Jump to content
Dogomania

Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!


Recommended Posts

Posted

GoniaP napisał(a):
Nie uwierzycie... Mój osobisty Bobo ma złamane śródstopie i łapę w gipsie na 2 miesiące. :placz::placz::placz:

O żesz jasny gwint! :-(

  • Replies 4.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

agaga21 napisał(a):
:crazyeye:a co się biedaczkowi stało????
Gonia, Ty po prostu chyba musisz mieć jakiegoś połamańca!
bidulek...ale wiesz,będziesz musiała się nim czule zająć i trochę bardziej się skupisz na nim zamiast na Pixie.



On to zrobił specjalnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

wiedziałam że gonia kocha nad życie wszystkie stworzonka,ale dla pixie to widzę zupełnie zwariowała:loveu:aż boję się brać moją tymczasowiczkę bo jak też tak zwariuję to tż mnie z całą bandą z chaty wygna,ale przynajmnie będzie mnie miał kto grzać pod mostem:cool3:

Posted

agaga21 napisał(a):
:crazyeye:a co się biedaczkowi stało????
Gonia, Ty po prostu chyba musisz mieć jakiegoś połamańca!
bidulek...ale wiesz,będziesz musiała się nim czule zająć i trochę bardziej się skupisz na nim zamiast na Pixie.
Nie wiem co się stało... Wczoraj byliśmy na spacerze (szaleńczym jak zwykle) ale wracając do domu nie kulał. Potem bawił się z Tośką na tarasie, tak jak zwykle. Wieczorem zaczął kuleć, potem już wcale łapki nie stawiał. Dziś to samo. No i zdjęcie rtg wykazało złamanie, na szczęście bez przemieszczenia...

Posted

patrzcie jaki komentarz dostałam pod zdjęciem młodej astki na nk:

Hades AMSTAFF
dzisiaj 17:09

A co do stwierdzenia, że "uważają(co za bzdura) że każda suka powinna mieć szczeniaki " to bzdura to nie jest dziecinko i jak się nie znasz to nie wygłaszaj pseudonaukowych opinii. Każdy weterynarz i doświadczony hodowca powie Ci że KAŻDA suka powinna mieć PRZYNAJMNIEJ raz potomstwo, żeby nie zapadła na raka sutka. No ale cóż, niektórzy wiedzą lepiej, bo na Pudelku przecież tak pisze...
Logowanie do nasza-klasa.pl

aż się trzęsę!!!z wściekłości!!!

Posted

GoniaP napisał(a):
Nie wiem co się stało... Wczoraj byliśmy na spacerze (szaleńczym jak zwykle) ale wracając do domu nie kulał. Potem bawił się z Tośką na tarasie, tak jak zwykle. Wieczorem zaczął kuleć, potem już wcale łapki nie stawiał. Dziś to samo. No i zdjęcie rtg wykazało złamanie, na szczęście bez przemieszczenia...


Małgosia, wiem, że to Twój ukochany pies, więc masz przerażenie w oczach (masz, bo widziałam! ;-) ). Wiem, że wyobraźnia podsuwa Ci najróżniejsze obrazy łącznie z wyprowadzaniem Pixie za szelki do ogrodu, zapapranymi ranami, wyłażącymi gwoździami itp.
Ale: - Bąbla nikt nie wyrzucił przez okno
- nie leżał z połamanymi łapami w schronisku
- założono mu gips dzień po urazie, a nie - kilka tygodni po nim

A więc: aczkolwiek będziesz z nim jeździć do weta, będziesz się martwić i gips, opatrunki itp.będą dla niego dyskomfortem,
To: będzie to nieporównywalnie spokojniejsze leczenie i rekonwalescencja, niż w przypadku Pixie..
Bo: we własnym domu, bez patrzenia na kalendarz i modlenia się do Opiekuna Wszystkich Małych Stworzonek o nowego, dobrego właściciela dla psa.

A więc: mimo, że.....to będzie OK, zobaczysz.

P.S. Co te psy tak sobie ostatnio łapy łamią...:shake: Opiekunka naszego fundacyjnego Imbirka jakiś czas temu przygarnęła trzeciego psa - parę dni temu poważnie złamał łapę...

Posted

agaga21 napisał(a):
jezusmaria...TRZYMAJCIE MNIE BO KOMUŚ PRZYWALĘ!!!

jak przetłumaczyć tym tłumokom?!?Logowanie do nasza-klasa.pl
"
ღ Martyna Berger
dzisiaj 17:49

a na marginesie kundelki nie są gorsze o tych psów z rodowodem!

Usuń komentarz


ღ Martyna Berger
dzisiaj 17:48

szczerze jakby każdego pasa kastrować i serylizowac.. to kiedyś braknie tych psiaków..

Usuń komentarz
"



Nie przywalaj, po prostu zaproś na dogomanię, albo do najbliższego schroniska.

Posted

oni są niereformowalni chyba .nic do nich nie dociera.a myślisz że takim jak oni chciałoby się poświecic trochę czasu na czytanie dogomanii?przeciez większość z nich nawet nie czyta podpisów pod zdjęciami.pod każdym zdjęciem prawie jest link do dogo...

Posted

agaga21 napisał(a):
oni są niereformowalni chyba .nic do nich nie dociera.a myślisz że takim jak oni chciałoby się poświecic trochę czasu na czytanie dogomanii?przeciez większość z nich nawet nie czyta podpisów pod zdjęciami.pod każdym zdjęciem prawie jest link do dogo...



Nie muszą czytać wszystkich wątków, wystarczy, że zobaczą, ile psów szuka domów...a wizyta w schronie wiele może w jednej czy drugiej głowie rozjaśnić.

Posted

Agatko, tylko spokój Cię uratuje ;) Większość ludzi "kocha" pieski i kotki inaczej... Większość żyje w błogiej nieświadomości, większość nigdy nie była w schronisku, większość nigdy nie widziała psiego strachu, bólu, choroby, wreszcie śmierci. Może słyszeli, ale nie widzieli. Wolą nie widzieć. A niestety mity, stereotypy są winne bezdomności. Kluczem wg mnie jest edukacja na szeroką skalę. Ale my nie dożyjemy czasów, kiedy zwierzęta będą cieszyć się szacunkiem...:shake: Musimy jednak drążyć tę skałę, wierząc, że kiedyś pęknie.

Posted

Pixie coraz lepiej chodzi :multi: Byłam z nią właśnie na spacerku i jestem pełna optymizmu :loveu: Jak ja czekałam na ten moment!!! Dziś odwiedził nas Donvitow, i powiedział, że sunia zrobiła ogromny postęp, i że będzie jeszcze biegać! A ja już to widzę! Czy Wy rozumiecie jaki to SUKCES???

Posted

GoniaP napisał(a):
Pixie coraz lepiej chodzi :multi: Byłam z nią właśnie na spacerku i jestem pełna optymizmu :loveu: Jak ja czekałam na ten moment!!! Dziś odwiedził nas Donvitow, i powiedział, że sunia zrobiła ogromny postęp, i że będzie jeszcze biegać! A ja już to widzę! Czy Wy rozumiecie jaki to SUKCES???



Rozumiemy :-).

Posted

MonikaP napisał(a):
Rozumiemy :-).
Musisz przyjść i zobaczyć na własne oczy. Oniemiejesz - gwarantuję :loveu:
Co najważniejsze, łokieć ma pełen wyprost :multi:
Teraz ta nieoperowana łapinka jest gorsza, od tej operowanej...

Posted

MonikaP napisał(a):
Małgosia, wiem, że to Twój ukochany pies, więc masz przerażenie w oczach (masz, bo widziałam! ;-) ). Wiem, że wyobraźnia podsuwa Ci najróżniejsze obrazy łącznie z wyprowadzaniem Pixie za szelki do ogrodu, zapapranymi ranami, wyłażącymi gwoździami itp.
Ale: - Bąbla nikt nie wyrzucił przez okno
- nie leżał z połamanymi łapami w schronisku
- założono mu gips dzień po urazie, a nie - kilka tygodni po nim

A więc: aczkolwiek będziesz z nim jeździć do weta, będziesz się martwić i gips, opatrunki itp.będą dla niego dyskomfortem,
To: będzie to nieporównywalnie spokojniejsze leczenie i rekonwalescencja, niż w przypadku Pixie..
Bo: we własnym domu, bez patrzenia na kalendarz i modlenia się do Opiekuna Wszystkich Małych Stworzonek o nowego, dobrego właściciela dla psa.

A więc: mimo, że.....to będzie OK, zobaczysz.

P.S. Co te psy tak sobie ostatnio łapy łamią...:shake: Opiekunka naszego fundacyjnego Imbirka jakiś czas temu przygarnęła trzeciego psa - parę dni temu poważnie złamał łapę...

Przerażona może nie byłam, ale się podłamałam. No bo ile można :shake: Tak czekałam aż Pixik będzie bardziej niezależna i na chodzie, żebym mogła pozbierać porozrzucane postronki mojego prywatnego życia. A tu masz ci los :shake: Znów mam zero szans na choćby krótki urlop, bo przecież mojego synusia nie zostawię...
W zasadzie to się dziś z wetem naśmialiśmy. Jestem takim ekspertem, że ponoć już rad na forach mogę udzielać, całkiem fachowych ;)
Tylko żal mi mojego energicznego psa, który będzie cierpiał bez pogoni za piłką i naszych wypraw do lasu. No i będzie zazdrosny o Tochę, którą wybiegać muszę, bo mi rozniesie dom to psie adhd. Dobrze, że obok mieszka Rufik Fufik - będę go pożyczała ;)

Posted

GoniaP napisał(a):
Przerażona może nie byłam, ale się podłamałam.


No dobrze, umówmy się, że miałaś szeroko otwarte oczy, żeby nie przeoczyć tego, co masz kupić ;-).

No bo ile można :shake: Tak czekałam aż Pixik będzie bardziej niezależna i na chodzie, żebym mogła pozbierać porozrzucane postronki mojego prywatnego życia. A tu masz ci los :shake: Znów mam zero szans na choćby krótki urlop, bo przecież mojego synusia nie zostawię...
W zasadzie to się dziś z wetem naśmialiśmy. Jestem takim ekspertem, że ponoć już rad na forach mogę udzielać, całkiem fachowych ;)
Tylko żal mi mojego energicznego psa, który będzie cierpiał bez pogoni za piłką i naszych wypraw do lasu. No i będzie zazdrosny o Tochę, którą wybiegać muszę, bo mi rozniesie dom to psie adhd. Dobrze, że obok mieszka Rufik Fufik - będę go pożyczała ;)


To,że będzie zazdrosny, mogę sobe wyobrazić ;-). I że trudno go będzie powstrzymać od biegów i szaleństw.
A jednak myślę, że i tak nie będzie tak źle. Głowa do góry ;-). Przede wszystkim spróbuj jednak mimo wszystko nie angażować się aż tak bardzo w znalezienie kolejnego trudnego przypadku, bo jedno jest pewne - odpoczynek i odstresowanie zdecydowanie Ci się należy.

P.S. Jeśli będziecie dla mnie mieć pół godziny w ciągu najbliższych dni, (do niedzieli), to chętnie zobaczę Pixunię na własne oczy ;-).

Posted

agaga21 napisał(a):
oni są niereformowalni chyba .nic do nich nie dociera.a myślisz że takim jak oni chciałoby się poświecic trochę czasu na czytanie dogomanii?przeciez większość z nich nawet nie czyta podpisów pod zdjęciami.pod każdym zdjęciem prawie jest link do dogo...

agaga napisłam ci na innym wątku, co zrobic.jak uważają, że masz argumenty z pudelka, to niech się uporaja z argumentami fachowców. napisać "wielu hodowców uważą" to ja też mogę, niech ci zalinkuje :eviltong:. trudniej będzie mu walczyc z autorytetami....

Posted

MonikaP napisał(a):
Przede wszystkim spróbuj jednak mimo wszystko nie angażować się aż tak bardzo w znalezienie kolejnego trudnego przypadku, bo jedno jest pewne - odpoczynek i odstresowanie zdecydowanie Ci się należy.
Problem w tym, że ja ich nie szukam, one mnie same znajdują :shake:

MonikaP napisał(a):
P.S. Jeśli będziecie dla mnie mieć pół godziny w ciągu najbliższych dni, (do niedzieli), to chętnie zobaczę Pixunię na własne oczy ;-).
To co? Jutro, albo piątek?

P.S. A Jak masz w domu dużą strzykawkę, to podaruj ją proszę Pixie. Zeżarła wzmocnienie ortezy i muszę wymienić ;)

Posted

GoniaP napisał(a):
Problem w tym, że ja ich nie szukam, one mnie same znajdują :shake:


Wiem, ale dla ich i swojego dobra powinnaś pomyśleć o sobie, bo co potem komu przyjdzie z mdlejącego Gosia? ;-)

To co? Jutro, albo piątek?


Albo jutro późnym popołudniem/pod wieczór, albo do południa w piątek, ew. wieczorem w piątek - czekam na wiadomość, co Wam bardziej odpowiada.

Posted

agaga, zrobiłaś, co należało. kit mu w.... na szczęście widzę, że powoli rusza świadomość w ludziach, powolutku, to jeszcze całe pokolenia, ale jednak. rewolucji w tym temacie nie będzie, ale ewolucja to już coś.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...