ylonne Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Dziś odwiedziliśmy Bursztynka z zupą oraz puszkami jedzenia. Jak sie ucieszył na nasz widok! Cały się trząsł z radości! Nie merdał, ale tą radość było widać :) Cudowny z niego pies, chyba pomału godzi się z kalectwem... Przemieszcza się na niewielkie odległości, uwielbia pieszczoty. Może dlatego taki jest radosny, że już wcale nie ma zakładanego kołnierza ani kagańca, gdyż rana się zagoiła? 3maj sie Bursztynku! :) Quote
Daria_13 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Czy mogę zrobić mu ogłoszonka?? bo wydaje mi się, że można zacząć szukać mu nowego domku. Quote
ylonne Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Dziś znów u niego byliśmy, teraz przez jakiś czas nie bedziemy mogli do niego zajrzec niestety, bo wyjeżdżamy... Zostawilismy mu zapas karmy w puszkach. Dziś znów z radości, że ktos go odwiedza prawie podskakiwał! Uśmiechał się do nas ;) Nie wiem,czy bedzie chodził, ale na pewno potrzebuje domu... Quote
Poli Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Ale slicznota , wyglada jak lisek :loveu:. No wlasnie Bursztyn nie ma juz zadnych ogloszen , wiec dobry pomysl , aby go oglosic na allegro . Quote
Panca Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 kochany Bursztynek...kiedy bedzie wiadomo jakie ma szanse na to aby stanac na wlasnych nogach...taki sliczny psiak Quote
AMIGA Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Ależ kochany pychol. Jak tu nie pokochać takiego pycholka :loveu: Quote
Panca Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 tak mi go szkoda...ale mam dola i w nic nie wierze:placz: Quote
ida47 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Bursztynku .co z Toba bedzie , zamerdaj , jestes pieknym psem i tak pragniesz czlowieka:-( Quote
agniecha82x Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Zdrowiej nam Bursztynku i wolaj o domek! :-( Quote
karoluch Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 czy wiadomo jak psiak reaguje na koty? czy on załatwia się zupełnie bezwiednie czy kontroluje odruchy fizjologiczne? gdyby nie wypadek, na pewno miałby już dom :-( i jeszcze jedno pytanie: czy gdyby (tfu, tfu) nie udało mu się stanąć na łapy, to nie byłby za ciężki na wózek? nie mam orientacji w tym temacie, dlatego pytam, na wózkach widziałam zawsze drobniejsze psy, jamniki itp. Quote
ylonne Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Nie było mnie wczoraj w schronisku, ale mam relacje tych, co byli. Bursztynek został wyniesiony na dwór, przewietrzył się trochę. Bardzo przyjacielski z niego psiak, garnie sie do dzieci, do przytulania... Quote
karoluch Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 a czy da się sprawdzić jego stosunek do kotów? Quote
Panca Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Karoluch masz jakis domek dla niego na oku? Quote
karoluch Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Panca napisał(a):Karoluch masz jakis domek dla niego na oku? najprawdopodobniej będziemy się przeprowadzali do większego mieszkania, dziś będzie wiadomo co i jak. pertraktowałam z tż-tem, pertraktowałam i wypertraktowałam, że jak się przeprowadzimy i wyadoptujemy Kluski (3 prawie 5 mies. koty, które u nas tymczasują), to będziemy mogli wziąć Bursztynka na tymczas. wiem, że potrzebuje domu na cito, ale potrzebujemy myślę około 3-4 tygodni, żeby mógł do nas przyjechać. wiem, że to bardzo długo, ale muszę się liczyć ze zdaniem tż-ta, bo sama sobie niedługo będę musiała szukać domu, jak mnie z torbami i kotami wystawi za drzwi :placz: o koty pytam, bo mamy swoje i zawsze tymczasowiczów, byłoby super, gdyby nie próbował ich zjeść :evil_lol: mamy w Łodzi dobrych chirurgów (przynajmniej tak wynika z mojego 'kociego' doświadczenia) i masażystkę, byłyby szanse na rehabilitację.. pozostawałaby jeszcze kwestia transportu. może teraz łatwiej byłoby mu znaleźć tymczasowy tymczas? do czasu aż Kluski od nas wywędrują i Bursztynek będzie mógł przyjechać. Czas jest dla niego ważny i działa na jego niekorzyść :-( przy sprzyjającj passie, wszystko powinno odbyć się dużo wcześniej, ale niczego nie mogę obiecać. pytałam też o to, czy załatwia się samodzielnie, czy nie ma problemów z pęcherzem? Mamy u siebie też kotkę, która potymczasuje dłużej. ma pęknięty kręgosłup w odcinku krzyżowym, robi błyskawiczne postępy, ale po urazie kręgosłupa nie była w stanie oddawać sama moczu ani kału, straciła czucie i zdolność kontroli odruchów fizjologicznych. nie oddawała moczu i groziła jej uremia. gdyby otrzymała odpowiednie leki od razu po urazie (pobiciu), najprawodopodobniej kilkumiesięczne już leczenie silnego nawracającego zapalenia pęcherza nie byłoby konieczne. wszystkie nasze zwierzaki prowadzi Bunia, myślę, że mogłaby poświadczyć nasze ewentualne tymczasowanie psiakowi :cool3: mogę poprosić o to jeszcze kilka osób z dogo, które nas znają, bo byłby to nasz pierwszy prawdziwy psi tymczas i pewnie chciałybyście mieć pewność, że pies trafia w odpowiedzialne ręce. czy ktoś orientuje się, czy u Bursztynka zdałby egzamin wózek? może na czas rehabilitacji pomógłby mu w codziennym poruszaniu się? bardzo chciałabym, żeby udało się wszystko zorganizować, jak najszybciej, ale realnie potrzebny będzie pewnie miesiąc.. Quote
Panca Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 byloby super jakbys go wziela bo pobyt w schronisku mu za pewne nie sluzy:placz::placz::placz:najlepiej jak dopytasz sie szczegolow od Ylonne bo ona go odwiedza oraz Age Mazury Boze jakby bylo super zeby ten przepiekny pies zostal zabrany ze schroniska Karoluch jestes pierwsza osoba ktora cokolwiek zadeklarowala:kiss_2: nie wiem czy czytalas ale sa ludzie zainteresowani Bursztynem tyle ze jesli bedzie sie sam poruszal..a w schronisku nikt o niego nie zadba wystarczajaco- ja deklaruje pomoc finansowa Quote
karoluch Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 bardzo, bardzo chciałabym mu pomóc. czytałam cały wątek, o tym zainteresowanym domu musiało mi gdzieś umknąć. myślę, że jak stanie na nogi to bez problemu znajdzie dom i to będzie można w nich wybierać. jeśli jakaś rodzina chciałaby podjąć się jego rehabilitacji, to bardzo dobrze by o nich świadczyło, ale jak ktoś chce wziąć zwierzaka dopiero jak będzie funkcjonował super sprawnie itd a w innym wypadku nie, to dziękuję za taki dom... domy przechodzą u nas ostrą selekcję i z tego względu super adopcyjne śliczne Kluski czekają już jakiś czas. miałam kiedyś kotkę po poważnym urazie łapy, na szczęście obyło się bez amputacji, choć Naomi nigdy nie będzie do końca sprawna. domek też wziął ją dopiero po operacji, ale z innych względów niż 'wezmę dopiero jak będzie zdrowa', musiał zapewnić jej odpowiednią rehabilitację, zadbać o jej bezpieczeństwo i wzorowo wywiązać się z odpowiedzi: co jeśli kiedyś z łapą coś się stanie? lub ujawni się padaczka pourazowa? domy, które dostają od nas zwierzaki nie mają łatwo. siedzę jak na szpilkach, czekając na wieści o mieszkaniu. myślę, że nawet jak już się przeprowadzimy i wyadoptujemy tak 2 z 3 Klusek, to będzie mi łatwiej ponaglać tż-ta. oprócz ewentualnych masaży, myślałam też o naświetlaniu laserem. co prawda nie przyspieszy to oblewania się kręgosłupa chrząstką, ale potrafi naprawdę pomóc (Rysia z pękniętym kręgosłupem była naświetlana). dziękuję za deklarację ewentualnej pomocy :) Quote
agniecha82x Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 kolejne dobre nowinki tu czytam! :multi: Bursztynek to taki sliczny piesek i tak mi go szkoda, mam nadzieje, ze wyzdrowieje :roll: Quote
sleepingbyday Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 oj rany, oj rany.... normalnie sie zdenerwowałm, takie dobre wieści (na wsZelki wypadek się zdenerwowałam, ja paranoiczką jestem :diabloti:) Quote
karoluch Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 dziewczyny, to jeszcze nic pewnego, nie wiem, czy wszystko się uda i jak rozłoży się to w czasie. nie będę się cieszyła dopóki wszystko nie będzie pewne i wiadome na 100%. bardzo bardzo chcę mu pomóc i zrobię wszystko, żeby się udało. czy ktoś bywa u niego w schronisku regularnie? kiedy będzie miał wyjmowane śruby z łapy? może wtedy będzie bardziej mobilny. głaski dla Bursztynka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.