Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 242
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mamy żadnych zdjęć ponieważ z Malwiną nam się troszkę zeszło. potem jeszcze trochę czasu zajęło nam ulokowanie jej w Tomaszowie. Pan technik podał nam adres miejsca gdzie przebywa pies, pies jest u jego dobrego znajomego, mieszka w kojcu, ale jak na tamtejszą mentalność i tak ma bardzo dobre warunki (tak mówił ten pan). Pani z TOZu pojedzie do Żółtka najprawdopodobniej z Zuzką, zrobią foty i wstawią na dogo.

Posted

Bez komentarza? To zapraszam w tamtą okolicę po Żółtka, chętnie się z Tobą zabiorę to przywieziemy go do Warszawy czy gdzie tam mieszka Abda. Żółtek jest w kojcu gdyż nie wiem czy rozmawiałaś z Zuzią i czy Ci mówila, ale we dwie gadałyśmy z panią, która mieszka naprzeciwko pola na którym był Żółtek z Malwiną i powiedziała nam, że chciała go wziąć do domu, ale pies w mieszkaniu zaczął przeraźliwie wyć i niszczyć drzwi, a na podwórku wyskakiwał przez ogrodzenie. Zaprzaszam Tosiu po pieska, kolega technika na pewno nam go wyda, mamy adres i wszystko, masz okazję się wykazać, bo jakoś ostatnio odezwałaś się do mnie o 11 jak już byłam w drodze po Malwinę.

Posted

Przepraszam bardzo, nie uważam się za jakiegoś ratownika psów ale jak to czytam to się ciut wkurzam. Tak narzekacie, że w kojcu a tak naprawdę to tylko siedzicie przed kompem i piszecie beznajdziejne posty bo ja byłam już miesiąc temu z chęcią zabrania psa i razem z Zuzką obdzwoniłyśmy kilkunastu dogomaniaków z prośbą o przyjęcie psa na parę dni póki nie uzbieram na hotel. I co? I gówno za przeproszeniem. Każdy nie mógł, bo to bo tamto. Jedyną sensowną propozycje otrzymałam by go umieścić na Paluchu, czego nie zrobiłam bo bym została tu ukamienowana. Wzięłabym go sama z chęcią, ale mieszkam w bloku, mam już 2 psy i utrzymują mnie rodzice. Abda miała go wziąć jasne, tylko czemu jego wątek był 2 miechy na dogo i dopiero gdy już technik szukał mu domu nastąpiło takie oburzenie i znalazł się dom??!! Zachary, Tosiu, chcecie Żółtka proszę bardzo, podamy Wam adres i zapraszam do Czarniewic. Zawsze możecie zadzwonić do technika i zapytać bo ja już wydałam troszkę na telefony i na wyjazdy do Lubochni (w sumie przejechałam w tamtą stronę i do Wawy 630 km). Będę odwiedzać Malwę to i wpadnę do Żóltka, bo jak tam w sobotę byłam to pól dnia zajmowaliśmy się suką i po prostu nie starczyło nam czasu. To co miał się błąkać po polu nadal i ganiać rowerzystów? Myślę, że prędzej czy później ktośby go się chciał pozbyć. Zachary proszę się wybrać do Lubochni jak jesteś taka/taki mądry.

Posted

Zapraszamy wszystkich chętnych do sprawdzenia do Lubochni.
Dalej z tego co obiło mi się o uszy dom u Abdy jest nieaktualny, więc co ewentualnie mamy zrobić z Żółtkiem?
Czekam na propozycje...

Posted

Gunia, przede wszystkim zejdź troche z tonu bo sił Ci nie wystarczy na długie lata, a osób do pomocy psom jest jak na lekarstwo... ;)

Wiesz, że nie pojechałabym po Malwine z załozeniem że pójdzie tam gdzie poszła... Sądze, ze dlatego właśnie nie zadzwoniłaś do mnie przed wyjazdem...

Nie wiem jak wygląda teraz sytuacja u Abdy, bo jak sama wiesz, mam mnóstwo na głowie, teraz też próbuje gdzieś umieścic 3 szczeniolki...

Stwierdziłam tylko, że Abda tyle czasu czekała na Żółtka, oferowała mu dom tylko nikt nic nie wiedział wtedy w kwestii jego losu, nie było adresu, itd... Trudno zeby dziewczyna czekała latami bez gwarancji czy coś sie uda w ogóle ustalic.... Po prostu szansa została zaprzepaszczona, a pies siedzi jak małpa w klatce i tyle............... i jeszcze tekst, ze jak na tamtejszą mentalnosć nie jest źle.... Skoro Cię to satysfakcjonuje to ok, choc ja wyznaję nieco inną politykę realnej pomocy...
... Każdy pomaga zgodnie ze swoim sumieniem....

Posted

No niestety chyba mentalność ludzi w małej mieścinie, wiosce, gdzie jest bezrobocie, brak perspektyw, patologia nieco się różni od mentalności w większych miastach.

Abda na Żółtka nie czekała latami, to niespełna dwa tygodnie.

Też uważam, że trzeba sprawdzić, jak ma się Żółtek, ale w sobotę nie miałyśmy na to czasu.

Posted

Tosiu uznałam, że skoro w piatek jak dzwoniłam do Ciebie obiecałaś przez telefon, że mi puścisz sygnał kiedy będziesz mogła rozmawiać, a tego nie zrobiłaś chociaż czekałam na to i jeszcze na forum napisałaś po 23, że już za późno na to by to zrobić (chociaż dobrze wiesz, że późno chodzę spać i w ważnych sprawach można dzwonić całą dobę) to po prostu byłaś mało zainteresowana wyjazdem i tyle. W sobotę naprawdę miałam co robić a nie wywodzić się w smsach. Nie unoszę się bezpośrednio na Ciebie, ale na wszystkie te komentarze bo naprawdę są one beznadziejne i do niczego nie prowadzą. Poza tym nie będzie nikt decydował przed kompem o psie który mieszka 120 km od niego, prawda? Tak się intersujecie Żółtkiem, a jak byłam w sobotę to ani Ty ani Zachary nie zadzwoniliście wieczorem z pytaniem czy go odwiedziłam i jak się spraw mają. Tylko Karola zadzwoniła i chętnie udzieliłam jej wszelkich wyjaśnień.

P.S Może użyłam rzeczywiście złego stwierdzenia "jak na tamtą mentalność" ale taka jest prawda i, że pies jest w kojcu na jakiś czas w ciągu dnia to naprawdę nie jest dla mnie porażką, jeśli ma dobrą miche i odrobine miłości. Nie wszystkie psy znajdą spanie w łóżkach i taka jest prawda. Dom faktycznie nie jest jeszcze sprawdzony, ale wierzę p. Ryszardowi bo jak narazie sprawował się na medal i nas nie zawiódł. Tosiu i Zachary, dom możecie sprawdzić wcześniej przecież a nie czekać tylko na to co my zrobimy i to komentować!

Posted

Guniu, nie denerwuj się... W tym co piszesz jest wiele racji i na pewno sama wszystkiego nie pociągniesz... Moja krytyka też nie jest skierowana bezposrednio i wyłącznie do Twojej osoby....;)

Posted

Rzeczywiście się denerwuję niepotrzebnie ale mam poczucie ciągłego tłumaczenia się z podjętych decyzji (chociaż to nie ja zdecydowałam o Żółtku, tylko pan technik i w sumie w związku z ciągłymi skargami na Żółtego musiał go stamtąd zabrać). W każdym bądź razie pies nie przepadł jak kamień w wodę i rzeczywiście trzeba to sprawdzić jak najszybciej. Skoro już Malwina nie marźnie to pomyślmy teraz o nim.

Posted

Uważam, że powinniśmy potraktować to jako zabezpieczenie psa. Na polu na pewno nie miał lepiej; brak żarcia, schronienia, niebezpieczeństwo ze strony człowieka i ruchliwej ulicy. Jeśli warunki w jakich przebywa pies nie są najlepsze, to można mu szukać innego domku. Wydaje mi się, że sprawa mogła wyglądać tak; Pan Technik zaproponował komuś psa, bo miał pusty kojec, a on nie chciał go trzymać u siebie na łańcuchu z którego się zrywał. Mógł więc podjąc decyzję o uspieniu psa lub wciśnięciu komuś. Pies żyje, można więc w razie potrzeby ogłaszać go i szukać domku. Abda ma innego psa.

Posted

Pogubiłam się, czy ktoś w końcu był u Żółtka? Czy ktoś rozmawiał z jego właścicielem?

Jeśli tak, jakie są warunki? Czy jeśli znajdziemy inny dom, właściciel odda psa?
Jeśli nie, skąd wiadomo, w jakich warunkach przebywa pies?

Aha, Zuzanna, zmień tytuł. Ten jest całkowicie nieaktualny.

Posted

Nikt nie rozmawiał z jego właścicielem (osobą u której przebywa, może tak to ujmę), rozmawialiśmy za to z technikiem, który go oddał do tego faceta. Tak jak mówi Ocelot nie starczyło nam czasu bo przede wszystkim zależało nam na Malwinie, bo poumawialiśmy na ten dzień parę osób i staralismy się to zorganizować jednego dnia i ją zabrać stamtąd. Myślę, że gdyby Żółtek miał źle to by technik nie mówił nam, gdzie możemy go odwiedzić. Ale nic stracownego, jak będę odwiedzać Malwinę w połowie listopada to i pojadę do Żółtka. Dobrze by było, żeby ktoś jeszcze z dogo z nami pojechał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...