Iss Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Chciałabym Was zapytać, czy Waszym zdaniem da się ułożyć psa stosując tylko i wyłącznie metody pozytywne? Quote
nathaniel Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Szkolenie pozytywne nie jest szkoleniem bezstresowym . Ludu. Kazdemu szkoleniu towarzyszy stres: "czy uda mi sie uniknac kary" "jak zrobic, zeby dostac nagrode" ;) Quote
Iss Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 hym a nie sądzicie, że tylko nagradzanie może wywołać skutki uboczne? np wymuszanie, manipulowanie, wykorzystywanie niepożądanych zachowań by zwrócić na siebie uwagę? Quote
puli Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 To wyłącznie od właściciela zalezy czego nauczy swojego psa. To człowiek daje sygnały jakie zachowania akceptuje a pies robi wylącznie to co mu sie oplaca. Quote
Iss Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 metody pozytywne zakładają , że nie stosujemy kar zamiast nich stosujemy ignorowanie zachowań niepożądanych co może skutkować uznaniem przez psa, że wszystko jest ok, eliminować niepożądane zachowania możemy także przeciwwarunkując je, ale wtedy jest szansa, ze pies specjalnie będzie wykonywał dane czynności chcąc zwrócić naszą uwagę bądź wymusić smaczki. Jak uniknąć takich kłopotów? Quote
puli Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='Iss']metody pozytywne zakładają , że nie stosujemy kar zamiast nich stosujemy ignorowanie zachowań niepożądanych Niezupełnie. Trudno np. zignorowac psa który idąc obok nagle szarpnie sie za kotem, napina smycz i zaczyna ciągnąć. Podobnie jak trudno zignorowac psa rozwalającego sie w naszej pościeli (chyba że go sami tego nauczyliśmy) Generalnie nie podoba mi sie słowo "kara" uzywane w kontekście wychowania psa. Ukarac to mozemy najwyżej siebie za brak umiejetności dogadania sie z własnym zwierzakiem. eliminować niepożądane zachowania możemy także przeciwwarunkując je, ale wtedy jest szansa, ze pies specjalnie będzie wykonywał dane czynności chcąc zwrócić naszą uwagę bądź wymusić smaczki. Jak uniknąć takich kłopotów? Wystarczy być sprytniejszym od własnego psa ;) Quote
LALUNA Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Niezupełnie. Trudno np. zignorowac psa który idąc obok nagle szarpnie sie za kotem, napina smycz i zaczyna ciągnąć. Albo wyrwie sie i poleci w kierunku ulicy. Wydrzesz sie az z kilometr Cie usłysza . A jak go pierwsza dopadniesz .. :diabloti: Quote
Sylwia K Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 ja uważam, że czasem trzeba psa karać, ale na pewno nie biciem! T.O. my stosujemy jako karę w domu, niezwracanie uwagi na psa -jak wymusza, czasem wystarczy jak mówię donośniejszym głosem, albo krzyknę. Wcześniej miałam owczarka niemieckiego, którego sama szkoliłam i w sumie szczerze mówiąc nie miałam okazji by go karać, teraz mam bullteriera a to mistrz niesubordynacji:diabloti: i czasem otrzymuje kary, jednak niezły z niego spryciarz i jak narozrabia to często robi coś takiego co mnie rozbraja i nie zostaje ukarany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.