Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hm...trochę daleko
u nas tzn w dolnośląskim-zach całe szczęście chwilowy "deficyt" szczeniaków, jak ostatnio miałyśmy trzy schroniskowe maleństwa na odchowaniu, to w chwili szukania im domów co najmniej 10 rodzin było chętnych....a i na ogłoszenia sprzed trzech miesięcy ludzie potrafią jeszcze dzwonić
ale nic podzwonię, popytam.....może dla niektórych i odległość nie straszna
tym bardziej, ze to taki słodki cudaczek:loveu:

od nas coraz częściej ludzie z Czech adoptują psiaki....a u nich model rodziny to 2+2+pies przyjaciel.....pepiki bardzo kochają psy i zabierają je dosłownie wszędzie.....no szczytem było jak widziałam na spływie kajakowym pływające ze swoimi panami psy, oczywiście w takich malutkich kapoczkach:lol:

Posted

A propos kotów: widziałam tam takie maleństwa:

Chodziły luzem po schronie. Za małe, zeby przez kratkę nie mogły sie przecisnąć. Ciekawe ile takich maluszków weszło do psiego kojca, bezpowrotnie... :-(


Ten czarnuszek już pewnie za TM. Powłóczył za sobą nogami. Wydaje mi się, że tam jest początek kociego kataru. Zgłaszałam pracownikom, ale chyba o tym wiedzą i nie walczą z chorobą :shake:



W sobotę (podczas drugiej wizyty) widziałam masę małych kociaków. Świeży transport...

Uważacie, że należy poruszyć ten temat na dogo?

Posted

Mam nadzieję :-)

Moherek znowu ma bardzo rzadkie koopy. A do tego widziałam w nich krew! Leje mu się też troszkę z nosa. Co to może być? Jutro idę z nim do weta...:shake:

Posted

zulugula napisał(a):
Mam nadzieję :-)

Moherek znowu ma bardzo rzadkie koopy. A do tego widziałam w nich krew! Leje mu się też troszkę z nosa. Co to może być? Jutro idę z nim do weta...:shake:



O losie!!.......mam nadzieje że to nic poważnego.......trzymam kciuki za malucha!!

Posted

Byłam u weta. Być może mały ma koronowirozę, ale bardziej prawdopodobny wariant, to infekcja żołądka. Młody dostał nifuroxazyt. Jeśli do jutra nie będzie postępów, zabieram go na kroplówkę. Moherek jest do jutra na totalnej diecie. Nic nie może jeść. Dostaje tylko jogurt dla poprawy flory bakteryjnej.

Dzisiaj był jeden tel. w sparwie adopcji. Pani (Warszawa stadion) pytała od razu o adres, bo chciała po niego przyjechać. Przedstawiłam jej przez tel. warunki umowy adopcyjnej (w tym kastracja) i ma się zastanowić :cool3:

Posted

Być może Moherek trafi już w środę do nowego domku.

Najprawdopodobniej była to infekcja. Młody po głodówce już ma się znacznie lepiej. Objawy ustąpiły. Jest wesoły - a ja szczęśliwa :lol:

Posted

Moherek jeszcze u mnie. Miałam parę telefonów w jego sprawie, ale tylko jeden wydawał mi się sensowny. Byłam na dzisiaj umówiona, jednak miałam awaryjną sytuację; dziecko chore, wycieczka po szpitalach. Nie wiem czy w najbliższym czasie znajdę czas na spotkanie. Jutro od rana jeżdze po lekarzach. Być może będę musiała troszkę pomieszkać w szpitalu. Oby nie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...