Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moj pies nie jest agresorem, staram sie dbac o to, by nie doszlo do bujki miedzy nim a innym psem. Jak do tej pory mi sie to udaje.
Mieszkam na wsi, a tu czesto psy wałesają sie same. Zdarzyło juz mi sie pare razy, ze obcy pies szedł prosto na nas i wcale pobawic sie nie chciał z Borysem. Jak mam wtedy odgonic obcego psa tak, zeby Borys tego zle nie odebrał?
-moj pies to bullterier, nie jest on agresywny do psow, jednak jak odganiam obcego psa, ktory warcz na nas i wyraznie szykuje sie do ataku to on uwaza, ze musi mnie bronic i wtedy warczy na tego psa i chce sie z nim bic! Borys zawsze jednak czeka na moj pierwsz ruch, dopiero jak ja krzykne czy tupne na obcego.
Borys robi sie agresywne wzgledem psow tylko w takich sytuacjach, jak ponownie zobaczymy tego samego agresora, ktory juz nas nie zchce zaatakowac to Borys albo go olewa albo chce sie powąchac albo pobawic.
Jak mam odgonic obcego psa tak, zeby moj pies nie chciał wkraczac do akcji?

Posted

w pewnej ksiazce przeczytalam rade na temat takiego zachowania a brzmiala ona "odwroc glowe dla psa" tak sie zastanawiam ze to chyba nie skutkuje :cool1: wiec moze "odwrocic glowe dla psa" zaciekawic go np. smakolykiem w innej rece a wtedy tupnac na psa z syknieciem ;) Nie wiem czy to dobre rozwiazanie ale mi sie wydaje ze nie jest zle :p

Posted

Ja w takiej sytuacji robię w tył zwrot i odchodzę szybkim krokiem z psem, którego staram się skupić na maxa na sobie. Jak narazie działa.

U nas na osiedlu był amstaff, bardzo fajny, zabawowy, pozytywny, raczej nie zainteresowany zabawą z innymi psami, skupiony na swoim człowieku. Kiedyś zaatakował go doberman, pan dał amstafowi komendę siad i pies siedział :crazyeye:mimo że dobek próbował go gryźć. Nie wiem jak facet to zrobił :crazyeye:

Posted

Nieźle, mój nie jest taki karny... mój nie lubi jak jakiś pies na poważnie warczy przy mnie. Ma bardzo wyostrzony instynkt obrony ale tylko przed psami... i to w szczególności przed tymi dużymi.

Posted

Odwrócenie uwagi czy też odchodzenie w przeciwnym kierunku nie zawsze niestety skutkuje :roll: przykład ide z psem widze w dużej odległości pita puszczonego luzem wiem że psy nie przepadają za sobą więc smakołyk przed nos mojego i w tył zwrot byle by się tylko stracić z oczu tamtego psa niestety pies nas już namierzył i ruszył do nas biegiem, właściciel zaczął na niego wrzeszczeć i biec po niego niestety poszło mu w nóżki bo był wstawiony także zanim dobiegł do psa to pies już był przy moim psie i próbował go capnąć a ja jak zaklęcie powtarzałam "nie ruszaj nie wolno zostaw" do mojego psa, okazało się że tamten też reaguje na te komendy i troszke zgłupiał nie wiedział czy ma słuchać tego co ja mówie czy dobrać sie do mojego psa i do tej pory nie wiem jakim cudem ten gostek zapiął wreście tego psa, mi w każdym razie odechciałao się spacerów w tamtej okolicy

Posted

Wioskowe psy często boją się ludzi i sam gest sięgnięcia po kamień i udawania że chce się w psa rzucić lub podniesienie kija może dać dobry skutek. Własnego psa może to skupić na właścicielu i zabawie, jeśli oczywiście lubi rzucanie patyków i piłek.

Posted

A ja myślę, że po pierwsze skupmy się na naszym psie, czyli siad, waruj,
to są też sygnały uspokajające, czyli nasz pies się upokaja i agresor też.
Ale nasz pies jest najważniejszy, skupiamy psa na sobie, pozytywnie, na nagrodzie.
Dziś przerobiłam z małym szczekaczem, pan krzyczał,pies leciał ujadając do moich psów, siad bezwzględny wyciszyło moje i krzykacza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...