Sylwia K Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Moj pies nie jest agresorem, staram sie dbac o to, by nie doszlo do bujki miedzy nim a innym psem. Jak do tej pory mi sie to udaje. Mieszkam na wsi, a tu czesto psy wałesają sie same. Zdarzyło juz mi sie pare razy, ze obcy pies szedł prosto na nas i wcale pobawic sie nie chciał z Borysem. Jak mam wtedy odgonic obcego psa tak, zeby Borys tego zle nie odebrał? -moj pies to bullterier, nie jest on agresywny do psow, jednak jak odganiam obcego psa, ktory warcz na nas i wyraznie szykuje sie do ataku to on uwaza, ze musi mnie bronic i wtedy warczy na tego psa i chce sie z nim bic! Borys zawsze jednak czeka na moj pierwsz ruch, dopiero jak ja krzykne czy tupne na obcego. Borys robi sie agresywne wzgledem psow tylko w takich sytuacjach, jak ponownie zobaczymy tego samego agresora, ktory juz nas nie zchce zaatakowac to Borys albo go olewa albo chce sie powąchac albo pobawic. Jak mam odgonic obcego psa tak, zeby moj pies nie chciał wkraczac do akcji? Quote
ada94 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 w pewnej ksiazce przeczytalam rade na temat takiego zachowania a brzmiala ona "odwroc glowe dla psa" tak sie zastanawiam ze to chyba nie skutkuje :cool1: wiec moze "odwrocic glowe dla psa" zaciekawic go np. smakolykiem w innej rece a wtedy tupnac na psa z syknieciem ;) Nie wiem czy to dobre rozwiazanie ale mi sie wydaje ze nie jest zle :p Quote
gonek Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Ja w takiej sytuacji robię w tył zwrot i odchodzę szybkim krokiem z psem, którego staram się skupić na maxa na sobie. Jak narazie działa. U nas na osiedlu był amstaff, bardzo fajny, zabawowy, pozytywny, raczej nie zainteresowany zabawą z innymi psami, skupiony na swoim człowieku. Kiedyś zaatakował go doberman, pan dał amstafowi komendę siad i pies siedział :crazyeye:mimo że dobek próbował go gryźć. Nie wiem jak facet to zrobił :crazyeye: Quote
Sylwia K Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Nieźle, mój nie jest taki karny... mój nie lubi jak jakiś pies na poważnie warczy przy mnie. Ma bardzo wyostrzony instynkt obrony ale tylko przed psami... i to w szczególności przed tymi dużymi. Quote
NATKA Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Odwrócenie uwagi czy też odchodzenie w przeciwnym kierunku nie zawsze niestety skutkuje :roll: przykład ide z psem widze w dużej odległości pita puszczonego luzem wiem że psy nie przepadają za sobą więc smakołyk przed nos mojego i w tył zwrot byle by się tylko stracić z oczu tamtego psa niestety pies nas już namierzył i ruszył do nas biegiem, właściciel zaczął na niego wrzeszczeć i biec po niego niestety poszło mu w nóżki bo był wstawiony także zanim dobiegł do psa to pies już był przy moim psie i próbował go capnąć a ja jak zaklęcie powtarzałam "nie ruszaj nie wolno zostaw" do mojego psa, okazało się że tamten też reaguje na te komendy i troszke zgłupiał nie wiedział czy ma słuchać tego co ja mówie czy dobrać sie do mojego psa i do tej pory nie wiem jakim cudem ten gostek zapiął wreście tego psa, mi w każdym razie odechciałao się spacerów w tamtej okolicy Quote
malinaa Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Wioskowe psy często boją się ludzi i sam gest sięgnięcia po kamień i udawania że chce się w psa rzucić lub podniesienie kija może dać dobry skutek. Własnego psa może to skupić na właścicielu i zabawie, jeśli oczywiście lubi rzucanie patyków i piłek. Quote
Impresja&Simarilion Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 tak, też jestem zmuszona stosować tan gest... i czasem skutkuje faktycznie Quote
Vidge Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Popieram, większość psów biegających luzem, nie tylko wiejskich, boi się gestu rzucania kamieniem itp. Quote
joaaa Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 A ja myślę, że po pierwsze skupmy się na naszym psie, czyli siad, waruj, to są też sygnały uspokajające, czyli nasz pies się upokaja i agresor też. Ale nasz pies jest najważniejszy, skupiamy psa na sobie, pozytywnie, na nagrodzie. Dziś przerobiłam z małym szczekaczem, pan krzyczał,pies leciał ujadając do moich psów, siad bezwzględny wyciszyło moje i krzykacza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.