Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jasne nie wszystko można przewidzieć, ale można spokojnie podchodzić do psa i najpierw odwrażliwiać głaszcząc kiedy je, a dopiero potem przejść do zabierania miski.

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasne nie wszystko można przewidzieć, ale można spokojnie podchodzić do psa i najpierw odwrażliwiać głaszcząc kiedy je, a dopiero potem przejść do zabierania miski.

Posted

Iss napisał(a):
Jasne nie wszystko można przewidzieć, ale można spokojnie podchodzić do psa i najpierw odwrażliwiać głaszcząc kiedy je, a dopiero potem przejść do zabierania miski.

Jak się obok niego przechodziło już warczał :roll: To gdzie mowa o głaskaniu jak cały się spinał i bulgotał, aż się żarciem dławił :roll:

Posted

Iss napisał(a):
a karmienie z ręki? podawanie czegoś lepszego w zamian za miskę?

Karmienie z ręki też było, ale ręka ręką, a i tak "micha moja". Nie było nic lepszego od miski ;)

Posted

ale chyba niezbyt dobry pomysłem było bbranie szczeniaka po agresywnej matce no i do tego bojaźliwy. Ale cóż było minęło.

Z agresją z Hexą problemów wielkich nie mam (do psów przy zabawkach i jedzeniu i do jednej siostry ciotecznej tylko ją okazuje), bojaźliwa jest ale zębów nie użyła, bo od początku miała powiedziane że ich się nie używa na ludziach (oprucz zabaw ale delikatnie). Hexę znajomi (moi, nie jej) mogą za uszy, ogon i futro ciągać a ona się będzie cieszyła.

Jak ja bym mojej żarłocznej paskudzie zabierała michę od początku, to podejrzewam że też bym po jakimś czasie rączki ponadgryzane miała :shake:. Są psy które jedzą aby zaspokoić głód (Ares np.), a są takie dla które poza jedzeniem świata nie widzą i potrafią ukraść ze stołu wszystko (Hexa). Od początku była żarłok i w szczenięctwie nawet do nadwagi lekkiej ją doprowadziłam :oops:.

Tak poniekąd masz rację, ale uważam że trzeba mieć trochę doświadczenia, wiedzy i mnóstwo cierpliwości żeby pomóc psu ze schroniska czy ułożyć psa po agresywnych rodzicach, w takim momentach na pewno nie pomoże sprowadzanei do parteru co wielu robi.

Ja jestem niecierpliwa, doświadczenia nabierałam przy Hexolinie, bo wcześniej nie miałam możliwości pracy z psiakiem od podstaw (pierwszy szczeniak, z dorosłymi czyimiś trochę doświadczenia miałam), wiedzę z książek czerpałam. Bicia gazetą nie było ;) (w jednej książce polecali). Hexa ma charakter taki jaki ma, niestety przeskoczyć pewnych rzeczy się nie da, ale jakaś bardzo problemowa to ona nie jest.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...