Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 jak się zostaje moherowym beretem to juz tylko na olówek mozna liczyć???;)
Isadora7 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Inez de Villaro napisał(a):jak się zostaje moherowym beretem to juz tylko na olówek mozna liczyć???;) Tak, bo na długopis emerytura może nie starczyć.
Pastylka Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 "Moherowe" to sobie nawijaja na antenki od radia :evil_lol:
Isadora7 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Pastylka napisał(a):"Moherowe" to sobie nawijaja na antenki od radia :evil_lol: Tego jedynie słusznego radia:evillaug::evillaug::evillaug:
Isadora7 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 [quote name='Inez de Villaro']coś o Pixuni dziś nie było..... Proponuję zaspamować Gonię smsami.
Atira Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 wymiekam, czytajac ten watek!!! podrawiam cale towarzystwo i oczywiscie przesylam gorace buziaczki w brzunio Pixie!!!!
majqa Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Atira napisał(a):wymiekam, czytajac ten watek!!! (...) A błąd...tu trzeba być twardym !!! ;) :evil_lol: Fakt, nie mogę się doczekać aż Gonia dorwie się do kompa i podeśle Pixulkowe newsy!!! :loveu:
Atira Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 majqa napisał(a):A błąd...tu trzeba być twardym !!! ;) :evil_lol: twardym trzeba byc, ja sie czyta o Hassanie i schronisku w Żyrardowie..... a watek Pixi czyta sie z przyjemnoscia :D jak dobrze, ze dziewczynka trafila w magiczne rece Goni!!!!!
Isadora7 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Atira napisał(a):twardym trzeba byc, ja sie czyta o Hassanie i schronisku w Żyrardowie..... a watek Pixi czyta sie z przyjemnoscia :D jak dobrze, ze dziewczynka trafila w magiczne rece Goni!!!!! I dobrze że sa takie wątki, bo człowiek by dopiero wymiękł. Ja specjalnie hołubie i pilnuję takich wąteczków, czasem mi jednak psychika siada wiec trzeba "odskoczyć".
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Atira...racja! :) aby więcej takich GOŃ!!!!! i innych ciotek tutejszych oczywiście! ps. witam ziomalkę ...ja spod Szczecinka jestem :)
majqa Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Atira napisał(a):twardym trzeba byc, ja sie czyta o Hassanie i schronisku w Żyrardowie.....(...) I owszem...strach pomyśleć ile jest psów, dla których tragedia codzienności jest chlebem powszednim, a nawet o tym nie wiemy. Pixie zdecydowanie miała dobrego anioła stróża.
Helga&Ares Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Dziś ją widziałam:loveu: Jaka Ona jest kochana, a jaka śliczna, a jak się układa do całowania i głasków, a jaka wpatrzona w Gonię, chorą Gonię:-( To nie jest Pitbull, to raczej Sweetbull:cool3: Kazała przekazać buziaki dla Was - szepnęła mi do ucha;)
GoniaP Posted September 26, 2008 Author Posted September 26, 2008 Cześć kochani :loveu: Wpadam tylko na chwilkę, bo ręką ani nogą ruszyć nie mogę tak mnie dopadło :-( Pixie była dziś z Halinką i moim TZtem u weta. Ponieważ trzeba było zrobić zdjęcia rtg, więc bidulka znów dostała głupiego jasia :shake: Łokieć zrasta się dobrze (tfu przez lewe ramię) ale weta martwi teraz druga łapka... Zalecił ją usztywnić ortezą, a ortezy brak. HELP w tym względzie, bo nie wiem gdzie szukać :shake: Potem nasza dziewczynka się powoli wybudzała, i wszystko wydawało się być ok, ale Halinka zadzwoniła przed godziną, wyrwała mnie z łóżka, i poprosiła bym pilnie przyszła, bo ona nie wie co robić... Zastałam Pixunię stękającą, piszczącą i bardzo niespokojną :-( Nie wiem co jej było, na wszelki wypadek dostała nospę i po jakimś czasie zasnęła. Ale widok był przerażający :shake: Trzymajcie kciuki!
Anja93 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Helga&Ares napisał(a):Dziś ją widziałam:loveu: Jaka Ona jest kochana, a jaka śliczna, a jak się układa do całowania i głasków, a jaka wpatrzona w Gonię, chorą Gonię:-( To nie jest Pitbull, to raczej Sweetbull:cool3: Kazała przekazać buziaki dla Was - szepnęła mi do ucha;) Mnie też w sobie rozkochała dziś :loveu: GoniaP napisał(a): Trzymajcie kciuki! trzymam kciuki Goniu, bardzo mocno!
MonikaP Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Goniu, a wet dał jakieś wskazówki, gdzie tej ortezy szukać? Bo ludzkie widzę, ale psich niestety nie :-(.
majqa Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Moniko, a w tych sklepach/ hurtowniach, które swego czasu polecałaś? To, że nie widać ortez na stronie, nie znaczy, że ich nie ma. Może warto zadzwonić, może sprowadzą w dzień, dwa, jeśli podda się im temat? Sweetbull ??? Genialne określenie !!!!!!!!!!
andzia69 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 sorki, ze was zaniedbałam:-( ale od dzisiaj miałam na głowie (i mam nadal) 5 maluszków znalezionych przez moją córkę na wsi, biegajacych koło przystanku po ulicy:-(:-( mało tego - w niedzielę znowu wyjezdzam i gdyby ktoś był reflektor na maluszka na stałe (bo dt cudem jakoś znalazłam) to proszę o kontakt - link w moim podpisie... Goniu i Pixuniu - zdrówka życzę!!!!!:loveu:
MonikaP Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 majqa napisał(a):Moniko, a w tych sklepach/ hurtowniach, które swego czasu polecałaś? To, że nie widać ortez na stronie, nie znaczy, że ich nie ma. Może warto zadzwonić, może sprowadzą w dzień, dwa, jeśli podda się im temat? To chyba najlepiej by było, gdyby Gonia sama z nimi porozmawiała - będzie lepiej niż ja umiała powiedzieć, jakiej wielkości ma być orteza itd. Bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak coś takiego dopasowuje się dla psów... :oops:. Chyba, że Gonia chciałaby się jeszcze skonsultować z głównym wetem klinki, w której mam praktyki - wiem,że zajmuje się ortopedią...może on by coś doradził...
majqa Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 MonikaP napisał(a):(...) Chyba, że Gonia chciałaby się jeszcze skonsultować z głównym wetem klinki, w której mam praktyki - wiem,że zajmuje się ortopedią...może on by coś doradził... To, w moim odczuciu, jest najlepszym rozwiązaniem, bo eliminuje błąd, niezrozumienie, niedopowiedzenie.
czarok Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 GoniaP napisał(a):Potem nasza dziewczynka się powoli wybudzała, i wszystko wydawało się być ok, ale Halinka zadzwoniła przed godziną, wyrwała mnie z łóżka, i poprosiła bym pilnie przyszła, bo ona nie wie co robić... Zastałam Pixunię stękającą, piszczącą i bardzo niespokojną :-( Nie wiem co jej było, na wszelki wypadek dostała nospę i po jakimś czasie zasnęła. Ale widok był przerażający :shake: Trzymajcie kciuki! Goni już nie ma, ale pewnie jutro przeczyta.... Reakcja po głębokim znieczuleniu zależy od organizmu i od zastosowanego środka zarówno u zwierząt jak i u ludzi....Jak mnie uśpiono do nastawiania złamanej nogi to podobno waliłam tekstem mało cenzuralnym i nieobyczajnym :diabloti:... a jak się wybudzałam to łzy jak grochy roniłam i wyłam ( cokolwiek by to miało oznaczać)...Dodam, że ni cholerki z tego nie pamiętam...Z obserwacji zawodowej wielu pacjentów - organizm reaguje na znieczulenie nieobliczalnie ( dla obserwatorów to jest horror, ale dla delikwenta dziura w pamięci).
Megi3 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Dużo pozytywnej energii przesyłamy. Zdrowiejcie dziewczynki, by nam już poprzestały cieknąć łzy.
Aga i Eto Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 witamy sie z Pixunią :loveu: duzo ciepłych fluidów przesyłamy Goni :loveu:
ida47 Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 [quote name='GoniaP']Cześć kochani :loveu: Wpadam tylko na chwilkę, bo ręką ani nogą ruszyć nie mogę tak mnie dopadło :-( Pixie była dziś z Halinką i moim TZtem u weta. Ponieważ trzeba było zrobić zdjęcia rtg, więc bidulka znów dostała głupiego jasia :shake: Łokieć zrasta się dobrze (tfu przez lewe ramię) ale weta martwi teraz druga łapka... Zalecił ją usztywnić ortezą, a ortezy brak. HELP w tym względzie, bo nie wiem gdzie szukać :shake: Potem nasza dziewczynka się powoli wybudzała, i wszystko wydawało się być ok, ale Halinka zadzwoniła przed godziną, wyrwała mnie z łóżka, i poprosiła bym pilnie przyszła, bo ona nie wie co robić... Zastałam Pixunię stękającą, piszczącą i bardzo niespokojną :-( Nie wiem co jej było, na wszelki wypadek dostała nospę i po jakimś czasie zasnęła. Ale widok był przerażający :shake: Trzymajcie kciuki!Witaj Goniu,rzadko odzywam sie na watku , ale codziennie czytam posty , i jestem myslami ze wszytkimi , nadal wysylam pozytywne fliidy , zyczac zdrowia Tobie i Pixie:p
Inez de Villaro Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Każdy dzień przybliża do sukcesu!!!
Recommended Posts