Jump to content
Dogomania

Oskar vel Merlin ma DOM;-)))prosze o przeniesienie wątku ;-)


Recommended Posts

Posted

Orpha.. dokładnie jak mówi Agamika.. ja myslałam żeby zawizc swoja kote tam i pojscna wspólny spacer z Merlinem ..a le obawiam się ,ze to niebedzie miarodajny test..
pogadam jeszce jutro z Anouk jak go wyciagnąc z ewentualną mozliwościa powrotu w razie negatywnego finału z kotami.
Moj wewnetryny głos ,ówi mi ,ze niepowinno byc problemu z kotami w jego przyadku. On robi na mnie wrazenie bardzo zrównowazonego i takiego dośc mocno statecznego psa.. ja na swój wiek.

do mnie rok temu do domu przyszedł max w wieku 8 lat(znajda sprzed 5 lat, zawinięta w druty..- wcisnęłam ją osobie ,która niestety odeszła za w kwietniu tego roku po półrocznym pobycie w szpitalu..)- mix wilka z kaukazowatym czymś.. w domu miałam dwa koty- i byłam w szoku - bo pies nie przejawiał absolutnie zadnej agresji do nich..od grudnia mam 3 -go kota- który wprost ubóstwia maxa.. a Max jego..;-))

wiesz Merlin to nie jest pies -w typie wariata,agresora czy jakiegos nadpobudliwego typka..
I inaczej jest jak to pies przychodzi juz do domu ( jako gosć ) gdzie mieszkaja juz tacy rezydenci.. a inaczej jak to do psa jego terytorium przychodza kocie intruzy.. Merlin napewno na poczatku bedzie czuł sie nieswojo.. wiec za bardzo nie bedzie nawet chciał podskakiwac kmukolwiek..
ale rozumiem obawy twojej kolezanki . Zrobie co w mojej mocy aby w jakiś sposób chociaz go sprawdzic.

  • Replies 511
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

orpha napisał(a):
kurcze dziewczyny nie ma zadnego sposobu zeby sprawdzic jak on z kotami ??:roll: Moja znajoma w 99 % jest zdecydowana go wziac , w niedziele bedzie gadac o nim ze swoim tz , ale mowi ze to tylko formalnosc ( i ma racje bo z tego co poznalam jej meza tez ma swira na punkcie zwierzat ) , boi sie wlasnie tylko o koty , bo ona w domu ma dwa takie okolo 3-y miesieczne kociaki .....

Orpha , a tak z ciekawosc zapytam jak testowali twoje haszczaki na koty w schronie.. czy nietetstowali - brałas je w ciemno??

Kombinuje jak tu przetestowac tegoo psiura..
mogłabym pojechac z Mrysią do moich rodziców do Zielonki..i ewentualnie jakos wykombinowaxc żeby psa przywieźć do nich i zobaczyc co sie będzie działo..
Najwiekszuy problem będę miała z transportem , bo do tego schroniska to tylko autem.. a ja niezmotoryzowaan- Moj TZ do 17 w weekendy zajęty..
A anouk jak bedzie jechac jutro do schronu to w godzinach porannych z Wołomina....a ja rano muszę byc u weta na Mokotowie ze swoim kotem.. ajajajjj...

Posted

Kurcze szkoda zmarnować taką okazję - czy ta koleżanka jest w stanie zaryzykować i w razie czeka izolować go od kotów i być DT?
Mi też sie nie wydaję żeby były jakieś afery z kotami - on jest bardzo spokojny i jeszcze na tyle młody że mógłby się nauczyć że koty to równie ż członkowie rodziny.

Posted

jak brałam swoje hasiory ze schroniska to mimo tego co czytalam na temat tej rasy(polowanie na mała zwierzyne) , zdecydowalam sie je zabrac w ciemno , bylam przekonana ze nie bedzie problemu i tak faktycznie bylo.Tak jak piszecie ,pies gdy trafia do domu w ktorym sa juz koty zazwyczaj nie wykazuje wobec nich morderczych zamiarów. Staram sie to wytłumaczyc znajomej , ale ona nie jest chyba taka ani taka optymistka jak ja ani tak przkonana do glosu intuicji. Jak bralam Niye z Palucha to pan mnie zapytal "a co bedzie jak sie nie ułozy z kotami?" , odpowiedzialam mu "ułozy sie , wiem to ". Patrzac na Merlina mam wrazenie ze on jest przyjaznie nastawiony do wszytskiego co zyje , poki co ja przekonuje mam nadzieje ,że osiagne zamierzony cel.

Posted

kurcze korci mnie zeby zachowac sie troszke nie ok. ,znaczy sie lekko przekłamac kolezance , ze pies na koty reaguje spokojnie :oops::oops:. Zreszta cos mi sie zdaje , ze wcale bym sie nie pomylila..... wiem wiem nie powinno sie nawet leciutko ubarwiac rzeczywistosci w takich przypadkach , tak tylko mi przez głowe przeszlo ..... kurcze , ale znowu z drugiej strony mozna by zrobic wtedy tak , zeby nie byc klamczuchem , ze zanim ona pieska by wziela to zrobic u mnie szybkie np.2 - u dniowe DT i wtedy , primo byłby "test" na koty , duo to male kłamstewko zrobiło by sie jeszcze mniejsze..... tylko na głos mysle ... czekam na recenzje pomysłu :cool1:

Posted

orpha ja jestem za... to jest dla niego bardzo duza szansa...jesli działaby sie jakaś tragedia.. to pomyslimy o hoteliku aby nie musiał wracać do schronu.. no co nam innego pozostaje..ja bym sobie pluła do konca zycia w twarz gdyby pies miła trafic ze schroniska do jakiegoś chłopka z okolicznej wsi....

mam nadzieje ,ze stanie sie tak jak planujemy w teorii, pies wejdzie do domu z kotami i uszanuje to ,że koty sa tam tubylcami a on gosciem i uszanuje ten fakt.
co mysli reszta na ten temat??

Posted

jak sie juz wtrąciłam to pociągnę dalej:oops:

bardzo rzadko sie zdarza , żeby pies nie był w stanie zaakceptować kota , tylko czasem wymaga to czasu i wysiłku ze strony właścicieli ,
miałam takiego psa, który jak widział szczeniaka to miał go ochotę rozszarpać (tak na serio :shake: ) - a mimo to za jego bytności udało sie do domu wprowadzić w sumie 3 szczeniaki - znajdki

U mnie kot przyszedł do domu do stada 4rech psów ..i żyje .. mimo ze na polu wszystkie moje potfory miałby chęć pognać kociska .
A pierze sie za to regularnie z Zołzą (pies ) która przyszła do domu już po Nim :roll:...i to tak ze jedno albo drugie wszczyna awanturę :diabloti:


znajoma wg mnie musi mieć świadomość możliwości wystąpienia problemów , bo się to źle może skończyć dla psa, jeśli jednak nie okaże sie ideałem ... u Nas tak wrócił dobek ..Panowie jak go brali, zarzekali sie ze wszystko wiedzą itd ... po jednym dniu - a nawet nie chciał krzywdy kotu zrobić , tylko gonił na zasadzie ze ucieka to trzeba złapać ...


Wg mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby poprosić ją o DT dla Niego(orpha pytałaś jej o to ? ) , bo wtedy nawet jak sie na początku by nie dogadał ,o na pewno dałoby sie go odizolować jakoś i przebiedują ;P ..... żeby nie wrócił do schronu ... :-(


chodzi mi tylko o to żeby psiak nie skończył jak Platfus/Odi ... przyjechał do Krakowa do DS , ale pies rezydent sie na niego rzucał, i ni było opcji DT trzeba go było zabierać w trybie pilnym , wylądował na tydzień u mnie , bo do hotelu mógł dopiero po okresie kwarantanny poszczepiennej ..
Ten tydzień mu wystarczył żeby sie przywiązać .. a trafił do boksu hotelowego później ..to nie jest dobre przejście :shake: dla psa ..
po ok miesiącu trafiła sie szansa na dom , ale jedna osoba w rodzinie była przeciwna ..i Odi wrócił po dwóch dniach ... później na wiosnę pojawia sie super dziewczyna , wolontariuszka u Nas w schroniska gotowa przyjąć Odiego (PS miała kota ) ...ale okazało sie ze jej mąż .. boi się psów .. tak Odi stracił znowu dom

Za każdą tą zmianę zapłacił Odi


Tak więc KONIECZNIE zróbcie plan awaryjny .

Posted

właśnie miałam telefon od ani ,która pojechała wyciągnąc ze schronu pewna sunię..,mói że Merlin został upchniety do boksu z innymi samcami..i że kiepesko sie tam czuje szczególnie jako "nowy "...

Posted

elainfo napisał(a):
właśnie miałam telefon od ani ,która pojechała wyciągnąc ze schronu pewna sunię..,mói że Merlin został upchniety do boksu z innymi samcami..i że kiepesko sie tam czuje szczególnie jako "nowy "...


:placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...