Jump to content
Dogomania

Maciupka PANTERKA sunia jak ratlerek / charcik POJECHAŁA DO DOMU!!!


Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Transport mialybysmy na sobote, dobrze byloby, zeby pani od Jo37 sie zdecydowala przed tym dniem lub zeby obwiescila nam swoja decyzje jakokolwiek ona nie jest :modla: Bo potem beda klopoty z transportem :shake:

MaBo, na pewno bedziemy chcialy wszystko dograc przed sobota.
Dziekujemy za Twoja propozycje domku dla Panterki :calus:

Posted

Tak czy siak nagrywajcie transport.Jak ta pani się nie zdecyduje albo nie odezwie,to wtedy zapraszam do siebie,tyle że chciałabym o tym wiedzieć ciut wcześniej .No i tak na wszelki wypadek prosiłabym o informacje,co do charakterku małej ,żebym wiedziała , jak sie do niej odnieść ,aby jaknajmniej stresowała się wchodząc w nieznane jej środowisko i co lubi jeść , abym godnie ją mogła ugościć.

Posted

Jeszcze jedno - gdyby ta Pani z Warszawy zdecydowała sie na Panterkę to korzystając z okazji (transport do Warszawy i chętny domek)można byłoby zabrać jeszcze inną biedę ,byle sunię ( ze względu na mojego psa,który nie lubi innych samców) małą ( duży miałby może kłopoty z zaakceptowaniem mojej czeredy a poza tym nie dałabym rady-w razie potrzeby np choroby- wziąć na ręce i raczej nieszczekliwą , bo moje są podatne na taką zachętę do szczekania(sasiedzi by mi tego nie darowali!).Może być stara i wymagająca opieki weterynaryjnej lub leczenia albo specjalnej karmy leczniczej - to nie problem.Po prostu taką,która najbardziej potrzebuje "osobistego"pańciostwa ze względu na wiek,stan zdrowia lub depresje .W ten sposób dwie psiny znalazłyby domek.

Posted

O matko - jaka bidulinka!Siwa mordka i przerażliwie smutne oczy,jakby straciła nadzieje na swój własny , osobisty domek.Może faktycznie nie miałaby na to specjalnej szansy,bo kudy jej do urody prześlicznej , smukłej Panterki.A więc tak :już postanowione,niech do mnie przyjeżdża!Nie wiem jak to załatwicie,skoro jest ona w schronisku,a ja przyjechać po nią nie mogę , ale na pewno cos zrobicie,aby sunia miała dom,bo skoro tyle siedzi w schronie,to pewnie dalej by siedziała.Oczywiście nie może to pozbawić dobrego domku slicznej Panterki.Gdyby więc ta pani z Warszawy zrezygnowała, kuzynka (mieszka w domku z dużym ogrodem na skraju Konstancina k/Warszawy ) przygarnęłaby ją z radością.Ma ona pinczerkę (lubi takie nieduże gładkowłose psiaki),która jest już ,Niedawno rozmawiałyśmy,że bardzo chętnie nabyłaby niedużego pieska.Więc obie mogłyby u mnie wylądować, a dalszym ciągiem adopcji już bym się zajęła.Szczegóły do ustalenia.

Posted

MaBo,:calus:, sunieczka będzie Cię kochać mocno, całym swoim psim serduszkiem. Jesteś dla niej jak gwiazdka z nieba.
Hura! Czarnulka ma domek:sweetCyb:

Posted

Toż to cudowne wieści:) Po Mielcu błąka się troszkę podobny piesek do Panterki - zdecydowanie większy, ale mocna wychudzony. nie podchodzi do ludzi, mój pies go ciekawił, ale nie podszedł:( Jak tu złapać takiego biedaka?

Posted

Wspaniale :crazyeye: :multi:
MaBo :lilangel::lilangel::lilangel:

Jo37, zapomniałam podziękować za sprawdzenie domku i za zainteresowanie się losem Panterki. Wiesz już moze czy ta Pani wzięła tą suczkę z Palucha? :roll:

Posted

MaBo napisał(a):
O matko - jaka bidulinka!Siwa mordka i przerażliwie smutne oczy,jakby straciła nadzieje na swój własny , osobisty domek.Może faktycznie nie miałaby na to specjalnej szansy,bo kudy jej do urody prześlicznej , smukłej Panterki.A więc tak :już postanowione,niech do mnie przyjeżdża!Nie wiem jak to załatwicie,skoro jest ona w schronisku,a ja przyjechać po nią nie mogę , ale na pewno cos zrobicie,aby sunia miała dom,bo skoro tyle siedzi w schronie,to pewnie dalej by siedziała.Oczywiście nie może to pozbawić dobrego domku slicznej Panterki.Gdyby więc ta pani z Warszawy zrezygnowała, kuzynka (mieszka w domku z dużym ogrodem na skraju Konstancina k/Warszawy ) przygarnęłaby ją z radością.Ma ona pinczerkę (lubi takie nieduże gładkowłose psiaki),która jest już ,Niedawno rozmawiałyśmy,że bardzo chętnie nabyłaby niedużego pieska.Więc obie mogłyby u mnie wylądować, a dalszym ciągiem adopcji już bym się zajęła.Szczegóły do ustalenia.


Ale super!!!! :multi: Ogromne dzieki za sznase dla czarnulki!!!!!!!! :loveu:

Prosze zajrzyj na jej watek:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25846&page=38

Posted

MaBo napisał(a):
kuzynka (mieszka w domku z dużym ogrodem na skraju Konstancina k/Warszawy ) przygarnęłaby ją z radością.Ma ona pinczerkę (lubi takie nieduże gładkowłose psiaki),która jest już ,Niedawno rozmawiałyśmy,że bardzo chętnie nabyłaby niedużego pieska.Więc obie mogłyby u mnie wylądować, a dalszym ciągiem adopcji już bym się zajęła.Szczegóły do ustalenia.


MaBo, czy gdyby oba pieski o których do tej pory mowa znalazły domki i Twoja kuzynka nadal byłaby chętna na pinczerkowego pieska, to czy może rozważyć propozycję adopcji Emilka, pieska czekoladowego mix ratlerka z mojego podpisu?
Wątk Emilka:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30443

Trzymam kciuki za domki Panterki i Czarnulki;)

Posted

MaBo napisał(a):
O matko - jaka bidulinka!Siwa mordka i przerażliwie smutne oczy,jakby straciła nadzieje na swój własny , osobisty domek.Może faktycznie nie miałaby na to specjalnej szansy,bo kudy jej do urody prześlicznej , smukłej Panterki.A więc tak :już postanowione,niech do mnie przyjeżdża!Nie wiem jak to załatwicie,skoro jest ona w schronisku,a ja przyjechać po nią nie mogę , ale na pewno cos zrobicie,aby sunia miała dom,bo skoro tyle siedzi w schronie,to pewnie dalej by siedziała.

MaBo,
sunia Czarnulka moglaby do Ciebie przyjechac juz jutro, poniewaz P. Beata z Wawy jedzie do Mielca po pieska po wypadku i moglaby sunieczke zabrac.

Prosze Cie o podanie danych do karty adopcyjnej na adres :
mtoz@neostrada.pl i telefon potwierdzajacy adopcje +17 583 15 32.

Musimy sie umowic z Pania Beatka nt. miejsca odbioru sunieczki.

Posted

Na razie nie wiemy chyba tego Mureczko. Czy ta Pani od Jo37 sie zdecyduje, czy Rodzinka od MaBo.
Napisalam do P.Izy zapytanie o tą suczke z b. 10, czy jest, bo roznie przeciez to bywa.

P.Beatka chetnie suczki wezmie, juz do niej pisalam. Ona jutro przyjezdza po psiaka z wypadku.

Posted

MaBo,
mam nadzieje, ze ta sunia czarnulka czeka na Ciebie.
Napisz prosze, zadzwon do schroniska.
Podaj prosze kontakt na siebie na pw.

Pani Beatka moglaby jutro sunie do Ciebie przywiezc.

Posted

Oczywiscie zadzwoniłam do schroiska , rozmawiałam z bardzo miła pania i zapytałam o czarna .Pytałam też, czy jest sterylizowana , czy toleruje koty i czy jest szczekliwa.Obiecała ,że przed godzina 14 poda mi informację , że pójdzie do boksu i sprawdzi , jak ona reaguje na koty.Przeczytałam bowiem watek czarnej i dowiedziałam się, ze tak naprawde nic o niej nie wiadomo.Panterka jest u Murki i stad o niej jest pewna wiedza,a zdjecie z kotem wskazuje,że takie towarzystwo nie robi na niej wrażenia.Więc niejako wiadomo było,że adopcja Panterki nie byłaby szokiem ani dla niej ani dla mojej czeredy.Co do czarnej są pewne wątpliwosci:ona jest jamnikowata,a wiec czy instynkt łowiecki nie spowoduje ,że obiektem napasci bedzie kotka (jest ona poważnie chora,więc sie nie obroni,a w dodatku zaprzyjazniona z psami).Powtarzam :nie ma dla mnie znaczenia uroda psa,chcę po prostu pomóc bidzie.Tyle tylko,że powinna być mała(kolejny zwierz w domu),wysterylizowana (moje dziewczynki są po sterylce,pies niestety nie-stan zdrowia nie pozwala na narkozę),tolerować koty i być nieszczekliwa (przeczulone uszy sąsiadów).Poza tym może być stara,chora,ułomna,wymagajaca leczenia albo specjalnej diety,psychicznie żle znosząca warunki schroniskowe.Jestem osoba odpowiedzialną i dlatego jest to dla mnie takie ważne.Obawiam sie,że chyba tego wszystkiego nie uda sie dowiedzieć przed jutrzejszym transportem(nie wiem wprawdzie,bo jeszcze bede dzwoniła do schroniska),ale gdyby coś było nie tak,mam propozycję.A może by tak czarną wzięła Murka do hoteliku ,i gdyby nie była sterylizowana,zajęłybyście się tym - pieniadze na to bym przekazała,jak równiez sfinansowałabym koszt póżniejszego transportu (benzyna ewentualnie bilety,jesli pociagiem).Przy okazji Murka mogłaby poobserwować ją w kierunku zachowań,o których pisałam.Gdyby okazało sie,że jej reakcje są negatywne,to nie mogłabym jej adoptować.Gdyby była jedynym zwierzem w domu,to tak , ale nie w mojej sytuacji.Naprawde to nie są moje fanaberie i wybrzydzanie.Chcę pomóc psu najbardziej potrzebującemu,ale nie mogę działać nieodpowiedzialnie.Mój adres to :m939@interia.pl

Posted

Tak , mówiłam tej pani ze schroniska,że sunia iest w boksie 10.Doczytałam sie bowiem na watku,że została "przemeblowana" , lecz została rozpoznana jako ta z poczatku wątku.Pani pytała o imię ,ale powiedziałam , że jchyba nie ma ,ale jest mała ,jamnikowata, czarna i że jest ogłaszana.Nie umiano mi powiedzieć,nie tylko jaka jest,ale czy w ogóle tam jest.Mam dzwoniuć około 14.Pani ma też sprawdzić,jak sunia reaguje na kotki,bo to dla mnie bardzo istotna sprawa.

Posted

MaBo,
masz racje, o tej suni wiemy niezbyt wiele, ona jest tak niesmiala, struchlała ze strachu, ze nawet zdjecia trudno zrobic. Nie slyszalam, zeby szczekala, jest taka cichutka myszka.

Dowiemy sie wszystkiego nt. kociej tolerancji, zrobimy zdjecia w kociarni, suczke mozna wysterylizowac w schronisku, koszt jest duzo nizszy niz poza. A o transport sie postaramy, jesli tylko suczka bedzie spelniac Twoje warunki.

Napisalam do schroniska do p.Izy(nie ma kierownika przez tydzien), zeby zrobila kocie testy w kociarni i przyslala zdjecia. Oczywiscie wiemy, ze sunia jest w boksie nr 10.


No i co teraz z Panterka???

Posted

MaBo napisał(a):
Nie umiano mi powiedzieć,nie tylko jaka jest,ale czy w ogóle tam jest. Mam dzwoniuć około 14.Pani ma też sprawdzić,jak sunia reaguje na kotki,bo to dla mnie bardzo istotna sprawa.

Niestety w mieleckim schronisku jest prawie 550 psów i trudno tak z marszu o kazdym cos powiedziec. Sytuacja jest trudna, schronisko male, boksy ciasne, budzet gorzej niz tragiczny.

Posted

Ulka - ja to rozumiem i jestem pełna podziwu dla Was .Dzięki zainteresowaniu Waszymi pieskami poczytałam trochę watków i odniosłam wrażenie,że u Was jest lepiej , niz gdzie indziej.Dlatego myślę,że do mnie powinien trafić tylko taki piesek,który najmniej jest przystosowany do życia w schronie ze względu na chorobe (byle nie zakażną ze względu na moje psy)czy psychikę,no i taki,który mógłby współżyć z moja czeredą (to jedyny warunek,o którym pisałam) - chyba nie można tego nazwać wybrzydzaniem ?Gdyby jutrzejsza adopcja nie doszła do skutku,to moja propozycja jest aktualna,mysle tylko że byłoby dobrze "dla rozpoznania pieska"skorzystanie z pomocy Murki.Finansowy udział zadeklarowałam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...