ala123 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 oj posprząta, posprząta - też mam taką nadzieję. wierzę w sprawiedliwość Quote
agata51 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Wreszcie spokój. Już po świętach. Petardy poodpalane, psy mogą wreszcie wyjść na spacer. Kleksiku, wyjdziesz? Quote
agata51 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Dzisiaj siedzimy w budzie, coby łap nie połamać na tym lodzie. Quote
brazowa1 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 kleks bez zmian-je,śpi,chodzi . Quote
agata51 Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 brazowa1 napisał(a):kleks bez zmian-je,śpi,chodzi . To jak ja! Quote
ala123 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Znalazłam dzisiaj w Czterech Łapach stronę adopcyjną dla starszych psów. Nie wiem czy Kleksik był tam ogłaszany więc na wszelki wypadek podaję adres : www.psiegrane-marzenia.pl Quote
brazowa1 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 nowa informacja-znowu łysieje.Tym razem zaczyna na karku. Quote
agata51 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Kleksie, włos tobie na grzbiecie, mnie na łbie rzednieje. Ot, starość! Kochany, o jutra zaczynamy kurację - olej z pestek winogron 3 razy dziennie. No i vigor, ma się rozumieć! Quote
agata51 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Trzymajmy się, Kleksiątko - oby do wiosny! Quote
brazowa1 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 no,oby. schudł bardzo,znowu czuć mu żebra. Quote
brazowa1 Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Już nie trzeba podrzucać.Kleks za pare minut zakończy swoja drogę.Miało to byc jutro,dzis dostałam alarmujący telefon ze schroniska,chciałam przy tym być ,ale ...on nie doczeka jutra,jest z nim moja koleżanka,która Smutas też zna i lubi. Smutas już nie zdąży byc szcześliwy. Quote
zula131 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 ........................................................... Quote
brazowa1 Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Pewnie starość-chorowal od dawna na serce,był niskociśnieniowcem,miewał omdlenia,momenty "odpływania" ,które trwały po kilka dni lub nawet dwa tygodnie.No i po co miał żyć? jaką ten pies miał motywację? Quote
zula131 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Biedny, biedny Kleksik :-(:-(:-( Chyba pora ściągnąć najdłuższy stażem banerek :-( Quote
agata51 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='brazowa1']Już nie trzeba podrzucać.Kleks za pare minut zakończy swoja drogę.Miało to byc jutro,dzis dostałam alarmujący telefon ze schroniska,chciałam przy tym być ,ale ...on nie doczeka jutra,jest z nim moja koleżanka,która Smutas też zna i lubi. Smutas już nie zdąży byc szcześliwy.[/QUOTE] Dziękuję, Brązowa... Quote
Onaa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 :placz::placz::placz: Cały czas miałam nadzieję że jednak się uda znaleźć dobry domek Smutaskowi. Quote
Onaa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Przepraszam, tak bardzo trudno jest mi się pogodzić z tym że nie udało się Smutaskowi pomóc, że go już nie ma. Dobrze, że chociaż tam w schronisku nie był całkiem sam. Że były osoby które go głaskały, brały na spacer, przytulały. I że wtedy, że też nie był samotny. Takie jest życie, szczęście przeplata się ze smutkiem. Quote
akucha Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 No tak... :-(:-(:-( Niedołężnych smutasów nikt nie potrzebuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.