Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja chetnie pobarfuje mojemu pudelsowi ale on poprostu nic nie chce i tylko dlatego kombinuje z puszkami. Kosci owszem mu smakuja ale dodatki barfowe czyli warzywa i nabial nie sa do przemycenia w jakiejkolwiek postaci. Nie wiem jaka meto da jest dobra dla niego bo narazie wszystkie zajmuja duzo czasu i mnostwo glowkowania ;)

  • Replies 358
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pociagne temat gotowanych / surowych lapek i uderze od razu do Martens;)

Czy prawda jest, ze kolagen podczas gotowania staje sie bardziej przyswajalny?

z pudlami nic wspolnego nie mam, ale pudle to tez psy, psa posiadam wiec mam nadzieje, ze moge tu podpytac przy okazji:lol:

Posted

Agnes napisał(a):
Pociagne temat gotowanych / surowych lapek

A właśnie też mnie to ciekawi - można dawać te łapki gotowane? Bo w wielu miejscach czytałam, że jeśli chodzi o kości kurze to można tylko surowe dawać bo gotowane się jakoś rozwartwiają

Posted

Agnes napisał(a):

Czy prawda jest, ze kolagen podczas gotowania staje sie bardziej przyswajalny?


Zdania są podzielone ;) W mojej opinii psu zdrowemu, z układem trawiennym w dobrym stanie, lepiej podawać surowe całe łapki, nie galaretę, bo nie robi to różnicy w przyswajaniu kolagenu - a jak piszę niżej gotowanej łapki całej raczej dawać się nie powinno.. Zapytam jeszcze za 2 tygodnie na uczelni.

Equus napisał(a):
A właśnie też mnie to ciekawi - można dawać te łapki gotowane? Bo w wielu miejscach czytałam, że jeśli chodzi o kości kurze to można tylko surowe dawać bo gotowane się jakoś rozwartwiają


Z czego wynika powyższe - kości gotowanych z kurczaka dawać się nie powinno, bo rozszczepiają się na ostre igły. Więc albo surowe całe łapki, albo sama galareta bez łapek(ew. z łapkami z wyjętymi kośćmi, ale wtedy większość tego co dobre wyjmiemy razem z kością).

Posted

Martens napisał(a):
Zdania są podzielone ;) W mojej opinii psu zdrowemu, z układem trawiennym w dobrym stanie, lepiej podawać surowe całe łapki, nie galaretę, bo nie robi to różnicy w przyswajaniu kolagenu - a jak piszę niżej gotowanej łapki całej raczej dawać się nie powinno.. Zapytam jeszcze za 2 tygodnie na uczelni.


moj pies dostaje surowe kosci, ale jesli chodzi o lapki to zalezy mi na jak najlepszej przyswajalnosci;)
co do gotowanych lapek - ja kazda lapke dziele na male kawalki, tzn lamie - wyrzucam tylko dluga kosc i pazury. Moja suka nawet tego nie gryzie, wiec nie ma niebezpiecznstwa zwiaznego z podawaniem gotowanych drobiowych kosci;)

Posted

Dziewczyny, a powiedzcie mi jeszcze jak zrobić ta galaratę z nóżek? Po prostu łapki do wody i gotować (ile czsu)? Czy też coś tam jeszcze dodać? I te łapki to w normalnym sklepie dostanę czy tylko w ubojni?

Posted

Equus napisał(a):
Dziewczyny, a powiedzcie mi jeszcze jak zrobić ta galaratę z nóżek? Po prostu łapki do wody i gotować (ile czsu)? Czy też coś tam jeszcze dodać? I te łapki to w normalnym sklepie dostanę czy tylko w ubojni?

z nozek czy lapek ?
robi sie tak samo , gotujesz lapki kolo godzinki , wyjmujesz je obierasz jak tam lubisz, nie ktorzy tylko dziela , niektorzy je obieraja tylko z tego "meiska" wrzucasz to go gara spowrotem, do tej wody po lapkach mozesz dodac jescze jakies warzywa ,czekasz az ostygnie i do lodowki po kilku godzinach bedzie pyszna galertka
moje uwielbiaja :)
o

Posted

U mnie w większości sklepów tylko dziwnie na mnie patrzą, jak pytam ołapki, w Stokrotce też; udaje mi się upolować tylko w Polo Markecie.
O dziwo nawet w Cedrobiu, gdzie chyba wszystko co drobiowe mają, kurzych łapek też nie ma :roll:

Posted

ja kupuje wszelkie miesne podroby i lapki dla psow w cerfurze
maja tam wszystko , swieze przynajmniej u nas i bardzo tanio
za lapki placilam 1,5zl a za serca 6zl :)

Posted

Martens, czy ja dobrze rozumiem, że jesteś po weterynarii albo w trakcie ?
Nurtuje mnie jedno pytania, czy macie wykładu, tudzież konwersatorium z żywienia zwierząt (psów)?
Czy można zrobić specjalizację z dietetyki?

Posted

Martens napisał(a):
U mnie w większości sklepów tylko dziwnie na mnie patrzą, jak pytam ołapki, w Stokrotce też;

Chyba pokręciłam i niechcący zrobiłam reklamę Stokrotce. Teraz mi się pamięć odświeżyła - mieliśmy osiedlowy sklep spożywczy z dobrym mięsem, pół dzielnicy się tu zjeżdżało, potem odkupiła go Stokrotka i były gorącokrwiste protesty mieszkańców ;) Nie znam szczegółów, ale rzekomo dostali ten sklep po deklaracji, że zachowają tego samego dostawcę mięsa i wędlin. No i faktycznie są tu różne smakołyki, szyje indycze, kurze łapki, żołądki, serca i ogony wieprzowe, także np. mostki cielęce, tzw. "górki" cielęce i inne kości cielęce i wołowe (szponder, oczko). Tylko trzeba iść we wtorek rano ;)

Posted

GPooLCLD
Jestem na zootechnice na specjalności małe zwierzęta - ale mamy niektóre przedmioty na wydziale weterynarii z weterynarzami, i zazwyczaj ich pytam o jakieś wątpliwości ;)

Jak jest na weterynarii nie wiem, ale na zoo jest żywienie zwierząt jako fragment przedmiotu o ich hodowli, oraz przedmioty fakultatywne z paszoznawstwa, żywienia małych zwierząt, etc; specjalizacji z samego żywienia nie ma niestety.

Inna sprawa że na sggw panuje raczej hurraoptymistyczne podejście do gotowych karm, zarówno na zootechnice, jak i weterynarii, co mnie akurat nie dziwi, bo badają karmy, opracowują normy, klinika na WMW zajmuje się sprzedażą (głównie Eukanuby i Royala) a sama weterynaria ma prelekcje organizowane przez... producentów karm.

Posted

Martens napisał(a):
GPooLCLD
Jestem na zootechnice na specjalności małe zwierzęta - ale mamy niektóre przedmioty na wydziale weterynarii z weterynarzami, i zazwyczaj ich pytam o jakieś wątpliwości ;)

Jak jest na weterynarii nie wiem, ale na zoo jest żywienie zwierząt jako fragment przedmiotu o ich hodowli, oraz przedmioty fakultatywne z paszoznawstwa, żywienia małych zwierząt, etc; specjalizacji z samego żywienia nie ma niestety.

Inna sprawa że na sggw panuje raczej hurraoptymistyczne podejście do gotowych karm, zarówno na zootechnice, jak i weterynarii, co mnie akurat nie dziwi, bo badają karmy, opracowują normy, klinika na WMW zajmuje się sprzedażą (głównie Eukanuby i Royala) a sama weterynaria ma prelekcje organizowane przez... producentów karm.


dzięki za odpowiedź. W sumie takiej się spodziewałam.

A te badania nad karmami, to pod jakim względem są robione? Mam nadzieję, że nie na zasadzie kto lepiej sponsoruję tego karma jest lepsza :)

Posted

Tego nie wiem, bo to robią raczej na ogół doktoranci czy pracownicy, a nie szarzy studenci... Z tego co czytałam na dogo, najczęściej jest tak, że najlepiej wypada w testach karma firmy, która zleciła owe badania :evil_loll:
Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu nie zagłębiam się za bardzo w karmy, bo nie używam.

Posted

Martens napisał(a):
Tego nie wiem, bo to robią raczej na ogół doktoranci czy pracownicy, a nie szarzy studenci... Z tego co czytałam na dogo, najczęściej jest tak, że najlepiej wypada w testach karma firmy, która zleciła owe badania :evil_loll:
Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu nie zagłębiam się za bardzo w karmy, bo nie używam.


Czyli znowu tak jak myślałam:roll:. Może minęłam się z powołaniem

  • 2 weeks later...
Posted

sachma napisał(a):
używał ktoś Bozitę albo Pro Plan? jakie wrażenia?

My jedno i drugie. Bozita w naszym przypadku to była pomyłka (koopy jak u ONa, gazy) a Purina Pro Plan sprawowała się u nas całkiem dobrze. Z tym że suche musiałam psu dosmaczać, bo samo w sobie jest dla niego niezjadliwe niezależnie od marki a spotkałam się tu na forum z opinią, że przy podobnych objawach na Bozicie, gdy odstawiono wszelkie dodatki, to było ok.

Posted

sachma napisał(a):
używał ktoś Bozitę albo Pro Plan? jakie wrażenia?



Pro plan jagnięcina i łosoś, po zwykłym kurczakowym były wymioty i drapanie, po jagnięcinie też jednego rodzaju, po jagnięcinie puppy LB mniej i łosoś też, ale nadal ciapały oczka.

Posted

ja na razie o tych karmach słyszę same dobre rzeczy, pewnie i tak nie uniknę eksperymentów - a chciałabym tego psu oszczędzić.. :/
szkoda że nie można pobrać krwi i dopasować karmę od razu do psa :P bez sensacji żołądkowych i skórnych.

Posted

Rzeczywiście, nie unikniesz eksperymentów - i w tym cały smaczek :)
Dobrze, że nie ma takich testów z krwi, bo wtedy pewnie byłyby też dla ludzi - nawet nie chcę myśleć, na co by mnie skazały ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...