Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja bardzo się cieszę, że Kasia wreszcie zalogowała się!:multi:
Jak juz się wydało i wszyscy wszystko wiedzą, to ja tylko poproszę o odwiedzenie Saby - Zoi jutro! :modla:Kto może? Ode mnie z DG dość daleko to jest!

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wszystko dogadane i jestem bardzo szczęśliwa, bo sunia jest sliczna i taka delikatniutka. no taka mala kobitka. Wszystko już jes przygotowane na jej przyjazd, jak już pisałam, poducha, kocyk, jedzonko, smakołyki. I też, jak pisałam na łaciatym forum, mama pyszne kielbaski dla niej na powitanie.
Zdjęcia w poniedzialek. Upadl mi aparat więc w poniedzialek muszę pożyczyć inny od kolegi a komorke z aparatem ktoś "sobie pozyczył" tydzień temu więc też nie mogę przesłać zdjęcia.
Rozmawiałam z Beatą wczoraj dosyć długo, generalnie na temat Waszej dzialalności. na serio jestem w szoku i pełna podziwu dla Waszego poświęcenia i dzialań. Jak mi się już wreszcie pouklada w życiu - moze jeszcze w tym roku to przygarnę następne psisko albo dwa, bo aż nie chcę mysleć co bedzie z bidakami zimą. O aukcji na rzecz pieskow też myślę, tylko teraz, własciwie do października nie mam z kim rozmawiać, wszyscy w rozjadach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Oj chyba dziś w nocy nie zasnę:shake:

Posted

Wystawiłam na allegro zgodnie z obietnicą aukcję charytatywną dot. dalmatyńczyków. Nie mam w tym wprawy, ale jeśli znajdzie się ktoś chętny to zalicytuje, mam nadzieję, że się uda. Będę wystawiać "do oporu".
Podałam telefon do siebie a konto pani Ewy Pacałowskiej - jej telefon też gdzieś mam, w razie czego znajdę.
Pozdrawiam.

Posted

nie ma info na co ida te pieniądze, jakie konkretnie schronisko czy cel itd

co osoba licytująca dostaje za te 5zł - czy zdjecie psiaka czy coś innego - w końcu to jest aukcja

kto jest przedstawiony na zdjęciu i czy masz do niego prawa autorskie

jak sprawdzić wiarygodność wystawiającego - że to nie jest oszustwo?

Posted

No to mi doradźcie, podpowiedzcie, natychmiast to zmienię. Ja nie mam doświadczenia, jak już pisałam a co pisała Figa nie pamiętam. Nigdy się takimi rzeczami nie zajmowałam. A zdjęcia wzięłam po prostu z wątku o dalmatach, na co teoretycznie, telefonicznie dostałam zgodę. Chyba przy pomocy dla psa nikt nie będzie się bawił w prawa autorskie?

Posted

ja nic nie wiem ja tu tylko sprzątam ;)

popatrz na tą aukcję jak bezstronna osoba i sama odpowiedz na te pytania które zadałam. czy jako potencjalna kupująca wiedziałabyś co licytujesz?
obejrzyj inne charytatywne aukcje i ściągnij pomysły. ja nigdy takich aukcji nie robiłam i się nie znam, piszę z perspektywy "obcej osoby która niechcąca zajrzałą na taką aukcję".

Posted

Dzięki za podpowiedź, ustaliłam z Beatką z grubsza co mam napisać w tekście. wydaje mi się, że wystarczy....
Sunia z Dąbrowy już w domciu, uwielbiam ją, jest slodka, delikatna, kochana, uległa, ufna i pozwala wszystko ze sobą zrobić. Wydaje mi sie że nie pochodziła z kochajacego domu, może z kochającego inaczej. Może własciciel kochał ją na swoj sposób ale to byl na pewno inny sposób niż moj. Moim zdaniem choroba skóry nie jest chorobą tylko kompletym wypłukaniem organizmu z witamin przez wiele lat, od poczatku zycia, nie nadrobi sie tego w kilka tygodni. To chyba kwestia dobrego, odpowiedniego żywienia, spokojnego, bezstresowego domu i miłości oraz uczucia bezpieczeństwa.
Zamieszczę zdjęcia w poniedzialek. Jestem szczęśliwa że ją mam i jej u nas będzie dobrze. Pozdrawiam wszystkich.

Posted

jotka napisał(a):
I do roboty, w katowickim schronie jest następna kropkowana lub kropkowany, nie wiem, maciaszek wie.



O nie :placz:

Zdjęcia, info ... wszystko dawać !!!!

  • 2 weeks later...
Posted

Niestety nie umiem dodac zdjęć na forum, byście zobaczyli Zoję - Helgę w moim domku, dlatego przesle je do Jotki na maila. Ale możecie byc spokojni, u nas jest traktowana po królewsku i jest cudowna, choc nie za bardzo lubi inne psy, powarkuje na ludzi. I oczywiscie ona mnie na spacer wyprowadza, ja biegam za nią po krzakach.....ale co tam, może się trochę uspokoi jak juz będzie do mnie bardziej przyzwyczajona. Łyse placki prawie zniknęły, nabrała ciałka, przykro mi tylko jak patrzę na jej ciałko, na ktorym są jakby miejsca po ranach, typu mocne zadrapania. Obejrzałam ją dokładnie, na brodzie ma taką ranę jakby jej ktoś pysk drutem albo sznurkiem wiązał, na dole pod pyskiem jest równe cienkie miejsce bez włosów. Musiala malo biegać bo ma strasznie długie pazury, nasze poprzednie dalmaty, ponieważ łazily po chodnikach również, miały krótkie pazurki, starte a ona ma długie i boję się bo zaczęły się jej ścierac ale nie od końca pazurka tylko po długości. Nie mogę jej ich obciąc bo "różowe mięsko" prześwituje na prawie całej dlugości. Będe za miesiąc u weterynaża to spytam co z tym zrobic bo na poprzednich 2 wizytach zapomniałam. Generalnie wszystko jest w porządku i jestem bardzo szczęśliwa, że ona jest.:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...