Jump to content
Dogomania

Maciupka PANTERKA sunia jak ratlerek / charcik POJECHAŁA DO DOMU!!!


Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Spotkanie jest jutro . Zdjęcia wydrukowane - niestety czarno białe .
Czy ktoś mógłby mi wysłać zdjęcie na komórkę 0-600 953 938 .

Posted

Zabieg udał się bez żadnych komplikacji.
Panterka jest jeszcze bardzo obolała i zdezorientowana. Musiałam ją wnieść na kanapę, bo na podłodze cały czas stała ze spuszczoną głową i kołnierzem opartym o podłogę :-( Dopiero na kanapie się położyła.
Myślę, że jutro nieco odżyje :cool3:

Posted

Murka napisał(a):
Zabieg udał się bez żadnych komplikacji.
Panterka jest jeszcze bardzo obolała i zdezorientowana. Musiałam ją wnieść na kanapę, bo na podłodze cały czas stała ze spuszczoną głową i kołnierzem opartym o podłogę :-( Dopiero na kanapie się położyła.
Myślę, że jutro nieco odżyje :cool3:

Na pewno dzisiaj jest juz lepiej :roll:
Napisz Mureczko jak sie czuje dzisiaj Malizna :modla:

Posted

Panterka czuje się już lepiej.
Jest nieco wystraszona, ale nie umniejsza jej to apetytu ;)

Kołnierz zamieniliśmy na ubranko, ale coś za bardzo majstruje przy nim, będziemy musieli wrócić do kołnierza chyba :roll:

Aha, Panterka ma ok. 36 cm w kłębie, a ok. 47 cm wysokości do czubka główki. Ale to takie bardzo około :roll:

Posted


Jest nieco wystraszona, ale nie umniejsza jej to apetytu
A Panterka moze jesc po zabiegu? Chyba tak delikatnie.

Murciu, wyslalam Ci maila od zainteresowanej Panterka pani.

Posted

Jo37 dzwoniła do mnie, ale ja akurat byłam z Panterką na spacerze i odebrał TZ. Nie mogę oddzwonić, bo Jo dzwoniła z numeru zastrzeżonego :-(
Mam nadzieję, że Jo ma dobre wieści :cool3:

Posted

Byłam u Pani i przedstawiłam Panterkę . Decyzja jeszcze nie została podjęta , ponieważ do pani dotarła informacja o znalezionej suczce , która wylądowała w schronisku na Paluchu . Dzisiaj ma pojechać razem z wnukiem i zobaczyć tamtą panienkę . Bardzo bym chciała ,żeby Pani zdecydowała się na Panterkę bo dom jest bardzo dobry . Pani ma 4 koty + dokarmia 3 dzikie koty w bloku i dziką suczkę ,która w niedużym ogródku ma zrobioną budę . Dodatkowo szuka domów dla kociaków , które znajdzie w okolicy .Pani ma telefon do mnie i do Murki . Decyzja zapadnie do soboty ( mam nadzieję ,że pozytywna ) .
Mój telefon 0-600 953 938 .

Posted

Jo37, dziekujemy za wizyte u zainteresowanej Pani :Rose:

Mamy nadzieje, ze Pani szybko sie zdecyduje...bo na sobote mielibysmy transport z Mielca do Warszawy dla Panterki.

Posted

Jeżeli Pani by sie nie zdecydowała,to i tak malutka mołaby zostać Warszawianką.A domek miałaby niezły(nie chcę sie chwalić,więc nie piszę "bardzo dobry".Mieszkam w Warszawie (Zielona Białołeka)w niedużym segmencie z ogródkiem.Mam kotkę i dwa pieski - towarzystwo zaprzyjaznione,chociaz każde z nich po przejściach(albo schroniskowe albo przygarniete z bezdomności)ni i oczywiście wysterylizowane.Wszystkie moje poprzednie pieski(były dwa)były też po przejściach,wymagajace troski i leczenia,ale trochę sobie pożyły w ciepełku.Nie obawiam sie więc "nieprzewidywalności".Ponieważ w zasadzie ta ilość zwierzaków jest wystarczajaca(jak twierdzi mój mąż)pomyślałam sobie,że mimo wszystko dla maleńkiej biedy jeszcze miejsce sie znajdzie.Zwłaszcza,gdy zechce być kanapkowa,bo moje psy wolą spać obok łóżka niż w łóżku (kudłate i chyba im zbyt gorąco). maluszkom jest najtrudniej w schronie.Wiem coś o tym,bo moja sunia schroniskowa (mniej niż sredniej wielkości)bliska była zagłodzenia z powodu innych psów ,które ja odganiały od michy.Właściwie to nawet jej nie wybierałam,porosiłam jedynie o niedużą sunię (to na wypadek,gdyby trzeba ja było na rękach zanieść do weta),która najgorzej znosi warunki schroniskowe,no i przyprowadzona właśnie ją.Nawet nie było widać,że jest kudłata a z powodu chudości mąz nazwał ją Anorką(niby że przypominała anorektyczką).Niestety za bardzo zaczęłam jej dogadzać,bo zrobiła się okraglusia i nazywa sie teraz Norka i muszę ją karmić specjalną karmą na odchudzanie.Moje zwierza w różnym czasie pojawiały sie w domu no i udało mi sie wytłumaczyć im,co to jest koabitacja.Jeżeli miałabym jedyną watpliwość,to żeby malutka nie była zbyt szczekliwa,gdyż moje rezydenty by się zaraz dołączyła,a chodzi mi o sąsiadów.Więc gdyby zaklepany domek rozmyślił się ,poddaję pod rozwagę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...