Jump to content
Dogomania

Cudowna domowa suczka.. Uratowana przed schroniskiem! MA DOM !


Recommended Posts

  • Replies 415
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

co za cholera! zeżarła kupe, jeszcze zośkę namówiła, i kompletnie, ale to kompletnie nie chciała przyjść. a ja naprawdę pracuje nad przywołaniem ostatnio :-(. niestety, w momentach takich emocji, jak kupa gratis, jest nieodwoływalna. jakieś pomysły, jak to zrobić, zeby jej się bardziej opłacało przyjść, niz nie przyjść? ja to źle robię, wiem na pewno. dlaczego? - bo śliwka jest bardzo kumata (w przeciwieństwie do mnie :roll:)

Posted

srutututu :diabloti:. na smakołyka a i owszem, ale nie jak lepsze ma na ziemi :cool3:. w sumie dopiero się za to wzięłam na serio, pewnie jej daję różne sygnały i jest zagubiona - bo co z tego, jak podejdzie do mnie, ale po długiej chwili, po konsumpcji i obwąchaniu krzaczków? dawać ciacho na zachętę? nie dawać? kiedy łajać, żeby wiedziała, że nie wolno? ech, niby wszystko przeczytałam teoretycznie, ale cały czas mam watpliwości praktyczne :shake:

Posted

kurde zrobie offa :cool1: przepraszam z góry , ale kociaki szukaja domu :roll:
znajoma napisała do mnie maila o tresci:
"
Cześć,
Właściwie nie wiem czy możesz mi pomoc również z kotkami, ale zaryzykuje. W niedziele w lesie zostały znalezione porzucone kocięta, 2 z nich jeszcze żyły i tuliły się do trzeciego, który niestety już nie żył. Kocięta zostały zabrane z lasu i tymczasowo przebywają u moich teściów niestety nie mogą tam zostać, bo jest już tam za dużo zwierząt, wiec, gdy nie znajdzie się dla nich nowych domów będą musiały iść do schroniska, a za wszelka cenę chciałbym tego uniknąć.Po wizycie u weterynarza okazało się ze maja koci katar, ale sa już po zastrzykach i wracają do zdrowia. Czarno biała to kotka, a biało bury to kot. (Zdjęcia sa kiepskie bo robiliśmy je od razu po przyniesieniu kociąt do domu i jeszcze trochę prychały), ale teraz z informacji od teściów wiem ze już wszystko jest ok., kocięta pięknieją z dnia na dzień i sa bardzo kochane.
Przebywają w Żyrardowie kolo Warszawy , ale jestem w stanie dowieść je gdzie będzie trzeba.
Proszę pomóż mi poszukać dla nich domków.
Dzięki wielkie
Pozdrawiam,
Wiola"

a tu zdjęcia maluchów :



Posted

no to ja powiem: mój kolega chce miec kotka, namówiłam go na dwa (a co!) , ale on jest specyficzny: nie chce mu sie podpisywac żadnych papierów, nie chce mu sie oglądac i jeździć, najchetniej, to żebym mu przywiozła te kotki i cześć. wiem, że to niepoważne, ale naprawde jest to nietypowa jednostak ludzka. co do odpowiedzialności: 1. on wie, ze ja go zabiję, jakby co. miał psy kiedyś, nawet wolałby, ale czasem wyjeżdża na 2 dni, poza tym wiemy, pies jest bardziej absorbujący ze spacerami. kolega wie, że nie da rady , a chce miec coś żywego w domu 2. on wie, że to nie na rok-dwa lata, tylko na całe życie. wie, że sie będzie musiał nauczyć kotów.
ale ostatnio nie ma czasu i nie chce mu sie "bawić w te adopcje".

i co wy na to? dacie mu kociaki?

Posted

Olu tu sie obejdzie bez podpisywania , bo dziewczyna nie jest z zadnej fundacji ,organizacji itp. , to zalezy co Ty sadzisz o odpowiedzialnosci tego kolegi , czy jest sie w stanie zajac zywmymi stworzeniami. A jesli jestes w stanie raz na jakis czas monitorowac co sie z "dzieciakami" dzieje to mozna zaryzykowac , lepsze chyba to niz schronisko. Tak mysle ...:cool1:

Posted

ja go znam od lat, został mi sie w spadku po byłym, to *******nięty osobnik ok 40 lat, ale tak fajnie *******niety. choc oczywiście ma swoje narowy, jak każda wartościowa i *******nięta jednostka ludzka.
myślę, że da radę, z pomoca kociarzy zwłaszcza, ale to juz zagwarantuje moja przyjaciółka.
natomiast co do 100% poręczenia, to ja kochana mogę ręczyć w ten sposób tylko za kilka osób, którym bym swoje życie powierzyła :cool1:.

Posted

Sleepingbyday, jeśli masz obawy o upodobania smakowe Śliwki to się nie martw. Mnóstwo psów tak ma i są tego przyczyny. Najczęściej to potrzeba specyficznej flory bakteryjnej. Domowym sposobem jest dawanie od czasu do czasu zgliwiałego serka (kilkudniowy biały trzymany pod przykryciem w ciepełku), a u weta można nawet dostać jakiś specyfik na tę przypadłość. Specyfiki są bo przypadłość częsta. Oprócz domowego z sercem przyrządzonego żarełka do trawienia potrzebne czasem takie coś albo kąsek ze śmietnika. No a kupa dzika byłaby najlepsza (kto wie, może te specyfiki dostępne u wetów to właśnie to).

Posted

mnie to nie martwi, tylko jak potem zapomnę i zacznę się z nią przytulać :cool3:??? bardziej martwią mnie resztki znalezione na osiedlu , a to jakis kurczak a to zgniły chleb - ona naprawdę zje nawet zgniły chleb!!! ponoć były otrucia w okolicy, stąd nerwy...
ale zgliwiały serek to dobry pomysł - ostatnio dostały w miare swieży, ale z lodówki,a nie gliwiony.... dzieki!


EDIT: śliwencja uczy się od zośki przez obserwację. po miesiącu zaczęła bawić się zabawkami tak jak zosia, nawet ze mną w przeciąganie zaczeła sie bawić (to jest wczorajszy sukces edukacyjny). z zosia nie ma zabawy w przeciaganie, bo zoska za serio traktje zabawki -mysli, że naprawdę jej je ktoś zabierze...i sama zabiera śliwce wszystko, co się da. ale śliwka już powoli sie buntuje - bardzo powolutku i niesmiało, ale jednak :-). natomiast władztwo- a nawet tyrania- zośki ma się doskonale...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...