Isadora7 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 danka1234 napisał(a):Jakby co,zapraszam serdecznie,zastanawia mnie tylko określenie -je,czyżbyś miała na mysli wiecej niz jedna sztuk.:-o:lol: Isadorko,jak Wy się pomieścicie w łóżku?:lol: Postaram sie jutro opisać Celina12 napisał(a):Ja już dawno nauczyłam sie mnożyć ręce...hihihi....gorzej było jak najpierw prawą , potem lewą miałam po operacji. Ja kiedyś spałam z 5 psami...i wtedy ze mnie był...pająk....:evil_lol:..nie mogę się doczekać fotek.... Isadora-wiesz,że Cię kocham prawda???? Celinko jak będe miała problemy to zapytam podpowiesz jak sie ręce mnoży Quote
malagos Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 jakie sliczne :placz: :placz: Kometa, Ty niedobra babo, nie bedę mogła spać!! Quote
kometa Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 malagos napisał(a):jakie sliczne :placz: :placz: Kometa, Ty niedobra babo, nie bedę mogła spać!! bierz ale juz któregos!;) Quote
Isadora7 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 danka1234 napisał(a):Śliczota ale jakby chudziutki. Danusiu są chudziutkie bardzo. 4 kilo mojego Rambiego to przy nich butrym. Quote
strawberryAnia Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Witam wszystkich! Jamniorki są cudowne, wierzę że wszystkie znajdą kochające domy. Bardzo proszę o bliższe informacje o psiakach przede wszystkim mam pytanie czy rudy jamniczek który siedzi w budzie za kratami(prawie go nie widać) to ten sam, który jest na innym zdjęciu z czarnym pieskiem? Czy są może dwa rudzielce? Jakie są zasady adopcji, czy trzeba czekać z adopcją aż zostaną wykonane szczepienia itp czy też można je wykonać we własnym zakresie już po zaadoptowaniu psiaka? Czytałam o 'inspekcji';) przedadopcyjnej, jak należało by to zorganizować jeśli jestem z Białegostoku? Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam, jeśli czegoś nie doczytałam na forum i zadaję niepotrzebne pytania. Pozdrawiam, Ania :) P.S. Owacje na stojąco dla Was dziewczyny, żeby wszyscy ludzie mieli takie wielkie serducha jak Wy to nie potrzebne było by to forum i wszystkie schroniska bo każdy piesek miałby swego kochającego przyjaciela-właściciela. Quote
kometa Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 oba rudzielce to suczki, jednak jedna jest u Isadory a druga nadal w schronisku w wołominie. Sterylke i resztę można załatwić we własnym zakresie. a jakie warunki oferujesz psiakowi? i jak z transportem? Quote
bianka0 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Danusiu weż na tymczas chociaż jednego ,po Lilith pozostała pewnie pustka. Jutro skontaktuje się z moją koleżanką,która zawsze miała jamniki,dwa tygodnie temu straciła tragicznie pieska,może już dojrzała do wzięcia następnego.Miałby wspaniały domek. Quote
kometa Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 POMÓŻCIE TEŻ PRZEDE WSZYSTKIM TEJ RUDEJ MŁODZIUTKIEJ JAMNICZCE I SZCZYLKOWI KTÓRE SĄ U ISADORY, bo jak nikogo nie znajdziemy na DT lub DS to trafią do schronu:-( a to takie wspaniałe i przytulaśne cuda!! Quote
Isadora7 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Operacja spacer okazała się dla dziewczynek jednym wielki strachem. Mam jedną obroże i jedną smycz za to 4 (cztery) spacerki. Dziewczyny w domu już szaleją, nienasycone miziania, przytulania chodzenia na rączkach. Po wyprowadzeniu na dwór ogon pod siebie i paniczny strach. natychmiast na rączki i wbijają sie wręcz w człowieka. Natomiast bez zachwytu ale i bez większych problemów dały się "wypastować" fiprexem (p[odobnie jak bez problemó dały sobie paszczęki otworzyć i zaaplikowac nifuroksazyd). Jutro teapot do mnie przyjeżdza i robimy sesje foto. Musicie zobaczyć akcję "witanie i brak rąk". Są kochane i słodkie, potrzebują mnóstwo miłości. Masakrycznie potrzebują człowieka i... łóżeczka. Quote
strawberryAnia Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Mieszkam w bloku, w 2 pokojowym mieszkaniu na parterze, więc jamniczek nie musi się wspinać po schodach:) 1,5 mies temu zmarł nasz 13letni jamniczek i jest straszna pustka w domu zresztą chyba każdy kto stracił przyjaciela wie o czym mówię :( Z transportem nie będzie problemu przyjadę do Warszawy aczkolwiek weekend raczej odpada. Rodzice mają sklep zoologiczny, więc jamniorowi nie zabraknie smakołyków :) Zgadzam się na wszelkie wizyty przed i po adopcyjne(może ktoś z wolontariuszy białostockich by przyszedł?), dysponujemy środkami finansowymi na zadbanie o pieska. Rozmawiałam już dziś z Panią, która 'rozładowywała' pieski jutro skontaktuję się w celu kilku informacji o charakterku tych maluchów. Zależy mi na w miarę szybkiej adopcji, już tydzień oglądam ogłoszenia w necie i w końcu serducho mi pęknie bo łez już brak patrząc na te samotne psiaki :( Quote
bianka0 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 strawberryAnia to może od razu dwa jamniorki,razem lepiej się chowają,nie są takie samotne. Quote
Isadora7 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 strawberryAnia napisał(a):Mieszkam w bloku, w 2 pokojowym mieszkaniu na parterze, więc jamniczek nie musi się wspinać po schodach:) 1,5 mies temu zmarł nasz 13letni jamniczek i jest straszna pustka w domu zresztą chyba każdy kto stracił przyjaciela wie o czym mówię :( Z transportem nie będzie problemu przyjadę do Warszawy aczkolwiek weekend raczej odpada. Rodzice mają sklep zoologiczny, więc jamniorowi nie zabraknie smakołyków :) Zgadzam się na wszelkie wizyty przed i po adopcyjne(może ktoś z wolontariuszy białostockich by przyszedł?), dysponujemy środkami finansowymi na zadbanie o pieska. Rozmawiałam już dziś z Panią, która 'rozładowywała' pieski jutro skontaktuję się w celu kilku informacji o charakterku tych maluchów. Zależy mi na w miarę szybkiej adopcji, już tydzień oglądam ogłoszenia w necie i w końcu serducho mi pęknie bo łez już brak patrząc na te samotne psiaki :( Ze mną rozmawiałaś :). Do mnie przyjechały trzy prześliczne przeurocze sunie (są na zdjęciach). Jedna brązowa chyba góra 2-letnia standard, bardzo kształtna tyle że wychudzona. Druga może ma 12-14 m-cy, czarna, droibniutka, za małą na standard, takie ciut przerośnięte mini. I trze3cia sunia najmniejsza, nie wiem wg mnie to ma juz ze 4-5 miesięcy jak nie pół roku. Będzie mini jamnisia. Wszystkie trzy są całuśne, przytulaśne, wymagają mnóstwo miłości i ciepła, aby mogły zapomnieć że nie śpi sie pod gołym niebem tylko w łóżeczku u właściciela (to akurat szybko załapały) Quote
majqa Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Wreszcie raczyłaś pęknąć i napisać, że niuńki są w łóżeczku. :evil_lol: Mieścisz się??? :razz: Nie mogę się doczekać widoku z sesji zdjęciowej u Ciebie! Do pracy też się razem wybieracie??? :loveu: Quote
Isadora7 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 majqa napisał(a):Wreszcie raczyłaś pęknąć i napisać, że niuńki są w łóżeczku. :evil_lol: Mieścisz się??? :razz: Nie mogę się doczekać widoku z sesji zdjęciowej u Ciebie! Do pracy też się razem wybieracie??? :loveu: No to już byłoby przegięcie. Ale czuję że będę siedzieć w pracy jak na szpilkach, mimo że robie to co lubię. One p[o prostu mnie rozwalają swoim zachowaniem. Raptem kilka godzin, a wpatrzone, łażące za mną dopraszające sie głasków. Rozczulają mnie swoim zachowaniem. One po prostu jakby chciały jak najlepiej "się sprzedać". Autentycznie depczą po sobie, włażą sobie na głowy aby dostać się do ręki. Niesamowite to jest. A powiem ze myślałam ze będzie kiepsko. Jak kometa je przywiozła to ogonów nie było widać tak były schowane. To najmniejsze natychmiast uciekło i wcisnęło się między ścianę a lodówkę. Myślałam ze jej nie wyłuskam. Teraz co prawda zastawiłam tama barykadę, ale ona już nawet nie ma ochoty tak pitrować. Chyba zagram w totka, bo życzenia się spełniają. Ja zawsze marzyłam żeby mieć plantację jamników. Quote
majqa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Isadora7 napisał(a):(...) Chyba zagram w totka, bo życzenia się spełniają. Ja zawsze marzyłam żeby mieć plantację jamników. 3mam kciuki za główną wygraną. Plantacja, powiadasz. Hm...sadzoneczki już masz! :evil_lol: Biedulinki są :-( zestrachane ale ważne, że odżyły. Jutro to raczej możesz się nie martwić. Miały dzień pełen wrażeń to może dadzą w kimę ale jak...odżyją...:loveu: Tobie trzeba pomóc smyczkowo - obróżkowo, bo się zarżniesz obskakując towarzystwo. O matko, niby nie powinnam się dziwić, bo taka ilość dla mnie to chleb powszedni ale mimo wszystko udało Ci się zdobyć dziś "Mistrza Dnia" !:loveu: Pędź zmrużyć oko, bo musisz mieć parę, oj musisz...;) Quote
majqa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 deer_1987 napisał(a):co tam u jamnisiow? ile ma DT z 18? Narazie wiemy, że 3 są już u Isadory (chyba, że kogoś po drodze przegapiłam, jeśli - przepraszam) więc zostało 15, z czego 4 to szczeniaczki, bo Isadora jednego ze swoich opisała jako szczenię. Quote
strawberryAnia Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dziś mi się dziś znowu śniły pieski zwariuję w końcu. Chętnie bym wzięła 2 pieski ale nadal mieszkam z rodzicami więc to oni mają ostatnie zdanie ehhh. I tak musiałam zastosować presję psychiczną bo rodzice bali się psa ze schroniska, że może mieć problemy itp no ale przecież w miłości nie idzie się na łatwiznę. I mój niesamowity dar przekonywania zadziałał :) A propos totka hehe też wczoraj miałam taką myśl zagrać, wygrać jakieś 15baniek i tyleeeeee psiaków było by szczęśliwych do końca swoich dni... Isadora będę Cię dziś dręczyć telefonami, przygotuj się;) Quote
majqa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Biedna Isadorka. ;) Będzie zadręczona telefoniczno-jamniczno. :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.