pumcia02 Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Serdecznie zapraszam na bazarek z przysmakami dla naszych pupili :) http://www.dogomania.pl/threads/208167-PRZYSMAKI-dla-pieska-i-dla-kotka.-Zapraszam!-do-27.05 Quote
winter7 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 [attachment=1007:6530.attach] [attachment=1008:6531.attach] [attachment=1009:6532.attach] [attachment=1010:6533.attach] [attachment=1011:6534.attach] Quote
winter7 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 [attachment=1012:6535.attach] [attachment=1013:6536.attach] [attachment=1014:6537.attach] [attachment=1015:6538.attach] [attachment=1016:6539.attach] Quote
winter7 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 [attachment=1017:6540.attach] [attachment=1018:6541.attach] [attachment=1019:6542.attach] [attachment=1020:6543.attach] [attachment=1021:6544.attach] Quote
winter7 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Widzieliście takie cuda? [attachment=1022:6545.attach] [attachment=1023:6546.attach] [attachment=1024:6547.attach] [attachment=1025:6548.attach] [attachment=1026:6549.attach] Quote
Szarotka Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Ale cudo :):):multi::multi::multi::multi::multi: Quote
winter7 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Wyszły trochę niewyraźne, bo za szybko biega, a ja miałam teleobiektyw :( Z milszych wiadomości: Dexterek miał zrobione badania krwi i próby wątrobowe - wyniki wzorowe, nawet pomimo Luminalu i Mizodinu. Essentiale daje radę :) Natomiast badania moczu pozostawiają trochę do życzenia i owczarek będzie miał robione USG prostaty i pęcherza moczowego. To tyle. Aaaaaa i jeszcze coś. WAŻY 44KG, a nie 100 :):):) Quote
_Goldenek2 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Kasiu, psiak JEST niewątpliwie szczęśliwy. Ten roześmiany pychol nie kłamie :):):). Quote
Felka z Bagien Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Jak on to robi?Tak biega,jakby wszystko widział!Drapanko,głaskanko,mizianko i całusków tysiące,Czarny Nochalu:loveu: Quote
gosia1701 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 super zdjęcia :) fajnie oglądać Dexia tak szczęśliwego :) Quote
winter7 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 On widzi. Może nie jak sokół :) ale na pewno widzi. Sprawdzałam jak byłam na zewnątrz a Dexik w domu i przez okno mnie widział. Wodził za moją ręka wzrokiem. A wczoraj jak wracaliśmy ze spaceru, to mijaliśmy samochód, który miał otwarty bagażnik i ten słoń nie zastanawiając się długo od razu wskoczył do środka... Dex powinien być psem Kubicy :) Dzień bez przejażdżki, to dzień stracony. Byłam dzisiaj u doktora Dembele z wynikami badań i musimy jeszcze powtórzyć badania moczu, bo te wskazują na stan zapalny układu moczowego. Quote
Szarotka Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Miejmy nadzieje, ze niedlugo bedzie zdrowy :):) Quote
winter7 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Dexik pobiegł za Tęczowy Most. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
pumcia02 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Niemożliwe... :( Strasznie mi przykro. Kochani pamiętajcie, że daliście mu jego najlepsze dni w życiu. Gdyby nie Wy, umarłby sam w schronisku. Dziękuje Wam... Quote
Felka z Bagien Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Dexik,biegaj wesoło za TM:-(.My tu jeszcze długo będziemy w smutku:-( Jak to się stało,tak nagle? Bardzo mi przykro,serdecznie współczuję:-(Nie mogę w to uwierzyć:shake: Quote
winter7 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 do mnie też to jeszcze nie dotarło. W piątek o 4 nad ranem obudził nas atak padaczki Dexiczka. Kolejny miał o 6, potem o 7, 9. O godzinie 21 miał dziesiąty atak. w międzyczasie podawałam mu diazepam we wlewkach. Dzwoniłam do dr Dembele i poradził,żebyśmy przy następnym ataku zadzwonili po weterynarza, aby podał mu dożylnie diazepam. Pojechaliśmy do kliniki. Moja biedna Dexina nie pozwoliła sobie założyć wenflonu. Dostał tam kolejnego ataku i w chwili wyczerpania lekarz założył mu dojście do żyły. Podał mu diazepam. Dexik się uspokoił i usnął. Mieliśmy wrócić do domu i przyjechać po niego rano. Ale jak byliśmy pod domem, zadzwonił lekarz, że jak tylko wyszliśmy, mój zajęczak zrobił się niespokojny i bardzo pobudzony. Wróciliśmy do kliniki. Postanowiłam zostać z nim na noc. Trochę się kręcił, dyszał. Przytulałam go i głaskałam. W końcu usnął na trochę. O 5 znów się przebudził i był już mocno kontaktowy. Wyszłam z nim, żeby sobie troszkę pochodził. Był taki PIĘKNY. Nie mogłam się na niego napatrzeć. Ogon zawinięty do góry jak pióropusz. Biegał tak lekko. Jak go wołałam, podbiegał w poskokach i się łasił. Wyglądał idealnie. Zupełnie jakby nie był po tak ciężkiej nocy. Piękna puszysta sierść i ten jego uśmiech..... :placz: Mój mały Wesołek :placz::placz::placz: Byłam pewna, że najgorsze za nami, że możemy wracać do domu. Weszliśmy z powrotem do lecznicy. Zrobił się niespokojny, chodził o okna do drzwi. w końcu położył się. Po chwili dostał kolejnego ataku. Przez prawie godzinę próbowaliśmy go przerwać. Dostał 20 ampułek diazepamu. I nic... Ściskałam jego biszkoptowe uszka i błagałam, żeby przestał. Żeby mi tego nie robił. Że tego nie przeżyję. Ta pieprzona padaczka nie chciała odpuścić. Dostał kroplówkę. Nie mogłam patrzeć jak się męczy i szamocze. Jak motyl w czasie wichury.:-(:-(:-(:-( Kazałam mu biec do mojego Ramzia:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Był taki dzielny!!! Był taki cudowny. Kocham go tak strasznie mocno!!! Mieliśmy takie plany.... Nie wiem co dalej robić. W środku mam taki przeraźliwy ból. To był najpoczciwszy psiak na świecie. Nie było w nim cienia złości. Zawsze był uśmiechnięty. Nigdy na nikogo nie szczekał... tylko ocierał tą swoją głowinę i dawał uszy do drapania. Boże, jak ja za nim tęsknię!!!!!!!!!!!! :placz: To była wyjątkowa psina. Codziennie mu to powtarzałam. Może mogłam jeszcze czegoś innego próbować. Może innych leków, lekarzy??? :flaming: Dexiu, kocham Cię nad życie. Wybacz, że Cię zawiodłam:-( Przepraszam Kochanie. Śpij słodko mój króliczku. Zawsze Cię będę kochać. [*] Quote
winter7 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Nie mogę w to uwierzyć!!!!!!!!!! Dlaczego tak się stało.Czemu nie mógł się dłużej cieszyć spacerami??? On je tak uwielbiał... Boże, dlaczego jesteś taki niesprawiedliwy???????? Quote
siekowa Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Tak ciężko w to uwierzyć. :( :( :( Ja również dziękuję Wam za to, że daliście mu wspaniały, kochający dom. Zrobiliście dla niego wszystko co tylko mogliście, gdyby był w azylu to pewnie by wcześniej umarł. Quote
toyota Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Cholernie mi przykro, przeżyłam ciężkie ataki padaczki u mojego pierwszego psa, wiem co to znaczy :(:(:(. Dex miał wielkie szczęście, że trafił na Ciebie. Quote
Bonsai Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Strasznie to niesprawiedliwe... Tak bardzo Ci współczuję. Mój pies też choruje na padaczkę... Gdy sobie pomyślę, co musiałaś przejść przez ten dzień i noc... strasznie mi przykro. Całe szczęście, że Dex miał Was, aż do ostatniej chwili. Na pewno kochał Was tak mocno, jak Wy jego. Quote
winter7 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Nie mogę spać. Schodzę na dół, a mojego puchatego aniołka nie ma.... Byłeś prawdziwym Psim Aniołem. Mój Kochany. Quote
Szarotka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Kasiu nie moge tego czytac, bo mi serce peka ............... Quote
bumel Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='winter7']Byłeś prawdziwym Psim Aniołem. Mój Kochany. Winter7, Ty byłaś jego Aniołem - ogromny szacunek dla Ciebie, że dałaś mu dom, Owca odszedł jako Pański pies, a nie samotnie w schronisku... p.s. mój piesu też ma padaczkę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.