alicja.kolano Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Witam, piszę już chyba drugi raz, ale może widział ktoś taką sunię? Zaginęła rok temu ,ma obecnie 7 latek. Proszę o pomoc i w razie jakichkolwiek informacji o kontakt . :) Quote
ala56 Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Dla mnie wszystkie colaki tricolor są jednakowe. Zapraszam na stronę Fundacji Dr Lucy www.drlucy.pl tam staramy sie zamieszczać znalezione i zaginione collie, oraz adoptowane, o których ktos nas powiadamia albo znajdujemy na portalach ogloszeniowych. Quote
alicja.kolano Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Tam już jest ogłoszenie :) ale psiaka póki co to nie było :( Quote
alicja.kolano Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 Nom nawet bardzo bo nie wiem co się z nią dzieje, nie wiem nawet czy żyje, ale mam taką nadzieję... Co jeszcze mogę zrobić żeby ją znaleźć? Ja tak kocham tego psiaka .. :) Quote
beta ata Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 (edited) Odwiedzaj wszystkie schroniska w okolicy bliższej i dalszej od miejsca zaginięcia i dowiedz sie o wszystkie collie, jakie trafiły od czasu jej zaginięcia. Jeśli zaginęla w mieście, czesto przechadzaj się w miejscach, gdzie ktoś może z nią chodzić na spacer, wszystko zależy od okolicy, ale może i pobliskie miasta trzeba sprawdzić. Być może ktoś ją przygarnął w dobrej wierze, a być może ją ukradł. Być może trafiła do pseudohodowli (jeśli nie była wysterylizowana), przeglądaj wszystkie ogloszenia o sprzedaży szczeniąt colie i odwiedzaj te miejsca (jeśli cię wpuszczą...), a przynajmniej pytaj, czy mają szczeniaki po matce tricolor, jeśli powiedzą, że mają taką sukę, dowiedz się więcej. Daj zdjęcie listonoszom w Twoim regionie (no, dużo tych listonoszy, ale może warto tego spróbowac), rozwieś plakaty z jej zdjęciem, odwiedź wszystkie sklepy zoologiczne w okolicy i poproś, żeby zadzwonili do Ciebie, gdy dowiedzą się, że ktoś ma taką suczkę od niedawna, odwiedź wszystkich weterynarzy w okolicy i zostaw im jej zdjęcie i swój numer... A tak w ogóle- myśl o niej i wyobrażaj sobie jak najczęściej, że ją odnajdujesz, to działa, naprawdę myśli generują rzeczywistość, naukowo udowodnione. Jeśli żyje, trafisz na nią. A w ogóle, podaj więcej szczegółów, gdzie dokładnie zaginęła, w jakich okolicznościach... Edited September 18, 2012 by beta ata Quote
Lemoniada Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Osoba prywatna z Jędrzejowa ogłasza młodą sunię collie, niby za darmo, ale nie wiem, jak jest w rzeczywistości: http://tablica.pl/oferta/owczarek-coli-ID1zmHj.html#d3e2ada4;r:;s: Może macie jakiś pomysł? :( Quote
alicja.kolano Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Wszystko już zrobiłam, łącznie zmyśleniem i ani śladu po niej :( Sunia była wysterylizowana, zaginęła w Przeworsku ok.Rzeszowa. Uciekła przeskakując siatkę która była odgrodzona drugą siatką... uciekła bo bała się burzy i wtedy wyskakiwała i leciała do domu gdzie wcześniej mieszkaliśmy ( tam jej nie było ) Na burzę się nie zbierało podobno padał deszcz tylko ja nie wiem bo to było w nocy i spałam, ale gdybym wiedziała że dzień wcześniej ostatni raz byłam z nią na spacerze i w ogóle widziałam ją to wolałabym nie spać .. Rano o 4 tato wstał i mówi że Kaji nie ma no to ja na deskorolkę i tak do 20.00 jeździłam po mieście i wsiach i szukałam. Potem przesiadka do auta i to samo no i ogłoszenia w ten sam dzień, tel. do schronisk, listonosze, straż miejska itp. i nic ani słychu ani dychu ... Tak mi jej szkoda bo była strasznym pieszczochem, miałyśmy trenować Agility i Frisbee, a tu zniknęła. Mam co prawda drugą sunię którą też strasznie kocham, ale chciałabym ją odzyskać bo bardzo za nią tęsknię :) ... Quote
ACTINA Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Fundacja dr. Lucy zajmuje się Owczarkami Szkockimi i tymi podobnymi. Quote
beta ata Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Hm, czyli tak naprawdę, nie była dostatecznie zabezpieczona... Była w nocy gdzies na zewnątrz zamiast w domu, wiedzieliście, że jest w stanie przeskoczyć tę siatkę, bo to wcześniej sie juz zdarzalo, a i tak zostawiliście ja tam samą... To niestety Wasza wina, przykro to na pewno slyszeć, ale niestety taka jest prawda. To oczywiście nie znaczy, że uważam, że "należalo ci się", nie piszę tego z satysfakcją. To nic nie zmieni w sprawie zaginionej suni, ale mam nadzieję, że poszliście po rozum do glowy i druga sunia nocuje w domu! Pies ma doskonały słuch, to, że Wy uważaliście, że nie zbiera sie na burzę, to nie znaczy, że ona nie słyszała jakichś odległych wyładowań, poza tym psy wyczuwaja zapach nadchodzacego deszczu, burzy itp... Nie poddawaj sie, może ja znajdziesz. Znane są takie historie, że pies odnalazł sie po roku lub kilku latach. Współczuje Ci! Zyczę odnalezienia suni! Quote
alicja.kolano Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 [quote name='beta ata']Hm, czyli tak naprawdę, nie była dostatecznie zabezpieczona... Była w nocy gdzies na zewnątrz zamiast w domu, wiedzieliście, że jest w stanie przeskoczyć tę siatkę, bo to wcześniej sie juz zdarzalo, a i tak zostawiliście ja tam samą... To niestety Wasza wina, przykro to na pewno slyszeć, ale niestety taka jest prawda. To oczywiście nie znaczy, że uważam, że "należalo ci się", nie piszę tego z satysfakcją. To nic nie zmieni w sprawie zaginionej suni, ale mam nadzieję, że poszliście po rozum do glowy i druga sunia nocuje w domu! Pies ma doskonały słuch, to, że Wy uważaliście, że nie zbiera sie na burzę, to nie znaczy, że ona nie słyszała jakichś odległych wyładowań, poza tym psy wyczuwaja zapach nadchodzacego deszczu, burzy itp... Nie poddawaj sie, może ja znajdziesz. Znane są takie historie, że pies odnalazł sie po roku lub kilku latach. Współczuje Ci! Zyczę odnalezienia suni![/QUOTE] Tak tyle że ona w domu nie chciała zawsze spać to co miałam ją na siłę drzeć jak przecież może spać sobie w budzie... uwierz mi że siatki lepiej się zabezpieczyć nie dało. Widocznie ktoś ją sprzątnął i teraz nie chce oddać... :/ Quote
Ola164 Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Na przyszłość radzę więcej odpowiedzialności i też nie mówię tego z satysfakcją. Niestety często uczymy się na błędach. Ja swoją sukę odnalazłam po 7 latach, życzę powodzenia w szukaniu. Quote
beta ata Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Po 7 latach !! I cudowne i jednocześnie straszne. Straszne, bo to pół życia psa... Gdzie byla przez te lata? Jak ją znalazłaś? Quote
Ola164 Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Tak, znalazlam ją będąc na wolontariacie w schronisku. Poznałam ją, nie wiem czy ona mnie, ale zachowywala sie inaczej wobec mnie niż innych. Rodzina srednio wierzyla w to cudowne odnalezienie. Ale zdjęcia i jej charakterystyczny układ łat były dowodem nie do odrzucenia. I tak wróciła do nas po 7 latach ;) Quote
alicja.kolano Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 To niesamowite też bym chciała żeby moja wróciła, ale szanse są marne :( Quote
Ola164 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Nie możesz tak mówić, póki się chce i ma się nadzieję to wszystko jest możliwe, byle szukać i sie nie poddawać. Ja przez to 7 lat nie zapomniałam o niej, wierzyłam że ją spotkam i udało się. Trzeba tylko chcieć i mocno wierzyć, na pewno nie wyparowała. Quote
Fundacja Medor Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 [FONT=Arial] poprzedninastępny [/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]982061600050248 [/HR][TABLE] [TR] [TD]płeć:[/TD] [TD]samica[/TD] [/TR] [TR] [TD]wiek:[/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]chip:[/TD] [TD]982061600050248[/TD] [/TR] [TR] [TD]lokalizacja:[/TD] [TD]Łódź[/TD] [/TR] [TR] [TD]kastracja[/TD] [TD]tak[/TD] [/TR] [TR] [TD]zapamietaj:[/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] Bardzo spokojna, elegancka, piękna sunia mająca w sobie dużo z owczarka szkockiego długowłosego Collie. Ta piękna, wytworna dziewczyna jest bardzo delikatna i łagodna. Ciepła, kochana, kontaktowa. Pięknie chodzi na smyczy i lince treningowej, nie ciągnie, reaguje na przywołanie. Sunia nie potrzebuje dużo ruchu, ale ze względu na niesamowicie bogatą, gęstą szatę nie powinna zamieszkać w blokach, gdyż będzie się męczyć. Niekonfliktowa w stosunku do innych psów. Polecamy do adopcji. WIĘCEJ ZDJĘĆ tutaj [/FONT] http://hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=1183 Quote
Fundacja Medor Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 (edited) [FONT=lucida grande] [/FONT] [FONT=lucida grande] [/FONT][FONT=lucida grande][/FONT][FONT=lucida grande]MA DOM[/FONT][FONT=lucida grande] [/FONT] Edited October 7, 2012 by Fundacja Medor Quote
terierfanka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 we wrocławskim schronisku mamy takiego staruszka :( Kola - 12 letni owczarek szkocki. Trafił do schroniska w tragicznym stanie! Zaniedbany, wychudzony, z chorymi uszami i uzębieniem. Pies jest niezwykle spokojnym staruszkiem. Spokojnym , ale też przygnębionym, zamkniętym w sobie, w stanie depresyjnym. Nie interesuje go kontakt z człowiekiem, całymi dniami leży bez ruchu wpatrzony gdzieś w dal. Po wyciągnięciu z boksu ozywia się trochę, widać że ruch mu służy. Wczoraj popracowaliśmy trochę nad jego wyglądem - wokół odbytu jeden wielki kołtun sierści i odchodów, pies jest w takim stanie, że chyba nawet myć mu się nie chce siebie. Dziś miał czyszczone zęby, kilka niestety trzeba było mu wyrwać. Do tego zapalenie dziąseł i chyba nawet całej jamy ustnej bo wygląda to fatalnie. Wczoraj z boksów ogólnych trafił na kwarantanne, może odżyje trochę chłopak ale dom potrzebny na cito!!!! Znacie jakiś miłośników collie?dajcie im znać, proszę! Quote
joana Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 a jest już zgłoszony do Fundacji dr Lucy? Quote
terierfanka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 [quote name='joana']a jest już zgłoszony do Fundacji dr Lucy?[/QUOTE] nie miałam pojęcia o istnieniu takiej fundacji, już piszę do nich Quote
Lucyja Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Oczywiście, że wiemy o piesku. Pani Beata, która zagląda do staruszka współpracuje z nami i jestesmy na bieżąco z wszystkimi wiadomościami na tamat pieska. Będziemy go ogłaszać jak już sa nowe fotki, ale trzeba zdać sobie sprawę, że o starsze pieski raczej ludzie sie nie biją. Trzeba czekać aż komuś przypadnie do serca. Quote
terierfanka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 [quote name='Lucyja']Oczywiście, że wiemy o piesku. Pani Beata, która zagląda do staruszka współpracuje z nami i jestesmy na bieżąco z wszystkimi wiadomościami na tamat pieska. Będziemy go ogłaszać jak już sa nowe fotki, ale trzeba zdać sobie sprawę, że o starsze pieski raczej ludzie sie nie biją. Trzeba czekać aż komuś przypadnie do serca.[/QUOTE] ok, doczytałam już na wrocławskim wątku, że jest zgłoszony :) tego lata z naszego schroniska do domu poszedł 16-letni pudelek, więc cuda się zdarzają :) Quote
Zielona2 Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Czy wiadomo ile lat może mieć kolak z postu 877(z Medoru)? Na pierwszy rzut oka pies jest młody, powinien szybko znaleźć dom? Ktoś od was robił mu ogłoszenia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.