Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Chanelle']Pisałam że mój Reks świetnie dogaduje się z Cornelką, teraz muszę powiedzieć, że dogadywał...

Współczuję Chanelle... Dla Reksa

    • Replies 145
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    Posted

    Bardzo mi przykro Chanelle :-( Naprawdę bardzo Ci współczuję :-( Trzymaj się jesteśmy z Tobą !! :placz:


    Ja mam do Was Kochani pytanie a propo połączenia york + golden... Niby wiem że goldeny to spokojne pieski do dzieci i w ogóle ale bałabym się że podczas zabawy może zrobić takiemu maluszkowi krzywde... Przecież yorki są małe i delikatne... sama już nie wiem, trochę się boję... Z tymi planami to wybiegam w przyszlosc bo narazie nie mam ani jednego ani drugiego psa, ale kiedyś napewno.... Jeśli ktoś ma doświadczenie proszę o pomoc.
    pozdrawiam

    • 6 months later...
    Posted

    Witam Was wszystkich serdecznie! to na początek, bo dalej to nie wiem od czego zacząć ;)
    Planujemy z Tz -tem sprowadzenie do domu trzeciego psiaka (to taki plan na najbliższe pół roku choć nie wykluczone że wcześniej ) ja chciałam przygarnąć jakiegoś maleńkiego bezdomniaka ale Tz zakochał się absolutnie w Yorkach (nie mówcie nikomu :ices_bla: :eviltong:) i przedstawiciel tej rasy prawdopodobnie u nas zamieszka. (mam wyrzuty sumienia że nie uratujemy jakiegoś kundelka i dlatego sprawa jest w toku i jest jeszcze przedyskutowywana)
    Tak jak pisałam mamy już w domu 2 psy i do spotkań będzie trzeci siostry (z dogomanii) są to psy duże lub średnie (rasy może nie napiszę ;) żebyście się nie uprzedzali ;)). Moje psy są bardzo spokojne i łagodne (ale i tak myslimy tylko i wyłącznie o szczeniaku, bo relacje łatwiej się ułożą)
    I wreszcie pytania:
    jak rozwiązujecie problem kiedy psy są same w domu i nie można nadzorować ich zabawy, czy zostają same czy osobno i wogóle jak się takie wspólne życie układa.
    ps. psy nie zostawałyby długo same bo pracuję w domu.
    czekam na rady.
    pozdrawiam
    Ania

    Posted

    Hmm.. mi się wydaje, że najpierw muszą się dobrze poznać, żeby mogły zostać same.. wiesz York to bardzo delikatne ale i zadziorne stworzenie.. a z dużymi psami to nigdy nic nie widomo... Ja bym nie ryzykowała dopóki się nie zaprzyjaźnią !

    Posted

    Cze Ania:p
    ja mam w domu związek dużego i małego:p i problem pozostawania ich samych w domu rozwiązuje tak, że ten duży zamykany jest oddzielnie w pokoju a tylko robie to dla bezpieczeństwa małej, gdyż duża bardzo zaborczo pilnuje drzwi a mała chce jej dorównywać.A wtedy niechcący duża może ją zgnieść przy tych drzwiach dlatego je oddzielnie zamykam.
    A nacodzień relacje są ich oki, tylko początkowo trzeba było pilnowac by duża ją nie zdeptała, poprostu wszyscy nauczyliśmy sie przy małej stąpać i chodzic tiptopami gdyż takiego maluszka plączącego się pod nogami łatwo skrzywdzić.Jak co to pytaj zawsze doradzimy:pale proponowałabym zamykać oddzielnie, czasem trzeba wyprzedzić myśli coby było gdyby, niż by miało być za pożno i opłakiwac psa.

    Posted

    dzięki za odpowiedzi :-) przyznam że już nie mogę się doczekać na tego psiaka i w tym ciężkim dla mnie międzyczasie ;) zastanawiam się nad wszystkimi problemami które możemy napotkać.
    Pegaza u mnie będzie podobna róznica w wielkości i planuję pozakładać w domu bramki dla dzieci żeby maleństwo mogło zrezygnować z zabawy i poleżeć w spokoju (i nam (ludziom) też to sie przyda ;-)). bo właśnie najbardziej obawiam się zrobienia krzywdy przez przypadek (jeśli już) np. w opisanej przez Ciebie sytuacji. Bo podczas zabawy z mniejszym psem mój Diesel (cane corso) wykłada się na plecki i bawi się tylko paszczą :lol:
    tigrunia właśnie dlatego chcemy szczeniorka żeby się spokojnie poznały i dogadały. Znam swoje psy i wykluczam zrobienie krzywdy innemu psu specjalnie ( Diesel nie dogaduje się tylko z samcami swojego pokroju i nigdy nie zaczyna pierwszy!!) maluch będzie kastrowany żeby i tu nie doszło do nieporozumień-to tak na wszelki wypadek.
    Ale się rozmarzyłam...dzięki że i Wy posiadaczki yorków mnie uspokoiłyście

    Posted

    Ania najtrudniejsze są początki gdyż psy sie muszą poznać u nas Soma była prawie 5,5 roku sama w domu a tu nowy domownik, nie obyło się bez zazdrości była ok. miesiąca na mnie obrażona ale teraz po 2 latach razem są kumpelkami, pilnują się na spacerach,tyle że jeśli chodzi o zabawy to one się nie bawią.Soma jest psem statecznym więc zabawy jej nie w głowie a mała się dostosowała i jej nie zaczepia, ma swoje zabawki w razie głupawki.Czasem mnie ludzie zaczepiają i pytają czy ta duża jej nic nie zrobi a jest właśnie na odwrót bo Pipi jest bardziej zadzior i podam przykład- przy podawaniu im smakołyków to ona chce jak najwięcej dla siebie i nawet doskakuje do pyska Somy by jej zabrać albo Soma nie może jej się zbyt długo przyglądac bo wtedy Pipi doskakuje do jej nosa:evil_lol: nie wiem o co jej biega ale widać nie lubi byc obserwowana.
    Ja też myśle o jeszcze jednym psie choć mam obawy czy podołam:roll:
    a ten york planowany to kiedy bedzie?:p

    Posted

    U mnie najstarsza psina Trejsi ma 5,5 roku i ona troszkę przeżywa (smuteczek) przybycie nowego zwierza ale szybko jej mija i tak jak u Ciebie Pegaza - przyjaźni sie z wszystkimi ( po przybyciu do domu kota - Whisky miała ciążę urojona z czego maleńka kicia skorzystała ;) na szczęście zbiegło się to ze sterylką ale miłość obustronna kwitnie do dziś) Diesel to pies bardzo otwarty, wesoły. On szczeniaka siostry przyjął bez problemów (choć jest szefem i bywa zazdrosny)
    A co do terminu to "na dniach" wyprowadzamy się do domku na wieś i na razie kasa idzie na lodówki, mikrofale, dywany itp-takie jest życie...:roll:
    Bo tak duchowo to z Tz-tem jesteśmy już gotowi na trzeciego psa...ja mam charakter taki że jak juz postanowię że "tak" to jestem strasznie kąpana w gorącej wodzie i sama siebie zamęczę więc staram się podchodzić do tego chłodno i się nie napalać...najpierw przeprowdzka- tak sobie w kółko powtarzam ;)

    Posted

    Wiosną do mojej psiej rodziny (4 setery i owczarek kaukaski) dołączyła maleńka yoreczka. Relacje poukładały się same po pewnym czasie. Didi bardzo szybko się nauczyła, że wujkowi Rubidowi można wleźć do mordy i lizać go w język, a a ciotce Rubi lepiej nie wieszać się na uszach itp.
    Didi jest głównym zaczepiaczem np. zagląda kaukazowi do miski gdy ten je albo próbuje seterowi zabrac zabawkę :) Czasem zdarza się jakieś ostrzegawcze mruknięcie dużych, ale żaden małej krzywdy nie zrobi.
    Oczywiście my i psy musieliśmy się nauczyć ostrożnego chodzenia a york slalomu między dużymi łapami.
    Początkowo nadzorowaliśmy kontakty Di z resztą bandy. Teraz biega po podwórku i domu swobodnie i robi co chce.
    Gdy psy zostają same to najczęściej mała jest zamykana oddzielnie albo z jednym z psów czy z kotem. Głównie powitania byłyby dla niej niebezpieczne, bo setery by ją stratowały. Lepiej dmuchać na zimne.

    Posted

    tigrunia napisał(a):
    Heh.. jak to czytam to aż chce mi się wiecej piesków!! Na razie odkładam na nową lodówkę, ale zaraz potem na drugą Yorczkę .. a może Yorczka - zobaczymy

    :cool1:...proza życia....ale za to jest czas żeby się zastanowić co jak i gdzie...A z drugiej strony tigrunia nadchodzi zima i jedzonko można trzymać na parapecie za oknem (to patent z akademika) więc może lodówka nie jest taka potrzebna :p;)
    A więcej niż jeden piesek w domu to cudna sprawa :loveu:- to akurat wiem
    a może dziewczyny macie czas i wkleicie fotki tytuowych yorków z innymi psami (setery, rotki, kaukaz - to musi cudnie wyglądać)- miłoby było pooglądać w jesienny czas.
    Moje wątpliwości dotyczą jeszcze wspominianego na forum oleju norkowego, myślę że można znaleźć roślinny odpowiednik ?, bo ja jestem prozwierzęca w szeroko pojętym znazeniu tego słowa...
    buziaki z pochmurnego Krakowa

    Posted

    as-ania napisał(a):
    :cool1:...proza życia....ale za to jest czas żeby się zastanowić co jak i gdzie...A z drugiej strony tigrunia nadchodzi zima i jedzonko można trzymać na parapecie za oknem (to patent z akademika) więc może lodówka nie jest taka potrzebna :p;)
    A więcej niż jeden piesek w domu to cudna sprawa :loveu:- to akurat wiem
    a może dziewczyny macie czas i wkleicie fotki tytuowych yorków z innymi psami (setery, rotki, kaukaz - to musi cudnie wyglądać)- miłoby było pooglądać w jesienny czas.
    Moje wątpliwości dotyczą jeszcze wspominianego na forum oleju norkowego, myślę że można znaleźć roślinny odpowiednik ?, bo ja jestem prozwierzęca w szeroko pojętym znazeniu tego słowa...
    buziaki z pochmurnego Krakowa


    No masz racje.. jeszcze to przemyślę ;)
    A co do olejku to są też palmowe!

    Posted

    dzięki tigrunia! Coś mi się zdaje, że jak tylko się przeprowadzę to zacznę się rozglądać za szczeniorkiem...moim marzeniem jest taki blondasek tj. sterbrzysto - złoty...
    a może wiecie coś na temat hodowli Z Kociego Dworu mają tam cudowne pieski jest tam suczka - Tamira - mój ideał yorka tylko że ona miała niedawno szczeniaczki...chyba znalazłam nowe pocieszjące zajęcie na jesienne wieczory (bo jesieni i zimy nie znoszę a zwłaszcza braku słońca)
    pozdrowienia

    • 5 months later...
    Posted

    as-ania napisał(a):
    moje stadko (psie)!
    odpukać wszystko układa sie dobrze, szefem jest Dieselek cc i wszyscy tego przestrzegają!



    Wygląda na szefa :eviltong:
    ale ta mała gwiazdeczka i tak pewnie z czasem go zawojuje-one tak mają ;)

    Posted

    [quote name='madziasto4']A
    Mogliby być prawie jak muzykanci z Bremy
    Cc na dole, na nim bullek, a yorek na samej górze :evil_lol:

    wyobraź sobie że to ćwiczymy :evil_lol: bullinka - Trejsi jest taka grubiuteńka że robi się z niej piękna, idealnie płaska platforma, na której spokojnie stoi york, problem tylko z umieszczeniem ich na Dieselku :lol:
    dziękuję za miłe słowa. Do rodzinki należy jeszcze jeden pies (mojej siostry) ale wspólnie już nie mieszkamy - muszę kiedyś zrobić zdjęcie całej czwórce!
    pozdrawiam

    Posted

    as-ania śliczną masz gromadke :loveu:

    To i my sie przypomnimy gdyby ktoś nie wiedział:lol:
    Moje dwie ksieżniczki;)

    Pierwszy dzien


    Jesienny spacer po górach

    Posted

    Vici i Jeannie napisał(a):
    as-aniu, jezeli nie tajemnica, to z jakiej hodowli twoja bullinka?

    nie to oczywiście nie jest tajemnica, Trejsi (tak naprawdę Sabrina) jest z warszawskiej hodowli Akka Laurentia - mała, chyba kompletnie nie znana.

    AmiX a jak się dogadują te dwie królewny (śliczniutkie z resztą) są wysterylizowane? Pytam bo pani Hodowca od której mam Capri vel Kaprysie vel Rysię a w metryczce Bertę :evil_lol: "troszke" bała się sprzedawać psa do tak zapsionego domu (chodzi o gabaryty) i opowiedziała kilka strasznych historii ku przestrodze!

    Posted

    as-ania napisał(a):
    nie to oczywiście nie jest tajemnica, Trejsi (tak naprawdę Sabrina) jest z warszawskiej hodowli Akka Laurentia - mała, chyba kompletnie nie znana.


    moja kolezanka chce kupic, to upatrzyla sobie z Niziolka :lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...