Gośka Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 A zapomniałam napisać, że Mafinka zyskała sobie dzisiaj nowe przezwisko, od dzisiaj to jest wężowy pudel, wystarczy się położyć i zaraz przlatuje wić się, włazi na głowę, potem ruchem wężowym pod pachę przewija się na brzuch, potem znów na głowę...... Bil w tym czasie zajmuje bezpieczną mijescówkę z boku i wylizuje twarz, prawdziwy zmasowany atak pudlowy. Jeden lasak siedzi z boku i z politowaniem się przygląda. Quote
Gośka Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Potem przypominały świnki, ryjek cały oblepiony, ale ile radochy :lol: Quote
Sonya-Nero Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Wężowy pudelek :wink: :lol: ... ot kokietka :wink: :D Quote
Alfa1 Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Wiem coś o tym , jak tylko przysiądę ,to zaraz lizanie ,czesanie,szeptanie do ucha,a czym mniejsze to bardziej namolne. :D Quote
BiBi Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Violonczela napisał(a):BiBi bardo mi się podoba wystawowa postawa Bercika :lol: z łapkami do góry. Widać jaki ma stosunek do całego świata, jak jest wyluzowany i zdystansowany. SUPER !!! Bo Bercik, to właśnie taki pies. Pełen luz :D Jedziemy na wystawę...śpi, na wystawie...śpi, nawet w czasie robienia fryzury zdaża mu się bardzo często przysnąć :wink: Przed wyjściem na ring się przeciąga, bo trzeba rozprostować nogi, przebiegnie się po ringu, po czym jak zejdzie, to znów idzie spać :D Quote
BiBi Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Z tym lizaniem, to chyba wszystkie pudle mają, w mniejszym lub większym stopniu :wink: :D Poprostu są bardzo uczuciowe :wink: Quote
BiBi Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Sonya-Nero napisał(a):A u mnie niestety następiło otwarcie sezonu cieczkowego :evil: , dokonała tego oczywiście... najstarsza Szilenka :lol: I tak coś czuję, że będą dostawać po kolei, żeby mnie dobić :evil: :lol: To kiedy mogę spodziewać się najazdu wczasowicza :wink: Quote
Karka Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 BiBi napisał(a):Z tym lizaniem, to chyba wszystkie pudle mają, w mniejszym lub większym stopniu :wink: :D Poprostu są bardzo uczuciowe :wink: Chciałabym tu wtrącić ,że nie tylko pudelki :wink: Pozdrawiamy wszystkich :fadein: Quote
Sonya-Nero Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 BiBi napisał(a):Sonya-Nero napisał(a):A u mnie niestety następiło otwarcie sezonu cieczkowego :evil: , dokonała tego oczywiście... najstarsza Szilenka :lol: I tak coś czuję, że będą dostawać po kolei, żeby mnie dobić :evil: :lol: To kiedy mogę spodziewać się najazdu wczasowiczek :wink: Może w niedzielę? Od wczoraj jest na etapie ćwierkania, mam w domu kanarka :lol: ... i trzy piranie :lol: Quote
BiBi Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 A teraz razem z Alfa1 chciałybyśmy się pochwalić naszymi dziewczynkami :D :D :D :D :D :D :D Quote
Alfa1 Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 To prawda,wszystkie pieski są całuśne,nawet Ninia próbuje mnie całować na powitanie,ale to taki kolos,że staram się tego unikać jak mogę :cry: Quote
BiBi Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Dziewczynki mają już nawet imionka: SELENA MIO AMORE I STELLA MIO AMORE :iloveyou: Sonya - udało mi się wreszcie to wysłać :multi: Quote
Frosh Posted April 13, 2005 Posted April 13, 2005 Witam wszystkich :hand: Coś ostatnio nie mogę sie zabrać za pisanie. Przeczytam tylko co nowego w naszym topiku i na tym koniec. Dzisiaj jednak postanowilam Wam opisać co nieco o mojej diablicy. :evil: rafunia od kiedy skończyła dwa miesiace stwierdziłą pewnie, ze to już wiek gdzie nie spi sie całymi dniami tylko gryzie i biega "jak z pieprzem". Jest pełna energii i na szczęscie mozemy juz wychodzić bez ograniczeń kwarantannych. Była w parku w towarzystwie moim mojej mamy, dzieci oraz psa mojej mamy 14-letniej terierce walijskiej. Trzymała się cały czas Dagi wiec nie było problemu, ze sie gdzieś zagubi. Robiłam mnóstwo zdjec ale jeszcze nie wgrałąm w kompa. Mam pytanie do was!! Sama miałam tak dawno szczeniaka , ze nie pamietam jak to było. !!!! Rafaela boi sie innych psów (poza Dagą którą zna) Na widok psa zawsze musi być na smyczy bo zachodzi prawdopodobieństwo, ze pogoni na oslep i zniknie :Dog_run: :scared: Koła domu jednak jest na bezpiecznym terenie z dala od ulic bez smyczy i juz dzisiaj był postep bo nawet biegala za psem (który ja zreszta olewał). Jednak jak sie odwrócił to z kwikiem uciekłą do domu. Boi sie również wielu dźwiekuw typu pzrekeżdzajacy samochód, szczekanie w oddali psów, dzwony koscielne itp. Zauważm jednak i w tym postęp bo z dxwiekami które pozna to raczej juz na nie nie reaguje nerwowo. I jeszcze jedno. Jak jesteśmy na terenie którego nie zna a np. droga inna niz zazwyczaj do pzredszkola po dzieci to tez sie boi troche i co jakis czas piszczy i skacze na mnie, tak jakby chciała wejsc na rece. Za każdym kolejnym razem na tej trasie jest lepiej a tam gdzie zna bardzo dobzre ti nawet strasnie ciagnie :crazyeye: Pytam bo naprawdę nie pamietam jak to było z Birmą a poza tym ona miała 4 miesiace jak do mnie trafiła. No i jeszcze moje biedne dzieci strasznie opogrzyzione pzrez Rafcię ale o dziwo jakoś nie złoszczą sie na nia. Czasami Julka stoi na jakims podwyzszeniu i woła "mamuś weź mnie bo Jafcia gizie" To tyle. nastepnym razem wkleje zdjecia Dobranoc Quote
Sonya-Nero Posted April 13, 2005 Author Posted April 13, 2005 Będziesz musiała z Rafą trochę popracować i oswoić ją ze wszystkimi niebezpieczeństwami :wink: , które na nią czyhają na tym świecie :wink: :D Jedne szczeniaki są odważne i bardzo ciekawskie, a inne są troszkę bojaźliwe i trzeba nad nimi popracować i oswoić je ze wszystkim. Dla niej to cały czas są nowe, zaskakujące ją rzeczy. A sama widzisz, że postępy są :D . Co do pogryzionych dzieci, przypomniała mi się pewna stara historia. Przylatuje moja 7-letnia wtedy siostrzenica z wrzaskiem, że ją Sonia gryzie, a ja nie mając za bardzo czasu, powiedziałam jej w żartach i na odczepne, żeby w takim razie ją też ugryzła :lol: Dziecko poleciało do psa, a ja za chwilę uslyszałam pisk... :lol: ... to moja siostrzenica ugryzła Sonię w ucho :lol: :lol: :lol: i wyrównały rachunki :lol: ... na szczęście jej nie odgryzła ucha :wink: Quote
Frosh Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Sonya-Nero napisał(a): Przylatuje moja 7-letnia wtedy siostrzenica z wrzaskiem, że ją Sonia gryzie, a ja nie mając za bardzo czasu, powiedziałam jej w żartach i na odczepne, żeby w takim razie ją też ugryzła :lol: Dziecko poleciało do psa, a ja za chwilę uslyszałam pisk... :lol: ... to moja siostrzenica ugryzła Sonię w ucho :lol: :lol: :lol: i wyrównały rachunki :lol: ... na szczęście jej nie odgryzła ucha :wink: Chyba nie zaproponuje Julce, zeby gryzła Rafę, bo mogłyby sie za bardzo pogryźć :roll: Właśnie wróciam z Rafunia ze spaceru. Pojechałysmy samochodem kawałek nad Odrę w poszukiwaniu psów do socjalizacji i jak nazłosc nie było zadnego tzn była suka bokserka ale agresywna jak jej Pani mówiła (wzieta ze schroniska). Wiec nici z poznawania wogów jakimi są dla Rafy wszystkie nieznajome psy. :cry: Później podjechałam jeszcze do parku który mamay pod domem i tam rownież pusto chyba pora nie dobra a dla mnie z koleji teraz najlepsza jak dzieci w przedszkolu. :( Rafaela jechałą w bagażniku tzn. zdjęłam jej półkę i cały czas stała opierajac sie o tylną kanape i wygladajac między zagłowkami. Wyła w niebogłosy. Bałam sie ją wsadzić do srodka koło mnie bo oststnio włazia na mnie i nie dawała kierować i mogłoby sie to tym razem źle skończyć :evilbat: Quote
Violonczela Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 [quote name='Sonya-Nero']Będziesz musiała z Rafą trochę popracować i oswoić ją ze wszystkimi niebezpieczeństwami :wink: , które na nią czyhają na tym świecie :wink: :D Jedne szczeniaki są odważne i bardzo ciekawskie, a inne są troszkę bojaźliwe i trzeba nad nimi popracować i oswoić je ze wszystkim. Dla niej to cały czas są nowe, zaskakujące ją rzeczy. Sonya ma rację musisz z nią popracować, ale po mału dawkować jej nowości. Jeżeli piszesz że nie spotykasz piesków do socjalizacji to tym się na razie nie przejmuj. Zajmij się lepiej prowadzaniem pieska w różne miejsca, nie ograniczaj sie do spacerów w jednym kierunku. Zawsze powinnaś mieć coś dobrego w kieszeni i nagradzać ją za to że jest taka śliczna i odważna. Oczywiście dużo głaskania klepania. Ja też kiedyś miałam swetra z niezbyt mocnym charakterem ale jak się za niego wziełam to i testy psychiczne zdaliśmy. Najpierw były spacerki po mniejszych obcych uliczka, potem po większych, potem przyszedł czas na ulice gdzie jest pełno ludzi i jeździ pełno warczących samochodów. Następnym etapem były dworce i wiadukty na których jedziły pociągi. Psie spotkania lepiej zaczynaj od średniej wielkości psów i lepiej żeby to byli faceci a nie dorosłe dziewczynki . Nie każda suczka toleruje obce szczenięta i często zdaża się że uszczypnie obcego brzdąca, a przecież nie oto chodzi. ___________________ Pozdrawiam Violonczela www.lindeza.webpark.pl Quote
Violonczela Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 [quote name='Sonya-Nero']Co do pogryzionych dzieci, przypomniała mi się pewna stara historia. Przylatuje moja 7-letnia wtedy siostrzenica z wrzaskiem, że ją Sonia gryzie, a ja nie mając za bardzo czasu, powiedziałam jej w żartach i na odczepne, żeby w takim razie ją też ugryzła :lol: Dziecko poleciało do psa, a ja za chwilę uslyszałam pisk... :lol: ... to moja siostrzenica ugryzła Sonię w ucho :lol: :lol: :lol: i wyrównały rachunki :lol: ... na szczęście jej nie odgryzła ucha :wink: Pisałaś tu o 7-letniej dziewczynce, ale ten sam patent zastosował mój tatuś na moim swetrze. Ja osobiście nie gryzę moich psów (dziwne prawda powinnam tradycję podtrzymać), ale wkładam rękę głęboko do gryzącej paszczy i piesio marzy w tym momencie o tym aby pozbyć się ręki, która nie pozwala zamknąć paszczy. Czasami przytrzymuję za żuchwę i to też jest bardzo niewygodna sytuacja dla pieska, przy tym można dorzucić komendę słowną. Po takich dwóch lub trzech razach rezygnuje z gryzienia, a jak tylko zaczyna mówię: " fe nie wolno" i piesek rezygnuje. Poza tym jak zmieni zęby to już nie będzie tak bolało :lol: _____________________ Pozdrawiam Violonczela www.lindeza.webpark.pl Quote
Violonczela Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 [quote name='BiBi']A teraz razem z Alfa1 chciałybyśmy się pochwalić naszymi dziewczynkami :D :D :D :D :D :D :D Śliczne dziewuszki, skąd je macie. Napiszcie coś więcej, jakie rody brały w tym udział? No i dziewczynki - super !!! Quote
Alfa1 Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 [quote name='Violonczela'][quote name='BiBi']A teraz razem z Alfa1 chciałybyśmy się pochwalić naszymi dziewczynkami :D :D :D :D :D :D :D Śliczne dziewuszki, skąd je macie. Napiszcie coś więcej, jakie rody brały w tym udział? No i dziewczynki - super !!! Są to toyeczki po mamusi Gogo ICH. i tatusiu od Olle synku Emilki Micku,któremu brakuje paru miesięcy do ICH. :D BiBi tak długo robiła zdjęcia ,ale wreszcie zrobiła :wink: Quote
Sonya-Nero Posted April 14, 2005 Author Posted April 14, 2005 Frosh nie zapomnij również o systematycznym wygalaniu mordki, ogonka, brzuszka i łapek oraz strzyżeniu i kąpaniu. To również bardzo ważne w tym okresie. Szczeniaczek musi również się przyzwyczaić i tego, żeby później nie był zmorą i postrachem :wink: :lol: fryzjera i by wizyty u fyzjera nie przeradzały się w korridę. Jazda w samochodzie - ja na twoim miejscu pomyślałabym o szelkach dla psa wpinanych w pasy bezpieczeństwa lub o siatce odzielającej , bo prędzej czy później Rafa może wyskoczyć z bagażnika. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.