Jump to content
Dogomania

W-wa Krzyczkowy psiak oddany do adopcji, blaka sie i co dalej? ma dom


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

TAK TO JEST TEN PIES!!!
tu jest drugie ujęcie z Mokotowa

pies pod Silverscreen na Puławskiej nie dał do siebie podejść i niestety po pościgu po Parku Morskei Oko zwiał. Kilka dni później ktoś widział go w Pyrach. Teraz chyba śład po nim już zaginął.

Posted

Mieszkam przy Morskim Oku i tam pies raczej nie wrócił. Zwróciłabym uwagę, bo ostatnio jestem przewrażliwiona na punkcie każdego psa biegającego bez opieki. Zwłaszcza jeśli chodzi o takie bez obroży.

Natomiast odrobinę znam Pyry i przylega do tej okolicy Las Kabacki. Pies zabrany od chłopa na pewno czułby się tam bezpieczniej, niż biegnąc bez końca przed siebie Puławską. Jeśli zboczył i spodobała mu się tamta zapuszczona dzicz przed lasem, to marne szanse, że ktoś go jeszcze zobaczy w środku miasta.
To inteligentny pies, skoro do tej pory uniknął nieszczęścia, chociaż nie jest miejskim psem.

Posted

To jest pies którego adoptowała p.Ewa - nie raczyła nikogo zawiadomić, że pies zginął. Nie będę tego komentować.
Pies podchodzi ( podobno ) wyłącznie do niej. Telefony do właścicielki psa ( usunęłam już niepotrzebne:-) )

Przed chwilą dosłownie udało się do niej dodzwonić, ponoć pojechała go szukać.

O całej sprawie zawiadomiła mnie dziś rano Neris - przypadkiem zajrzała na wątek Krzyczkowski..... Bardzo proszę na przyszłość. Gdyby gdziekolwiek wypłynął pies "krzyczkowy" kontaktujcie sie też ze mną.

Posted

MAJĄ PSA!!!!!!!!!!!!!!!!!Już jest w aucie.

Pani się ponoć strasznie zryczała. BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJE. Pojechała od razu...........jezdziła pytała ludzi, jakiś chłopczyk ją dogonił i pokazał gdzie pies był. Psiak początkowo uciekał, ale wołany przez panią przyszedł. Wyraźnie poczuł ulgę na jej widok. Jest podobno zmaltretowany psychicznie.

Nooo hmm ale obroży z identyfikatorem nie miał.......o co osobiście ochrzanię jak ochłonę.

KORA masz u mnie prywatnie duże czekoladki (chyba ze wolisz procenty). Zawsze chyliłam czoło, przed Twoim darem.............bo to jest dar.

Jeszcze raz bardzo proszę, gdyby kiedykolwiek, gdziekolwiek wypłynął jakiś pies "krzyczkowy" dawajcie znać bezpośrednio mnie lub Kanzaj ( moze to jakaś nasza adopcja, albo chociaż byłyśmy przy tym.....).
Gdybym wiedziała od razu pies 28.08 już by był w domu.
Przy okazji przypominam ze nadal nie ma sznaucerkowatej suczki z Krzyczek, która zaginęła na Żoliborzu.

Posted

neigh, ja nie znalam tej strony ze zdjeciami Krzyczkowych, szukalam w adopcjach Paluchowych.
kometa, to Twoj wpis z 28:roll:!
Wysłany: 2008-08-28, 07:11
wydaje mi się że skądś go znam...(chyba z krzyczek ale głowy nie dam...)kino moskwa niestety mi nic nie mówi...podaj proszę ulicę

Do wlascicielki, psy nie mowia dlatego jesli sie je kocha, trzeba ich szukac:roll:
A myslenie nie boli, ale bol sprawia sie zwierzakowi:angryy:.
O suni pamietam.

Posted

ciesze się bardzo, ze ta historia się tak skończyła. Jaką on drogę musiał pokonać? :shake:

Na Puławskiej był już bardzo głodny, smutny, ale potwornie nieufny. Przy mnie zjadł pęto kiełbasy i 4 parówki;).
Obroży, jak widac na foto już wtedy nie miał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...