_dingo_ Posted July 29, 2004 Posted July 29, 2004 Przeczytałem, że bokserom nie należy dawać kości, gdyż mogą sobie połamać zęby. A jak to wygląda u was w praktyce ? Dajecie kości czy nie ? Quote
sheltomaniak Posted July 29, 2004 Posted July 29, 2004 Ja co prawda nie mam boksera...ale kiedys moja kolezanka jakis czas temu dala swojemu kosci i skonczylo sie u weta bo ostre kawalki z kosci poranily mu jelita:///i w kupce byla krew...ale np kosci cielece(chyba)mozna dawac psom bo nie sa takie twarde...ale tego dokladnie juz nie wiem bo swojemu psiakowi zadnych nie podaje:) Quote
hohufka Posted July 29, 2004 Posted July 29, 2004 Od czasu do czasu daję, ale mam chyba jakiegoś dziwnego psa - nie za bardzo je lubi :o Czasami zje, a czasami nie. A co do tych słabych zębów - z tego co ja wiem bokserom powinno ograniczyć się podawanie kości powyżej 4 roku życia, właśnie ze względu na te zęby. Ale niech się wypowie ktoś, kto ten wiek ma już za sobą ;) Quote
AGI Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 Ja swojej daje raz na jakis czas ale sa to takie duze kosci wolowe gicze itd, takich malych z kurczaka niedaje (chrzastki jak najbardziej)! Quote
_dingo_ Posted July 30, 2004 Author Posted July 30, 2004 To trochę inaczej: Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ? Quote
dbsst Posted July 31, 2004 Posted July 31, 2004 ja szpili daje od czasu do czasu ale gotowane bardzo sa one miekksze i wtedy czasem zlapie tak ze tzrasnie ale to zadko Quote
Gosia_i_Luka Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 dbsst - jak kości, to tylko SUROWE! Nie wolno dawać gotowanych (szczególnie kurzych i wieprzowych) - są one bardzo niebezpieczne, gdyż łamią się na ostre kawałki i mogą doprowadzić do perforacji jelit, lub utknąć w przełyku przełyku! :evil: Quote
_dingo_ Posted August 1, 2004 Author Posted August 1, 2004 Nie wolno dawać gotowanych (szczególnie kurzych i wieprzowych) No, też tak słyszałem. :) A co do łamania sobie zębów, to tak w sumie myślę że na kościach z surowych skrzydełek kurczaka ciężko sobie zęby połamać, bo są kruche i drobne :) Natomiast miałbym pewne opory żeby dać bokserowi takie duże kości dystalne... Kiedyś na Animal Planet był reportaż z hodowli Sznaucerów Olbrzymich w USA i pani Hodowczyni mówiła że daje głównie szyjki i skrzydełka drobiowe, a reszta to tylko dodatek... Chyba miała na myśli dietę BARF... Jej sznaucery były bardzo ładne i miały zadbaną sierść. Quote
dbsst Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 zdania na ten temat sa podzielone ja jestem zwolennikiem gotowanych. i nie zamierzam na ten temat toczyc debaty Quote
Abi Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 Nie wolno podawac psom kosci gotowanych. A czy zdania sa podzielone? Zdania sa podzielone czesto, na przyklad niektorzy twierdza, ze suka musi miec raz szczeniaki, ze jak pies je ser to traci wech, ze jak pies je surowe mieso staje sie agresywny itp, itd :-? . Quote
_dingo_ Posted August 1, 2004 Author Posted August 1, 2004 Tak, to prawda. Zdania są podzielone. Niektórzy np. twierdzą, iż kluchy, ryż, kartofle i chleb są dobrym źródłem energii dla psa, chociaż bezczelna natura przez setki tysięcy lat śmiała mieć inne zdanie. Są również tacy, którzy uważają iż sucha papka zbita maszynowo w kulki wyprodukowana w fabryce jest lepszym pokarmem niż świeże, naturalne produkty. Są też tacy, którzy uważają inaczej. Problem w tym że życiu nie ma tylko czerni i bieli, ale głównie są różne odcienie szarości. :) A prawda to złośliwa zaraza. :wink: Wydaje nam się, że już, że niemal ją znamy, a tu nagle BUM ! i okazuje się, że cały świat robi fikołka do góry nogami... I mówimy sobie - o kurde, ale jesteśmy głupi - prawda przecież jest zupełnie inna ! I znowu jesteśmy pewni. Do następnego "BUM !" ... :evilbat: Quote
sylwia i boksery Posted August 1, 2004 Posted August 1, 2004 To trochę inaczej:Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ? Mój piękniś jak był duuużo młodszy to za świetną zabawę uznał wyciąganie stalowych sprężyn z klatki-kennelu i rozprostywanie ich :evilbat: Oczywiście robił to pod moją nieobecność. Bokser ma mocną paszczę pełną zębów-szeroki zgryz-więc z kośćmi radzi sobie w try miga :D Quote
AGI Posted August 2, 2004 Posted August 2, 2004 Sylwia&boksery moja Teki robila dokladnie to samo, w chwili obecnej klatka nieposiada zadnej sprezyny :-? Quote
anastazja Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Dingo :) Moj potwor jest na czesciowym BARFie (to znaczy poza surowym dostaje gotowane zarelko). Kosci dostaje i wolowe o cielece i korpusy z kurczakow/indykow, szyje tez indycze i jak na razie uzebienie ma w pozadku, choc juz 5 roczek leci :D Wolowe sa swietne do powolnego mamlania, bo sie krusza a nie lamia, szczegolnie polecam przy wymianie zebow-nogi od stolikow nie ucierpia :lol: A co zostaje z takiego wolowego : ? tylko sam srodeczek, cos kolo 4-5 cm, wiec zabki slabe byc nie moga az tak :D :lol: Koty tez ogryzaja :lol: : indycze rosolowe juz czesciowo zjedzone: nigdy nie daje kosci gotowanych, chyba, ze jest to rosolowe z kurczaka i rozgotowane tak, ze robi sie papka w rekach przy mocniejszym scisnieciu. Jesli kosc jest niedogotowana, po zgniecieniu lamie sie na bardzo dlugie drzazgi-ja radze nie podawac :( Quote
Kitek Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 mój wet powiedział mi, że kości działają na psie jelita jak papier ścierny i nie powinno sie ich podawać psom... Quote
ferraribox Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Moje boksiki dostają czasami korpusik. Preferują jednak kości cielęce:evil_lol: Quote
Kiłi Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 _dingo_ napisał(a):To trochę inaczej: Czy bokser ma na tyle silny zgryz żeby pogryźć średniej wielkości kości na kawałki ? Spot daje sobie rade z kośćmi kurczaka czy wieprzowymi, teraz mimo iż ma 11 lat, zęby pochowane w nadziąślakach nadal ma siłe by rozgryźć kość.;) Quote
boksiedwa Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 a moje nie dostają kości w ogóle bo są łapczywe, każda panna się spieszy żeby zjeśc swoja i zabrać drugiej i efektem jedzenia kości jest "błe" a ja muszę sprzątać czego robić nie znoszę :/ Quote
la_pegaza Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Moje są na BARFie , lexi od praktycznie 4 miesiąca życia i radzi z kośćmi wszelkiego rodzaju :) To łapczywe jedzenie może mieć związek z suchą karmą, większość psów jej nie gryzie tylko właśnie łyka. Możesz im trzymać jedną ręką skrzydło, szyje, czy korpus a one wtedy muszą gryść :D Quote
Kitka20 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Moja suczka też nie dostaje kości kiedyą jej dałam to za bardzo łapczywa jest i się boje:shake: wynagradzam jej to min. uchami świńskimi. Co do kości z kurczaka ja kategorycznie odradzam mój wszechwiedzący TZ uparł się i dał mojej suńce kości z kurczaka a następstwo było przykre naszczęście nie tragiczne, suńka nie mogła sie wykupkać kupkała z wielkim piskiem a ja własnoręcznie wyciągałam jej kawałki kości z odbytu. NIGDY WIĘCEJ kurczakowych kości. chrąstki tak ale nie kości Quote
la_pegaza Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Bo podając same kości naraża się psa na zaparcia... w BARFIE podaje się mięsne kości (czyli skrzydełka, szyjki, korpusy, itp. plus papki warzywne, by m.in. tego uniknąć) Zaistniała sytuacja była wynikiem Twojej niewiedzy, a nie kości. Quote
Kitka20 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 la_pegaza napisał(a):Bo podając same kości naraża się psa na zaparcia... w BARFIE podaje się mięsne kości (czyli skrzydełka, szyjki, korpusy, itp. plus papki warzywne, by m.in. tego uniknąć) Zaistniała sytuacja była wynikiem Twojej niewiedzy, a nie kości. Tu zaszło małe nieporozumienie ja jako "ja" zawsze byłam przeciwna kości z kurczaka kiedyś jej dawałam wołowe a na kurczaka uparł się TZ, który zawsze wie lepiej ale przyznał mi racje szkoda tylko że po tym incydencie Quote
Kate I Luka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 ja nie daję wogóle kości. Chrząstki owszem, ale kości nigdy. Quote
Iza i Fidel Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Ja tak samo jak Kasia-kosci nie daje w ogole ! Chrzastki i owszem.Mojemu Fidziowi zazwyczaj w niedziele spacerowicze rzucaja kosci z obiadowego kurczaka.Dlatego w niedziele po obiedzie Fidel siedzi w domu.Po takiej wyzerce z kosci Fidel mial rewolucje w brzuchu,wymiotowal i ogolnie zle sie czul... Quote
izka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Moje boksie bardzo lubia kosci , niestety są wykreslone z jadlospisu , nastepnego dnia po zjedzeniu takich smakołykow , zaczynaja sie wymioty ,i nie strawione kawałki kości wracaja :cool3: ,więc ich nie dostaja i jest spokoj , natomiast szyjki drobiowe dobrze gotowane , nie wywołuja zadnych sensacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.