i-am-madzia Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Dokladnie:lol: mam nadzieję , że dojdzie to do skutku;)) Myślicie ze na allegro jest lepiej umieszczać te wszystkie ogłoszenia;>?? Quote
majqa Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Nie ma patentu na miejsce "naj" do ogłoszeń ale owszem są strony mniej i bardziej uczęszczane Jedną z tych tzw. dobrych jest allegro, a szczytem szczęścia jest robienie aukcji wyróżnionej, z dobrym tekstem i grafiką. Quote
scarlet Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 PILNE czy sunia ma dom bo jak nie to : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119042 Quote
i-am-madzia Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Nie ma, jest dalej niestety w schronie:-( Quote
malagos Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Żeby tylko znalazła dom i nie musiała siedzieć w schronisku... Quote
majqa Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 malagos napisał(a):Żeby tylko znalazła dom i nie musiała siedzieć w schronisku... Może ów domek zaglądnie tu, o późnej porze. Quote
anetek100 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 jamniczko domek na pewno gdzies czeka na Ciebie... Quote
i-am-madzia Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Podobno znaleźli sie właściciele jamniczki,;) a ci alkoholicy od których ją zabrano ukradli ją jej prawdziwym właścicielom. Tylko nie wiem czemu po nią nie przyjechali jeszcze. Ale byłam dziś w schronie i jamniczka ma się bardzo dobrze. Śpi z jednym z pracowników i wszyscy ją rozpieszczają, więc naprawdę jest ok:lol: Quote
majqa Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 i-am-madzia napisał(a):Podobno znaleźli sie właściciele jamniczki,(...) Tylko nie wiem czemu po nią nie przyjechali jeszcze. (...)Wobec tego mam nadzieję, że to jest oczekiwane, szczęśliwe zakończenie. Quote
malagos Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 a kiedy da sie sprawdzić, co ze starymi właścicielami? Jakoś to dlugo trwa, martwie sie o sunię.... Quote
Odi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Malagosku, nad wszystkim na miejscu czuwa Pani Ewa:loveu:, która jest Mamą Tosi2. Przy okazji - wielki szacunek dla Pani Ewy za wszystko, co robi dla naszych braci mniejszych:modla::modla::modla: Tosia:loveu: z bardzo ważnych powodów jest poza dogo. Tosiu, jestem z Wami myślami, trzymam kciuki i wysyłam pozytywne fluidy :glaszcze: Jestem w kontakcie z Panią Ewą oraz z bardzo sympatycznym Panem Komendantem Straży Miejskiej w Łomiankach. Mój TZ też włączył się do pomocy. Na chwilę obecną trwają usilne próby nawiązania kontaktu z poprzednimi właścicielami. Quote
malagos Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Dzieki, Odi. Jestem spokojna, że krzywda jej się nie stanie. :multi: Quote
anetek100 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 zatem trzymamy kciuki za jamniczkę i przy okazji Odi ja tez jak wiesz mam kontakt z Tosi Mama i z nia czasem,wiec jak bedziesz w razie czego z nimi rozmawiala ucaluj i pozdrow ode mnie:loveu:dzieki Quote
Odi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ponieważ Tosi2 ciągle jeszcze nie ma, pokrótce napiszę, jak sprawy wyglądają. W zeszłym tygodniu uzyskałam od pracownika SM w Łomiankach adres z którego została zabrana Jamnisia. Pani Kierownik schroniska dała mi namiary na Wolontariuszkę Panią Ewę, która okazała się Mamą Tosi2. Pani Ewa sprawdziła, że pod podanym adresem aktualnie są jakieś zapuszczone ruiny i nikt tam nie mieszka:crazyeye: Tymczasem Pani Ewa trafiła na ogłoszenie, w którym mowa jest na bank o tej samej Jamnisi zaginionej 3 sierpnia br. W ogłoszeniu jest podany numer telefonu, którego nikt nie odbiera. Słychać tylko komunikat, że jest przepełniona skrzynka poczty głosowej. Ktoś ma nieodsłuchane wiadomości od dłuższego czasu. Być może ktoś wyjechał za granicę, jest poza zasięgiem, zgubił telefon, skradziono mu telefon. Tosia2 wysłała na ten nr sms już wczoraj czy przedwczoraj. Dzisiaj ja również wysłałam sms i telefonowałam kilkakrotnie. Telefonowałam do Heyah, bo z tej sieci jest ten telefon, ale jedyną radę, jaką usłyszałam, to wysłać sms:shake: Tymczasem dzisiaj znów telefonowałam do SM. Tym razem poprosiłam o rozmowę z Panem Naczelnikiem, który okazał się osobą bardzo pomagającą psom i rozumiejącą takie sytuacje. Pan Naczelnik dokładnie znał okoliczności, w jakich Sunia została zabrana do schroniska. Dopiero od Pana Naczelnika dowiedziałam się, że policja interweniowała dn. 13 sierpnia br. z powodu libacji, która miała miejsce w pustostanie. Biesiadowały trzy osoby - jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Przy nich była Jamnisia. Ponieważ cała trójka została zabrana przez policję, postanowiono Jamnisię skierować do schroniska, gdyż nie chciano pozostawić jej w takim miejscu bez opieki. Pan Naczelnik wziął mój nr tel. i obiecał, że zadzwoni do mnie ktoś z policji, aby w jakiś sposób trafić do tych pijaczków. Pomyślałyśmy z Panią Ewą, że może za jakąś flaszkę powiedzą skąd wzięli, czyli gdzie "znaleźli" Sunię. Niestety dziś nie otrzymałam tych informacji, będę jutro ponownie się dobijać. Pan Naczelnik zobowiązał się, że info o czekającej w schronisku suni wraz z jej fotografią umieści w lokalnej bezpłatnej gazecie, która ukazuje się w połowie tygodnia w Łomiankach. Tu włączył się mój TZ wysyłając Panu Naczelnikowi mailem stosowne fotki z opisem, gdyż Pani Ewa nie ma dostępu do netu, a ja z pracy nie wysyłam prywatnych maili. Maje działania z oddali to oczywiście małe piwo. Najwięcej pracy na miejscu wykonuje właśnie Pani Ewa:loveu:, która miała wywiesić plakaty w tym miejscu, gdzie znaleziono ogłoszenie opiekunów. Miała też popytać w okolicy, czy ktoś kojarzy Sunię z fotografii. Dobrze by było zabrać Janmnisię na smyczy w tę okolicę, może sama zaprowadziłaby do domu, ale w tygodniu Pani Ewa do wieczora pracuje, dopiero w sobotę mogłaby przeprowadzić taką próbę. Pani Ewa od lat pomaga psom, zna się doskonale na psach i pomocy udziela w sposób profesjonalny. Teraz najważniejsze jest ustalenie adresu opiekunów. Napisałam to wszystko, bo może ktoś miałby jakiś pomysł w jaki sposób odszukać tych ludzi. Anetku:loveu:, dziękuję za pozdrowienia i ucałowania dla Pani Ewy i Tosi. Jutro będę dzwonić, to z przyjemnością przekażę:loveu: Quote
Isadora7 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 A mnie interesuje co mam mówić pytającym o jamnisie. Aukcja trwa, obserwujących 5. Quote
majqa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Coś mi się, za przeproszeniem, knoci z kompem i mam problem z przeczesaniem wątku. Przypomnijcie mi proszę, czy a propos jamnisi były pozostawione info o niej (plakat, wywieszka, jak zwał tak zwał) w okolicznych sklepach zoologicznych, lecznicach wet. (chyba, że to pojedyncze punkty). Swoją drogą, pozostawiłabym również takie informacje na większych sklepach i...w widocznym miejscu w publicznym ośrodku zdrowia (przychodnia itp.), bo tam się przewija masa ludzi. Ci, choćby z nudów, stojąc w kolejkach, zerkają na ogłoszenia. Quote
Odi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Majga, najlepiej wie wszystko o Jamnisi Tosia2, ale sądzę, że jednak nic z tych rzeczy o których piszesz nie było robione, gdyż ja już wcześniej dwa czy trzy razy prosiłam na tym wątku o takie działania, ponieważ ciągle miałam wrażenie, że Sunia nie została porzucona. Głupio mi było marudzić i komuś nadawać robotę, gdy tymczasem sama siedzę przy kompie, więc postanowiłam przynajmniej jakoś telefonicznie ustalić skąd SM zabrała Sunię. Z oddali tyle udało mi się ustalić - opis jw. Isadoro, rozmawiałyśmy z Panią Ewą, że jeśli Sunia przeżyła w tym domu jedenaście lat, jest na ogłoszeniu sfotografowana z małym dzieckiem i tęsknią za nią dzieci, to pewnie była szczęśliwa w tym domu. Możliwe, że została zagarnięta przez tych pijaczków lub kogoś innego. Moim zdaniem należy wstrzymać się z przekazaniem Suni do nowego domu, dopuki nie wyjaśni się sprawa z pierwszymi opiekunami. Tym bardziej, że i-am-madzia pisze, że Suni w schronie krzywda się nie dzieje. Wiem z rozmowy z Panią Kierownik, że sunia nie mieszka w boksie, lecz w pomieszczeniach socjalnych pracowników. Quote
Odi Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Mam nowe informacje nt Suni. Wygląda na to, że jest to ostateczna wersja. Dziś zatelefonował do mnie Pan Komendant SM z informacją, że Sunia nie pochodzi od pijaczków. Pan Komendant dokładnie przyjrzał się fotografiom Suni zrobionym przez Tosię2, a przesłanym mu wczoraj przez mojego TZ. Na szczęście Pan Komendant ma bardzo dobrą pamięć wzrokową:klacz: i zapamiętał, że Sunia od pijaczków (z dn. 13 sierpnia br.) miała dłuższą sierść oraz narośl na dolnej powiece. Przypomniał sobie również, że Sunia z fotografii została przejęta przez SM w dniu 7 sierpnia br. o godz. 7.50. Wówczas to pracownik ICDS (Integracyjne Centrum Dydaktyczno-Sportowe) zatelefonował do SM, że przy ICDS od strony basenu leży suczka jamniczka i jest wyczerpana, być może chora. Po Sunię natychmiast pojechał patrol i przywiózł ją do SM, gdzie przebywała na podwórku, ugoszczona, do godz. 19.30. Wówczas to odebrała ją Pani Kierownik, dlatego tak późno, że w tym dniu Pani Kierownik właśnie wracała z Gdańska. Teraz jest jasne dlaczego w topiku, który założyła i-am-madzia czytamy, że Sunia jest w schronisku od 8 sierpnia br. - widocznie dopiero nazajutrz zostało zarejestrowane jej przybycie do schroniska. ICDS mieści się w Łomiankach przy ul. Warszawskiej, róg Staszica. Ogłoszenie o zaginięciu suczki (zaginęła w dniu 3 sierpnia br.) było przyklejone do drzwi nieczynnego (rudera) sklepu Społem niedaleko cukierni Tiramisu również przy ul. Warszawskiej! Rozmawiałam z Panią Ewą, która aktualnie ma naprawdę ogromnie dużo do ogarnięcia i dodatkowo nie ma dostępu do netu. Dlatego też ogromna prośba do i-am-madzia:modla:. Wydrukuj, proszę, Madziu kilka egzemplarzy zdjęć Suni (wybierz może to, gdzie Sunia stoi na ziemi i patrzy w obiektyw), opisz, że Sunia została znaleziona, przebywa w bezpiecznym miejscu, ale nie pisz gdzie, tylko podaj telefon do Pani Ewy. Pani Ewa pozwoliła upublicznić swój telefon, zresztą jest on również podany w założonym przez Tosię2 wątku przytuliska dla psów, które Pani Ewa prowadzi. Oto ten nr telefonu: 0 501 147 350. Proszę Cię Madziu, również w imieniu Pani Ewy, abyś zechciała takie ogłoszenia ze zdjęciem Suni przykleić w tym samym miejscu, gdzie była wiadomość o poszukiwaniu zaginionej Suni, czyli na drzwiach sklepu Społem. Może pozwolą przykleić też w tej cukierni Tiramisu. Przyklej też, proszę, w jakichś innych uczęszczanych miejscach publicznych w tej okolicy. Proszę, popytaj w tej cukierni, okolicznym markecie, przedszkolu czy co tam jeszcze będzie, czy ktoś zna tę Sunię i może powiedzieć, gdzie mieszkają jej opiekunowie. Gdyby szczęśliwie ktoś zatelefonował do Pani Ewy, wówczas Pani Ewa w rozmowie wysonduje w jakich to okolicznościach Sunia zaginęła:shake: Pan Komendant SM załatwił, że w jutrzejszm "Życiu Łomianek" ukaże się fotografia Suni z informacją, iż się odnalazła. Ma być podany tam telefon do Pani Ewy. Jest zatem nadzieja, że w wyniku ogłoszeń porozwieszanych przez i-am-madzia oraz ogłoszenia w prasie znajdą się wreszcie opiekunowie Suni, a wówczas już Pani Ewa z nimi porozmawia:p Quote
majqa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Odi napisał(a):(...)Jest zatem nadzieja, że w wyniku ogłoszeń porozwieszanych przez i-am-madzia oraz ogłoszenia w prasie znajdą się wreszcie opiekunowie Suni, a wówczas już Pani Ewa z nimi porozmawia:p Męczy ten brak ostatecznego rozwiązania ale nie ma wyjścia. Trzeba dać szansę wszystkim opcjom, które przyszły do głowy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.