Isadora7 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Jedna z suniek ktore dzisiaj do mnie przyjechały pojechała do swojego domku. Będzie miała 2000 m ogródeczka i 3 kumpele. Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 i zrobicie koniecznie wizyte poadopcyjna, bo maz mi marudzi, ze chce zobaczyc jak jej sie udalo:) Quote
Isadora7 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='eurydyka']i zrobicie koniecznie wizyte poadopcyjna, bo maz mi marudzi, ze chce zobaczyc jak jej sie udalo:) Bieżący serwis zdjęciowo-informacyjny mam zagwarantowany, przyjechać mogę kiedy chcę (tylko nie wiem kiedy mogę dal mnie jest problemem przemieszczać sie nieraz po Warszawie, ja tylko tak "zdrowo" wyglądam). Umowa jest spisana, namiary adresy są przecież twój mąż sam też może sunie odwiedzić za jakiś czas w wolnej chwili. Nie sadze aby Państwu to przeszkadzało, fajni ludzie i np konieczność informowania o suni uznali za rzecz normalną a nie próbę zaburzenia prywatności. Quote
majqa Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 kometa napisał(a):jutro o 8 rano dam znac czy psiaki są jeszcze cudem w wołominie... Oby to były dobre wieści...:-( Quote
Ninti Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa. Quote
kometa Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 WŁASCICIELKA SIE NADAL NIE ZGŁOSIŁA! RESZTA PSÓW NADAL JEST W WOŁOMINIE.... Quote
Aga Frejno Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Może sie już nie zgłosi? :lol: a zostały tam jeszcze suczki? Quote
scarlet Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 n a co z resztą jak ich nie zabrała to może jest sens, żeby teraz na spokojnie je wyciągać?? Quote
majqa Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Warto by było dla porządku wpisać raz jeszcze liczbę tych, które zostały (7 -to chyba aktualny stan, podany na wątku :roll:) i wyszczególnić ile danej płci, chyba, że to same chłopaki. Quote
Isadora7 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='Ninti']Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa. U mnie została jedna z tych jasnych (drugą wczoraj wyadoptowałam) zdjęcia są tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10793275&postcount=327 innych zdjęć nie ma i nie wiem kiedy będą, nie mam cyfrówki. :cool1: Quote
Abrakadabra Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 kometa napisał(a):chyba z wrażenia nie bardzo worientuje się-co z pozostałymi 2 jamniorami które wzieła z wołomina Abrakadabra...?sorka, ale cos nie moge sie doczytać:roll: Ja ostatecznie zabrałam tylko jednego, nie trzy. W trakcie rozmowy z Izą okazało się, że nikt nie jest w stanie podać mi dokąd dwa pozostałe mają dotrzeć. Dlatego zostały w Wołominie. Quote
Shady Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 To może nie jamniki, ale bardzo nieszczęśliwe również Quote
eurydyka Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 nie wiem ktorego z tych zabrala abrakadabra Quote
Abrakadabra Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 eurydyka napisał(a):nie wiem ktorego z tych zabrala abrakadabra 2-gie zdjęcie - 1-szy z prawej. Miał taki kropkowany "krawacik"... Quote
iza_szumielewicz Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [LEFT]Przed chwilą rozmawiałam z "moim" panem z Konstancina. Jamnir jest super. Ponoć dziś z nim pan spał. Jest tylko jeden problem - Abrakadabra, Ty nie dałaś temu panu wraz z jamnikiem ŻADNEJ UMOWY ADOPCYJNEJ. Doślij mu ją, proszę, w 2 egzemplarzach. Jeden niech Ci odeśle. W razie czego mam jego adres. [/LEFT] Quote
Abrakadabra Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Przed chwilą rozmawiałam z "moim" panem z Konstancina. Jamnir jest super. Ponoć dziś z nim pan spał. Jest tylko jeden problem - Abrakadabra, Ty nie dałaś temu panu wraz z jamnikiem ŻADNEJ UMOWY ADOPCYJNEJ. Doślij mu ją, proszę, w 2 egzemplarzach. Jeden niech Ci odeśle. W razie czego mam jego adres. Wiem... Rozmawiałam o tym wczoraj z Kometą. Powiedziała, że to znajomy którejś w Was i akurat w tym przypadku zrobi się to później. Quote
iza_szumielewicz Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 To nie jest mój znajomy. Nie widziałam go nawet na oczy. Poleciła mi go znajoma, która prowadzi zaprzyjaźniony hotel dla psiaków. Umowa adopcyjna więc BEZWZGLĘDNIE konieczna. Quote
scarlet Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 dziewczyny a co z resztą jamniśiów nie mozna teraz ich na spokojnie juz wygarniać?? :placz::placz::placz::placz: nie pozwólcie, zeby ta kretynka oddała je na stół :-(:-(:-( Quote
Isadora7 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='Abrakadabra']Ja ostatecznie zabrałam tylko jednego, nie trzy. W trakcie rozmowy z Izą okazało się, że nikt nie jest w stanie podać mi dokąd dwa pozostałe mają dotrzeć. Dlatego zostały w Wołominie. To ja dzwoniłam do ciebie i mówiłam że nie mam potwierdzeń na przetrzymanie dwóch i bierz jednego pewnego. Odrobina sarkazmu nie zaszkodzi, aż że ja znana jędza jestem to sobie ulżę. W tej całej sytuacji padły ochy, padły achy, padły "pewniaki" wczoraj w rozmowach telefonicznych zapowiadające "bierzcie ile się da ja biorę" a dzisiaj nie odbierają telefonów. To ja kuźwa też chyba powinnam wypieprzyć sunię za drzwi, bo jest zdecydowanie za duża przede wszystkim i jest to poważny problem dla psychiki mojego Rambiego (przyp. jest epileptykiem). Sunia najtrudniejsza, która mnie przywitała warknięciem i klapnięciem szczęką, jako pierwsza przyszła do mnie do miziania. Państwo którzy adoptowali właśnie tą sunię siedzieli u mnie kilka godzin, rozmawialiśmy, testowaliśmy, zapoznawaliśmy się. Ja również testowałam, bo sunie miałam dopiero 2 godziny. Sunia która została (jestem tak zmęczona i po dwóch atakach astmy ze nie mam pomysłu na imię), chodzi za mną, wpatruje sie w oczy, nachalnie dopomina się a właściwie błaga o pieszczoty. Fantastycznie bawi sie z Tyldą. Niestety ja muszę sie dzielić i skręcać w chińskie osiem bo Rambo musi być zamknięty w pokoju (normalnie po paru godzinach już robiłam spotkanie z tymczasem). Niestety nie mogę wystawić aukcji bo nie mam zdjęć, aparat cyfrowy nie zapowiada się u mnie. Prosiłabym o poważną pomoc w szukaniu domu dla niej. Sunia jest wielkości standarda jamnika, z przecudowną jamnicza mordką i spojrzeniem które masakruje w swoim wiernopoddańczym błaganiu o miłość. Sunia ma skutki jakie daje pseudohodowla. Szczeniaki wtedy sprzedaje sie spoko za 100% jamniki osobom nie znającym rasy. Wyrasta potem coś takiego jak ta sunia. Z przecudną jamniczą mordką, dłuuugim tułowiem, ślicznym jasnobrązowym kolorem sierści, jamniczym iksem łapek i tu przechodzimy do sedna, te łapki są nieco dłuższe niż rasowca. Co wcale nie odbiera urody, podobnie jak Tyldzie która właśnie odjechała do domku, też ma nieco dłuższe łapki. Jest przekochana i to błaganie w spojrzeniu ... :-( A te też od tego faceta? Bo tu musiałby być ktoś nieziemsko naćpany by zobaczyć choć kawałek jamnika :evillaug::evillaug::evillaug::evillaug: Quote
malagos Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='Ninti']Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa. Ninti, do mnie wczoraj Jo37 przywiozła sunię, czarnę podpoalaną, miała iść do znajomych - chcieli szczeniaka (a tak prosiłam Kometę, dla mnie SZCZENIAK!) , sunia ma co najmniej 2- lata, po szczeniakach - i mój dom stały JEJ NIE CHCE :placz: zostałam z 6 swoimi, 5 psiaków spod kosciała w Różanie i jamniczką, a mąż jutro wraca z urlopu! Jak mu powiedzialam przez telefon o suni, rozłączył sie :-( U mnie może zostać jakiś czas, nie wyrzucę jej przecież, ale żebym jutro mogła powiedzieć mężowi: "jAMNICZKA ZOSTAJE U NAS TYDZIEŃ" czy jakoś tak. Pomózcie mi proszę :shake: :-( Quote
Ninti Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Isadora7 i Malagos, podajcie mi proszę telefony do siebie na priv., przekażę Pani chętnej na jamniczkę, dzwoniłam do niej dziś kilkakrotnie, ale się nie dodzwoniłam (chciałam wziąć adres mailowy jej syna, żeby przekazać zdjęcia, bo ona sama boi się komputera :evil_lol:). Pani powoła się na mnie, a ja z nią jestem w stałym kontakcie, więc za dobrostan suczki gwarantuję. Co nie wyklucza wizyt adopcyjnych oczywiście. A co zostało w Wołominie? Może stamtąd brać przede wszystkim? Przed poniedziałkiem, a nuż ta :angryy: objawi się tam w poniedziałek, ludzie chętnie odkładają działania do poniedziałku... Quote
Ninti Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Aha, Pani jest z Warszawy, z jazdą do Ostrołęki może być problem. Bo dopatrzyłam się, że Malagos z okolic Ostrołęki. . Quote
jolakar Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Czy możesz zamieścić zdjęcie tej jamniczki i napisać o niej choć kilka słów?? Jakiej jest wielkości bo to że ma ok. 2 lat i jest po szczeniakach już napisałaś ale to mało. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.