madziamn Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Rzeczywiście słodki te ciuszki i modele prześliczne:loveu: Quote
madziamn Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Też bym chciała zobaczyc Amperka. Szkoda że avka nie widzę. Quote
norka1911 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 może jutro będzie widać,a nie umiem jeszcze zdjęć wrzucać,widziałam też buty gdzieś-chyba na allegro,no tak sie uśmiałam-pies w butach ale superowe były.:lol: Quote
madziamn Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 no rzeczywiście musi to trochę dziwnie wygladac do ubranek już się przyzwyczailismy ale do butków chyba nie do konca Quote
norka1911 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 MEGA WYPRZEDAZ ! BUTY BUCIKI DLA PSA ! xs (587585633) - Aukcje internetowe Allegro Quote
norka1911 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Witam,tutaj możesz zobaczyc mojego czarnuszka,troszke niewyraźne,ale widać.pozdrawiam:YouTube - mój kochany sznaucerek Quote
AnkaG Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Trzymam kciuki za jutro. :lol: Ale mały czarny do ciebie zawitał. :lol: Quote
madziamn Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Kciuki sie przydadzą dziekujemy Aniu a Twój Norko sznupek jest przesliczny. Słodko wyglada na tym filmiku:loveu:. Quote
norka1911 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 dziekujemy ślicznie.wszystkie sznupki są cudowne i dają nam tyle radości.Również przesyłamy głaski i czochranki i trzymamy kciuki za Dusieńke. Quote
Doginka Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Do kiedy te kciukaski trzeba trzymać?:razz: Mizianko dla zaborczej Duśki:diabloti::loveu: Quote
malawaszka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 no to tym bardziej trzymam :kciuki: za Was!!! Quote
madziamn Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 mają do mnie zadzwonic jak się mała wybudzi. tak wiec cała w nerwach siedzę przy telefonie. napisze więcej jak cos będę wiedziała narazie to tylko przeszłam horror przy zasypianiu bo z nia byłam. bardzo nią rzucało ale wetka uspokojała mnie że to norma a jak na chwile zobaczyła Olkę to zerwała sie prawie na równe łapki także Mariusz musiał Olcie zabrac a ja zostałam sama na placu boju. Miszkę wzięło od razu po głupim jasiu poszedł spac a Dusia cała latała i oczy takie miała dziwne dopiero po drugim zastrzyku usnęła. do tego wszystkiego wetce się pomyliło i mi do Dusiulki zaczęła mówic Fionka żeby ją uspokoic to juz mnie wogóle dobiło ale zaraz sobie przypomniała co się stało i poprawiła. no cóz teraz pozostaje nam tylko czekac i to dobrze ze Duska jest w zaufanych rękach bo inaczej to bym chyba ja nie dała rady czekac. Quote
madziamn Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 JESTEŚMY JUŻ W DOMKU OBIE:multi: Dusiulka jak nas zobaczyła mnie i moja mamę to się bardzo ucieszyła ale potem do domku musiałam ją nieśc na rękach bo biedulka słaba jest. Teraz śpi na swoim posłanku nie kładę jej na kanapie bo się boje żeby bidulka nie spadla. Narazie nic złego się nie dzieje. Brzunio ma zszyty i wysmarowany jodyną, welfron w łapce ale isc mamy jutro tylko jak by wymiotowała a jak nie to pojutrze na antybiotyk. Telefon kom. do wetów w razie potrzeby mam i mam nadzieję że nie będę musiała z niego korzystac. WSZYSTKIM CIOTECZKOM DZIEKUJEMY BARDZO ZA KCIUKI, DODAWAŁY NAM OTUCHY. Quote
malawaszka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 :multi::multi::multi: no to teraz pilnuj panny żeby nie skakała Quote
madziamn Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 leży bidulka na posłanku i tylko oczami łypie co się wkoło dzieje nie da rady skakac ona nawet siły nie ma żeby isc tylko zaraz mi siadała Quote
madziamn Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 cięzka nocka za nami ale wybaczcie nie mam siły pisac bo nieprzytomna jestem Quote
norka1911 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Biedna Dusieńka i pancia taka zmęczona,ale będzie dobrze.Nadal trzymamy kciuki.;););););););););););):Dog_run: Quote
madziamn Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 WITAM WSZYSTKICH ja to mam chyba jakiegoś pecha. Byłam przed chwilą z Dusieńką na dworku i zaatakował nas amstaf bez smyczy i kagańca i całe szczęście że Duska mała i wcisnęła się pod stojący samochód tylko pisku i stresu ogromnie dużo było i Bogu dzięki nic jej nie zrobił bo mu zdążyła uciec. Własciciel się znalazł kompletnie pijany ze smyczą i kagańcem w ręku chyba dobrze sie bawił bo jeszcze mu kolczatke zdjął. Mnie tylko podrapał ten ast bo bardziej zainteresowany był dorwaniem Dusi co mu na szczęście nie wyszło ale własciciel wiązankę usłyszał. A niech szlag trafi takich włascicieli:angryy: co puszczają swoje psy by atakowały inne. Quote
madziamn Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 a co było wcześniej... Byłyśmy po tej nocy rodem z horroru u weta na kroplówce. Dusieńka nawet dzielnie to zniosła. Cztery godziny myzianka u panci na kolankach. Ja się poryczałam bo musieli uśpic yorka [*]po udarze. Tragedia:-(. Dusia już chyba lepiej sie czuje bo nie wymiotowała i nawet troszke zjadła ale co mi wetka dziś powiedziała ze Dusia miała wielkie szramy po cesarkach, biedulka moja malutka i wierzcie mi że jak bym dorwała tego sku...... co ja tak eksploatował to bym mu ja.. wyrwała:mad: i za resztę na żyrandolu powiesiła bo zabic:2gunfire: takie coś to malo. Quote
norka1911 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 To dobrze że już lepiej,co chwilke sprawdzałam czy pancia Dusieńki coś napisała:multi:Apropo amstafa,moim zdaniem taki pies powinien mieć odpowiedzialnego właściciela.Mój Amper ma takiego koleżke amstafa,który z przedstawicieli innych ras toleruje tylko mojego sznupka,co jest dziwne,bo jak widzi inne psy to sie tylko pieni,raz pogryzł takiego małego kundelka kolegi,ale szybko zainterweniował i piesio został odwieziony do kliniki gdzie założyli mu szwy i wszystko dobrze sie skończylo,oczywiście właściciel amstafa pokrył wszystkie koszty leczenia małego rudego Czarusia.Ale też bym takich i wielu innych :mad::mad::mad::mad::2gunfire::2gunfire::2gunfire::2gunfire::2gunfire: Quote
madziamn Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 zaraz jedziemy do wetki na zastrzyk z antybiotyku ale mamy nastepny problem. Duśka od wczoraj siedzi pod stołem i nie chce wyjsc jak ja siłą wyciagnełam na dwor to tylko z piskiem uciekła do klatki i ruszyc sie nie chciała nawet siku nie zrobiła i martwie sie o nią bo piła normalnie a siku ani wieczorem ani dzis rano nie robiła nie wspominając juz o koopie:mdleje::niewiem:ręce mi opadają normalnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.