Bubi Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Największa trzyma koszyczek i stroi się w cudze piórka :lol: Quote
Frosh Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 :smilecol: :laola: Rafaela już w domu!!!!!!!!!!! :Dog_run: Podróż przebiegła pomyślnie, reszte opiszę wieczorem, bo dopiero wróciliśmy . Quote
Alfa1 Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Cieszymy się razem z Tobą i Twoją rodziną. :multi: Jak ochłoniesz to opisz pierwsze godziny Rafaeli w domu. Quote
.ania Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 I koniecznie jakieś zdjęcia wsadź :) :Dog_run: Quote
Santy Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 velvia napisał(a):Witam wszystkich po długiej przerwie. Wszystkiego najlepszego dla Jubilatów,i dla wszystkich Zwycięzcow. W tym roku jadę nad Bałtyk ,może mnie też uda się wyłowić takie cudo. Brawa dla Lexusa i jego Pani tak udanego debiutu tylko pozazdrościć. Nreszcie mamy pudla na Światowym poziomie tak trzymać :thumbs: :laola: Bambo bardzo dziękuje za brawa :D ,ale jego pani czuje się troszkę zażenowana .... :oops: Quote
.ania Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Zażenowana?? A to dlaczego? Przecież takiego pokazu tylko pogratulowac :) Quote
Santy Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 -Magda- napisał(a):Zażenowana?? A to dlaczego? Przecież takiego pokazu t ylko pogratulowac :) ....pudel na światowym poziomie... Potraktuję te słowa jako wyzwanie u progu naszej wystawowej kariery. :D :D :D Quote
.ania Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Nie bądź taka skromna bo Bambo zasługuje na takie miano ;) on jest poprostu cudny :) A jeżeli chodzi o karierę wytatwową to oby tak dalej i jeszcze trochę :D Quote
Gina&Tiger Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Zdrowych ,pogodnych ,spokojnych świąt i aby słoneczko rozgrzewało nasze młode kości życzą Ebeneusy(podobnie brzmi jak Kudosy :wink: ) Również czekam na fotoreportarz pt Rafaela w nowym domu (katechetka mojego dziecka ma na imię Rafaela)Góral czy to zdjęcie jest ku przestrodze??? :lol: Quote
cAROL Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 [b]Zdrowia,szczescia,pomyslnosci,w pierwsze swieto duzo gosci.W drugie swieto duzo wody-to dla zdrowia i urody.Oby zdrowie dopisalo i jajeczko smakowalo,by szyneczka nie tuczyla,atmosferka byla mila a zajaczek usmiechniety-przyniosl wreszcie te prezety!!! :eating: Dla wszystkich pudlarzy wszystkiego naj,naj na Wielkanoc!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Frosh Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 No wreszcie mam chwilę czasu. :D Mieliśmy jechać z samego rana, ale okazało isę, ze mój maz który miał mieć wolne musiał koniecznie jechać do pracy na chwile. Wziął na szczescie nasza córeczkę ( syn w przedszkolu) a ja dokończyłam wszystko co nie zrobiłam wieczorem wczoraj. Jak przyjechali to zaraz wybraliśmy sie a była to juz okolo 11. Czas mi sie dłużył, słońce oślepiało, mgła na polach wreszcie po przerwie na lekki posiłek zajechaliśmy około 13. :lol: Było najpierw wesołe obszczekanie nas przez wszystkie psy ( mają miniatury białe i Yorki oraz mamusie Rafy - ona jako stateczny duzy pudel szczekała najmniej). Julka, która dopiero co się obudziła rozpłakała się chyba z powodu hałasu ale zaraz jej przeszło na szczeście :roll: Później przemiłe powitanie przez hodowczynie i jej córkę, kawka :kaffee_2: zadawanie przeze mnie pytań i robienie notatek. Cza nam płynął, zaczęliśmy sie zbierać bo to w końcu Wielki Piątek, a hodowczyni powiedział, ze musi jej podstrzyc mordke i paluszki. W końcu o 15 wyjechaliśmy. Rafaela grzecznie spała w koszyku a jak się obudziła to na moich kolankach. Trochę sie zaśliniła i widzialam, ze chwilami jest zdezoriantowana. Po dwóch godzinkach bylismy w domu, gdzie czekał nan nas Kuba. Rafcia siedziała w koszyku i wcale nie miała zamiaru z niego wyjść. Po jakimś czasie dostała pierwsze jedzonko w domu i apetyt jej dopisywał. Była cały czas trochę chyba pzrestraszona. Chodziła i wąchała wszystko dokladnie. Po około dwóch godzinach nieco się oswoiła i juz biegała z dzieciakami oraz bawiła się pileczką. :Dog_run: Zrobiła dwa razy siusiu kulturalnie na kafelki w kuchni i kupkę na kafelki pod kominkiem. Później ułożyła się w nogach Kubusia i pospała jakieś 20 minut Jak mocno spała to pzreniosłąm ja na jej łóżeczko i tam juz spała tylko z 10 minut Teraz od 1 godziny śpi w nogach mojego męża i nie da się zaniesć na swoje miejsce, tzn. zaraz w raca do nas do pokoju. widac, ze nie chce być sama. A ja od tych emocji padam na.... bo prawie ubiegłej nocy nie spałam również z emocji. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i będę was informowac na bieżąco jak nam idzie zapoznawanie sie. Quote
Karka Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Co za wspaniała relacja :P Rafaela widać rozkochała już sobie calą rodzinkę :smilecol: Foteczka córci i suńki :angel: Czekamy na więcej 8) A swoją drogą ciekawe gdzie będzie dzis nocować mała Rafcia :roll: Macie zatem cudowne Święta :) Quote
Frosh Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Rafaela właśnie się wyspała, zrobiła siusiu w korytarzu na deski :evil: :D zjadła posiłek i jest rozbawiona jak nie wiem. Lata w tą i z powrotem za piłką :Dog_run: , a przed chwila z wielka dumą pzryniosła sobie mojego buta na dywan i chciał sobie go pogryźć. Pani niedobra zabrała psu tak wspaniałą zabawkę i pies teraz płacze. :cry: Spac będzie w kuchni. Tam ma swoje miejsce. szafki mamy stare więc mi ich nie szkoda a nie mam tam kabli itp. Najgorsze to to, ze nasza kuchnia nie ma drzwi, ale maz przytargał z piwnicy deske i zagrodzimy kuchnie. Jutro zrobie zdjęcie tej barykady. Nie chcę żeby nauczyła się spać w łóżku, bo się nie zmieścimy wszyscy jak urośnie. Jak dzieci pzrychodzą to maz musi iśc spac do syna na łóżko a co dopiero jak się uwalitaki duży pudel :D . A wiem z doświadczenia, ze później cięćko oduczyć. Birma (ON) mialą 5 lat jak nastał mój mąż i bardzo to przeżywała, ze jej miejsce zajął ktoś inny, i do końca życia swego jak tylko miała okazję to właziła nam na łóżko. a teraz musze spacyfikowac Rafcię i chyba musze iść spać. :sleep: Quote
Karka Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Niedobra pańcia :evilbat: psa do kuchni a sami w łożeczku :wink: A tak poważnie to pierwsza noc pewnie będzie dla Was ciężka bo podejrzewam ,że Rafci wcale a wcale nie spodoba się pomysł samotnego sypiania :( A wieczorna głupawka jest jak najbardziej normalna u takiego brzdąca :) Quote
Frosh Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 Jeszce jedno :roll: Ja tu sie rozpisuje na temat nie spania z psem w łóżku a w tym czasie mój małżonek zlitowal sie nad płaczącym maleństwem i wziął do łozka. Musiałam zrobić porządek :lol: Idę robić barykadę i już naprawdę spać. Quote
Karka Posted March 25, 2005 Posted March 25, 2005 :roflt: Wiedziałam ,że tak będzie :nono: nie wolno małego pieseczka zostawiać samego :nono: i do tego za barykadą :wink: Coś mi sie wydaje ,że jutro przeczytamy iż mała Rafaela noc spędziła w łóżku pańci i pańcia a w najgorszym wypadku obok łóżka :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.