Murka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 A mierzyć Panterkę jak siedzi czy stoi :hmmmm: A jak się pomylę o parę milimetrów i Pani powie, że nie taka jak miała być :smhair2: Quote
Ulka18 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Nom, to bedzie powazny problem :evil_lol: Murcia, mierz Panterke na stojaco jak do psiego katalogu dla ras panterkowej :lol: Quote
Reno2001 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Oooo, widzę, ze u Panterki sporo się dzieje :p. To bardzo dobrze. Quote
Jo37 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Murka napisał(a):Jo37, podaj mi mail, to prześlę Ci skan umowy ;) Ulka, w odniesieniu do maila: Panterka super znosi samotność w domu, nic nie niszczy, czasem troszkę popiskuje. Wyślij prosze na j.krzyzanowska@lot.pl Quote
Ulka18 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Murki juz nie ma na dogo, ale na pewno przesle skan umowy. Trzymam kciuki za godz. 18 :kciuki: Quote
Jo37 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Spotkanie jest jutro . Zdjęcia wydrukowane - niestety czarno białe . Czy ktoś mógłby mi wysłać zdjęcie na komórkę 0-600 953 938 . Quote
Murka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Ja pojawiam się i znikam ;) Umowa przesłana! Quote
terra Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 A malizna ciachnięta? Jak zniosła zabieg? Czy wszystko w porządku? Quote
Ulka18 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Na pewno wszystko w porzadku :fadein: Murko, prosimy napisz jak sie czuje malizna :modla: Quote
Murka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Zabieg udał się bez żadnych komplikacji. Panterka jest jeszcze bardzo obolała i zdezorientowana. Musiałam ją wnieść na kanapę, bo na podłodze cały czas stała ze spuszczoną głową i kołnierzem opartym o podłogę :-( Dopiero na kanapie się położyła. Myślę, że jutro nieco odżyje :cool3: Quote
terra Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Kochana maleńka, teraz już bedzie lepiej. Domek jest potrzebny, kochający domek. Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Murka napisał(a):Zabieg udał się bez żadnych komplikacji. Panterka jest jeszcze bardzo obolała i zdezorientowana. Musiałam ją wnieść na kanapę, bo na podłodze cały czas stała ze spuszczoną głową i kołnierzem opartym o podłogę :-( Dopiero na kanapie się położyła. Myślę, że jutro nieco odżyje :cool3: Na pewno dzisiaj jest juz lepiej :roll: Napisz Mureczko jak sie czuje dzisiaj Malizna :modla: Quote
Reno2001 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Te pierwsze dwa dni po zabiegu są najgorsze. Potem jest juz z górki. Murka przerobiła juz tyle rekonwalescentek pozabiegowych, ze świetnie wie jak sobie z tym radzic :loveu: Quote
Murka Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Panterka czuje się już lepiej. Jest nieco wystraszona, ale nie umniejsza jej to apetytu ;) Kołnierz zamieniliśmy na ubranko, ale coś za bardzo majstruje przy nim, będziemy musieli wrócić do kołnierza chyba :roll: Aha, Panterka ma ok. 36 cm w kłębie, a ok. 47 cm wysokości do czubka główki. Ale to takie bardzo około :roll: Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Jest nieco wystraszona, ale nie umniejsza jej to apetytu A Panterka moze jesc po zabiegu? Chyba tak delikatnie. Murciu, wyslalam Ci maila od zainteresowanej Panterka pani. Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Ciekawe jak tam wizyta Jo :???: Panterka ma 3 obserwatorów na allegro :lol: Quote
agusiazet Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Cieszę się, że malizna szybko zbiera się po zabiegu, dzielna sunia, teraz tylko super domek potrzebny!!! Quote
Murka Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Jo37 dzwoniła do mnie, ale ja akurat byłam z Panterką na spacerze i odebrał TZ. Nie mogę oddzwonić, bo Jo dzwoniła z numeru zastrzeżonego :-( Mam nadzieję, że Jo ma dobre wieści :cool3: Quote
terra Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 36 cm w kłębie, to straszna malizna i jeszcze chudzieńkie toto. To taki psi okruszek:loveu: Czekamy na wieści o domku Panterki. Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Murko, a jak Panterka chodzi na smyczy? Umie? Masz racje Terra, 36 cm to straaasznie duzo, chyba moj kot ma ze 25 i tez wazy 4 kg. Jo37, czekamy na wiesci :modla: Quote
terra Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 "Wielki pies" (ale tylko sercem) czeka na wspaniały domek. Quote
Ulka18 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Domek nie musi byc duzy, Panterka wszedzie sie zmiesci ;) Quote
Jo37 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Byłam u Pani i przedstawiłam Panterkę . Decyzja jeszcze nie została podjęta , ponieważ do pani dotarła informacja o znalezionej suczce , która wylądowała w schronisku na Paluchu . Dzisiaj ma pojechać razem z wnukiem i zobaczyć tamtą panienkę . Bardzo bym chciała ,żeby Pani zdecydowała się na Panterkę bo dom jest bardzo dobry . Pani ma 4 koty + dokarmia 3 dzikie koty w bloku i dziką suczkę ,która w niedużym ogródku ma zrobioną budę . Dodatkowo szuka domów dla kociaków , które znajdzie w okolicy .Pani ma telefon do mnie i do Murki . Decyzja zapadnie do soboty ( mam nadzieję ,że pozytywna ) . Mój telefon 0-600 953 938 . Quote
Ulka18 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Jo37, dziekujemy za wizyte u zainteresowanej Pani :Rose: Mamy nadzieje, ze Pani szybko sie zdecyduje...bo na sobote mielibysmy transport z Mielca do Warszawy dla Panterki. Quote
MaBo Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Jeżeli Pani by sie nie zdecydowała,to i tak malutka mołaby zostać Warszawianką.A domek miałaby niezły(nie chcę sie chwalić,więc nie piszę "bardzo dobry".Mieszkam w Warszawie (Zielona Białołeka)w niedużym segmencie z ogródkiem.Mam kotkę i dwa pieski - towarzystwo zaprzyjaznione,chociaz każde z nich po przejściach(albo schroniskowe albo przygarniete z bezdomności)ni i oczywiście wysterylizowane.Wszystkie moje poprzednie pieski(były dwa)były też po przejściach,wymagajace troski i leczenia,ale trochę sobie pożyły w ciepełku.Nie obawiam sie więc "nieprzewidywalności".Ponieważ w zasadzie ta ilość zwierzaków jest wystarczajaca(jak twierdzi mój mąż)pomyślałam sobie,że mimo wszystko dla maleńkiej biedy jeszcze miejsce sie znajdzie.Zwłaszcza,gdy zechce być kanapkowa,bo moje psy wolą spać obok łóżka niż w łóżku (kudłate i chyba im zbyt gorąco). maluszkom jest najtrudniej w schronie.Wiem coś o tym,bo moja sunia schroniskowa (mniej niż sredniej wielkości)bliska była zagłodzenia z powodu innych psów ,które ja odganiały od michy.Właściwie to nawet jej nie wybierałam,porosiłam jedynie o niedużą sunię (to na wypadek,gdyby trzeba ja było na rękach zanieść do weta),która najgorzej znosi warunki schroniskowe,no i przyprowadzona właśnie ją.Nawet nie było widać,że jest kudłata a z powodu chudości mąz nazwał ją Anorką(niby że przypominała anorektyczką).Niestety za bardzo zaczęłam jej dogadzać,bo zrobiła się okraglusia i nazywa sie teraz Norka i muszę ją karmić specjalną karmą na odchudzanie.Moje zwierza w różnym czasie pojawiały sie w domu no i udało mi sie wytłumaczyć im,co to jest koabitacja.Jeżeli miałabym jedyną watpliwość,to żeby malutka nie była zbyt szczekliwa,gdyż moje rezydenty by się zaraz dołączyła,a chodzi mi o sąsiadów.Więc gdyby zaklepany domek rozmyślił się ,poddaję pod rozwagę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.