Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To co, dzwonić jutro do Madzi czy ma wolny kojec?

Posted

Przed chwilka rozmawialam z Milka.Nie ma w tej chwili dostepu do internetu,wiec przekazuje wiesci po krotce.Po poludniu Milka sama wyjasni sytuacje.Tato Milki zgodzil sie na zostanie psiny w domu na tydzien moze troszke wiecej.Szukamy domu na stale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

No to dobre wieści :)!

Przypominam, że potrzebne jest wsparcie finansowe (gdyby ktoś zechciał pomóc...)! Pies już dwa razy był u weterynarza. Trzeba będzie go zaszczepić na wściekliznę.

Posted

Kopiuję z forum belgów:

"Witam

Weszłam tylko na chwilę, źle się czuje a do tego jestem padnięta.
Pies zostaje u mnie. Może zostać do poniedziałku ew+2-3 dni. Mam załatwiony urlop do końca tygodnia więc pies nie będzie siedział sam. Przed chwilą był u nas pan z Wisły. Porozmawialiśmy wydaje się ok nie był przekonany co do kastracji ale wytłumaczyłam mu i się zgodził bez problemów. Ma 8 letniego syna i pensjonat jak już pisałam, teren wokół pensjonatu jest bardzo duży brama jest często otwierana ze względu na gości dlatego też z tyłu pensjonatu gdzie mieszkają jest osobno ogrodzony teren na którym pies by przebywał i nie ma możliwości ucieczki. Według mnie domek wydaje się być ok jednak i tak musimy przeprowadzić wizytę przed adopcyjnom na co jest wyrażona zgoda. Panu bardzo spodobał się psiak jest nim zachwycony i jeśli dałoby się przeprowadzić wizytę już w tym tygodniu i wypadłaby ona pomyślnie pies miałby dom. Tak ze potrzeba jeszcze osoby która mogłaby sprawdzić dom. Nr telefonu i adres podam osobie wizytującej
."

Kto mógłby przeprowadzić wizytę przedadopcyjną w Wiśle???

"
Przed chwilą psiaki miały spięcie a o co poszło... o zabawkę ulubionego misia Milki. Psiak się pomału uczy bawić no i stwierdził że zabawka należy do niego, teraz leży z nią przy pyszczku i pilnuje jak oka w głowie a biedna Milka zastanawia się jak tu ją zabrać. Poza tym psiak już wie do czego służy łóżko czyli do leżenia




Psiakowi w końcu trzeba jakieś imię nadać bo tak bezimiennie dziwnie a pomysłów żadnych nie mam. Psiak jest już weselszy i co najważniejsze od wczoraj w ogóle nie piszczy ciągle przychodzi by się poprzytulać i by go pomiziać. Będzie naprawdę wspaniałym psem.

Hehehe właśnie położył głowę na miśku by nikt go mu nie zabrał i zasnął
"

Gapcio, jak Milka da mi dane do przelewu, to Ci je przekażę :). Dzięki.

Posted

Cieszę się, że psiak ma szansę na dobry domek i nie stracił tymczasu.
Myślałam poważnie nad DT dla niego ale tak sie składa, że mam same samce i byłoby to bardzo trudne. Jednak gdyby coś nie wyszło z adopcją...

Posted

Z forum belgów (odpowiedź na moje pytanie o wydaną kasę i zbieranie tejże):

"Wizyty u weta w sumie wyniosły 104zł(55zł pierwsza wizyta i 49zł druga) za drugą wizytę zapłaciła Ania bo pojechała z nami nie wiem czy będzie to rozliczać z fundacją czy jak. W sobotę mamy kolejną wizytę by sprawdzić jak to wszystko się goi i idziemy po kolejne tabletki synegralu. Jeden przelew już dostaliśmy od ryrus(mam nadzieje że dobrze napisałam) za co serdecznie dziękujemy co do szczepienia przed wyjazdem do nowego domku wypadałoby psiaka zaszczepić ale nie wiadomo jak to się ma do brania leków będę musiała weta zapytać bo jeśli nie ma przeciwwskazań to już w czwartek będziemy mogli zaszczepić. Konto mam to z którego przelewałam Ci kasę. Na razie dajemy sobie radę."

" Właśnie rozmawiałam z osobą z dogo która sprawdzi domek w Wiśle, właśnie dzwoni do Pana i jeśli będzie możliwość to domek już jutro będzie sprawdzony "

Posted

Cytuję Milkę:

"Chyba będziemy musieli się udać dziś z Milką do weta. Jak byliśmy w niedziele z Miko wspominałam wetowi że Milka też ma jakieś strupki na grzbiecie ale myślałam że może od drapania czy coś ale dziś znowu znalazłam kolejne 3 na brzuszku i kilka na zadku przy ogonie no i te poprzednie na grzbiecie. Wet mówił że możliwe jest by sie to przeniosło i szybko "wyszło" ale nie wiedziałam że aż tak szybko. No nic zobaczymy co wet powie może to po prostu świąd bo czy grzybica to i tak będziemy wiedzieć za niecałe 2 tygodnie."

Posted

Już po wizycie:p Moje wrażenia są pozytywne, myślę, że psa można oddać do adopcji. Koniecznie jednak już wykastrowanego, ponieważ ewentualny opiekun słysząć o kastracji dostał dreszczy, wytrzeszczu oczu i innych dolegliwości towarzyszących mężczyznom, gdy sobie wyobrażą, że można innemu samcowi obciąć jajka:evil_lol: Pies mieszkałby na stałe z dwoma osobami - Piotrem (to ten od dreszczy) i jego mamą. Raz na dwa tygodnie przyjeżdza dziecko, więc powinien lubić dzieci. Do dyspozycji miałby część ogródka (nie cały, bo to pensjonat, i brama ciągle otwarta), oraz "robocze" bo oknem wejście do domu. Poza tym budowana jest teraz wiata, aby mógł się osłonić przed słońcem i deszczem, gdy będzie na zewnątrz. Mam nadzieję, że pies nie ma tendencji do podkopywania się pod płotami:p Dom stoi przy ruchliwej ulicy, ale pies byłby z boku i tyłu. W dzień ma być na działce, w nocy w domu, zimą w domu (tak mówią).
Ludzie mieli już psa 16 lat, więc mają doświadczenie. Dopytywali się szczegółowo o karmienie, weta (oni pochodzą ze Śląska, więc tutejszych nie znają), wychowanie. Niewiele mogłam im powiedzieć o psie, jego charakterze, to już raczej Milka, więc ograniczyłam się do uwag ogólnych. Wyglada na to, że dobrze przemyśleli decyzję. Oczywiście zapowiedziałam wizytę poadopcyjną, jeżeli pies zostanie im oddany. Pytajcie jeśli coś chcecie wiedzieć więcej:-)

to "nieoficjalne" wejście do mieszkania przyszłych opiekunów


kawałek działki z tyłu domu, który będzie dla niego


i z boku domu (od strony tego "wejścia") stąd miałby widok na przód, czyli jakiś kontakt z tym co się dzieje naokoło

Posted

Dzięki za wizytę :loveu:.
Wygląda i brzmi dobrze. Nie wiem tylko jak rozwiązać kwestię kastracji. Podejrzewam, że w tej chwili nie można Miko wykastrować ze względu na leczenie (świądu? grzyba?), a znowuż do końca leczenia zostać u Milki nie może....
Hmmm...

Posted

A czy oni wiedzą, że ma świerzba czy grzyba? Hmmm, jeśli Piotr się przemoże, to najwyżej mogę z nim pojechać na tą kastrację, ale wątpię, bo naprawdę widać, że go to "boli"... Z drugiej strony kastracja konieczna, pies będzie na zewnątrz dużą część dnia, a to raczej już okolice częściowo wiejskie, dużo suk biega luzem.

Posted

Weszłam na belgi i... kopiuję:

"Słuchajcie przed chwilą dzwonił do Wojtka mężczyzna z okolic Jaworzna. Powiedział że to prawdopodobnie jego pies Z tego co Wojtek powiedział facet jakoś rok temu dał swojemu znajomemu na przechowanie psa teraz gdy wrócił okazało się że psa nie ma, zobaczył ogłoszenie i twierdzi że to prawie identyczny pies dlatego będzie jeszcze do mnie dzwonić. Ale z tego wszystkiego wychodzi na to że pies ma koło 2 lat. Czekam na ten telefon ale z drugiej strony czemu nie dał ogłoszeń o zaginionym psie, a jeśli ten pies miał tam źle normalnie teraz to mam mętlik w głowie."

"Oczywiście poproszę o okazanie wszystkich dokumentów które mogłyby potwierdzać że pies jest jego. Boję się tylko że ten dom(jeśli to ten) jest nieodpowiedzialny ja bym w życiu nawet najlepszemu znajomemu nie oddała psa na przechowania na tak długi czas a tym bardziej robiłabym wszystko by odnaleźć psa gdyby okazało się że ten zaginął. No nic czekamy na telefon."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...