Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja co prawda nie mam boksera...ale kiedys moja kolezanka jakis czas temu dala swojemu kosci i skonczylo sie u weta bo ostre kawalki z kosci poranily mu jelita:///i w kupce byla krew...ale np kosci cielece(chyba)mozna dawac psom bo nie sa takie twarde...ale tego dokladnie juz nie wiem bo swojemu psiakowi zadnych nie podaje:)

Posted

Od czasu do czasu daję, ale mam chyba jakiegoś dziwnego psa - nie za bardzo je lubi :o Czasami zje, a czasami nie. A co do tych słabych zębów - z tego co ja wiem bokserom powinno ograniczyć się podawanie kości powyżej 4 roku życia, właśnie ze względu na te zęby. Ale niech się wypowie ktoś, kto ten wiek ma już za sobą ;)

Posted

Ja swojej daje raz na jakis czas ale sa to takie duze kosci wolowe gicze itd, takich malych z kurczaka niedaje (chrzastki jak najbardziej)!

Posted

dbsst - jak kości, to tylko SUROWE! Nie wolno dawać gotowanych (szczególnie kurzych i wieprzowych) - są one bardzo niebezpieczne, gdyż łamią się na ostre kawałki i mogą doprowadzić do perforacji jelit, lub utknąć w przełyku przełyku! :evil:

Posted
Nie wolno dawać gotowanych (szczególnie kurzych i wieprzowych)

No, też tak słyszałem. :) A co do łamania sobie zębów, to tak w sumie myślę że na kościach z surowych skrzydełek kurczaka ciężko sobie zęby połamać, bo są kruche i drobne :) Natomiast miałbym pewne opory żeby dać bokserowi takie duże kości dystalne...

Kiedyś na Animal Planet był reportaż z hodowli Sznaucerów Olbrzymich w USA i pani Hodowczyni mówiła że daje głównie szyjki i skrzydełka drobiowe, a reszta to tylko dodatek... Chyba miała na myśli dietę BARF...

Jej sznaucery były bardzo ładne i miały zadbaną sierść.

Posted

Nie wolno podawac psom kosci gotowanych.

A czy zdania sa podzielone? Zdania sa podzielone czesto, na przyklad niektorzy twierdza, ze suka musi miec raz szczeniaki, ze jak pies je ser to traci wech, ze jak pies je surowe mieso staje sie agresywny itp, itd :-? .

Posted

Tak, to prawda. Zdania są podzielone.

Niektórzy np. twierdzą, iż kluchy, ryż, kartofle i chleb są dobrym źródłem energii dla psa, chociaż bezczelna natura przez setki tysięcy lat śmiała mieć inne zdanie. Są również tacy, którzy uważają iż sucha papka zbita maszynowo w kulki wyprodukowana w fabryce jest lepszym pokarmem niż świeże, naturalne produkty. Są też tacy, którzy uważają inaczej.

Problem w tym że życiu nie ma tylko czerni i bieli, ale głównie są różne odcienie szarości. :)

A prawda to złośliwa zaraza. :wink: Wydaje nam się, że już, że niemal ją znamy, a tu nagle BUM ! i okazuje się, że cały świat robi fikołka do góry nogami... I mówimy sobie - o kurde, ale jesteśmy głupi - prawda przecież jest zupełnie inna !

I znowu jesteśmy pewni.

Do następnego "BUM !" ... :evilbat:

Posted
To trochę inaczej:

Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ?

Mój piękniś jak był duuużo młodszy to za świetną zabawę uznał wyciąganie stalowych sprężyn z klatki-kennelu i rozprostywanie ich :evilbat:

Oczywiście robił to pod moją nieobecność.

Bokser ma mocną paszczę pełną zębów-szeroki zgryz-więc z kośćmi radzi sobie w try miga :D

Posted

Dingo :)

Moj potwor jest na czesciowym BARFie (to znaczy poza surowym dostaje gotowane zarelko).

Kosci dostaje i wolowe o cielece i korpusy z kurczakow/indykow, szyje tez indycze i jak na razie uzebienie ma w pozadku, choc juz 5 roczek leci :D

Wolowe sa swietne do powolnego mamlania, bo sie krusza a nie lamia, szczegolnie polecam przy wymianie zebow-nogi od stolikow nie ucierpia :lol:

A co zostaje z takiego wolowego : 4690.jpg ? tylko sam

srodeczek, cos kolo 4-5 cm, wiec zabki slabe byc nie moga az tak :D :lol:

Koty tez ogryzaja :lol: :

4691.jpg

indycze rosolowe juz czesciowo zjedzone:

3113.jpg

nigdy nie daje kosci gotowanych, chyba, ze jest to rosolowe z kurczaka i rozgotowane tak, ze robi sie papka w rekach przy mocniejszym scisnieciu.

Jesli kosc jest niedogotowana, po zgniecieniu lamie sie na bardzo dlugie drzazgi-ja radze nie podawac :(

  • 2 years later...
Posted

_dingo_ napisał(a):
To trochę inaczej:
Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ?

Spot daje sobie rade z kośćmi kurczaka czy wieprzowymi, teraz mimo iż ma 11 lat, zęby pochowane w nadziąślakach nadal ma siłe by rozgryźć kość.;)

Posted

a moje nie dostają kości w ogóle bo są łapczywe, każda panna się spieszy żeby zjeśc swoja i zabrać drugiej i efektem jedzenia kości jest "błe" a ja muszę sprzątać czego robić nie znoszę :/

Posted

Moje są na BARFie , lexi od praktycznie 4 miesiąca życia i radzi z kośćmi wszelkiego rodzaju :)

To łapczywe jedzenie może mieć związek z suchą karmą, większość psów jej nie gryzie tylko właśnie łyka. Możesz im trzymać jedną ręką skrzydło, szyje, czy korpus a one wtedy muszą gryść :D

Posted

Moja suczka też nie dostaje kości kiedyą jej dałam to za bardzo łapczywa jest i się boje:shake: wynagradzam jej to min. uchami świńskimi.
Co do kości z kurczaka ja kategorycznie odradzam mój wszechwiedzący TZ uparł się i dał mojej suńce kości z kurczaka a następstwo było przykre naszczęście nie tragiczne, suńka nie mogła sie wykupkać kupkała z wielkim piskiem a ja własnoręcznie wyciągałam jej kawałki kości z odbytu. NIGDY WIĘCEJ kurczakowych kości. chrąstki tak ale nie kości

Posted

Bo podając same kości naraża się psa na zaparcia...

w BARFIE podaje się mięsne kości (czyli skrzydełka, szyjki, korpusy, itp. plus papki warzywne, by m.in. tego uniknąć)

Zaistniała sytuacja była wynikiem Twojej niewiedzy, a nie kości.

Posted

la_pegaza napisał(a):
Bo podając same kości naraża się psa na zaparcia...

w BARFIE podaje się mięsne kości (czyli skrzydełka, szyjki, korpusy, itp. plus papki warzywne, by m.in. tego uniknąć)

Zaistniała sytuacja była wynikiem Twojej niewiedzy, a nie kości.


Tu zaszło małe nieporozumienie ja jako "ja" zawsze byłam przeciwna kości z kurczaka kiedyś jej dawałam wołowe a na kurczaka uparł się TZ, który zawsze wie lepiej ale przyznał mi racje szkoda tylko że po tym incydencie

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Ja tak samo jak Kasia-kosci nie daje w ogole ! Chrzastki i owszem.Mojemu Fidziowi zazwyczaj w niedziele spacerowicze rzucaja kosci z obiadowego kurczaka.Dlatego w niedziele po obiedzie Fidel siedzi w domu.Po takiej wyzerce z kosci Fidel mial rewolucje w brzuchu,wymiotowal i ogolnie zle sie czul...

  • 2 weeks later...
Posted

Moje boksie bardzo lubia kosci , niestety są wykreslone z jadlospisu , nastepnego dnia po zjedzeniu takich smakołykow , zaczynaja sie wymioty ,i nie strawione kawałki kości wracaja :cool3: ,więc ich nie dostaja i jest spokoj , natomiast szyjki drobiowe dobrze gotowane , nie wywołuja zadnych sensacji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...