Jump to content
Dogomania

Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 4.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='GoniaP']
Właśnie się strasznie roztkliwiłam i ryczę, więc kończę i znikam zrobić z Pixie kupkę, bo nie wiedzieć dlaczego, ona robi ją tylko ze mną :shake:

Pixie robi gówniane interesy z Gonią:roflt::roflt::roflt:

Posted

Jak czytam opisy Pixie i wymagania dotyczące nowych opiekunów...
To jest opis normalnego pitbulla i warunków, jakich potrzebuje.

Musi być dużo miłości i zrozumienia, doświadczenie z rasą, musi być łóżko.

Jeśli ma podróżować, to auto najlepiej z podgrzewanymi siedzeniami ;) (moja Tanga je uwielbiała - te podgrzewane siedzenia - ale niestety auto poszło na złom). Ciepły kaloryfer, kubraczek na spacerze... szczególnie, że to pituś specjalnej troski. Piękna jest!

Posted

Helga&Ares napisał(a):
Na pewno znajdziemy:kciuki:

Co do ogłoszeń jeszcze - w grę wchodzi tylko dom w Poznaniu?
W Poznaniu lub pod Poznaniem, W Śremie lub pod Śremem ;) W Donvitowa i w Ciebie wierzę jak w siebie ;)

Isadora7 napisał(a):
Pixie robi gówniane interesy z Gonią:roflt::roflt::roflt:
Gówno prawda :errrr::lying::talker::lmaa::onfire::evil:

ab-agnieszka napisał(a):
Swietny tekst ale sie usmialam dobre dobre
Agniecha!!! Bo!! Bo Cio zabiorę Białą :diabloti:

Inez de Villaro napisał(a):
Isadora...wiadomo ...w kupie raźniej!!!:)
A żebyś wiedziała :cool1: Nie wyobrażam sobie, by Pixie robiła qoopę z kimś innym. My już mamy swoje rytuały i dobrze nam z nimi ;)

Posted

Dziękuję za zrozumienie ;) Dobrze to ujęłaś: "pituś specjalnej troski" , czyli najbardziej specjalny pituś na dogo, szuka specjalnego pitusiowo opętanego domu ;)

Greven napisał(a):
Jak czytam opisy Pixie i wymagania dotyczące nowych opiekunów...
To jest opis normalnego pitbulla i warunków, jakich potrzebuje.

Musi być dużo miłości i zrozumienia, doświadczenie z rasą, musi być łóżko.

Jeśli ma podróżować, to auto najlepiej z podgrzewanymi siedzeniami ;) (moja Tanga je uwielbiała - te podgrzewane siedzenia - ale niestety auto poszło na złom). Ciepły kaloryfer, kubraczek na spacerze... szczególnie, że to pituś specjalnej troski. Piękna jest!

Posted

Na dobranoc jeszcze powiem, że miłość między Pixie a Rufikiem zyskała nowy wymiar... Rufik teraz śpi z Pixie w nocy... Wtula się w Nią, łepek pod brodą albo brzuchem Sweetbulla, i tak śpią i śnią o najlepszym :shake:
Z kotami relacje są poprawne... Pixie wie, że to "nasze kotki" są i ich nie rusza.... Nawet raz nie widziałam, żeby spojrzała krzywo albo się zmarszczyłą... Nic, żadnego grymasu, tylko patrzy albo i nie... Gdybu nie Menna, miałaby już bezpieczną przystań do końca z Halinką, pod moim bezpośrenim nadzorem.... Ale życie to nie bajka :placz::placz::placz::placz:

Posted

Sweetbull jest absolutnie idealnie trafnym określeniem pitbulla.

Życzymy dobrej nocy - ja i aktualnie 8 pitów. Dzięki nim wyrobiłam w sobie czujność, bo muszę dużo pilnować. Pilnować samochodu, żeby mi go ktoś razem z pitami nie ukradł. Domu, bo jak by się ktoś włamał, to by się pitusie zestresowały (i kto wie, czy w ogóle wyjrzały z pod kołdry, tudzież szczeknęły w kennelu).

Pilnować muszę także na spacerach... żeby nie sponiewierały psa sąsiadów. I podczas biegania luzem po podwórku, wciąż przypominając, że "kotek nie lubi", gdy pitu chce kotka przewrócić, stratować, przygnieść łapą, ewentualnie sprawdzić, jak kotek szybko biega i jak wysoko umie wejść na drzewo oraz gdy to samo robi z koniem, bądź kozą ;)

Posted

Greven napisał(a):
Sweetbull jest absolutnie idealnie trafnym określeniem pitbulla.

Życzymy dobrej nocy - ja i aktualnie 8 pitów. Dzięki nim wyrobiłam w sobie czujność, bo muszę dużo pilnować.
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gdyby nie Rufik, to Pixie nie zaszczekałaby ani razu :evil_lol: Tylko kołderka, podusia i pieszczoty... Dzięki Rufikowi Sweetbull stróżuje (opieszale). Ale bardzo szybko wywala się do góry brzuchem gdy Rufik przetsaje ujadać, czyli zagrożenie mija ;):evil_lol:
Podołałam (i zakochałam się) w jednym pitku, to Ty zdaje się masz morze miłości... Tylko pozazdrościć :loveu:

Posted

Greven napisał(a):
Morze to ja mam czego innego, bo jak nie urok... :mad: :evil_lol:
toooooooooo, luźna qooopa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Coś o tym też wiem :evil_lol:

Posted

GoniaP napisał(a):
(...) Gdybu nie Menna, miałaby już bezpieczną przystań do końca z Halinką, pod moim bezpośrenim nadzorem.... Ale życie to nie bajka :placz::placz::placz::placz:

Wybaczcie późną porę i być może głupotę, jaką wpisuję (niech to będzie dla mnie usprawiedliwieniem)...ale...Czy nie szło by uczynić prób, oczywiście pod okiem dobrego szkoleniowca, by spróbować oswoić (małymi krokami) sunie z sobą? Czy to nie jest realne? Piszę to wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, a i zbijania mnie swego czasu z tropu, że pewne rzeczy, jakie założyłam, nie udadzą się z psem tego kalibru. Rzeczywistość, oczywiście okupiona niemałym trudem, przyniosła zaskakująco pozytywne rozwiązanie, przy czym nie miałam przy sobie żadnej fachowej duszy. Stąpałam po grząskim gruncie, kierując się tzw. "czujem".

Posted

majqa napisał(a):
Wybaczcie późną porę i być może głupotę, jaką wpisuję (niech to będzie dla mnie usprawiedliwieniem)...ale...Czy nie szło by uczynić prób, oczywiście pod okiem dobrego szkoleniowca, by spróbować oswoić (małymi krokami) sunie z sobą? Czy to nie jest realne? Piszę to wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, a i zbijania mnie swego czasu z tropu, że pewne rzeczy, jakie założyłam, nie udadzą się z psem tego kalibru. Rzeczywistość, oczywiście okupiona niemałym trudem, przyniosła zaskakująco pozytywne rozwiązanie, przy czym nie miałam przy sobie żadnej fachowej duszy. Stąpałam po grząskim gruncie, kierując się tzw. "czujem".

Majgo, znam Mennę od szczenięcia, byłam świadkiem wielu sytuacji, wiem, jak potrafi być bezwzględna, szczególnie wobec suk... Widziałam reakcję Pixie na Mennę i odwrotnie.. Po raz pierwszy widziałam pręgę od czubka głowy po nasadę ogona u Pixie... A przecież widziała masę innych psów, np. psy Azir, moje, charcicę Bagietkę... Nigdy nie było tak gwałtownej reakcji... Tu problem jest podwójny: dwie sunie TTB, wspólny dom, wspólne dobrodziejki... Zazdrość, współzawodnictwo... Nie mamy doświadczenia by próbować, ani nerwów... Jedyny szkoleniowiec, któremu ufam jest za daleko by tak intensywnie nadzorować sprawę.. I do tego dziecko w drodze. Jak dla mnie, bez szans :-(

Posted

ech, pixie, ty będziesz miała najlepszy dom na świecie, zobaczysz.
Gonia, nie martw się - pixie sie przyzwyczai do nowego domu. i będzie tych ludzi kochać tak samo jak was. choć oczywiście to jest straszne i niewyobrażalne.

Posted

Greven napisał(a):
Sweetbull jest absolutnie idealnie trafnym określeniem pitbulla.

Życzymy dobrej nocy - ja i aktualnie 8 pitów. Dzięki nim wyrobiłam w sobie czujność, bo muszę dużo pilnować. Pilnować samochodu, żeby mi go ktoś razem z pitami nie ukradł. Domu, bo jak by się ktoś włamał, to by się pitusie zestresowały (i kto wie, czy w ogóle wyjrzały z pod kołdry, tudzież szczeknęły w kennelu).

Pilnować muszę także na spacerach... żeby nie sponiewierały psa sąsiadów. I podczas biegania luzem po podwórku, wciąż przypominając, że "kotek nie lubi", gdy pitu chce kotka przewrócić, stratować, przygnieść łapą, ewentualnie sprawdzić, jak kotek szybko biega i jak wysoko umie wejść na drzewo oraz gdy to samo robi z koniem, bądź kozą ;)


Potwierdzam, potwierdzam, potwierdzam - to wszystko prawda!!! :crazyeye: :crazyeye::crazyeye: Mam jednego takiego i tak jest równiez u mnie :crazyeye:
Zwłaszcza z tym koniem :crazyeye: u nas jeszcze były w robocie krowy ale prawdą jest wszystko: o psie sąsiadów, o przewracaniu, tratowaniu, przygniataniu łapą...:cool3:
A nasi działkowi sąsiedzi są zbulwersowani, że pitek którego ich syn wziął ze schronu w ogóle nie nadaje się do pilnowania domu :evil_lol: wszystkich ludzi kocha i nawet nie warknie ;) uwielbiam go, gdyby tylko było można wzięłabym go do domu :roll: Jest takim samym słodziakiem jak mój :loveu:

A Sweetbull to najlepsze określenie :loveu: Używamy jeszcze jednego: Bullmiś :loveu:

Posted

Przeczytałm cały wątek od deski do deski przy okazji zebrałam pare ochrzanów że się objam w pracy :cool3: no ale nie to jest najważniejsze, chce powiedzieć że jestem pełna podziwu dla obu pań które zajmują się sunią JESTEŚCIE WSPANIAŁE, NIESAMOWITE I WIELKIE SERDUSZKIEM a ta piesia miała bardzo dużo szczęścia że do WAS TRAFIŁA :lol::lol::lol:

Posted

Fasolka napisał(a):

A Sweetbull to najlepsze określenie:loveu:


no, na pewno lepsze od tfu tfu mordercy:evil_lol: Bo w Pixie nie ma nic z mordercy, miodowe oczka są sweet, wycałowany brzuchol jest sweet, zatem jak inaczej nazwać takiego Psa?:hmmmm:

Posted

Gonia nie zdziw się ale odsyłam ludzi do Ciebie. Bombardują mnie pytaniami o Pixie. Odpisuję im że jesteś przeuroczą i bardzo sympatyczną osobą i żeby pisały śmiało do Ciebiev a odpiszesz z należytym wdziękiem i dasz rzetelną i z pierwszej ręki informację. Zrób sobie może jakiegos gotowca. trzeba dopieszczać ludzi bo nie wiadomo czy kolejna aukcja (jak nie na Pixie to na innego) będzie potrzebna.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Gonia nie zdziw się ale odsyłam ludzi do Ciebie. Bombardują mnie pytaniami o Pixie. Odpisuję im że jesteś przeuroczą i bardzo sympatyczną osobą i żeby pisały śmiało do Ciebiev a odpiszesz z należytym wdziękiem i dasz rzetelną i z pierwszej ręki informację. Zrób sobie może jakiegos gotowca. trzeba dopieszczać ludzi bo nie wiadomo czy kolejna aukcja (jak nie na Pixie to na innego) będzie potrzebna.
Ojej :shake: Spróbuję podołać takiemu świadectwu i dopieścić towarzystwo należycie...
A co u Pixie?
No chciałaby już być zdrowa i nie słuchać wiecznych zakazów... Chciałaby się bawić i biegać i móc zrobić kupkę na stojąco... A tu nici :shake:
Ale tu dziś cichutko :-(

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...