Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dla mnie wszystkie colaki tricolor są jednakowe. Zapraszam na stronę Fundacji Dr Lucy www.drlucy.pl tam staramy sie zamieszczać znalezione i zaginione collie, oraz adoptowane, o których ktos nas powiadamia albo znajdujemy na portalach ogloszeniowych.

Posted (edited)

Odwiedzaj wszystkie schroniska w okolicy bliższej i dalszej od miejsca zaginięcia i dowiedz sie o wszystkie collie, jakie trafiły od czasu jej zaginięcia. Jeśli zaginęla w mieście, czesto przechadzaj się w miejscach, gdzie ktoś może z nią chodzić na spacer, wszystko zależy od okolicy, ale może i pobliskie miasta trzeba sprawdzić. Być może ktoś ją przygarnął w dobrej wierze, a być może ją ukradł. Być może trafiła do pseudohodowli (jeśli nie była wysterylizowana), przeglądaj wszystkie ogloszenia o sprzedaży szczeniąt colie i odwiedzaj te miejsca (jeśli cię wpuszczą...), a przynajmniej pytaj, czy mają szczeniaki po matce tricolor, jeśli powiedzą, że mają taką sukę, dowiedz się więcej. Daj zdjęcie listonoszom w Twoim regionie (no, dużo tych listonoszy, ale może warto tego spróbowac), rozwieś plakaty z jej zdjęciem, odwiedź wszystkie sklepy zoologiczne w okolicy i poproś, żeby zadzwonili do Ciebie, gdy dowiedzą się, że ktoś ma taką suczkę od niedawna, odwiedź wszystkich weterynarzy w okolicy i zostaw im jej zdjęcie i swój numer... A tak w ogóle- myśl o niej i wyobrażaj sobie jak najczęściej, że ją odnajdujesz, to działa, naprawdę myśli generują rzeczywistość, naukowo udowodnione. Jeśli żyje, trafisz na nią.

A w ogóle, podaj więcej szczegółów, gdzie dokładnie zaginęła, w jakich okolicznościach...

Edited by beta ata
Posted

Wszystko już zrobiłam, łącznie zmyśleniem i ani śladu po niej :( Sunia była wysterylizowana, zaginęła w Przeworsku ok.Rzeszowa. Uciekła przeskakując siatkę która była odgrodzona drugą siatką... uciekła bo bała się burzy i wtedy wyskakiwała i leciała do domu gdzie wcześniej mieszkaliśmy ( tam jej nie było ) Na burzę się nie zbierało podobno padał deszcz tylko ja nie wiem bo to było w nocy i spałam, ale gdybym wiedziała że dzień wcześniej ostatni raz byłam z nią na spacerze i w ogóle widziałam ją to wolałabym nie spać .. Rano o 4 tato wstał i mówi że Kaji nie ma no to ja na deskorolkę i tak do 20.00 jeździłam po mieście i wsiach i szukałam. Potem przesiadka do auta i to samo no i ogłoszenia w ten sam dzień, tel. do schronisk, listonosze, straż miejska itp. i nic ani słychu ani dychu ... Tak mi jej szkoda bo była strasznym pieszczochem, miałyśmy trenować Agility i Frisbee, a tu zniknęła. Mam co prawda drugą sunię którą też strasznie kocham, ale chciałabym ją odzyskać bo bardzo za nią tęsknię :) ...

Posted

Hm, czyli tak naprawdę, nie była dostatecznie zabezpieczona... Była w nocy gdzies na zewnątrz zamiast w domu, wiedzieliście, że jest w stanie przeskoczyć tę siatkę, bo to wcześniej sie juz zdarzalo, a i tak zostawiliście ja tam samą... To niestety Wasza wina, przykro to na pewno slyszeć, ale niestety taka jest prawda. To oczywiście nie znaczy, że uważam, że "należalo ci się", nie piszę tego z satysfakcją. To nic nie zmieni w sprawie zaginionej suni, ale mam nadzieję, że poszliście po rozum do glowy i druga sunia nocuje w domu! Pies ma doskonały słuch, to, że Wy uważaliście, że nie zbiera sie na burzę, to nie znaczy, że ona nie słyszała jakichś odległych wyładowań, poza tym psy wyczuwaja zapach nadchodzacego deszczu, burzy itp...
Nie poddawaj sie, może ja znajdziesz. Znane są takie historie, że pies odnalazł sie po roku lub kilku latach. Współczuje Ci! Zyczę odnalezienia suni!

Posted

[quote name='beta ata']Hm, czyli tak naprawdę, nie była dostatecznie zabezpieczona... Była w nocy gdzies na zewnątrz zamiast w domu, wiedzieliście, że jest w stanie przeskoczyć tę siatkę, bo to wcześniej sie juz zdarzalo, a i tak zostawiliście ja tam samą... To niestety Wasza wina, przykro to na pewno slyszeć, ale niestety taka jest prawda. To oczywiście nie znaczy, że uważam, że "należalo ci się", nie piszę tego z satysfakcją. To nic nie zmieni w sprawie zaginionej suni, ale mam nadzieję, że poszliście po rozum do glowy i druga sunia nocuje w domu! Pies ma doskonały słuch, to, że Wy uważaliście, że nie zbiera sie na burzę, to nie znaczy, że ona nie słyszała jakichś odległych wyładowań, poza tym psy wyczuwaja zapach nadchodzacego deszczu, burzy itp...
Nie poddawaj sie, może ja znajdziesz. Znane są takie historie, że pies odnalazł sie po roku lub kilku latach. Współczuje Ci! Zyczę odnalezienia suni![/QUOTE]

Tak tyle że ona w domu nie chciała zawsze spać to co miałam ją na siłę drzeć jak przecież może spać sobie w budzie... uwierz mi że siatki lepiej się zabezpieczyć nie dało. Widocznie ktoś ją sprzątnął i teraz nie chce oddać... :/

Posted

Na przyszłość radzę więcej odpowiedzialności i też nie mówię tego z satysfakcją. Niestety często uczymy się na błędach.
Ja swoją sukę odnalazłam po 7 latach, życzę powodzenia w szukaniu.

Posted

Tak, znalazlam ją będąc na wolontariacie w schronisku. Poznałam ją, nie wiem czy ona mnie, ale zachowywala sie inaczej wobec mnie niż innych. Rodzina srednio wierzyla w to cudowne odnalezienie. Ale zdjęcia i jej charakterystyczny układ łat były dowodem nie do odrzucenia. I tak wróciła do nas po 7 latach ;)

Posted

Nie możesz tak mówić, póki się chce i ma się nadzieję to wszystko jest możliwe, byle szukać i sie nie poddawać. Ja przez to 7 lat nie zapomniałam o niej, wierzyłam że ją spotkam i udało się. Trzeba tylko chcieć i mocno wierzyć, na pewno nie wyparowała.

Posted

[FONT=Arial] poprzedninastępny [/FONT]

[FONT=Arial]
[/FONT]

[FONT=Arial]982061600050248

[/HR][TABLE]
[TR]
[TD]płeć:[/TD]
[TD]samica[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]wiek:[/TD]
[TD][/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]chip:[/TD]
[TD]982061600050248[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]lokalizacja:[/TD]
[TD]Łódź[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]kastracja[/TD]
[TD]tak[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]zapamietaj:[/TD]
[TD][/TD]
[/TR]
[/TABLE]
Bardzo spokojna, elegancka, piękna sunia mająca w sobie dużo z owczarka szkockiego długowłosego Collie.
Ta piękna, wytworna dziewczyna jest bardzo delikatna i łagodna. Ciepła, kochana, kontaktowa. Pięknie chodzi na smyczy i lince treningowej, nie ciągnie, reaguje na przywołanie. Sunia nie potrzebuje dużo ruchu, ale ze względu na niesamowicie bogatą, gęstą szatę nie powinna zamieszkać w blokach, gdyż będzie się męczyć. Niekonfliktowa w stosunku do innych psów. Polecamy do adopcji.
WIĘCEJ ZDJĘĆ tutaj
[/FONT]

http://hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=1183

Posted

we wrocławskim schronisku mamy takiego staruszka :(

Kola - 12 letni owczarek szkocki. Trafił do schroniska w tragicznym stanie! Zaniedbany, wychudzony, z chorymi uszami i uzębieniem. Pies jest niezwykle spokojnym staruszkiem. Spokojnym , ale też przygnębionym, zamkniętym w sobie, w stanie depresyjnym. Nie interesuje go kontakt z człowiekiem, całymi dniami leży bez ruchu wpatrzony gdzieś w dal. Po wyciągnięciu z boksu ozywia się trochę, widać że ruch mu służy. Wczoraj popracowaliśmy trochę nad jego wyglądem - wokół odbytu jeden wielki kołtun sierści i odchodów, pies jest w takim stanie, że chyba nawet myć mu się nie chce siebie. Dziś miał czyszczone zęby, kilka niestety trzeba było mu wyrwać. Do tego zapalenie dziąseł i chyba nawet całej jamy ustnej bo wygląda to fatalnie. Wczoraj z boksów ogólnych trafił na kwarantanne, może odżyje trochę chłopak ale dom potrzebny na cito!!!! Znacie jakiś miłośników collie?dajcie im znać, proszę!








Posted

Oczywiście, że wiemy o piesku. Pani Beata, która zagląda do staruszka współpracuje z nami i jestesmy na bieżąco z wszystkimi wiadomościami na tamat pieska. Będziemy go ogłaszać jak już sa nowe fotki, ale trzeba zdać sobie sprawę, że o starsze pieski raczej ludzie sie nie biją. Trzeba czekać aż komuś przypadnie do serca.

Posted

[quote name='Lucyja']Oczywiście, że wiemy o piesku. Pani Beata, która zagląda do staruszka współpracuje z nami i jestesmy na bieżąco z wszystkimi wiadomościami na tamat pieska. Będziemy go ogłaszać jak już sa nowe fotki, ale trzeba zdać sobie sprawę, że o starsze pieski raczej ludzie sie nie biją. Trzeba czekać aż komuś przypadnie do serca.[/QUOTE]
ok, doczytałam już na wrocławskim wątku, że jest zgłoszony :) tego lata z naszego schroniska do domu poszedł 16-letni pudelek, więc cuda się zdarzają :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...