Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='Reksiu21']Aez KOperku, przeciez poto byl pies wyciagniety ze schronu zeby wlasnie sprawdzic lile jest w tym prawdy z agresja przy misce. Teraz wszyscy wiedza ze on musi pojsc gdzies do DT gdzie sie dobrze na takiej agresji znaja, a do tej pory bylo uwazane ze mu byla wlascicielka w misce grzebala i dlatego klapnal. Jezeli by byl jednak wyadoptowany ze schronu, to by rowniez prawie napewno spowrotem wrocil, a teraz mozna sie zastanowic co dalej robic. Jezeli niewykazywal agresji na dworze, i przy innych psach i kotach, to jak mogl ktos wiedziec ze on taki w domu. Zeby sie o tym przekonac trzeba go bylo wziasc do domu, wlasnie na DT, tak jak dziewczyny zrobily. Sama wiesz ze czesto jest inaczej w schronie niz byli wlasciciele opowiadaja, ze jednak pies nietak agresywny jak mowiono, i wtedy by bylo wszystko OK. Ze to jedank sie tym razem sprawdzili, nikt niemogl przewidziec. Reksiu nie chce mi się już tłumaczyć... PIES BYŁ NIESPRAWDZONY W OGÓLE i oczywiście, że można bylo to przewidzieć, ALE NIKT TEGO NIE TESTOWAŁ! I jak sama widzisz nie każdy DT należy wziąć pod uwagę wydając psa, który w kartach ma notkę, że pogryzł. A kto sprawdzał czupurkę na koty i psy??? Bo chyba tego typu spacerów nie było! Poza tym uwierz mi, że sprawdzenie psa na agresywne zachowanie przy misce nie musi odbywać się w warunkach domowych- wystarczyło wziąć psa na spacer, mięsko i przypadkową miskę i wyszłoby na trawce szydło z worka! Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Tylko teraz nie mam pojęca jak ja ją będę karmić, szczególnie po tych akcjach miskowych:roll:, dam jej z ręki to mnie może dziabnąć a w misce już jej nie dam bo tylko się tym agresję rozbudza niepotrzebnie:shake:.No i jak na skomlenie reagować? Quote
Reksiu21 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Jezeli co skomlenie nieprzeszkadza, to poprostu ignoruj. Ona tym chce objac wladze nad toba, ona wlasnie jakiejs reakcji wymaga od ciebie, dlatego jej tego dac niemozesz. Nawet jezeli na ciebie skacze, chce byc glaskana czy piszczy, to sie zupelnie tylem odwracaj, i nania niepatrz. Wiem ze to ciezko, byc takim stanowczym, ale to dla dobra wszystkich. Co do jedzenia to dzis juz jadla, niedawaj jej juz nic, niech sie uspokoi. Jutro to jezeli masz np. grube rekawice i sie o rece boisz, to zaluz je, i dawaj po jednej chrupce. Chociaz niemysle ze bedzie cie probowala gryzc jak ja karmisz, bo poco by miala to co ja karmi gryzc. MOzesz super cwiczyc wladze nad nia, karmiac ja. NP. mowiac ZOSTAN, i jak stanie na moment ze bedziesz mogla krok do tylu zrobic, to wtedy rzuc jej jedna chrupke. Wszystko co ty jej kazesz a ona wykona, to umacnia cie jako szefowa grupy i nad nia. Quote
iwa77 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Tak czy siak zrobił się problem i to nie mały .... i co dalej ? Quote
Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='Dark Lord']Tylko teraz nie mam pojęca jak ja ją będę karmić, szczególnie po tych akcjach miskowych:roll:, dam jej z ręki to mnie może dziabnąć a w misce już jej nie dam bo tylko się tym agresję rozbudza niepotrzebnie:shake:.No i jak na skomlenie reagować? Zrób tak, jak Reksiu napisała- dzisiaj już jej nie dawaj. Natomiast jutro nie zaczynaj od dawania z ręki, tylko od rzucania na podłogę, skoro boisz się, że ucapie. Powiedz SPOKÓJ!, ona się chwilę zastanowi, pokaż jej chrupka, że trzymasz w ręku, ona powinna na niego spojrzeć i wyczekiwać. Tak ją chwilkę wytrzymaj i rzuć jej chrupka pod łapki. Drugiego rzuć jej stosując to samo, ale tyćkę bliżej Ciebie. I tak do momentu aż będzie siedziała u Twoich stóp i grzecznie wyczekiwała na każdego chrupka. Na dawanie jedzenia z ręki można jeszcze poczkać ;) Quote
Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='Poker']na psy chyba jakoś byłą sprawdzona,bo siedziała z nimi w boksie.Sprawdzanie na koty nie jest wiarygodne.Bardzo często pies goni obce koty,a ze swoim śpi w jednym łóżku. Zresztą nie chodzi o to ,żeby szukać winnych ,bo ich nie ma ,tylko znaleźć rozwiązanie. Mieszanki amstaffów też siedzą na boksach ogólnych i co- wzięłabyś sobie jednego na tymczas do domku?? Na koty test, jak do tej pory zawsze mi się sprawdził. I może powtórzę, bo się tego czepiłyście, jak rzep: NIE SZUKAM WINNYCH, TYLKO BARDZO NIE CHCIAŁABYM DRUGIEJ TAKIEJ SYTUACJI! BO NIESTETY POWRÓT DO SCHRONU TO NIE JEST DLA PSA POZYTYWNE WYDARZENIE.:cool1: Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Nie wzięłabym amstaffa , ani żadnego dużego ,bo nigdy nie miałam z nimi do czynienia i z wielu innych względów. Wiadomo,że nie chcemy jej powrotu do schronu , dlatego szukamy wyjścia z sytaucji. Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Więc tak, mała się uspokoiła i zaczęła skomleć i merdać ogonem, wykorzystałam to i wzięłam ją na spacer, skakała na mnie ale nie reagowałam ani nie pogłaskałam, po prostu odpięłam ją i poszłam na spacer nawet długi.Ze dwa razy na spacerze chciałam jej dać z ręki chrupkę, ale nie chciała zjeść, może to jest też sposób, żeby na spacerze karmić bo ona na spacerze to jest baranek.Zauważyłam też, że rano wyżarła wszystkie chrupki Acany bo jej zmieszałam z Boshem od xmartix może jej bardziej smakują to będę próbować jej dawać z ręki.Poker, mówimy o psie ze schronu w dodatku dominująco/agresywnym wziętym na tymczas co mają do rzeczy koty,które śpią z psami w jednym łóżku, przecież dla takiego psa wszystkie koty są obce, łudziłaś się może, że Czupurka będzie spała z Zośką na kanapie?:razz:A sprawdzanie w schronie na koty jest jak najbardziej wiarygodne bo widać jaki jest stosunek na samym początku psa do kotów, czy jest to agresja totalna czy raczej obojętny jest czy się ich boi itd.Tylko to sprawdzanie to musi się odbyć przez dobrą chwilę i na kilka sposobów a nie przez sekundę się psu kota pokaże.Zapewniali mnie, jak brałam Norę, że na początku, owszem może pogonić ale potem będzie dobrze bzdura totalna, koty traktuje jak zdobycz a do swojej przyzwyczajałam kilka miesięcy a i tak nie jest pewna w każdej sytuacji. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 to znaczy,że metoda względnej obojętności działa na czorcicę :roll:,dobre i to ja mam wszystkie psy ze schronu i z naszym domowym kotem żyją wszystkie w zgodzie.Na dworze natomiast widząc obcego kota szczekają i może by go chętnie pogoniły, a kot tez na dworze jezy się na obce psy. Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 To i tak nie zmienia faktu, że nie może u mnie zostać, dlatego też szukajcie jakiegoś tymczasu innego czy coś i to w miarę szybko.Ona potrzebuje specjalisty od agresji, który ją zobaczy na żywo i oceni co z tym fantem zrobić.Niestety, ale mój DT dalej się marnuje, bo gdyby to był fajny, łagodny do ludzi pies to bym mogła już dawno porobić mu ładne zdjęcia i poogłaszać gdzie się da a w tym stanie jaki ona jest nie nadaje się absolutnie do adopcji bo nikt nie weźmie psa, który już pogryzł i rzuca się na człowieka podczas żarcia.Jest na pewno w schronie niejeden pies, który nie wykazuje żadnej agresji i szybko znalazłby dom a wy musieliście wybrać akurat małego agresora.No dobra, Twoje psy żyją w zgodzie z kotem, ale nie powiesz mi chyba, że od pierwszego dnia tak było, no chyba że ci się trafiły wyjątkowe kociolubne psy:roll:. Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 To jeszcze wieści wieczorne, wyszłam jeszcze raz z nią na spacer, mała jest teraz spokojna i zaczyna skomlić jak wychodzę z pokoju, nie wiem czy chce zwrócić na siebie uwagę czy co, staram się na to nie reagować, już nic jej nie daję dzisiaj do jedzenia w sumie rano trochę zjadła, teraz chciała pić to jej ściągnęłam kaganiec, jest jakiś mini sukces bo jak ostro kazałam jej przyjść do siebie to przyszła, no ale to chyba jeszcze za wcześnie żeby się cieszyć:roll:.Z tego, co piszecie rozumiem, że mam ją cały czas ignorować, no zobaczymy co z tego wyjdzie:roll:. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 włąsnie to dziwne,ale i moje psy i wszystkie tymczasy od wejścia zgadzały się z kotem.Widocznie mamy szczęście. Dt u Ciebie się nie marnuje, bo spełnia jakąś rolę, Czupurka była w kolejce do Dt. Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 uh, Koperek Ty to tak piszesz ze nam się wyrzuty sumienia pojawiają i poczucie winy, a chciało się pomóc, ok, może nie wszyscy mają takie doświadczenie z wynoszeniem psów na dt i pracy z nimi, ale uczymy się Koperek, uczymy ;) ta sytuacja dużo mi dała do myślenia ale co dalej z Czupurką? mamy jakieś pomysły? ja dziś będę wiedzieć czy inny dt się nie pojawi, ale to 30% szans tylko... bo to wynajmowana chata.. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 dobrze napisałaś ,bo uwagi Koperek są nieocenione,ale ja przedwcześnie zejdę na zawał :-( UCZYMY SIĘ CAŁE ŻYCIE :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Trzymam kciuki za ten DT , 30% niech się zamieni w 100% Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 A ja chcę Koperek podziękować za rady co do Czupurki, możliwe, że się kiedyś w innej sytuacji przydadzą.:razz:.Diabełkowa zaczęła skomlić jak wychodzę z pokoju, jak przychodzę to się cieszy i zaraz kładzie obok krzesła jak siedzę przy kompie,a ja nic, nie reaguję ani nie patrzę na nią, ciekawe czy zgrywa potulną czy też daje to jakiś efekt powoli:cool3:.Zobaczymy jak to będzie z tym jedzeniem z ręki jutro. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 jasne,że Koperek udziela bardzo dobre rady,cały czas się uczymy. Jeszcze Czupurka pokocha Ciebie, a Ty ją. Jak ją nazywasz?Jak uważacie czy to imię jest dobre? Może by dac jej jakieś krótsze i przyzwyczajać ją do niego ? Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Na razie nie mówię jej po żadnemu imieniu, wołam ostro:chodź żeby zaczęła mnie słuchać, myślałam, żeby nazwać ją Astra, czasem na wycieczkę jadą z nami ludzie z sunią o takim imieniu, jest malutka i bardzo kudłata, cała czarna no ale ona to jest łagodna psina i do tej diablicy mi teraz to imię nie pasuje.Może Figa:roll:, na imię to jeszcze chyba za wcześnie.Wolałabym, żeby takie dzikie coś mnie nie pokochało bo się boję i zawsze będę się obawiać.:cool3: Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Astra mi się podoba :cool1: nie dostalam info od tej kolezanki co miala mi powiedziec czy jest mozliwosc zeby wziela sunie na dt, chyba wlascicieli nie ma jeszcze, czekamy dalej a w międzyczasie trzeba szukac dt tak czy siak Quote
Poker Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 ja uwielbiam to imię i kolejną sunię planowałam tak nazwać , ci nie przeszkadza,że ta małpa też moża się tak nazywać,bo ona jest "gwiazdą" :diabloti: w swoim rodzaju :mad: Quote
Lionees Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 ASTRA-bardzo ładne imię i jak zmienicie A na O,to wypisz wymaluj imię odda charakterek suni...:razz: Quote
xmartix Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 i nie dojechałam z szelkami, pociag mial opóźnienie, a ja musialam do pracy szybko iść, eh. Quote
Dark Lord Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Witam, no jak ma być Astra to niech będzie.Suczydło zaczyna być zrelaksowane tak mi się wydaje, wczoraj spała na plecach, dzisiaj jakieś ewolucje wyczynia na podłodze:cool3: już nie leży i nie patrzy spod byka, ale jednak wolę wciąż uważać, ignorowanie chyba przynosi efekt poza tym wprowadziłam trochę dyscypliny i mała zaczyna mnie trochę słuchać.I dzisiaj było jedzenie z ręki:razz:, nie rzucałam jej na podłogę tylko kazałam przychodzić i z ręki jadła, co prawda niedelikatnie, widać było, że wygłodzona, ale nie warknęła ani nie ugryzła.Oczywiście przy karmieniu starałam się na nią nie patrzeć, karmiłam dopóki chciała, zeżarła jakieś 120 gram karmy, se diabełkowa podjadła a potem popiła wodą, bez stresu, kija i szczotki:razz:.Zachowuje czystość, całą noc spokojnie śpi, załatwia się dopiero rano na spacerze.Popracuję nad nią trochę, ale trzeba jej szukać i tak innego dt, dziś jak z nią wychodziłam natknęłam się na brata i może być znowu awantura:shake:, ględził, że nie mam czego do domu sprowadzać:shake:.Zaraza z nim.Myślę, że następny dt będzie miał ułatwione zadanie bo wiadomo teraz na czym się stoi, tylko co będzie jak diablica przy zmianie kolejnego domu znowu wyskoczy z agresją, no ale ktoś bardziej doświadczony chyba będzie wiedział co robić w takiej sytuacji. Quote
Dark Lord Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 xmartix napisał(a):i nie dojechałam z szelkami, pociag mial opóźnienie, a ja musialam do pracy szybko iść, eh. Się nie martw, dojedziesz, kedy będziesz mogła. Quote
Poker Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 to super wieści,ona jednak musi czuć silną rękę. Może dzięki imieniu zacznie błyszczeć :evil_lol: Quote
Dark Lord Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Słuchajcie, jest tak; odbyła się rzeczowa rozmowa z bratem, powiedziałam mu, że suczydło jest na płatnym dt i obiecałam mu, że jak mi coś zostanie to mu dam parę groszy na spłatę długu(mam remont łazienki, który ciągnie się miesiącami, musieliśmy teraz od brata pożyczyć pieniądze na jego skończenie, mówiłam Poker o tym remoncie więc wie o co chodzi), więc nie będzie się czepiał nie ma obaw.Poza tym widzę, że Astra (już chyba można ją tak nazywać:cool3:) robi trochę postępy wychowawcze, więc kolejny dt na razie nie jest konieczny na wczoraj, chyba, że wydarzy się coś nieprzewidzianego, jakiś niekontrolowany wybuch, zje mi kota czy coś.Na razie z nią pracuję tak jak Koperek m.in. radziła i zobaczymy co będzie za jakiś czas.Za jakieś dwa dni przychodzą do nas robotnicy i będą robić wc u brata i łazienkę u mnie, mam nadzeję, że w razie hałasu diabełkowa nie wpadnie w jakiś amok nie do opanowania.:shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.