Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 588
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='eurydyka']i zrobicie koniecznie wizyte poadopcyjna, bo maz mi marudzi, ze chce zobaczyc jak jej sie udalo:)

Bieżący serwis zdjęciowo-informacyjny mam zagwarantowany, przyjechać mogę kiedy chcę (tylko nie wiem kiedy mogę dal mnie jest problemem przemieszczać sie nieraz po Warszawie, ja tylko tak "zdrowo" wyglądam).

Umowa jest spisana, namiary adresy są przecież twój mąż sam też może sunie odwiedzić za jakiś czas w wolnej chwili. Nie sadze aby Państwu to przeszkadzało, fajni ludzie i np konieczność informowania o suni uznali za rzecz normalną a nie próbę zaburzenia prywatności.

Posted

Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa.

Posted

Warto by było dla porządku wpisać raz jeszcze liczbę tych, które zostały (7 -to chyba aktualny stan, podany na wątku :roll:) i wyszczególnić ile danej płci, chyba, że to same chłopaki.

Posted

[quote name='Ninti']Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa.

U mnie została jedna z tych jasnych (drugą wczoraj wyadoptowałam) zdjęcia są tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10793275&postcount=327

innych zdjęć nie ma i nie wiem kiedy będą, nie mam cyfrówki.

:cool1:

Posted

kometa napisał(a):
chyba z wrażenia nie bardzo worientuje się-co z pozostałymi 2 jamniorami które wzieła z wołomina Abrakadabra...?sorka, ale cos nie moge sie doczytać:roll:


Ja ostatecznie zabrałam tylko jednego, nie trzy.
W trakcie rozmowy z Izą okazało się, że nikt nie jest w stanie podać mi dokąd dwa pozostałe mają dotrzeć. Dlatego zostały w Wołominie.

Posted

[LEFT]Przed chwilą rozmawiałam z "moim" panem z Konstancina. Jamnir jest super. Ponoć dziś z nim pan spał.

Jest tylko jeden problem - Abrakadabra, Ty nie dałaś temu panu wraz z jamnikiem ŻADNEJ UMOWY ADOPCYJNEJ. Doślij mu ją, proszę, w 2 egzemplarzach. Jeden niech Ci odeśle. W razie czego mam jego adres.
[/LEFT]

Posted

iza_szumielewicz napisał(a):
Przed chwilą rozmawiałam z "moim" panem z Konstancina. Jamnir jest super. Ponoć dziś z nim pan spał.



Jest tylko jeden problem - Abrakadabra, Ty nie dałaś temu panu wraz z jamnikiem ŻADNEJ UMOWY ADOPCYJNEJ. Doślij mu ją, proszę, w 2 egzemplarzach. Jeden niech Ci odeśle. W razie czego mam jego adres.


Wiem... Rozmawiałam o tym wczoraj z Kometą. Powiedziała, że to znajomy którejś w Was i akurat w tym przypadku zrobi się to później.

Posted

dziewczyny a co z resztą jamniśiów nie mozna teraz ich na spokojnie juz wygarniać?? :placz::placz::placz::placz: nie pozwólcie, zeby ta kretynka oddała je na stół :-(:-(:-(

Posted

[quote name='Abrakadabra']Ja ostatecznie zabrałam tylko jednego, nie trzy.
W trakcie rozmowy z Izą okazało się, że nikt nie jest w stanie podać mi dokąd dwa pozostałe mają dotrzeć. Dlatego zostały w Wołominie.

To ja dzwoniłam do ciebie i mówiłam że nie mam potwierdzeń na przetrzymanie dwóch i bierz jednego pewnego. Odrobina sarkazmu nie zaszkodzi, aż że ja znana jędza jestem to sobie ulżę. W tej całej sytuacji padły ochy, padły achy, padły "pewniaki" wczoraj w rozmowach telefonicznych zapowiadające "bierzcie ile się da ja biorę" a dzisiaj nie odbierają telefonów. To ja kuźwa też chyba powinnam wypieprzyć sunię za drzwi, bo jest zdecydowanie za duża przede wszystkim i jest to poważny problem dla psychiki mojego Rambiego (przyp. jest epileptykiem).

Sunia najtrudniejsza, która mnie przywitała warknięciem i klapnięciem szczęką, jako pierwsza przyszła do mnie do miziania.

Państwo którzy adoptowali właśnie tą sunię siedzieli u mnie kilka godzin, rozmawialiśmy, testowaliśmy, zapoznawaliśmy się. Ja również testowałam, bo sunie miałam dopiero 2 godziny.

Sunia która została (jestem tak zmęczona i po dwóch atakach astmy ze nie mam pomysłu na imię), chodzi za mną, wpatruje sie w oczy, nachalnie dopomina się a właściwie błaga o pieszczoty. Fantastycznie bawi sie z Tyldą. Niestety ja muszę sie dzielić i skręcać w chińskie osiem bo Rambo musi być zamknięty w pokoju (normalnie po paru godzinach już robiłam spotkanie z tymczasem).

Niestety nie mogę wystawić aukcji bo nie mam zdjęć, aparat cyfrowy nie zapowiada się u mnie. Prosiłabym o poważną pomoc w szukaniu domu dla niej. Sunia jest wielkości standarda jamnika, z przecudowną jamnicza mordką i spojrzeniem które masakruje w swoim wiernopoddańczym błaganiu o miłość. Sunia ma skutki jakie daje pseudohodowla. Szczeniaki wtedy sprzedaje sie spoko za 100% jamniki osobom nie znającym rasy. Wyrasta potem coś takiego jak ta sunia. Z przecudną jamniczą mordką, dłuuugim tułowiem, ślicznym jasnobrązowym kolorem sierści, jamniczym iksem łapek i tu przechodzimy do sedna, te łapki są nieco dłuższe niż rasowca. Co wcale nie odbiera urody, podobnie jak Tyldzie która właśnie odjechała do domku, też ma nieco dłuższe łapki. Jest przekochana i to błaganie w spojrzeniu ... :-(





A te też od tego faceta? Bo tu musiałby być ktoś nieziemsko naćpany by zobaczyć choć kawałek jamnika :evillaug::evillaug::evillaug::evillaug:

Posted

[quote name='Ninti']Mam znajomą, która jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną jamniczkę i przymierza się do wzięcia następnej. Wiem, że jesteście zarobione, ale jakby jakimś cudem dało się wstawić na wątek (ewentualnie do mnie na pocztę ninti@o2.pl) zdjęcia panienek i na pocztę lub priv. telefony kontaktowe do nich ;) byłoby super. Pani mieszka w bloku, ale jej jamniczka była z nią dłuuugo naprawdę szczęśliwa.
Ninti, do mnie wczoraj Jo37 przywiozła sunię, czarnę podpoalaną, miała iść do znajomych - chcieli szczeniaka (a tak prosiłam Kometę, dla mnie SZCZENIAK!) , sunia ma co najmniej 2- lata, po szczeniakach - i mój dom stały JEJ NIE CHCE :placz:
zostałam z 6 swoimi, 5 psiaków spod kosciała w Różanie i jamniczką, a mąż jutro wraca z urlopu! Jak mu powiedzialam przez telefon o suni, rozłączył sie :-( U mnie może zostać jakiś czas, nie wyrzucę jej przecież, ale żebym jutro mogła powiedzieć mężowi: "jAMNICZKA ZOSTAJE U NAS TYDZIEŃ" czy jakoś tak.
Pomózcie mi proszę :shake: :-(

Posted

Isadora7 i Malagos, podajcie mi proszę telefony do siebie na priv., przekażę Pani chętnej na jamniczkę, dzwoniłam do niej dziś kilkakrotnie, ale się nie dodzwoniłam (chciałam wziąć adres mailowy jej syna, żeby przekazać zdjęcia, bo ona sama boi się komputera :evil_lol:). Pani powoła się na mnie, a ja z nią jestem w stałym kontakcie, więc za dobrostan suczki gwarantuję. Co nie wyklucza wizyt adopcyjnych oczywiście. A co zostało w Wołominie? Może stamtąd brać przede wszystkim? Przed poniedziałkiem, a nuż ta :angryy: objawi się tam w poniedziałek, ludzie chętnie odkładają działania do poniedziałku...

Posted

Czy możesz zamieścić zdjęcie tej jamniczki i napisać o niej choć kilka słów?? Jakiej jest wielkości bo to że ma ok. 2 lat i jest po szczeniakach już napisałaś ale to mało.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...