Abrakadabra Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ten Pan mówił coś o Monice, z którą umówił się jutro pod Rotundą!!! Sorry, ale nie wiedziałam, że to miał być jakiś konkretny psiak. Eurydyka - rozmawiałam z Tobą przez telefon i nic nie wspomniałaś o KONKRETNYM psie. Quote
Talcott Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 eurydyka napisał(a):jak wyjezdzalam bylo 7 sztuk Ilu facecików? Wiesz? Quote
Abrakadabra Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ten Pan mówił coś o Monice, z którą umówił się jutro pod Rotundą!!! Sorry, ale nie wiedziałam, że to miał być jakiś konkretny psiak. Eurydyka - rozmawiałam z Tobą przez telefon i nic nie wspomniałaś o KONKRETNYM psie. :crazyeye: Pan powiedział, że ma być samiec. Czarny. Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Abrakadabra napisał(a):Ten Pan mówił coś o Monice, z którą umówił się jutro pod Rotundą!!! Sorry, ale nie wiedziałam, że to miał być jakiś konkretny psiak. Eurydyka - rozmawiałam z Tobą przez telefon i nic nie wspomniałaś o KONKRETNYM psie. :crazyeye: Pan powiedział, że ma być samiec. Czarny. cholera :(, wiesz ja bylam akurat w trakcie przewozu innych psow i nie sledzilam watkow, szalenie szkoda ze Kubie sie nie uda, teraz trzeba p.Monike powiadomic Quote
Talcott Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 A czy ktoś mógłby pojechać do Wołomina po facecika jutro? Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 malagos, jak sie czuje czarna sunia? ona sie tak bala, trzesla ale mowilam jej, ze Ty jej dobry domek znajdziesz mimo, ze dzis wszystko jest dla niej niezrozumiale mojemu mezowi najbardziej na sercu lezy los tej szalonej gryzacej, czy moge prosic isadora, zeby jak ja wyadoptujesz miec jakies nowiny jak sobie poradzila? maz powiedzial " z niej bedzie fajny psiak" i z tego co mowilas dziewczynka sie otwiera juz na ludzi mimo tego niewiarygodnego przerazenia dzis w lecznicy Quote
bianka0 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Posłuchajcie dziewczyny jutro czeka mnie 300 km w jedną stronę żeby odebrać a Warszawy jamniora,jasne jest że wolałabybm odbyć tą trasę nie z jednym ale z dwoma.Mogę zabrać ze sobą z Lublina Talcott ,tóra również może wziąć pieska,ale tylko pieska! Ma swoje trzy chore jamniczki więc piesek musi być z tych spokojniejszych.Nie wiem na którą mogę dojechać do Warszawy,czekam na odpowiedż Isadory,o której będzie dyspozycyjna i do niej się dostosuję.Więc jeżeli któryś z chłopaków ma być uratowany i zabrany ze schronu przez Talkott potrzebujemy Waszej pomocy żeby zdążyć przed babą.Los tego konkretnego psa jest teraz w rękach osób będących na tym wątku z okolic Warszawy.Teraz już ode mnie nie zależy czy wyjadę z Warszawy z jednym uratowanym psem,czy z dwoma. Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 iza, pan juz ma psa, nie tego co myslelismy, ale jakis inny ma dom, widac dla Kuby inny los pisany, jakies straszne nieporozumienie zaszlo przy okazji , ale widac tak sie mialo dzis stac Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 tylko jeden psiak z tego grona wydawal sie spokojny, nie wychodzil z budy, reszta na spokojne nie wygladala a sunie byly niewiarygodnie przerazone Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 czy jest szczeniak miniaturka? może bym miała domek Quote
teapot Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 eurydyka napisał(a):iza, pan juz ma psa, nie tego co myslelismy, ale jakis inny ma dom, widac dla Kuby inny los pisany, jakies straszne nieporozumienie zaszlo przy okazji , ale widac tak sie mialo dzis stac Jesteście pewne- Kuba przecież nie jest czarny. Może są dwaj panowie z tego samego miasta? Quote
Talcott Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 A ktoś mógłby tam pojechać rano i wziąć psa???? Bo baba może być pierwsza:-(:-(:-( Quote
eurydyka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 teapot napisał(a):Jesteście pewne- Kuba przecież nie jest czarny. Może są dwaj panowie z tego samego miasta? ja mu tez o rudym mowilam ok 17ej jak jechalismy do WOlomina, nic juz nie rozumiem ale napewno to ten sam czlowiek, bo abrakadabra poprosila o jego nr telefonu, to podalam (to bylo juz ok 18ej jak dostalam info na sms, ze mnie szuka i nr do tego czlowieka) jak sie jest w trakcie akcji trudno sledzic co sie na watkach dzieje, mi jest zwyczajnie przykro ze to nie Kuba pojechal bo o nim rozmawialam i potem luka tez, ale abrakadabra nie jest przeciez winna ze pan wzial pierwszego psa, ktorego mu przywieziono, szczegolnie ze tez musiala swoje przezyc jak psiak byl z budy wyciagany plus podroz Quote
bianka0 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Eurydyko muszę przed wyjazdem się wyspać pracowałam bez przerwy 24 godz,więc musimy konkretnie ustalić,czy mam po co zabierać Talkott do Warszawy ,czy robię rano trasę po jednego psa,a drugi,który mógłby już do baby nie wrócić straci szansę.Jeżeli jest ktoś na wątku kto może konkretnie udzielić odpowiedzi czekam. Pomyślcie jeden ze spokojniejszych chłopaczków jutro wieczór może być w domku. Quote
teapot Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 eurydyka napisał(a):ja mu tez o rudym mowilam ok 17ej jak jechalismy do WOlomina, nic juz nie rozumiem ale napewno to ten sam czlowiek, bo abrakadabra poprosila o jego nr telefonu, to podalam (to bylo juz ok 18ej jak dostalam info na sms, ze mnie szuka i nr do tego czlowieka) jak sie jest w trakcie akcji trudno sledzic co sie na watkach dzieje, mi jest zwyczajnie przykro ze to nie Kuba pojechal bo o nim rozmawialam i potem luka tez, ale abrakadabra nie jest przeciez winna ze pan wzial pierwszego psa, ktorego mu przywieziono, szczegolnie ze tez musiala swoje przezyc jak psiak byl z budy wyciagany plus podroz Rozumiem, tylko miałam nadzieję, że jednak panów jest dwóch... Szkoda... Quote
Abrakadabra Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ja mogę pojechać jutro do Wołomina i przewieźć jeszcze któregoś. Wyjechałam stamtąd ok. 19. W kojcu zostało jeszcze jakieś 5-6 psiaków. Z tym, ze jeden typowy kundelek(troche jamikowaty) I na pewno został "rudziaczek"... Ale muszę wiedzieć konkretnie (!) który i gdzie (!). Do 14-tej, 15-tej jestem do dyspozycji. Najlepiej piszcie na PW. Nie odbieram SMS-ów .... Quote
bianka0 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Talcott dzięki za Twoje dobre serce,to jednak rzdkość.Odpuść sobie ,jeszcze pewnie nie raz będziesz miała okazję przygarnąć psiaczka.Przeczytałam na pierwszej stronie że pieski SĄ JUŻ PEWNIE W RĘKACH WARIATKI,więc przegrałyśmy walkę o tego jednego pieska, Isadoro odezwij się jednak do mnie na PW jutro muszę jakoś do Ciebie dojechać,przyjeżdżam po Tyldę,raz danych obietnic się nie odwołuje. Dobranoc na tym wątku Quote
teapot Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Bianko, nawet jeśli to co mówisz to prawda i psiaki wróciły do "swojej pani", przynajmniej kilka udało się uratować. Zobaczcie -to Pola - nie grozi jej przyszłość inkubatora. Nigdy nie będzie jej zimno. Nie będzie głodna. Quote
kometa Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 jutro o 8 rano dam znac czy psiaki są jeszcze cudem w wołominie... Quote
kometa Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 chyba z wrażenia nie bardzo worientuje się-co z pozostałymi 2 jamniorami które wzieła z wołomina Abrakadabra...?sorka, ale cos nie moge sie doczytać:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.