Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 275
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

luka1 napisał(a):
no zobaczymy - coś mi przychodzi do głowy, ale muszę jeszcze pogadać z prawnikiem


ja umieram z ciekawości

a co u Brysia?

ja się właśnie na świstaka wreszcie zarejestrowałam

Posted

tomcug napisał(a):
Poogłaszam psiaka w sobotę. :p

dziękuje kochana za szybki odzew :loveu:
tak jak napisałam na PW, tekst będzie od majqi i dołączę namiary ;)
a zdjęcia, hmm....sama nie wiem, które masz wstawić :roll:
jak ciotki myślcie, które zdjęcia do ogłoszeń ???

Posted

Luka :hand: możesz odpowiedzieć na te pytania ???

Wiek?
Kastrowany, szczepiony?
Charakter, zachowanie...(łagodny, zrównoważony etc......)
Jaki jest dla ludzi?
Może dołączyć do innych psiaków?
Na kogo podać kontakt w tekście?
Napiszcie mi o nim skrótem, na oschło, kilka informacji by tekst był jak najbardziej ucelowany (konkretny jego adresat).
Do jakiego domku powinien trafić?


Będzie to potrzebne do tekstu Majqi do ogłoszeń jakie zrobi Tomcug.

Posted

majqa napisał(a):
Jezzzzdem Ziutuś. :razz:

Widzem...widzem :cool3: ale ciocia Luka jeszcze nic nam nie napisała :roll:

A reszta...tak jak na PW mi napisałaś ;)

Posted

OKI. Czekam na konkreciki od Luki (hm...poprostu napiszcie ile wlezie, moze być w punktach :evil_lol:, tak bym miała się o co zaczepić). Może jeśli dziś by się coś pojawiło to, o ile do czystego szaleństwa nie doprowadzą mnie moje stfforry, to coś wymącę późnym wieczorem. Ahjaaa, dane namiarowe - kom, mail. Buźka Ziuteczko! :loveu:

Posted

majqa - ten pies to taka "ciepła klucha". Zrównowazony, spokojny jak niewiem co, ale gdy mu jakis pies "podskoczy" to potrafi sie wkurzć - a wtedy jest wyjatkwo sprawny.
Szczepiony - tak, Kastrowany - Nie
Dla ludzi - pokorny i sie trochę ich boi, ale na smyczy daje sie prowadzić jak cielę,

Posted

luka1 napisał(a):
u nas tez nie najlepiej - brrrrry, a tu siusiac trzeba

Ja tam siusiam w domu. :evil_lol: Co do piesia...OK. Coś umotam, postaram się w najbliższych dniach, z sb. włącznie najpóźniej). Podaj proszę jeszcze dane kontaktowe.

Posted

Bryś. Pies widmo, dzieło człowieka. Pomocy!


Duży, o wyglądzie budzącym respekt. Groźną posturę łagodzi jego miękkie, tęskne i łagodne spojrzenie kasztanowych oczu. Te mówią same za siebie. Jest w nich delikatność, żal, poddanie losowi. Tak właśnie wygląda Bryś. Lepiej w pełni nie wiedzieć, jakie cierpienie czai się w zakamarkach jego duszy. Bywa, że domysły mniej bolą niż pewność.
Ta psina nie miała szczęścia. Omijało ją ono szerokim łukiem.
Dzieciństwo - szczenięctwo prawdopodobnie upłynęło mu na ulicy. Zgiełk miasta był jedynym głosem, jaki znał, głosem obojętnym i nieczułym, "domem" sochaczewskie osiedle.
Z niego to właśnie trafił do schroniska. Tu już nikt Brysia nie przeganiał, nie schodził mu z drogi, nie starał się go pozbyć.
Rzec by się chciało - spotkał go rodzaj kary.
Nic bardziej mylnego. Jakkolwiek rzeczywistość schroniskowa nie nosi znamion idylli, ta była dla niego łaskawa, łaskawsza w każdym razie niż przyszłość, która stała się Brysiowym udziałem.
Pies wpadł komuś w oko, spodobał się, nic w tym dziwnego, Brysiem nie sposób się nie zachwycić. Czekał na niego dom, łaskawa ręka pana, dach nad głową i pełna miska, słowem bezpieczeństwo i miłość.
Czysty przypadek sprawił, iż wolontariusze schroniska zawitali do nowego domku szczęściarza. Trudno nie żywić przekonania, że palec Boży ich prowadził. Zastali tam wrak psa, skulonego,
przerażonego, zachudzonego, uwiązanego na krótkim łańcuchu, bez dostępu do wody i śladu po misce na jedzenie.
Bryś - cień psa, trzęsąca się galareta błagająca o ratunek.
Sprawiedliwości stało się zadość, przynajmniej częściowo. Pies został odebrany właścicielowi. To piekło jest już rozdziałem zamkniętym, choć biedak długo je popamięta. Skutecznie o to zadbano. Na dobrą sprawę schronisko, do którego wrócił może mu się teraz
wydać rajem. Przerażająca jest taka świadomość.
Błagamy o szansę dla Brysia, o dom i odbudowanie w psie
wiary w człowieka. to stworzenie wycierpiało już wystarczająco wiele. Czas najwyższy, by ów człowiek pokazał mu w pełni ludzkie, humanitarne oblicze.
Nie pozwólmy żeby tak piękny pies dopełnił swych dni w obecnym
miejscu pobytu! Nic nie zastąpi mu tego, co najważniejsze, człowieka z sercem, któremu Bryś będzie wiernie służył. Może pojawi się ktoś, kto zechce uczynić zadość krzywdzie Brysia,
a jednocześnie zyskać w nim towarzysza na wiele lat, obrońcę
i powód do nieukrywanej dumy?
Brysiaczek jest młodym, zdrowym, zaszczepionym psem.
Brak mu tylko jednego - celu, dla którego warto żyć.


Osoby zainteresowane losem Brysia, jego adopcją proszone są o kontakt pod numerami 502 156 186 ; 692 659 026, 692 005 758 lub pisząc na adres tinyzoo@wp.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...