madzia_11 Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 Mam problem dopiero teraz zauważyłam jak żle wychowałam psa , to uroczy 17 miesięczny shih tzu. Popełniłam mase błędów i teraz to wychodzi , piesek jest bardzo uparty i nie chce chodzić na smyczy, chodzi o to że nie chce iść tam gdzie ja , moge go ciągnąć, szarpać , klepać po dupci i nic , nawet prożby nic nie dają .Czasem myśle że prędzej głowa by mu sie urwała niż by szedł , poprostu siada i upiera sie przy swoim kierunku . Inna sprawa to to iż zaczepia większe przyjazne psy ostatnio ugryzł chow chowa :oops: Bardzo go kocham ale czasami nerwy puszczają, dajcie mi rade jak go wychować. aha chodze z nim na smyczy rosciąganej i obrużce , może lepsz była by ringówka? Quote
Marcino1978 Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 zgłoś się po poradę do jakiegoś tresera, może udziedlii Ci kilku rad jak postępować z Twoim psiiakiem. Napisz w jakim mieście mieszkasz - pewnie ktoś z dogomanii będzie w stanie wskazać Ci właściwą osobę Quote
madzia_11 Posted July 30, 2004 Author Posted July 30, 2004 jestem z Bytomia, a nie ma jakiejś rady domowej, żeby go troszke poskromić? :D Quote
Marcino1978 Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 to nie potrwa 5 minut - potrzeba ciągej, stałej pracy z psem i jesli nie masz zbyt duzego doswiadczenia w pracy z psiakami dobrze by bylo gdyby ktoś dał Ci kilka rad ( nie przez neta!!! ) chodzi o to żeby Twoja "siła persfazji " była odpowiednia do psa. Nie masz psa "złamać" ale uświadomić mu jego miejsce w szyku :wink: pozdrawiam i życzę powodzenia Quote
carotina Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 Mam problem dopiero teraz zauważyłam jak żle wychowałam psa , to uroczy 17 miesięczny shih tzu. Popełniłam mase błędów i teraz to wychodzi , piesek jest bardzo uparty i nie chce chodzić na smyczy, chodzi o to że nie chce iść tam gdzie ja , moge go ciągnąć, szarpać , klepać po dupci i nic , nawet prożby nic nie dają .Czasem myśle że prędzej głowa by mu sie urwała niż by szedł , poprostu siada i upiera sie przy swoim kierunku . Inna sprawa to to iż zaczepia większe przyjazne psy ostatnio ugryzł chow chowa :oops: Bardzo go kocham ale czasami nerwy puszczają, dajcie mi rade jak go wychować. aha chodze z nim na smyczy rosciąganej i obrużce , może lepsz była by ringówka? Madzia, akurat to że piesio jest bardzo uparty, nie chce iść w daną stronę, to nie wina tego że go bardzo rozpieściłaś (chociaż i to napewno nie pomogło), to naprawde bardzo typowe dla shih-tzu. Moje też są uparte, zwłaszcza suczka - czasem gdy ją wołam poprostu udaje że nie słyszy, na spacerkach już przyzwyczaiłam (ma 6 lat) że często to ona decyduje gdzie pójdziemy itd. Shih-tzu mają urocze charakterki, ale potrafią być także uparte, zuchwałe i zarozumiałe. Są tak cudownymi i słodkimi psami, że chyba nie sposób ich nie rozpieścić (ale zachowania które opisałaś raczej nie mają z tym wiele wspólnego, oczywiście zachęcam do pracy z psem bo nawet największego uparciucha można z czasem choć troszkę zmienić), moje piesy też są bardzo rozpiesczone -wchodzą mi na głowe (dosłownie :wink: i w przenośni). Quote
madzia_11 Posted July 30, 2004 Author Posted July 30, 2004 Dziękuje bardzo że zainteresowaliście się tą sprawą, dzięki za rady jesteście kochani Quote
Flaire Posted July 31, 2004 Posted July 31, 2004 Madzia, akurat to że piesio jest bardzo uparty, nie chce iść w daną stronę, to nie wina tego że go bardzo rozpieściłaś (chociaż i to napewno nie pomogło), to naprawde bardzo typowe dla shih-tzu. Moje też są uparte, zwłaszcza suczka - czasem gdy ją wołam poprostu udaje że nie słyszy, na spacerkach już przyzwyczaiłam (ma 6 lat) że często to ona decyduje gdzie pójdziemy itd. [...] moje piesy też są bardzo rozpiesczone Chyba tu nawet komentarz nie potrzebny... Jeśli pies decyduje, gdzie idziecie, to jest po prostu nie wychowany i jest bez znaczenia, czy to shih-tzu, czy owczarek niemiecki.Każdego psa można nauczyć podstawowych zasad posłuszeństwa, tylko że w Polsce jakoś nie ma zwyczaju brać małych piesków na szkolenie. A szkoda, bo na prawdę ładnie się sprawdzają. Podawałam tu już kiedyś stronkę o pracującach yorkach; w USA również shih-tzu biorą udzał w zawodach posłuszeństwa i agility. madzia_11, może jednak warto spróbować? Quote
I-w-o-n-a Posted July 31, 2004 Posted July 31, 2004 Moje też są uparte, zwłaszcza suczka - czasem gdy ją wołam poprostu udaje że nie słyszy Ona nie udaje że nie słyszy tylko po prostu nie jest nauczona przychodzenia na komende. Quote
carotina Posted July 31, 2004 Posted July 31, 2004 owszem jest, na dworze gdy ją spuszcze nie ma z tym problemu, zawołam -odrazu przychodzi, w domu nie zawsze, czasem mam takie wrażenie, że ona poprostu ma jakieś swoje "widzi mi się" -ja wołam, ona na mnie spojrzy i nie ruszy się z miejsca... Quote
Flaire Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 owszem jest, na dworze gdy ją spuszcze nie ma z tym problemu, zawołam -odrazu przychodzi,w domu nie zawsze, czasem mam takie wrażenie, że ona poprostu ma jakieś swoje "widzi mi się" -ja wołam, ona na mnie spojrzy i nie ruszy się z miejsca... Czyli jest nauczona, że na zawołanie może przyjść albo nie, jak jej wygodnie - a to co innego, niż być nauczoną przychodzenia na zawołanie... :wink: Quote
Dalia Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 Flaire a co zrobić jeśli pies jest nauczony przychodzić na zawołanie albo nie , wg jego widzimisię. Tzn jak nauczyć takiego psa bezwzględnego przychodzenia ? Quote
Flaire Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 Najważniejsze to zacząć od początku z nową komendą, której nigdy nie pozwolisz psu olać. Metod uczenia przychodzenia na zawołanie jest cała masa - wybierz swoją ulubioną i stosuj ją konsekwentnie, unikając błedów, które zepsuły Ci tę pierwszą komendę :wink: . Quote
madzia_11 Posted August 2, 2004 Author Posted August 2, 2004 właśnie troszke mamy z tym problemik ale robimy postępy czy moge go przekupiać ciastkiem czy to niepedagogiczne? aha zmuszam go sotatnio do biegania i troszke zachowuje sie lepiej, ale jak mu sie znudzi spacer albo jak zobaczy psa to siada kładzie sie i sie zaczyna od nowa , ciastko pomaga bardzo albo kopanie kamienia :oops: hmmm ale chyba to nie natym polega co? Quote
Dalia Posted August 2, 2004 Posted August 2, 2004 Flaire ja jeszcze nie mam piecha ( dopiero niedlugo bede miec) i chcialabym sie maksymalnie dużo dowiedzieć, ty masz z tego co wyczytuję w twoich postach duuuże doświadczenie. Mogłabyś napisać chociaż parę sposobów? Baaardzo proszę. Czytam książki i Dogomanię ale to nie to samo co od "zwykłego" człowieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.