Jump to content
Dogomania

do czego prowadzi przerasowienie i ped do 'piekna'...


Recommended Posts

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Daria w staffikach wygrywają psy mające jamnicze nogi i będące tłuste...

ale ja siedzie w staffikach i jezeli tlusty pies wygrywa to jest to wina sedziego, staffik pownien byc atletyczny, ale w Polsce czesto masa miesniowa mylona jest dosc czesto z masa, niewazna jaka lub czego
pomijam fakt, ze pies gruby to nie choroba genetyczna tylko zaniedbanie, da sie to cofnac, i to dosc latwo
podobnie, gdy sedziowie i niektorzy hodowcy i wlasciciele podniecaja sie wielka glowa i duzym psem
staffik to nie amstaff, amstaff juz istnieje i staffik wzrostem nie musi go doganiac, a wielka glowa na slabym cialku wyglada tylko komicznie
ale coz, ja moge tylko pilnowac swojego podworka i ewentualnie pisac jak najwiecej na stronie

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Strumyk wiem, że tłuszcz to akurat nie choroba, ale jamnicze nogi już tak - efekt genetyki... A o zbyt wielkich staffikach też masz rację - toż to nie ma być pies "60 cm w kłębie"!

Posted

bonsai_88 napisał(a):
ale jamnicze nogi już tak - efekt genetyki...

dokladnie, ale takie sa efekty naszych wystaw, bo te psy sa po psach, ktore maja uprawnienia hodowlane
na ogol idzie ktos pierwszy raz na wystawe, a sedzia pisze, ze ladny itp, to sie czlowiek podnieca, a ze wiedza oboju na temat rasy jest srednia, to skad maja wiedziec jak ma dobry pies wygladac :)
znajomosc wzorca to nie wszystko, choc czasem chociaz tyle bym chciala, zeby sedzia umial :roll:
a najbardziej mnie smieszy jak niektorzy sedziowe (jeszcze z dorobiona grupa) zaczynaja pouczac hodowcow z wieloletnim stazem :evil_lol:
ale nawet u nas sa tez sedziowe, do ktorych jedzie sie z przyjemnoscia, i nawet tacy, ktorzy uzupelnili sie o III grupe, a jednak poczytali i maja pojecie, a do psa podchodza i ogladaja go/macaja jak angielski sedzia/hodowca

Posted

bonsai_88 napisał(a):
A tak przy okazji... słyszałam kiedyś, że ONki są tak mocno kontowane ze wzgledu na to, że to kłusaki... czy to prawda? Czy taka budowa ciała sprawia, że kłus tych psów jest wydajniejszy?

Dla mnie taki pies w biegu wygląda jak kicający zając...

Posted

an1a mówisz o bardzo mocno kątowanych ;)... znajomi mają ONka, psa, a ładnym kątowaniem - taki mocniejszym niż mają zazwyczaj psy, ale nie tak mocnym jak te w filmiku... i naprawdę przepięknie poruszął się w ... galopie :D... na kłus to on za żywotny jest ;)

Posted

*Daria* napisał(a):

Żeby suka buldoga angielskiego nie mogła na ogół urodzić naturalnie, tylko za cięciem cesarskim ? Do czego to doszło ? Żeby bassety na swoich krótkich nogach nie mogły poradzić swojej masy ciała ? Mopsy ledwo oddychające przez zbyt krótki pyszczek? Czy to jest udoskonalanie rasy ?!

Ja podziwiam w większości obecne psy myśliwskie. Poruszają się z gracją, zwinnością. Wyglądają jak pies, a nie jak wynaturzone monstra. Gdybym miała warunki na psa myśliwego, to zamiast asta, na pewno pojawiłby się u mnie jakiś wyżeł, czy seter.



Na litosc Boska, przestancie sie ludzie czepiac tych bassetow :angryy: Owszem, bassety maja nie typowa budowe, ale w zaden sposob nie utrudnia mu to funkcjonowania. Wbraw obiegowym opiniom bassety NORMALNIE BIEGAJA i nie sa szczeglnie podatne na choroby wszelakie:angryy:

I tak jeszcze dodam, ze basset to pies mysliwski :cool3: o doskonalym wechu :eviltong:
Axusia napisał(a):


JESLI KTOS WYPOWIADA SIE NA TEMAT JAKIEJ KOLWIEK RASY NIECH CHOCIAZ LIZNIE TROCHE WIEDZY NA TEN TEMAT.



TAK, TAK, TAK :multi::multi::multi:

PS. Zapraszam do mnie go galerii, tam mozna zobaczyc zdjecia basseta na agility

Posted

Film poruszał tak naprawdę dwa tematy: wady genetyczne i "przerasowiony" eksterier.

Z eksterierem sprawa jest moim zdaniem względnie prosta (choć raczej nie w naszych życiowych realiach). Rasy użytkowe powinny "nadawać się do użytkowania", czyli np. najogólniej mówiąc przykładowo ON powinien mieć kątowanie usprawniające jego ruch (większe od innych ras o innym przeznaczeniu), więc wszelkie przegięcia w którąkolwiek stronę powinny dyskwalifikować psa na wystawach. Cóż... Film pokazuje jak jest w rzeczywistości. Marzeniem jest wprowadzenie testów sprawnościowych i badań zdrowotnych dla wszystkich ras z rygorystycznym przestrzeganiem ich. Tak naprawdę wbrew pozorom działałoby to na korzyść hodowców.

Gorszą sprawą jest przedstawiony problem wad genetycznych. Według podstawowych zasad genetyki rzeczywiście wygląda na to, że takie postępowanie hodowlane doprowadzi do "wyginięcia" i utraty niektórych ras. Zubożenie genetyczne i nieuniknione rozprzestrzenienie wad w pewnym momencie może stać się nieodwracalne. Szkoda ras, które były tworzone w jakimś celu przez dziesiątki czy setki lat.

Ja mam wobec tego takie pytanie: która rasa jest najmniej obciążona wadami? Rasy najmłodsze, których jeszcze "chodofcy" nie zdążyli spaprać? A może rasy pochodzące np. od wilków (wilczak, sw), w których żyłach płynie krew wilków "pilnowanych" przez selekcję naturalną?

To tyle jeśli chodzi o moje nocne przemyślenia ;)

Posted

Delph napisał(a):
Film poruszał tak naprawdę dwa tematy: wady genetyczne i "przerasowiony" eksterier.

Z eksterierem sprawa jest moim zdaniem względnie prosta (choć raczej nie w naszych życiowych realiach). Rasy użytkowe powinny "nadawać się do użytkowania", czyli np. najogólniej mówiąc przykładowo ON powinien mieć kątowanie usprawniające jego ruch (większe od innych ras o innym przeznaczeniu), więc wszelkie przegięcia w którąkolwiek stronę powinny dyskwalifikować psa na wystawach. Cóż... Film pokazuje jak jest w rzeczywistości. Marzeniem jest wprowadzenie testów sprawnościowych i badań zdrowotnych dla wszystkich ras z rygorystycznym przestrzeganiem ich. Tak naprawdę wbrew pozorom działałoby to na korzyść hodowców.

Gorszą sprawą jest przedstawiony problem wad genetycznych. Według podstawowych zasad genetyki rzeczywiście wygląda na to, że takie postępowanie hodowlane doprowadzi do "wyginięcia" i utraty niektórych ras. Zubożenie genetyczne i nieuniknione rozprzestrzenienie wad w pewnym momencie może stać się nieodwracalne. Szkoda ras, które były tworzone w jakimś celu przez dziesiątki czy setki lat.


Zgadzam się, ale im się ogólnie nie podoba hodowla w czystości rasy (że o inbredowaniu nie wspomnę). Natomiast mała pula genetyczna w niektórych rasach spowodowana jest np. minimalną popularnością, używaniem w hodowli wciąż tych samych sławnych repów, brak sprowadzania z daleka nowych genów (poprzez np. importy i krycia zagraniczne).

Delph napisał(a):
Ja mam wobec tego takie pytanie: która rasa jest najmniej obciążona wadami? Rasy najmłodsze, których jeszcze "chodofcy" nie zdążyli spaprać? A może rasy pochodzące np. od wilków (wilczak, sw), w których żyłach płynie krew wilków "pilnowanych" przez selekcję naturalną?

To tyle jeśli chodzi o moje nocne przemyślenia ;)


Wydaje mi się, że te rasy, które przez planową hodowlę zostały najmniej skrzywdzone i są w stanie prowadzić normalne aktywne życie, np. szpice i psy pierwotne (wyjątkiem może być Chow Chow i Pomerek), niektóre psy myśliwskie (wyżły), pudle itp. Moim zdaniem psy o budowie w jakiś sposób podobnej do wilka (nie mówię dosłownie) ;)

Posted

Leży przede mną solidnie - moim zdaniem - zrobiona :lol: książka Alexa Gougha i Alison Thomas "Predyspozycje rasowe do chorów psów i kotów"

Jeśli chodzi o pudle - mamy trzy strony zapisane maczkiem. :cool1:

Zerkając od strony ... statystyki - najmniej wymienionych przypadlości wychodzi u.... lwich pieskow i średnich sznaucerów. :lol:

U niektórych ras - strach się bać.

Zdajęsobie sprawę że statystyka może dawać nieco zafałszowany obraz (w zależności choćby od tego, jakie rasy są w UK najpopularniejsze) niemniej lektura jest bardzo ciekawa i pouczajaca.

Posted

Na pewno popularne i hodowane do ozdoby rasy sa zwykle najbardziej chorowite.

Z tego co wiem i czym sie troche interesuje - wiekszosc chartow (wyjawszy przekatowane saluki, wilczarze, afgany), pierwotniaki to rasy wybitnie zdrowe i dlugowieczne.

Dziwie sie, ze ludzie tak malo interesuja sie zdrowotnoscia rasy przed zakupem.

Posted

Pudle nie są aż tak zdrowe, jakby mogło się wydawać... chociaż trzeba pamiętać, że pudle to de facto 4 rasy - pudel toy, mały, średni i duży, z czego w większości krajów tylko toy'a i małego można "krzyżować". Jeśli weźmiemy to pod uwagę [bo każda wielkość pudla ma swoje "charakterystyczne" choroby, tylko niektóre dotyczą całej rasy] to juz nie jest aż tak strasznie ;)

Posted

Berek napisał(a):
Leży przede mną solidnie - moim zdaniem - zrobiona :lol: książka Alexa Gougha i Alison Thomas "Predyspozycje rasowe do chorów psów i kotów"

Jeśli chodzi o pudle - mamy trzy strony zapisane maczkiem. :cool1:

Zerkając od strony ... statystyki - najmniej wymienionych przypadlości wychodzi u.... lwich pieskow i średnich sznaucerów. :lol:

U niektórych ras - strach się bać.

Zdajęsobie sprawę że statystyka może dawać nieco zafałszowany obraz (w zależności choćby od tego, jakie rasy są w UK najpopularniejsze) niemniej lektura jest bardzo ciekawa i pouczajaca.

a co piszą o bulterierach? możesz przytoczyć ?:cool3::oops:Proszę.

Posted

A ja jednak sięgnę do Gougha....

- Dysplazja zastawki mitrialnej - wrodzona, możliwe podloże genetyczne
- Zwężenie aorty - częsta choroba wrodzona, podejrzewają że autosomalne dominujące dziedziczenie
- Demodekoza - oni uważają że to predyspozycja rasowa (hm)
- Zapalenie skóry na obwodowych częściach kończyn (cecha dziedziczna autosomalna)
- Osteochondrodysplazja - rodzinna, ale sposób dziedziczenia nie wykryty
- Wrodzone zwichnięcie łokcia typu II
- Keratoza po napromieniowaniu / nasłonecznieniu - zwiększone ryzyko, zwł. u psów bialych
- Wrodzona głuchota (dziedziczenie autosomalne recesywne)
- Wąska szpara powiekowa - typowe schorzenie - predyspozycja rasowa
- Podwinięcie powieki - predyspozycja rasowa, chyba dziedziczenie poligeniczne
- Wypadnięcie gruczołu trzecie powieki - predyspozycja rasowa
- Wielotorbielowatość nerek - sugerowane dziedziczenie autosomalne dominujące
- tzw. Rodzinna choroba nerek - dziedziczenie autosomalne dominujące

Jak widać troszkę tych "predyspozycji rasowych" jest. ;)

  • 3 weeks later...
Posted

*Daria* napisał(a):
Obejrzałam ten film i szczególnie jestem wstrząśnięta losem cavalierów i ONków. Biedne psy, spaniele skręcające się z bólu i ONy ledwo drepczące na podkurczonych nogach :shake:
Ale kasa, kasa i tylko kasa się liczy. Co tam zdrowie tych psów. Byle jak najwięcej tytułów zdobyć i jak najwięcej razy rozmnożyć :shake:


"*Daria*" napisał(a):
A może właśnie te wszystkie udziwnienia i wynaturzenia tych psów są spowodowane zbyt długą i bogatą tradycją kynologiczną? Hodowcy nudząc się zaczęli tworzyć "piękne" karykatury (ONki :-( )

Udziwniali nie myslac jaka krzywde robia zwierzetom :-( to ich nie obchodzilo i jak czyta sie tutaj w tym temacie hodowcow ,dalej ich nie obchodzi. Szczegolnie mam na mysli biedne ON-ny.
Dookola na swiecie sa wstrzasnieci weterynarze do czego hodowcy doprowadzili ta rase ,
hodowcy celowo tego nie widza ,tylko dlatego,
bo sedziowie zachwycaja sie w tej rasie zadami ciagnacymi po ziemi.
Tu nawet o dysplazje nie chodzi jak niektorzy tu pisza ,niech hodowcy sie wypowiedza na co choruja tak przerasowione ONny , czy wola cicho siedziec ;)
Mialam w przeszlosci dwa ON-y uwielbiam ta rase , ale nastepnego juz nie mialam tylko dlatego ze swiadomie kaleki nie kupie .

*Daria* popieram wszystkie Twoje posty!

"Caruso" napisał(a):

Szaleństwo hodowców w dążeniu do udoskonalania rasy, pościg za idealem i wzorcem bez względu na konsekwencje - to chyba glowne przeslanie filmu, a nie zachęta do rozmnażania kundelków, jak tu jeden z hodowców napisal :angryy:

Nie jeden :-o

"Impresja" napisał(a):

no własie o to mi chodziło!! ten film promuje rozmnażanie kundli i doodlowych pokrak!!

Brak slow :crazyeye:

No to Ci jeszcze cos napisze, teraz bedziesz mogla napisac ze nie tylko film promuje
ale wg Ciebie tez promuje RSPCA rozmnazanie kundli ,
tylko zanim tak napiszesz, to zapoznaj sie co to za organizacja RSPCA,
poniewaz RSPCA BEDZIE BOJKOTOWAC PRESTIZOWA WYSTAWE JAKA JEST
CRUFTS DOG SHOW W PRZYSZLYM ROKU,
OSKARZAJAC O POPIERANIE HODOWLI PSOW ZDERFORMOWANYCH ,
NIEPELNOSPRAWNYCH CZYLI KALEK .

http://www.news.com.au/story/0,23599,24359149-2,00.html

"Berek" napisał(a):

Leży przede mną solidnie - moim zdaniem - zrobiona :lol: książka Alexa Gougha i Alison Thomas "Predyspozycje rasowe do chorów psów i kotów"

Ja bym tu przytoczyla :
ARTYKUL Steve Jones ,
ktory jest znanym profesorem genetyki, kieruje laboratorium Galtona na University College w Londynie.
"How much is that neurotic in the window?"
http://www.smh.com.au/news/opinion/how-much-is-that-neurotic-in-the-window/2008/09/18/1221331046349.html

Posted

O ile mi wiadomo, w Polsce nie opublikowano oficjalnego komentarza do wzorca wydanego dla swojej rasy przez Światową Unię Jamnika, narzucającego ocenę jamników pod kątem ich zdrowotności - m. in. w grę wchodzi skrócenie korpusu do 1 : 1,7 - 1 : 1,8, powiększenie prześwitu (odległość mostka do podłoża), skrócenie szyi. Kto u nas wie, że jamnknik o proporcji 1 : 2 zgodnie z wytycznymi ŚUJ nie może dostać oceny doskonałej? :crazyeye:

Posted

ARTYKUL Steve Jones ,
ktory jest znanym profesorem genetyki, kieruje laboratorium Galtona na University College w Londynie.
"How much is that neurotic in the window?"
http://www.smh.com.au/news/opinion/h...331046349.html



Ale pomimo tego nie wie zbyt duzo o xoloitzcuintle, powielajac obiegowe mylne wyobrazenia tej rasy ;)

Kolejny jednostronny artykul - nie wszystkie rasy sa chore. Xolo naleza wlasnie do tych najzdrowszych.

Jak dla mnie najgorzej wygladaja jamniki amerykanskie, ktorych mostek czasem doslownie jedzie po ziemi...

Posted

Zajmuję ONami od baaardzo dawna. Pamiętam, jak wypadały z hodowli eksterierowych psy w typie DDR. Ich geny ostały się tylko w liniach stricte uzytkowych. Tymczasem w populacji eksterierowych ONów na szeroką skalę stosowano inbredy - co pociągnęło za sobą skutki typowe dla tego zabiegu hodowlanego. Dla przeciętnego widza wystaw wyraźne było to, że psy zmieniały umaszczenie (psy czarne i wilczaste stały się rzadkością), miały coraz gorszą pigmentację (najmocniejszy pigment dają osobniki wilczaste własnie) - sprawa sylwetki jest oczywista; wspomnę tylko o lżejszej kości, zwężeniu klatki piersiowej, co odbija się ujemnie na jej pojemności, i o wyrażnym przesunięciu środka cięzkości do przodu - co nasiliło występowanie miękkiego śródręcza i dysplazji stawów łokciowych (o której się rzadko wspomina).

Dzisiejsze uzytki są bardzo różne od eksterierów. Dlaczego? Bo są, że tak powiem, bardziej użyteczne. Ot i wszystko.

A kłus - to jeszcze nie wszystko...

Posted

Chyba w żadnej rasie przesadna pogoń za pięknem (czytaj gustami sędziów) nie prowadzi do niczego dobrego. Moja rasa to psy generalnie dość zdrowe. Braki zębowe występujące dość nagminnie i łysolów nie są jakimś większym problemem u niewielkiego, pokojowego psa (mój prawie połowy zębów nie ma a chrupie kostki i suchą karmę aż miło).
Ale uważam, że i na mojej rasie kładzie się cień. Grzywacz nagi im bujniejszą ma grzywę tym więcej zarasta na grzbiecie i udach. W pogoni za efektownymi psami (bo taki grzywacz z piękną grzywą to naprawdę fantastyczny widok) premiowane są psy coraz mocniej zarastające. A jak łyse grzywacze zarosną to już nie będą łyse tylko pp.
Ja chciałabym znaleźć kompromis pomiędzy bujną grzywą a nagim tułowiem. Tyle, że to oczywiście nie takie proste a coraz więcej widzę psów, które w mojej ocenie to ogolone powdery (czyli grzywacze odmiany długowłosej).

Posted

pituophis napisał(a):
Ale pomimo tego nie wie zbyt duzo o xoloitzcuintle, powielajac obiegowe mylne wyobrazenia tej rasy ;)

Ja tego nie doczytalam .
Kolejny jednostronny artykul - nie wszystkie rasy sa chore. Xolo naleza wlasnie do tych najzdrowszych.

Wypowiedz jest na jeden temat , wg mnie prawie kazdej rasie cos dolega ,ale tu piszemy nie o chorobach tylko jak pogon za pieknem odbila sie na zdrowiu w niektorych rasach.Nikt nie zaprzecza ze Xolo nalezy do najzdrowszych w porownaniu z innymi rasami ,np :
Buldozki francuskie czym wiesza glowa , mniejsza miednica tym
wieksze prawdopodobienstwo sukcesu na wystawach.
Tym wieksze problemy przy porodach.
Pekinczyki - krotki pysk -nierzadko zdarza się, iz psom tym oczy wyskakuja z oczodolow,
bowiem powieki nie obejmuja całej galki ocznej .
A z nosa nic juz nie zostalo tylko dwie dziury swiszczace.
U Jamnikow
dlugi grzbiet , powoduje czesto cierpienie na wypadanie dyskow kregowych,
co prowadzi do paralizu lub chronicznego bolu.
Jak dla mnie najgorzej wygladaja jamniki amerykanskie, ktorych mostek czasem doslownie jedzie po ziemi...

a dlaczego jedzie po ziemi ?? nie tylko jamniki amerykanskie , Owczarki Niemieckie w Ameryce tez i nie tylko.

Tak nisko opadający grzbiet u Owczarkow Niemieckich
powoduje zniekształcone i stwardniałe stawy biodrowe,
to z kolei powodowoduje chroniczny bol.

"Mraulina" napisał(a):
sprawa sylwetki jest oczywista; wspomnę tylko o lżejszej kości, zwężeniu klatki piersiowej, co odbija się ujemnie na jej pojemności, i o wyrażnym przesunięciu środka cięzkości do przodu - co nasiliło występowanie miękkiego śródręcza i dysplazji stawów łokciowych (o której się rzadko wspomina).

Z tego co ja wiem duzym problemem to o kilka rozmiarow zmniejszona miednica .
Hodowcy postarali sie o mniejsza miednice ,nad ktorymi pracowali wytrwale :-(-co mamy ?
Juz w mlodym wieku zaczyna doskwierac nienaturalna, dluga i obnizona sylwetka.
Doskwieraja im roznego rodzaju zwyrodnienia kregoslupa wynikajace z ciagłego przeciazenia tej struktury.
Te schorzenia moga prowadzic do roznego stopnia porazenia tylnych partii ciala.
NIE DOSC ZE KARYKATURA NA WYGLAD BO PIEKNA MI SIE TRUDNO DOPATRZEC W WYGLADZIE KALEKIM TO JESZCZE CIERPI :-(:-(:-(
Ja ostatnio wesolego sprawnego owczarka dlugo nie widzialam ale za to widzialam czym bardziej wynaturzony ze trudno spokojnie patrzec, jak sa nagradzane na wystawach :-o:-o:-o

Posted

Nikt świadomie nie zwężał u ONów miednicy.
Jeszcze jedna moja uwaga: kłus ONa jest niezwykle efektowny, ale przy ruchu tak dynamicznym i przez to nienaturalnym powierzchnie stawów kończyn są narażone na przeciążenie, przy bardzo intenmsywnym treningu może nastąpić ich uszkodzenie.

Jeszcze uwaga nt. białych ONów: szczeniaki białe, urodzone po zwykłych ONach, już nie są - przynajmniej w FCI - wprowadzane do puli genetycznej białego szwajcara. Biały Szwajcar ma inną anatomię! On już bardzo się różni sylwetką od ONa!

Posted

I całe szczęście...

A ja mam tą przyjemność znać 2 piękne ONy z normalna sylwetką [zady minimalnie opadające], a jeden z nich [suczka Bonita] z charakteru jest najwspanialszym ONem o jakim kiedykolwiek słyszałam... po prostu pies ideał :). Oczywiście oba psiaki z rodowodami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...