Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam.Jestem z Jaworzna,jeżeli nie znajdziecie chętnego na benia to mogłabym go przetrzymać w ogrodzie na jakiś czas,ale dopiero od soboty.No i musiałby miec zapewnioną karmę,bo jest trochę duży i nie bardzo mnie stać na zapewnienie mu odpowiedniej ilości pokarmu.No i ktoś musiałby mi go przywieżć.

Posted

Przepraszam, że sie nie odzywam. Praca. Dom. Swoje dość liczne stado. I Maksymilian, któremu muszę poświęcić trochę czasu. No i jestem z tym sama.
Wczoraj Maks miał wizytę bardzo fajnych ludzi, ale decyzję o ew. zabraniu mają mi dać jutro. Jak będzie na nie - to spróbuję ich wrobić w DT ;)
Na jutro jestem też umówiona z dwiema rodzinami. No zobaczymy....

Maksiu nadal fantastyczny. Ale to żywioł. Jak się cieszy to tratuje co żywe :evil_lol: No, nie jest to pies dla ludzi z dziećmi i osobami starszymi. Trzeba w niego włożyć trochę pracy. Na razie (prawie ;)) opanowaliśmy zakaz wskakiwania na ramiona i dawania buzi na powitanie. Trochę jestem do tego przyzwyczajona i zaprawiona w bojach przy takim powitaniu ale moje kruszynki jednak trochę mniejsze. Pod Maksiem się uginam :evil_lol:

Kochani - dziękuję za chęć wystawienia allegro. Jutro zrobię mu lepsze foty (może uda mi sie wrócić do domu przed zmrokiem) i zrobię allego z bajerami. Mam konto i potrafię to robić. Natomiast mile widziane ogłoszenia na innych portalach, z zaznaczeniem, że tylko Kraków i okolice.

Jak z tych zapowiedzianych wizyt nic nie wyjdzie, to jeszcze mam nadzieję, że będzie w GW w przyszłym tygodniu (oby!) i wykupię mu ogłoszenie w Dz,P.(bez fot, ale beniek to beniek).

lunarmermaid - jak będę mieć nóż na gardle to skorzystam z zaproszenia :p Odezwę się. Podaj mi telefon na pw. Już bym skorzystała, ale problem z transportem.
Tak jak pisałam - jestem sama a Maksiu żywioł, nie dam rady wsadzić go do samochodu. W ogóle nie mam pojęcia jak go gdziekolwiek przewieźć :roll: Próbowałam dziś, bo chciałam go zaszczepić. Osioł dobrowolnie nie wsiądzie. Ja go nie podniosę. No i d... blada :cool1:

Wierzcie mi - nie siedzę i nie czekam na cud. Robię co mogę.

Przepraszam za ten chaos w pisaninie, padam na ryj...

Posted

takiego sliczniaka dali na lancuch:mad:
ten piesek musi nadrobic dziecinswo ,z ktorego go okradli.Dlatego zachowuje sie jak szczeniak.A biedak gdzie sie mial nauczyc dobrych manier?na lancuchu ,przy budzie?:shake:

Posted

xxxx52 napisał(a):
takiego sliczniaka dali na lancuch:mad:
ten piesek musi nadrobic dziecinswo ,z ktorego go okradli.Dlatego zachowuje sie jak szczeniak.A biedak gdzie sie mial nauczyc dobrych manier?na lancuchu ,przy budzie?:shake:


dokładnie to jest to :cool1:

myślę, że jak będzie miał tego swojego człowieka na codzień, to nie będzie aż tak wylewny w okazywaniu uczuć
teraz ma mnie - godzinę, max 2 dziennie, no to korzysta i okazuje tą atencję jak potrafi :roll: bo już wie, że za chwilę znikne i zostanie sam...

Posted

gdyby nie fakt, ze w ta sobote jade na wesele to moglabym jakos pomoc w transporcie - co prawda nie mam swojego samochodu, ale moze bym cos wymyslila !!!!!.....ale mnie nie ma :(

choc mam nadzieje, ze juz jutro benio bedzie u siebie w domku :kciuki:

Posted

Tak zmieniło się!

Dziś od popołudnia był "czas" Maksymiliana :cool3:

Przyjechał Pan z ogłoszenia w Gazecie Krakowskiej (Foksia i Dżekuś :kiss_2:), który... okazał się moim znajomym z pracy :evil_lol: (przez telefon rozmawiałam z jego żoną, której nie znałam)... i który na dodatek mieszka 5 min drogi ode mnie...
Maksymilian oczywiście zaprezentował całą gamę swoich umiejętności czyli: skakanie po ludziach, ślinienie od stóp do głów, wtulanie się aż do przewrotki... No cudo po prostu :diabloti: Państwo wrócili po dzieci (13 i 9 lat), aby sprawdzić ich reakcję na Maksia. Jest prawie ok. Prawie, bo 13-latka od razu się zakochała, młodzieniec trochę się go boi. I to jest jedyny powód do niepokoju - dlatego prosze o gorące trzymanie kciuków!!!!

Reszta jak w bajce - 40 ar ogrodzonego terenu, możliwość wchodzenia do domu, jak będzie chciał (dziś nie chciał). Jak nie będzie chciał to ma do wyboru taki obudowany ganek lub garaż (czyste, wykafelkowane pomieszczenie) lub zastanowią się na kupnem budy w razie nieakceptacji przez Maksia żadnego z tych miejsc.

Państwo nie mają doświadczenia z dużymi psami, ale skrzętnie wypytywali o wszystko. Mam nadzieję, że sobie poradzą.

Jeszcze raz proszę - trzymajcie kciuki, żeby 9-latek sie przełamał, bo trochę mnie to martwi...

Na razie się nie cieszymy. Dajmy im parę dni na wzajemne poznanie...

Acha - dziś nie było większych problemów z wsadzeniem go do auta :crazyeye: ale droga to koszmarek :cool1: dobrze, że to tak blisko!

Posted

Camara napisał(a):
Tak zmieniło się!

Dziś od popołudnia był "czas" Maksymiliana :cool3:

Przyjechał Pan z ogłoszenia w Gazecie Krakowskiej (Foksia i Dżekuś :kiss_2:), który... okazał się moim znajomym z pracy :evil_lol: (przez telefon rozmawiałam z jego żoną, której nie znałam)... i który na dodatek mieszka 5 min drogi ode mnie...
Maksymilian oczywiście zaprezentował całą gamę swoich umiejętności czyli: skakanie po ludziach, ślinienie od stóp do głów, wtulanie się aż do przewrotki... No cudo po prostu :diabloti: Państwo wrócili po dzieci (13 i 9 lat), aby sprawdzić ich reakcję na Maksia. Jest prawie ok. Prawie, bo 13-latka od razu się zakochała, młodzieniec trochę się go boi. I to jest jedyny powód do niepokoju - dlatego prosze o gorące trzymanie kciuków!!!!

Reszta jak w bajce - 40 ar ogrodzonego terenu, możliwość wchodzenia do domu, jak będzie chciał (dziś nie chciał). Jak nie będzie chciał to ma do wyboru taki obudowany ganek lub garaż (czyste, wykafelkowane pomieszczenie) lub zastanowią się na kupnem budy w razie nieakceptacji przez Maksia żadnego z tych miejsc.

Państwo nie mają doświadczenia z dużymi psami, ale skrzętnie wypytywali o wszystko. Mam nadzieję, że sobie poradzą.

Jeszcze raz proszę - trzymajcie kciuki, żeby 9-latek sie przełamał, bo trochę mnie to martwi...

Na razie się nie cieszymy. Dajmy im parę dni na wzajemne poznanie...

Acha - dziś nie było większych problemów z wsadzeniem go do auta :crazyeye: ale droga to koszmarek :cool1: dobrze, że to tak blisko!



No, to trzymamy kciuki, żeby to był ten domek!!!

Posted

czy ktos moze pomoc malemu chlopczykowi? czy mozesz powolutku wprowadzic go w swiat milosci oddawanej przez kochane zwierzeta?

tak sie boje by rodzina sama zauroczona beniem nie zapomniala o chlopczyku by nie poczul sie mniej kochany, by nie potraktowal benia jak wroga tylko jak przyjaciela, swojego przyjaciela

moze warto poprosic o pomoc speca! pomoc chlopczykowi przelamac strach
czy sami rodzice beda w stanie?

Posted

pixie napisał(a):
czy ktos moze pomoc malemu chlopczykowi? czy mozesz powolutku wprowadzic go w swiat milosci oddawanej przez kochane zwierzeta?

tak sie boje by rodzina sama zauroczona beniem nie zapomniala o chlopczyku by nie poczul sie mniej kochany, by nie potraktowal benia jak wroga tylko jak przyjaciela, swojego przyjaciela

moze warto poprosic o pomoc speca! pomoc chlopczykowi przelamac strach
czy sami rodzice beda w stanie?

Wystarczy jak ten mały zacznie bawić się z nim to się zakocha i będzie po strachu :eviltong:

Posted

pixie napisał(a):
czy ktos moze pomoc malemu chlopczykowi? czy mozesz powolutku wprowadzic go w swiat milosci oddawanej przez kochane zwierzeta?

tak sie boje by rodzina sama zauroczona beniem nie zapomniala o chlopczyku by nie poczul sie mniej kochany, by nie potraktowal benia jak wroga tylko jak przyjaciela, swojego przyjaciela

moze warto poprosic o pomoc speca! pomoc chlopczykowi przelamac strach
czy sami rodzice beda w stanie?

I tutaj popieram ten niepokój
To znaczy :
Benia bierzemy a szczylowi wizyta u......stomatologa (za karę - zeby sie uczyłj ak sie dostaje przyjaciela za darmo)

Posted

[quote name='mere']I tutaj popieram ten niepokój
To znaczy :
Benia bierzemy a szczylowi wizyta u......stomatologa (za karę - zeby sie uczyłj ak sie dostaje przyjaciela za darmo)

Mere witaj! oj mere mere...nic tylko francuskie skojarzenie od razu.. mamunku witaj!:p
troskliwa, ciepla, opiekuncza mamunku...

witaj na dogo:loveu:

w nagrode za to pojscie do stomatologa...hmmmm moze :eviltong:przytulenie sie do przyjaciela?
moze benio lubi jak mu sie rzuca pileczki, moze proba wspolnej nauki aportowania...

hejjjj co lubil benio? podpowiedzcie!

synek jest pewnie przerazony jego gabarytem! jezorek, zeby jak u wilka, oczy jak filizanki :crazyeye:
pewnie wiekszy od chlopczyka:cool3: i jak sie takiego slonia? konia nie bac ?
poglaskac? hmm
no bo to nie moze byc przeciez pies? taki wielki i laciaty..?:razz:
tylko co najmniej krowa...

a moze na You tube sa jakies filmiki z baraszkujacymi z dziecmi beniami ? poogladac razem z chlopczykiem, by zobaczyl, ze inne dzieci sie nie boja
ze to prawdziwy najprawdziwszy PRZYJACIEL!

mere :loveu::loveu::loveu:
trzymam za Was kciuki!
i merci!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...