Energy Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Equus napisał(a):hmmm... ja jak brałam moją sukę to była kompletnie niedożywiona, miała krzywicę oraz mega robale. Jej matka mieszkała na wsi i zjadła to co jej sie udało wygrzebać w śmieciach lub łaskawie jej ktoś dał suchy chleb z mlekiem lub czasem może coś upolowała. I wstyd się przyznać, z tej krzywicy wyrosła na pedigree właśnie:roll: Dostawała co prawda i domowe i surowe mięso i witaminy dodatkowo ale podstawą było wtedy pedigree. Jak ją badali po pierwszej cieczce przed sterylka to wyniki miała normalne... No ale to zwykły kundel jest a nie rodowodowe cudo więc może to dlatego:eviltong: Ale fakt faktem, że jak miała 1,5 roku to przeszłyśmy na royala a potem acanę więc teraz się już nie moge wypowiadac:diabloti: No popatrz Equus tak pięknie wyrosła na pedigree, to straszne, jak jej się udało???:evil_lol: Quote
gops Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Śnieżynka napisał(a):Uzasadnij mi po co zmieniać psu karme jak ma dobre wyniki i jest wszystko z nim ok ?? a weci nie maja do psa żadnych zastrzeżeń ?? no wlasnie jak ma dobre to nie ma potrzeby ale w dalszym ciagu mowie ze nie widzialam dobrych wynikow badan na pedigree tylko same zle Energy napisał(a):Tak każdy właściciel przesyłał ci wyniki dla twoich prywatnych badań... tego nie poweidzialam jestem na dogo juz troche czasu i znam sporo ludzi , i przypadki chorob ich psow Energy napisał(a):No właśnie gdzie napisałam, że cie nie stać? Ty widzisz tylko kasę:crazyeye: tak to zabrzmialo :) Quote
Śnieżynka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Equus napisał(a):Śnieżynka, jak podajesz psu ziemniaki? Gotowane, rozgniecione? Najlepiej podchodzi mu peere(rozgotowane same się rozpadają) ze śmietanka 18 % i masełkiem lub frytki na oleju lnianym, ale tego nikt po za nim nie tyka więc musze smażyć osobno :D chociaż dostaje też nasze normalne ;D Quote
Equus Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Energy napisał(a):No popatrz Equus tak pięknie wyrosła na pedigree, to straszne, jak jej się udało???:evil_lol: No pisałam Ci, ze to zwykły kundel. Pewnie dlatego przeżyła ;) A poważnie to myślę, ze w wypadku niedożywionych psów to kazda karma podawana regularnie przyniesie dobre rezultaty - nawet resztki ze stołu... Myślę, że pies wzięty ze schronu będzie wdzięczny za kazdą pełną miskę w domowych warunkach, więc nie pisz gops, że jak kogos nie stać na super karmy to niech nie bierze psa... Quote
gops Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Equus napisał(a):No pisałam Ci, ze to zwykły kundel. Pewnie dlatego przeżyła ;) A poważnie to myślę, ze w wypadku niedożywionych psów to kazda karma podawana regularnie przyniesie dobre rezultaty - nawet resztki ze stołu... Myślę, że pies wzięty ze schronu będzie wdzięczny za kazdą pełną miskę w domowych warunkach, więc nie pisz gops, że jak kogos nie stać na super karmy to niech nie bierze psa... nie mowie o super karmach wiem ze nie kazdego stac mowie o lepszych karmach w tej samej cenie :) sa takie Quote
al'akir Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 gops pooglądaj sobie na filmach suczki Energy. Okazy zdrowia:loveu: masz pierwszy namacalny dowód. Drugi to duże czarnuchy :loveu:, o których dziewczyny wspominały. A Ty masz dla nas jakieś dowody? Czy tak tylko piszesz? Śnieżynka mam pytanie co do tych buraków, mój pies może jeść mięso, ale MUSI też wcinać buraki. Mieszam mu to i zawsze zostawia na dnie te buraki. Jak Twój pies się na to przestawił, dosmaczasz czymś? Czy od razu zjadał chętnie? Quote
Śnieżynka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 GPooLCLD napisał(a):Śnieżynka mam pytanie co do tych buraków, mój pies może jeść mięso, ale MUSI też wcinać buraki. Mieszam mu to i zawsze zostawia na dnie te buraki. Jak Twój pies się na to przestawił, dosmaczasz czymś? Czy od razu zjadał chętnie? Jak sa słodkie to zjada od razu a jak nie to muszę odsmażyć na maśle, niestety teraz coraz ciężej o słodkiego dobrego buraka, jak raz trafiłam na słodkie podłużne buraki to hurtem kupiłam i ledwo na tydzien starczyło. :D P.S. ważne, żeby nie przegotować, bo wtedy bez samku jest :D Quote
Energy Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 GPooLCLD napisał(a):gops pooglądaj sobie na filmach suczki Energy. Okazy zdrowia:loveu: masz pierwszy namacalny dowód. Dzięki GPooLCLD:loveu: GPooLCLD napisał(a):Drugi to duże czarnuchy :loveu:, o których dziewczyny wspominały. Tu są te wspaniałe duże czarne dowody, jakby ktoś chciał pooglądać i poczytać:p http://duzypudel.republika.pl/ Na głównej stronie dwie cudne młode dziewczyny:loveu: GPooLCLD napisał(a):A Ty masz dla nas jakieś dowody? Czy tak tylko piszesz? No właśnie:razz: Quote
al'akir Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Śnieżynka napisał(a):Jak sa słodkie to zjada od razu a jak nie to muszę odsmażyć na maśle, niestety teraz coraz ciężej o słodkiego dobrego buraka, jak raz trafiłam na słodkie podłużne buraki to hurtem kupiłam i ledwo na tydzien starczyło. :D P.S. ważne, żeby nie przegotować, bo wtedy bez samku jest :D spróbuję poszukać słodkich i podsmażyć, bo rzeczywiście Kuba lubi smażone rzeczy, może zje. Bo teraz chociażbym mięso zmieliła to i tak powypluwa warzywa. Ty kroisz je w kostkę czy papkę robisz? I same podajesz? Quote
Śnieżynka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 jak tre na tarce drobno jak mi sie chce a jak nie to daje w calosci i sam gryzie. Podaje albo same albo z ziemniakami, albo miechem :D staram się dawać wszystko osobno w osobnych posiłkach, ale różnie bywa :D Quote
al'akir Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Śnieżynka napisał(a):jak tre na tarce drobno jak mi sie chce a jak nie to daje w calosci i sam gryzie. Podaje albo same albo z ziemniakami, albo miechem :D staram się dawać wszystko osobno w osobnych posiłkach, ale różnie bywa :D dzięki za rade, jutro wypróbuję. Quote
filodendron Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Bura - ja w sprawie gotowanego - pisałaś, że przez zimę karmisz Igora gotowanym - warzywa dajesz też ugotowane, czy na surowo? Doczytałam, że Sonya-Nero karmi gotowanym na parze - i mięsem, i warzywami - zastanawiam się, czy tak bezpieczniej, czy można mieszać surowe warzywa z gotowanym mięsem? Czy może to w ogóle nie ma znaczenia? Quote
Bura Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Jeśli mięso gotuję to warzywa też, szłyszałam, że nie dobrze mieszać surowe i gotowane. Ale moja wetka robi tak, że surowe mieso i warzywa gotuje. Musisz wypróbować. Quote
Mameczka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Ja jesli moge sie wtracic to gotuje miesko a warzywa daje na sam koniec tylko zeby sie zagotowaly bo tak najmniej witamin traca. Quote
filodendron Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Bura napisał(a):Jeśli mięso gotuję to warzywa też, szłyszałam, że nie dobrze mieszać surowe i gotowane. Ale moja wetka robi tak, że surowe mieso i warzywa gotuje. Musisz wypróbować. Próbuję na różne sposoby od dwóch miesięcy :) Chciałabym, żeby jadł surowe - pięknie mu się zęby wyczyściły po kościach, oddech, zapach skóry - super.Tylko że ten cholernik kręci nosem na kości, nie sposób odgadnąć, kiedy będzie miał na nie ochotę. Do gotowanego go bardziej ciągnie, z drugiej jednak strony szkoda gotować jakieś kiełki czy świeże natki. Może faktycznie blanszować, jak Mameczka Quote
Equus Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Filodendron ja nie gotowałam warzyw, dawałam surowe tyle, że starte na miazgę, bo mi z kolei wet powiedział, że gotowane tracą większość wartości odżywczych witamin itp. Żadnych sensacji z powodu mieszania gotowanego i surowego mięsa oraz surowych warzyw i owocow (bo dodawałam też np. banan, jabłko) nie miałam. Ale tak jak napisała Bura - poprostu musisz spróbować bo zapewne rożne psy różnie reagują. Teorie swoja drogą a praktyka swoją ;) Przecież wszędzie sie słyszy i czyta o tym, zeby nie mieszać suchej karmy z "naturalnym jedzeniem" a większość ludzi to robi i to z dobrymi rezultatami. Aha, jeszcze jedno - daje też czasem swoim sukom całą, surową marchewkę lub całe jabłko do pogryzienia - mała to ledwie trochę poglamie ale duża wcina aż chrupanie słychać :) Co prawda pewnie niewiele z takiej formy warzyw przyswaja ale to lubi i może sobie coś pogryźć ;) Quote
Bura Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Ja na razie daję gotowane ale na wiosnę przechodzę na surowe więc i warzywa będą surowe, tylko kalafiory będę na parze gotować. Teraz już tak robię, na parze. A mięso gotuję osobno i wylewam z niego wodę. Quote
Mameczka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Wiecie co ja gotuje z wypelniaczem i dzis znalazlam w sklepie makaron dla psow.Niby z jakimis witaminami.Kupilam bo Lolowi lepiej wchodzi makaron niz ryz. Slyszalyscie o nim? starczy mi tego na bardzo dlugo bo to jest chyba ze 2 kilo a ja daje tylko tyle zeby wywar z mieska zagescic, szkoda mi takiego rosolku wylewac ;) Quote
Bura Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Mi tego rosołku nie szkoda, bo wychodzę z założenia, że skoro obgotowuję tylko mięcho, to w tym rosołku są ewentualne hormony i inne nieciekawe pozostałości z paszy. Poza tym gluten jest jednym z najczęstszych alergenów dla jasnych pudli (wg amerykańskich hodowców). Więc jeśli mu taka dieta służy, to niech je, a jeśli coś by się działo, to ja bym wtedy właśnie te kluchy wywaliła z diety. Quote
filodendron Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Equus napisał(a):Aha, jeszcze jedno - daje też czasem swoim sukom całą, surową marchewkę lub całe jabłko do pogryzienia - mała to ledwie trochę poglamie ale duża wcina aż chrupanie słychać :) Co prawda pewnie niewiele z takiej formy warzyw przyswaja ale to lubi i może sobie coś pogryźć ;) Hi, hi, ja to mam wszystko pochowane w szafkach i lodówce, ale jak jeździliśmy do rodziców, to pundel wykradał mamie marchewki z koszyka :) *** Wczoraj i przedwczoraj nie dałam żadnych warzyw i - o dziwo, odpukać w niemalowane - wczoraj dostał apetytu, zjadł całą szyję indyczą i kawałek korpusu a dziś właśnie obrabia kawałek kości z antrykotu. Może okaże się, że to taki model, któremu trzeba dawać parę dni mięsne kości a potem jednodniowa przerwa na warzywa i nabiał? Quote
Mameczka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Filodendron moze tak ma, lubi chlopak odmiane i juz.W koncu my tez nie jemy tego samego codziennie;) Bura a ty zup na miesku nie jadasz? i rosolku tez nie? Hmm ja uwielbiam rosolek i pewnie dlatego mi szkoda;) Co do makaronu to dzieki za rady, narazie nic mu sie nie dzieje ale bede obserwowac. Quote
Bura Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Niektórzy w ogóle nie dają warzyw i nabiału tylko mięso, kości i podroby... Może Twój po prostu tak lubi?? Quote
filodendron Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Bura napisał(a):Niektórzy w ogóle nie dają warzyw i nabiału tylko mięso, kości i podroby... Może Twój po prostu tak lubi?? Może :) Jeszcze nie wiem. Póki co pobiegłam do tego samego sklepu dokupić tych szyi indyczych (upewniłam się, czy są z tej samej dostawy), bo aż się trzęsie do nich. Są wyjątkowo małe jak na indycze - z młodych ptaków albo mniej szprycowanych chemią, nie wiem. Zobaczymy, ile potrwa ta faza, bo smaczki ma niczym kobieta w ciąży. Na szczęście jeszcze korniszonów nie wyjada z lodówki ;) Quote
cawir Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Nasza belucha też nie dostaje kości (jedynie od czasu do czasu takie gryzaki) warzywka lub owoce hmm jak się coś robi i jak grzbiet przyjdzie to od niechcenia zje. A tak ogólnie nie jada Bella takich żeczy i żyje i ma się świetnie :D Quote
Ismena Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Dolly karmię Puriną Pro Plan i chyba to dobra inwestycja, bo mała wcina jak nigdy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.