marcelina2011 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Witam :) Być może to nie ten dział, jeśli tak przepraszam :) Mój tata, który jest elektrykiem pracował u pewnej kobiety, która ma bardzo dużo psów i trzyma je w domu. Psy są w bardzo dobrej kondycji, jednak dom już nie (psie odchody, sierść itd) Po kilku dniach pracy w tym domu wystąpiło u taty niedotlenienie mózgu (było tacie słabo, stracił świadomość). Lekarka powiedziała, że swój udział w tym miał psi jad. Niestety nie powiedziała nic więcej, a ja nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Prawdę powiedziawszy nawet o czymś takim nie słyszałam. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc :) Quote
Chefrenek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Też nic o tym nie słyszałam. Chyba nie ma nic takiego. Może opary z tych wydali zaszkodziły twojemu tacie. A swoją drogą jak babka trzyma psy w takich warunkach to trzeba by poinformować odpowiednie służby. Quote
sasha Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 bzdura totalna! nie ma czegoś takiego jak "psi jad"!!! Quote
WildH Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Może chodziło o amoniak? (wydziela się z rozkładających się odchodów i jest szkodliwy) Ale o czymś takim jak "psi jad" w życiu nie słyszałam :-o Quote
marcelina2011 Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Raczej się z Wami zgodzę :) Amoniak też wydaje się rozsądną odpowiedzią, ale skąd się ten cały jad wziął, to nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o pieski, to mają jedzenie, wodę i duże podwórko do biegania. Jednak dom jest także do ich dyspozycji :/ Rozumiem miłość do zwierzaków, ale to chyba przesada... Ta pani mieszka sama i psy są całym jej światem. Quote
Impresja&Simarilion Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 to z pewnością opary amoniaku, mogą być bardzo szkodliwe Quote
Saite Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Amoniak faktycznie wydaje się jedynym sensownym wytłumaczeniem, ale z drugiej strony jeśli dochodzi już do objawów uczucia słabnięcia, utraty świadomości,objawów neurologicznych to jest to sygnał, że nastąpiło zetknięcie z zabójczą dawką substancji. Natomiast kontakt z mniejszymi dawkami objawia się przede wszystkim słabszym lub silniejszym podrażnieniem śluzówek, kaszlem. Quote
Mona4 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Wydaje mi sie to wszystko smieszne. Psi jad! Skoro w tym mieszkaniu jest takie stezenie amoniaku,to i wlascicielka by sie zatrula a niepowiem o psach. Moze poprostu twoj ojciec chorowal wczesniej niewiedzac o tym. Quote
Huskuś Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 A może Twój tata jest po prostu uczuleniowcem? I albo psy (w dużej ilości) albo coś w tym domu spowodowaly taką reakcję. Ja znam takie przypadki, że nawet jak się ma psa w domu można mieć uczulenie na innego - inna siersć, inny zapach. Ja tak mam w przypadku owczarka podhalańskiego mojego brata. Sama mam teraz 3 futra Husky a były niedawno 4. A jeden owczarek podhalański mojego brata przyprawia mnie o ból głowy i katar. Znam też osobę, która miała dwa psy (wyżeł i kundelek) i jak przychodziła do mnie, gdy mialam 4 Husky, to dostawala kataru. Inny mial sznaucera a u mnie też potężny katar. A psich kup i sików nie mam porozrzucanych po pokojach. :eviltong: ;) Mój sąsiad uczuleniowiec kiedyś zemdlał robiąc porządki w klatce świnki morskiej. Siano i wióry mogą być bardzo uczulające ale świnka także może uczulać. Ja miałam potężne uczulenie jak bylam u znajomych, którzy mają świnki. Przypuszczam, że właśnie siano lub wiórki mogły mnie uczulić, bo w pokoju w którym spalam były trzy świnki, worki z wiórkami i masa siana. Po nocy nie mogląm otworzyć oczu. Pojechalam do szpitala stwierdzili zapalenie spojówek i rogówki (niby bakteryjne). Ale po dwóch zyrtecach i po paru godzinach to zapalenie zaczęło się cofać. Tak czy inaczej istry horror to byl dla mnie - ból nie z tej ziemi. Hania Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.