bonsai_88 Posted December 14, 2008 Author Posted December 14, 2008 M&T i czego się śmiejesz :razz:... Że Jagunia wolała się przeczołgać pod hula-hopem [mimo, że był naprawdę nisko zawieszony, Birma potrafiła też przez niego przejść bez przeskakiwania :eviltong:] to od razu takie śmieszne :razz: Quote
bonsai_88 Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 Niestety Jaga chyba nie pojedzie w tym tygodniu do nowego domku :placz:. Pojawił jej się jakiś wyciek [słaby bo słaby] przypominający cieczkę. Jutro pojadę z Jagą do weterynarza - może to być po prostu po operacji, może to być coś złego :roll:. Żeby mi się nie nudziły to przy okazji obie dziewczyny mają coś nie tak z oczami - ropieją im troszkę i w ogóle... u Birmy to norma i wiem co robić [bardzo często jej oczy chorują, to przez sierść na pysku - jak rośnie to jej oczy podrażnia], ale co z Jagą to nie mam pojęcia :shake: Quote
orpha Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 :roll: a ja juz sie zaczęłam przygotowywac mam nadzieje ze to nic powaznego u huskich oczy to norma , Niyce przemywam świetlikiem i pomaga , srednio raz na miesciac ma taki problem Quote
bonsai_88 Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 Na razie zakropię jej płynem od Birmy - jest to coś w rodzaju sztucznych łez [czyli do codziennego stosowania, bez ograniczeń], o leciutkim leczniczym działaniu. Chociaż bardziej się jej brudnym tyłeczkiem teraz martwię :shake:. Wygląda to tak, jakby Jaga była brudna od cieczki, ale... no cóż, cieczki to ona na 100% nie ma :razz:. Quote
*Monia* Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ujawnię się. Często do was zaglądam, ale nie piszę :eviltong:. Hexi po sterylce miała zapalenie pęcherza albo tylko wyciek resztek po sterylce i w siuśkach krew była. Kudły ma czarne, więc nie było widać czy leci cały czas po trochu czy tylko jak siusia. W każdym razie na zapalenie pęcherza ją leczyliśmy. Po sterylce jakoś się to wydostać chyba musi.. Tak wogóle to śliczne obie dziewczynki :loveu:, fotki oglądałam, żabki też widziałam :razz: Quote
jbk Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 To ja się jeszcze pozachwycam ;) A na oczy to świetlik :) Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Jaga na piczce ma białe futro, więc widać dokładnie jak to wygląda :razz:. To nie jest czysta krew, tylko coś jak u suki w czasie cieczki - taka krew, ze śluzem... może to tylko wyciek po sterylce, ale u Birmy tego nie było, a ja przewrażliwiona jestem :oops:... Właśnie zobaczyłam transport Warszawa-Kraków... wysłałam PW z pytaniem, czy w 2 stronę też będą jechać - zawsze to by było taniej o 150 zł :razz:... Quote
jbk Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 bonsai_88 napisał(a):Jaga na piczce ma białe futro, więc widać dokładnie jak to wygląda :razz:. To nie jest czysta krew, tylko coś jak u suki w czasie cieczki - taka krew, ze śluzem... może to tylko wyciek po sterylce, ale u Birmy tego nie było, a ja przewrażliwiona jestem :oops:... Właśnie zobaczyłam transport Warszawa-Kraków... wysłałam PW z pytaniem, czy w 2 stronę też będą jechać - zawsze to by było taniej o 150 zł :razz:... Lepiej, że jesteś przewrażliwiona, niż jakbyś miała coś zaniedbać. Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Właśnie rozmawiałam z weterynarzami telefonicznie, bo dzisiaj nie mam szans jechać do nich... niestety Kamil jest w pracy, a ja z psami i Smokiem nie dam rady jechać :roll:. W razie jakby to było coś nienormalnego to byby pewnie wizyta domowa :razz:. Dowiedziałam się, że jeśli wyciek nie jest mocny i wydzielina nie zmienia koloru to nie ma się czym martwić - czasami podwiązanie się lekko poluzuje :razz:. U Jagi wyciek pojawił się ociupinkę i zniknął, więc wydzielina nawet nie miała czasu zmienić kolor :evil_lol:. Orpha no i dla ciebie szczęśliwa wiadomość - Jaga ma zabunkrowany przejazd do Warszawy na sobotę :cool3:. Będzie jechała już bez szwów, więc to też ci odpadnie, a na dodatek będzie duuużo taniej i wygodniej dla Jagi :p. Jaga będzie jechać z koleżanką - pittbullką. Samochód jest dzielony na 2 części, więc suki nie będą miały kontaktu ze sobą :razz:. Z oczkami Jagi też trochę lepiej - płyn od Birmy robi swoje :eviltong:. Quote
jbk Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='bonsai_88']Właśnie rozmawiałam z weterynarzami telefonicznie, bo dzisiaj nie mam szans jechać do nich... niestety Kamil jest w pracy, a ja z psami i Smokiem nie dam rady jechać :roll:. W razie jakby to było coś nienormalnego to byby pewnie wizyta domowa :razz:. Dowiedziałam się, że jeśli wyciek nie jest mocny i wydzielina nie zmienia koloru to nie ma się czym martwić - czasami podwiązanie się lekko poluzuje :razz:. U Jagi wyciek pojawił się ociupinkę i zniknął, więc wydzielina nawet nie miała czasu zmienić kolor :evil_lol:. Orpha no i dla ciebie szczęśliwa wiadomość - Jaga ma zabunkrowany przejazd do Warszawy na sobotę :cool3:. Będzie jechała już bez szwów, więc to też ci odpadnie, a na dodatek będzie duuużo taniej i wygodniej dla Jagi :p. Jaga będzie jechać z koleżanką - pittbullką. Samochód jest dzielony na 2 części, więc suki nie będą miały kontaktu ze sobą :razz:. Z oczkami Jagi też trochę lepiej - płyn od Birmy robi swoje :eviltong:. No i co Ty biedna będziesz robić, jak Ci ubędzie sucz jedna? Będziesz tęsknić na pewno. Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Jasne, że będę tęsknić za tą kuleczką kochaną :loveu:.... ale wiem, że Jaga trafi do kogoś, kto lubi taki typ, kto będzie miał do niej więcej cierpliwości niż ja :evil_lol:. Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Miała suńka szczęście, że trafiła na Ciebie :multi: Ja tam nie chcę nic mówić ale ze zdjęciami to się chyba trochę obijasz :mad: Quote
jbk Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ania! napisał(a):Miała suńka szczęście, że trafiła na Ciebie :multi: Ja tam nie chcę nic mówić ale ze zdjęciami to się chyba trochę obijasz :mad: Były przed weekendem ;) Kilka stron wtecz :) Quote
orpha Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Sobota to bardzo dobry dzien :) Znaczy bedzie jechala sama tak ? w sensie ze bez Ciebie , dobrze zakumałam ? Daj mi namiar na tego kogos , kto ja bedzie wiózl :) Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 jbk napisał(a):Były przed weekendem ;) Kilka stron wtecz :) Wiem, już je widziałam. Są świetne :loveu: Teraz czekam na jakieś nowe ;) Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Orpha a właśnie miałam do ciebie dzwonić powiedzie ci, że Jaga jedzie w sobotę :lol:. Wcześniej nie dzwoniłam, bo nie chciałam ci w pracy przeszkadzać :eviltong:. Jaga jedzie sama, ja ją tylko do Krakowa dowożę. Twoje namiary podam zawożącym, tobie też wyślę ich numer telefonu ;). Jaga będzie u ciebie już bez szwów [w czwartek pojadę ściągnąć]. Ania nie wymagaj - cały weekend mnie nie były, a wczoraj odsypiałam niedzielną chorobę Smoka [całą noc się męczył :shake:]. Nie miałam jeszcze czasu zdjęć porobić :lol:. Po za tym ja fotki raz na 2 tygodnie wrzucam :evil_lol:... EDIT Zapomniałam wam opisać pewną sytuacje z dzisiejszego spacerku.. Byłam z dziewczynami i Smokiem w lesie. Zobaczyłam biegnącego pana i zawołałam dziewczyny - Birma przybiegła, Jaga olała :mad:. Niestety ze względu na Smoka nie miałam jak pobiec po Jagę... nagle Jaga zobaczyła pana i potruchtała wolniutko w jego stronę. Pan nie dość że zwolnił i po prostu szybko przemaszerował obok ten paskudy to jak Jaga zaczęła go obwąchiwać to... nic nie zrobił - nie odganiał się nerwowo, nie machała rękami :razz:. Oczywiście za wariatkę przeprosiłam, a panu pogratulowałam zdrowego rozsądku [chociaż czy to słyszał to już nie wiem] ;). Pan poburczał troszeczkę pod nosem, że dobrze, że pies nie agresywny, ale miał prawo - moim obowiązkiem jest tak pilnować futrzate, żeby innym nie przeszkadzały :oops:... Quote
orpha Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 heh mi mozna w pracy przeszkadzac :eviltong: ale spoken doczytalam tu co i jak :) Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Ja tam nie wiem, czy przeszkadzać można, niektórzy się za to denerwują :eviltong:... w razie czego zapamiętam na przyszłość ;) Po za tym trzymajcie za mnie kciuki - w sobotę czeka mnie wyprawa z Jagą i Smokiem do Krakowa... bo Kamil ma nockę, a ja mogę się nie wyrobić przed 17.00 z powrotem :roll:... Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Specjalnie dla was: NOWA PORCJA ZDJĘĆ :cool3: Jakie pięknego leonbergera udało mi się wypatrzeć i sfotografować w Krakowie :loveu: Był też niesamowicie ruchliwy spanielek Był też ONek, któremu od miesiąca chciałam zrobić zdjęcie ;) I seterka przecudnego koloru :eviltong: Po drodze wypatrzyłam też jorczka Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Pies mi kołdrę kradnie :mad: Tak sobie na drzewku :cool3: Udaję, że się wstydzę :evil_lol: I to by było na tyle :eviltong: Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Biedna Jaga, żarówkę z niej zrobili :evil_lol: Widzę że jedzą profilaktycznie w łazience. Birma jest śliczna i te jej białe skarpetki :loveu: Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Taa.... Birma i jej śnieżnobiałe skarpeteczki :evil_lol: A swoją drogą Birma jadła w łazience, bo... chciałam ją do wanny przyzwyczaić :eviltong:. Jednak pudla trzeba dość często kąpać [w porównaniu z innymi psami], a Birma jak do mnie trafiła nie cierpiała wody pod każdą postacią - strumyk, bajorko, wanna, miska do picia.... każdą :roll:. Najłatwiej było psa przekonać przekupując żarciem :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.