pixie Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 mocno kibicuje Pyrtkowi i Tobie Charly..no wlasnie gdzie ja widzialam te latajace swinki...tak sobie myslalam a to u xantusia jutro schron zamkniety? hmm aha jest w izolatce wolnotariuszami w Elblagu jest kilku z dogo nie pamietam oprocz Rybki jest jeszcze ktos tzn chodzi mi o takie osoby ktore moglyby jutro zadzialac o wiem Aga i Theta moze ona moglaby pomoc? nie widzialam teraz na dogo ale telefon gdzies mam chcesz? Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Ja tez jestem "wolontariuszem";). w cudzyslowiu, bo oni sobie wolontariatu nie zycza. Baska wywalczyla z miastem, ze mozemy psy za darmo wyciagac. To wszystko. ostatnio jak bylam musialam bardzo prosic zeby go zobaczyc w izo. Nie pozwolili mi go dotknać...Nic... i tak i tak koles mnie okrzyczal, ze im przeszkadzamy... Rybcia nawet nie moze tam wchodzic sama bez osoby pelnoletniej...Nie zycza sobie nas tam........Tak to wyglada u nas w schronie... Quote
pixie Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 to znaczy ze nie ma zadnego przebicia? nikt? tylko w UM ktos? a z wetami nie masz kontaktu? Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 pixie napisał(a):to znaczy ze nie ma zadnego przebicia? nikt? tylko w UM ktos? a z wetami nie masz kontaktu? To rozmowa na pw, albo pogadaj z Baską;) Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 dokladnie tak jest. teraz pozna godzina;) wiec sobie pozwoliłam. przeczytane..wiec zabieram sie za edycje:cool1::roll: Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 I znow moczę klawiaturę. siedze sobie tu, patrze na mojego slepka i przypominam sobie ten moment, kiedy wreszcie znowu zobaczylam Pyrtusia....Rano wyszlam z moim na spacerek. Pyrtus lezal w trawie...głowka wystawala....Podeszlam do niego. Był cały przemoknięty...Rano i kilka dni wstecz caly czas byly burze....Pyrtus wstał.... Ma dosc gleboką klatkę piersiową...ale jest tak potwornie wychudzony, ze wyglądał, jakby walec po nim przejechal....Taki jest płaski... Mialam kilka przysmakow w kieszenie i Pyrtek utykając szedl za mną. Zostawilam mojego w domu. Zalozylam Pyrtusiowi szeleczki, dalam jesc i pic i czekalismy na odbiór. Trochę się otworzył, ale przypomina mi mojego psiaka z naszych początkow. Jest kompletnie zrezygnowany...taki nie oczekujący niczego. nie broni się, nie wyrywa...Zero szczeku, zero pisku, totalna rezygnacja... Ale troszenke delikatnie ogonkiem (takim wynedznialym) starał sie machac...niezgrabnie, ale jednak..- więc będą z niego jeszcze ludzie:) A teraz ta historia przybrala taki zwrot...:):loveu: Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 trasnsport transport:ghost_2::ghost_2::ghost_2: Quote
pajunia Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Przypuszczalnie w tym tygodniu bedzie jechal nasz transport do Ostrowca Swietokrzyskiego, mysle, ze chyba przez Warszawe. Z Elblaga do nas, to okolo 70 km. jesli by ktos do nas staruiszka przywiozl, to moglby naszym transportem do Warszawy dojechac. Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 pajunia napisał(a):Przypuszczalnie w tym tygodniu bedzie jechal nasz transport do Ostrowca Swietokrzyskiego, mysle, ze chyba przez Warszawe. Z Elblaga do nas, to okolo 70 km. jesli by ktos do nas staruiszka przywiozl, to moglby naszym transportem do Warszawy dojechac. Niestety pies musi siedziec na tej nieszczęsnej kwarantannie. Gdyby był mój, to mogę go odbierac w kazdym momencie.Jednak jest wpisany jako odebrany z ulicy i nic nie pomoze...Niestety. Moge go odebrac 11 wrzesnia.. Basia interweniowala juz w sprawie dożycy wychudzonej...negatywna odpowiedz z UM...Mimo wszystko pojde w poniedzialek do UM i do schronu.Moze sie zlitują. Najwazniejsze jest, zeby zostal w izolatce i nie wyniesli go na boksy.. Dziękuje za propozycję. Quote
Belula Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 czekam na wiadomość. Pinio będzie miał dobrze. Quote
Charly Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 w poniedzialek będę wiedziala więcej. Pinio to wspaniale imie:) Quote
Rybc!a Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 basia0607 napisał(a):Zawsze ślepe mioty usypiali ale teraz przed zmianą zarządzającego schroniskiem chyba tego nie robią / tak mysle / Odkąd pamiętam, a pamiętam co najmniej półtora roku wstecz, szczenięta nie były usypiane. :roll: Pinio.. :lol: To mój kolega . Taką ma ksywę . Kurczę, Belula, dziękujemy Ci naprawdę za pomoc . Wiecie co . Jak on ma kwarantannę do 14. To może coś wymyślę . Kurczę, jakby go ktoś do 16 (sobota) przetrzymał, to może udałoby mi się namówić brata, żeby .. Pinia :lol: zawiózł do tej Warszawy. Ja bym pojechała z nim, żeby pies sam nie był . Bo mój tata na razie odpada . Wyjechał i nie ma go . No, ale brat powiedział, że w soboty może wozić. Kurczę, tylko że 16, to jest tydzień przed jego ślubem . No nic, no nic. Będę myśleć . Quote
Belula Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Pinio, to dla mnie malutki, kochany pieseczek, bidulka mała. Zawsze tak nazywałam takie bidulki... Quote
Lulka Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 a moze sprobuj skołowac jakąś ksiazeczke i odbierz psiaka jako swojego Quote
basia0607 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Kurcze ale się narobiło . Charly , istotne informacje radzę podawać priwem. Co do transportu to mam szczeniaka , ktorego muszę zawieśc na Sląśk ale może Warszawa też by wchodziła w grę ! Fajnie Dorota , że tu zagladnełaś bo Charly to dobre dziewczę i trzeba jej pomóc. Quote
basia0607 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Ola rozważ to co Ci napisalam na gg . nie wiem co lepsze, bo pani. F. z urzędu może sie niezgodzić jak z dożycą. Zrób fotki, mamy to w umowie zapewnione ! Zobacz też na tego gryzionego -malego. Pare dni mogę go u nas przetrzymać ale doslownie kilka dni. Mam do zabrania 2 koczujące na wsiach psy, czekają na wolne miejsca . Quote
Charly Posted August 31, 2008 Author Posted August 31, 2008 [quote name='basia0607']Ola rozważ to co Ci napisalam na gg . nie wiem co lepsze, bo pani. F. z urzędu może sie niezgodzić jak z dożycą. Zrób fotki, mamy to w umowie zapewnione ! Zobacz też na tego gryzionego -malego. Pare dni mogę go u nas przetrzymać ale doslownie kilka dni. Mam do zabrania 2 koczujące na wsiach psy, czekają na wolne miejsca . nie mam od Ciebie nic na gg. mały gryziony nie wychodzi z tego betonu. Kiedy tylko sie zblizam, jeden z tego boksu wskakuje tam do srodka i go gryzie... ale zobacze co mozna zrobic. Nie wiem tez o co teraz biega z tym gryzionym. Rozumiem ze mozesz go przetrzymac kilka dni, a potem? Edit: mam gg- bez transportu nie ma co dzialac.Jesli bedziesz miala konkretne info na ten temat-daj znac. Pinio jest w izo na razie. To znaczy, ze jest bezpieczny i w cieplym. @Rybc!a- ten transport tego 16 to na pewno? Quote
Charly Posted August 31, 2008 Author Posted August 31, 2008 jutro ide do schronu i go zaklepie, zeby czasem mu się jakies akuku nie przytrafiło.. Quote
Charly Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 no i transport nadal poszukiwany od 11 wrzesnia...Elblag- Warszawa Quote
mru Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Charly napisał(a):no i transport nadal poszukiwany od 11 wrzesnia...Elblag- Warszawa podnoszę małego :) i kurcze - Belula - wiem, ze powiesz "przestańcie", ale... cudowna jesteś :eviltong::eviltong::loveu::loveu: Quote
Charly Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 Dobrze ze poszlam najpierw do UM, inaczej stracilabym czas i trochę nerwów;). Więc tak, pani kierowniczka i wet w jednej osobie przyjechala dzis raniutko z urlopu i nie zdązyla sie jeszcze do tej pory rozejrzec po schronisku. Tym bardziej nie wie jakie psy sa w izolatce, która znajduje sie 8 metrów od biura... Izolatka dla przypomnienia to to miejsce gdzie lezą nowe, chore, często umierające psy, czekające na oględziny i pomoc weta...I jest ich raptem aż dwóch... Dzis nie ma szans juz na uzyskanie informacji. Bo jak wiadomo dzien juz sie konczy..Jutro mozna zadzwonic. Wiec czekam do jutra.. Basia- tak a propos czy wiesz co z tym przetargiem na przejęcie schroniska? Quote
mru Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Charly napisał(a):Więc tak, pani kierowniczka i wet w jednej osobie przyjechala dzis raniutko z urlopu i nie zdązyla sie jeszcze do tej pory rozejrzec po schronisku. Tym bardziej nie wie jakie psy sa w izolatce, która znajduje sie 8 metrów od biura... Izolatka dla przypomnienia to to miejsce gdzie lezą nowe, chore, często umierające psy, czekające na oględziny i pomoc weta...I jest ich raptem aż dwóch... Dzis nie ma szans juz na uzyskanie informacji. Bo jak wiadomo dzien juz sie konczy... :-? wtf... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.