Slomka22 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 no wlasnie tez jestem ciekawa co z ta pania Quote
kikou Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Pani dzisiaj znowu dzwoniła....a w sumie Jej brat... są ze Swidnicy.... (i z naszych ogłoszeń zrozumieli, że schronisko dowozi psy do nowych nabywców....) w każdym razie myślą o Czupurku i możliwe , że przyjadą po niego....:niewiem: Quote
danka1234 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 No tak,to pewnie moja win bo w ogłoszeniach pisałam że istnieje mozliwosć dowiezienia pieska w dowolne miejsce,myslałam że to może zwiekszyc szanse na adopcję,bo wszyscy tak pisza a tu może byc więcej kłopotu niz dobrego,chyba. Mam to zmienic w ogłoszeniach? Quote
Isadora7 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Danusia jeżeli było napisane "[FONT=Trebuchet MS][FONT=Arial Black][SIZE=4][SIZE=2]Istnieje możliwość pomocy w transporcie - po uprzednim uzgodnieniu." [/FONT][/FONT]to nikt nie ma prawwa mieć pretensji. Co najwyżej do siebie że nie umie czytaxc ze zrozumieniem. Ja np to psizę i potem bywa ze jest dyskusja. Marketingowa zagrywke stosuje: Państwo skąd, aaa stąd, oj tydzien temu mielismy tam transport, nastepny za 3 tygodnie no chyba ze wiem że mam możłiwość rzeczywiscie, wiem że jest realny transport na tej trasie, albo że to jest ratunek pzed śmiercią wtedy staję na głowie. A wpis istotnie wg mnie lepiej wygląda i chyba nieco pomaga. POtem gadka aby zachęcić do psiaka i sami często wychodzą z inicjatywa transportu. A jeżeli ci państwo mają o to pretensje to jak wspomniałam mają problem z czytaniem ze zrozumieniem. I szczerze mówiac ja chyba bym takich ludzi już skasowała. [FONT=Trebuchet MS][FONT=Arial Black][SIZE=4][SIZE=2][FONT=Verdana][/FONT][/FONT][/FONT] Quote
kikou Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 ja też już teraz pisze "istnieje możliwość pomocy"... już kilka razy ludzie mieli pretensje.... może nawet nie pretensje ale ludzie myślą, że schronisko ma jakieś samochody transportowe.... i ja potem dopiero mozolnie tłumacze....że jak jest zainteresowany ktoś bez samochodu...to wolontariusze czasem pomagają, jadą z tym psiakiem pociągiem itp, itd.... ciekawe jak to bedzie? już dwa razy dzwonili... chociaż nie brzmiało to bardzo zdecydowanie...ale dwa telefony świadczą o tym, że od trzech dni rodzina o nim myśli..... Quote
danka1234 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 No niestety,napisałam tak jak podałam w poscie wyżej,edytowałam juz gdzie sie dało w ogłoszeniach,kurcze no żle to ujełam mimo tego ze napisałam istnieje mozliwość a nie dowieziemy w dowolne miejsce ale teraz wiem że trzeba się trzymać jasnych i klarownych sformuowań. Ta Swidnica to tylko 50km.od Wrocławia,w razie gdyby sie upierali przy transporcie to znajdzcie coś a ja opłacę. Quote
Isadora7 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Danusia nie wyrzucaj sobie sformułowanie "istnieje mozliwosć dowiezienia pieska w dowolne miejsce" tez nie jest deklaracją przymusu. Ta możliwość bowiem istnieje gdzieś, a nie jest napisane DOWOZIMY. Jakbys napisała DOWOZIMy to wtedy mogą miec pretensje. Ludzie mają problem ze zrozumieniem. Ja i tak to zawsze najmniejszym drukiem pisze. Poza tym już kiedyś wywaliłam komuś że to tez rodzaj testu. Szczerze mowiąc przynajmniej ja odwalam z punktu ludzi ktorzy o transporcie na dzień dobry gadają. Dość często pytam aby ich zgasić dlaczego tego psiaka w miescie mają schron i mnóstwo psiaków i bez kłopotu. Jestem zawsze wtedy ujmująco grzeczna. Quote
kikou Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 zawsze mam taki lęk.... (jeśli akurat nie chodzi o staruszke bez samochodu) jesli komuś, młodemu, zdrowemu nie chce sie podjechać 50 km po psa ....to co będzie kiedy pies zachoruje czy pojawią się inne klopoty... zawsze boję się, że taki ktoś również wtedy pójdzie po najmniejszej lini oporu..... Danusiu! a czy może masz pojecie do kogo "uderzyć" w sprawie transportu z Warszawy do gdańska....albo najlepiej z Wrocławia do Gdańska? Quote
Isadora7 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [quote name='kikou']zawsze mam taki lęk.... (jeśli akurat nie chodzi o staruszke bez samochodu) jesli komuś, młodemu, zdrowemu nie chce sie podjechać 50 kmpo psa ....to co będzie kiedy pies zachoruje czy pojawią się inne klopoty... zawsze boję się, że taki ktoś również wtedy pójdzie po najmniejszej lini oporu..... Danusiu! a czy może masz pojecie do kogo "uderzyć" w sprawie transportu z Warszawy do gdańska....albo najlepiej z Wrocławia do Gdańska? Ja jutro dam znać jakby sie udało z tym transportem. Byłby wtedy mozliwy w czwartek rano, ale jutro powiem. Dla dużego psiaka? Quote
danka1234 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Isadora7 napisał(a):Ja jutro dam znać jakby sie udało z tym transportem. Byłby wtedy mozliwy w czwartek rano, ale jutro powiem. Dla dużego psiaka? Czytałam ze organizujesz transport dla czarnego jamnisia,tam jest nawed więcej chetnych na taki transport,no ja o zadnym nie wiem,niestety. Widziałam że jest do przewiezienia Ralf,na fotce wyglada na sporego psiaka ale łagodnego. Quote
kikou Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 wlasnie o Ralfa chodzi.... Negri wszedzie szuka transportu...on jest faktycznie wiekszy.... jesli bylaby mozliwosc przewiezienia Ralfa to czy moglabys dac znac Negri Isadorko? Quote
Poker Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 a ja mam duże wiadro nakrętek,które mają jechać do gdańska w ramach akcji zbierania ich na wózek inwalidzki dla chłopca i tez szukam transportu ,bo szkoda mi kasy na pocztę. http://www.dogomania.pl/forum/f935/zbieramy-nakretki-pomozmy-dzieciom-srodowisku-117692/ Quote
Margolka Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Ludzie stali się, niestety, bardzo wygodni. Najlepiej, zeby dostarczyć zwierza pod drzwi przewiązanego czerwoną kokardką, w bonusie dorzucić dożywotnią wyżerkę, wizyty u weta, itp. Często zachowują się tak, jakby wyświadczali nam przysługę biorąc jakąś bidę do domu, więc im się należy... Jakoś bardzo wielu nie przechodzi przez gardło pytanie o koszty transportu, propozycja choćby częściowego ich pokrycia. Biorę psa, więc mi się należy. Brzmi brutalnie, ale bardzo często tak to wyglada. A my dla dobra bidy, której grunt pali się pod kitką, zaciskamy zęby i organizujemy, organizujemy... Byle następny znalazł się w domku. Quote
Poker Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 a ja się nie patyczkuję i zawsze proszę o częściowy zwrot kosztów.Nie ma z tym problemu Wydaje mi się,że część osób naprawdę nie ma pojęcia jak dogo funkcjonuje i dlatego nie zadaje pytań.Trzeba je uświadamiać i nie krępować się.Kto nie prosi,ten nie ma. Quote
iwa77 Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 No Czupureczku oby się udało. Danusiu nie ma żadnej Twojej winy , tak jak Dorotka napisała ludzie nie zawsze czytają ze zrozumieniem i stąd nieporozumienia! Na szczęście to niedaleko do Świdnicy . Quote
kikou Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 domek sie jeszcze nie zglosil.... natomiast dzisiaj debatowalam dluzsza chwile o naszym Czupurku z Pania ze schroniska i okazalo sie, ze Czupurek to dziewczynka jakos wczesniej tego nie zauwazyli...dopiero ostatnio psiunia byla przeziebiona chodzila do doktora na zastrzyki i dopiero wpisali jej w karte prawidlowo... ale co gorsze: Czupurka siedziala juz wczesniej dwa lata w schronisku, wziela ja jakas pani, ktora podobno, przy misce, ugryzla i dlatego psina wyladowala znowu w schronisku....:shake: Quote
danka1234 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 A to ci dopiero niespodzianka:crazyeye: mamy panią Czupurkową,napewno :evil_lol:bo jakoś mi nie wygląda na panienkę. Quote
iwa77 Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 No wiecie co - Czupurek to nie Czupurek tylko Czupurka :-o:-o:-o Ciekawe czy ten domek się zgłosi a jeżeli tak to co powie na "zmianę płci ":roll: Quote
Reksiu21 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 No to ladna niespodzianka, a ja juz przyzwyczailam sie do mysli ze to on, teraz trzeba sie przestawic.:diabloti: Ale biedna psinka, to znaczy ze juz praktycznie od 2006 w schronie. A wiesz, Kikou, jak dlugo byla u tej pani, zanim ja znowu oddala? Quote
Margolka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 A to heca:evil_lol::evil_lol::evil_lol: To mamy teraz małą Czupurkową:loveu: Co nie zmienia faktu, ze należy się małej psince domek. I to jak najlepszy. Swoją drogą, ludzie biorący psy ze schronu powinni być przygotowani na różne sytuacje ze wzgledu na przeszłość pupila. To, że w danym momencie wykazuje niepożądane zachowania nie oznacza, że będzie tak zawsze. Trzeba dać mu czas na adaptację. A czasami jest tak, że psiak wraca następnego dnia, bo coś tam... Quote
Reksiu21 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dlatego wlasnie jestem ciekawa ile ona wogole u tej pani byla....:shake: Quote
kikou Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 niestety nie wiem jak dlugo Czupurka byla w nowym domu.... ale w jakim celu w ogole pani pcha sie psiakowi do miski:crazyeye: ...wiele zwierzakow broni jedzenia... szczegolnie po dwuletnim pobycie w schronie....:cool3: Quote
Slomka22 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 No to Kikou mnie zabilas ta zmiana plci :evil_lol: BTW szybko sie skapneli, ze to suczka a nie pies :p Przynajmniej wyjasnilo sie o co chodzilo z tym pogryzieniem. Psu trzeba dac poczucie ze nie odbiera mu sie jedzenia a nie po prostu sie mu do miski dobierac. Ja mojej psicy najpierw tylko dokladalam zeby sie oswoila a dopeiro pozniej sie uczylysmy ze moge jej tam mieszac w misce ;) Quote
Slomka22 Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 wrzucam tu Czupurke ;) http://www.dogomania.pl/forum/f97/w-wa-szczeniak-mlody-psiak-nareczny-o-123267/ mimo ze nie szczeniak, ale "nareczna" to ona jest :) Iwa pozmieniaj 1 post bo troche sie zdezaktualizowal i chyba warto przyczne dziabniecia wpisac - mniej bedzie odstraszac potencjalny domek Quote
iwa77 Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 [SIZE="3"]UWAGA ! Aktualizacja ważnych informacji o psince w poście nr.1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.