esperanza Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Wszystkie telefony z ogłoszenia Remika w Metrze są mało obiecujące. Dzwonią panowie, którzy albo zadają bardzo głupie pytania, albo na dźwięk słów "umowa adopcyjna" postanawiają się rozłączyć lub obiecują "zadzwonić później". Ogłoszenie ukazało się z moim numerem (nie wiem dlaczego :shake:) Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 esperanza napisał(a):Wszystkie telefony z ogłoszenia Remika w Metrze są mało obiecujące. Dzwonią panowie, którzy albo zadają bardzo głupie pytania, albo na dźwięk słów "umowa adopcyjna" postanawiają się rozłączyć lub obiecują "zadzwonić później". Ogłoszenie ukazało się z moim numerem (nie wiem dlaczego :shake:) jayo zajeta, pati-c bez zasiegu...to jest chyba odpowiedz czemu musisz przeprowadzac te rozmowy...;) ps. zawsze mialam fobie telefoniczna, jak ja nie lubie odbierac telefonow.... a jakie sa te glupie pytania? Quote
esperanza Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Np. czy jest dobrze wyposażony :roll: albo czy dobry jest (nie bardzo pan potrafił mi wytłumaczyć, co przez to rozumie). Faktem jest natomiast, że należy go chyba jako mixa munsterlandera ogłaszać. Mamy tylko 8 dni. Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 hmmm no wszystkie zeby ma na miejscu i to nawet biale...wiec chyba jest dobrze wyposazony :lol: Wspolczuje Ci ;)- Nie znam sie na Musterlanderach ale nigdy nie widzialam takiego odcienia brazu jak u Remi. naogol sa chyba czekoladowe. Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 O,rany..co ja tu czytam..:shake: Esperanca współczuję "inteligentnych"rozmówców.. Co do aportowania,to rzucałam mu patyki,piłeczki itp.i nic,zero reakcji. Ja za to jestem u kresu wytrzymałości jeśli chodzi o jeżdżenie z Remikiem autem. Staram się jak najmniej z nim podróżować,ale nieraz po prostu muszę i kończy się za każdym razem obrzyganiem samochodu :flaming:Nawet po kilkunastu km. I nic nie pomaga-awiomarin, jazda na czczo..nic.. Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 pati-c a gdzie go wozisz- w bagazniku czy na tylnym siedzeniu czy tez na przednim siedzeniu( na podlodze)? Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Najpierw jeździł na tylnym siedzeniu lub na podłodze (jak chciał) potem zaczął jeździć na półce nad bagażnikiem (też sobie wybrał),ale to było najgorsze miejsce do czyszczenia :shake: Teraz jeździ znowu na tylnym siedzeniu. W bagażniku mam zawsze dużo rzeczy,więc tam nie jeździ. W sumie miejsce nie ma znaczenia- wszędzie kończy się tym samym. Quote
wiq Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 znalazłam ogłoszenie o nim na łowieckim.. niestety, wziąć nie mogę.. możecie poprosić Dinkę, ona robi ogłoszenia psiakom. co do jazdy autem - z moją znajdą było identycznie, pomógł czas ;) Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 pati-c napisał(a):Najpierw jeździł na tylnym siedzeniu lub na podłodze (jak chciał) potem zaczął jeździć na półce nad bagażnikiem (też sobie wybrał),ale to było najgorsze miejsce do czyszczenia :shake: Teraz jeździ znowu na tylnym siedzeniu. W bagażniku mam zawsze dużo rzeczy,więc tam nie jeździ. W sumie miejsce nie ma znaczenia- wszędzie kończy się tym samym. pytam bo ''pawiki'' mialam naogol im wyzej i blizej konca samochodu... ewidentnie chyba nie jezdzil samochodem. Powinno przejsc...moze otworz mu okno i niech ma ''wiatr'' w pysk... Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Tez myślałam ,że czas pomoże-nawet w pierwszym tyg.wydawało mi się,że mu przechodzi, potem był "zarzygany"wyjazd na urlop ,a po powrocie cd.choroby lokomocyjnej.. Okna otwieram, jak było gorąco,to klima..i nic.. Może on tak po prostu ma..? :roll: Na szczęście rzadko kiedy ludzie aż tyle wożą się z psami,więc może dla kogoś,kto prowadzi ciut inny tryb życia od mojego nie będzie problemu ;) Może to też kwestia auta- moje jest miękkie, takie trochę jak kołyska..myślę,że to nie pomaga.. Quote
wiq Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 no.. u mojej przeszło tak po... roku? półtora? :evil_lol: dość to było wkurzające, bo często wożę psy ;) Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 pati-c napisał(a):Tez myślałam ,że czas pomoże-nawet w pierwszym tyg.wydawało mi się,że mu przechodzi, potem był "zarzygany"wyjazd na urlop ,a po powrocie cd.choroby lokomocyjnej.. Okna otwieram, jak było gorąco,to klima..i nic.. Może on tak po prostu ma..? :roll: Na szczęście rzadko kiedy ludzie aż tyle wożą się z psami,więc może dla kogoś,kto prowadzi ciut inny tryb życia od mojego nie będzie problemu ;) :evil_lol::lol::lol: no i co ja mam napisac na lowieckim w mordke...? ze pies z pasja ale do lowiska poprosimy na piechote...? juz i tak kojcem zaszokowalam i juz kolka na czolach krecili :lol::lol::lol::lol::lol:... teraz to juz sie nie upiecze... To co- mam wstawiac ze francuskie samochody odpadaja i prosimy tylko np. mercedesy??? chyba maja najtwardsze zawieszenie...? poglaskaj Remiego- chlopak robi co moze zeby z Toba zostac;) Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 :evil_lol::evil_lol: przynajmniej będą mieli o czym dyskutować ;) Ciotka :mad: -Remik do 8 września MUSI znaleźć DOM!!!!! wiq -współczuję :-? dobrze,że jej w końcu przeszło.. Quote
wiq Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 chyba w końcu to niemal codzienne wożenie do lasu pomogło :evil_lol: Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 alez cioteczko- tam wszyscy nim zauroczeni- ale ja mam glupie wrazenie ze ludzie to wiecej oczekuja od psa po przejsciach niz od psa rodowodowego kupowanego od hodowcow... No - takie zycie. :evil_lol: a ty czestujesz co pare dni coraz lepszymi info...a to ze ni9e aportuje...a to ze samochod to to nie najlepszy srodek transportu dla psa... nie mowie ze zbanowanie kojca zbulwersowalo Panow. Chyba jednak nie napisze o tych najswiezszych info. Jak komus bedzie zalezec to doczyta, no nie?:razz: Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Ja chłopaki wożę codziennie 2-3 razy na łąkę- na szczęście,to 5min.drogi i Remik tylko w tym czasie się zafafluni, ale już po ok.15-20min.jazdy jest "chlup" :roll: Remik bez objawów choroby lok. ;) Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='pati-c']Ja chłopaki wożę codziennie 2-3 razy na łąkę- na szczęście,to 5min.drogi i Remik tylko w tym czasie się zafafluni, ale już po ok.15-20min.jazdy jest "chlup" :roll: Remik bez objawów choroby lok. ;) Chlup mnie wykonczylo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Co do informacji,to mogę dodać,że Remik nie kopie w ogrodzie :razz: "chlup" powinno być ksywą Remika :p Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 No i masz- i ty myslisz ze to zaleta? Na norwoca sie nawet nie nadaje...:p ps. sluchaj ze cioteczko ale tak po prawdzie mowiac czemu ty Remika tak nie chcesz co...????? No powiedz ze prawde....:cool3: Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Remik "Chlup" norowcem :evil_lol::evil_lol: chciałabym go zobaczyć w akcji..:evil_lol: Trochę chcę..:oops: ale rozsądek mówi,że to zły pomysł. Prowadzę taki tryb życia,że naprawdę dwa psiaki byłyby b.dużym utrudnieniem. Miałam kiedyś dwa psy jednocześnie i łatwo nie było..potem powiedziałam sobie,że jeden to max.i staram się tego trzymać :roll: Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 pati-c napisał(a):Remik "Chlup" norowcem :evil_lol::evil_lol: chciałabym go zobaczyć w akcji..:evil_lol: Trochę chcę..:oops: ale rozsądek mówi,że to zły pomysł. Prowadzę taki tryb życia,że naprawdę dwa psiaki byłyby b.dużym utrudnieniem. Miałam kiedyś dwa psy jednocześnie i łatwo nie było..potem powiedziałam sobie,że jeden to max.i staram się tego trzymać :roll: wiem- jest ciut inaczej...ale ja teraz to szczerze tesknie do tych ''zadym'' , problemow z posiadaniem 2 lobuzow, do tych ludzi patrzacych jak na wariatke jak szlam z 3 psami i kolega z nastepnymi 3 jak inny kolega podrzucil swoje dwa...i tak jakos...ech. Cisza teraz niemozebna :-(. Szczegolnie ze Grysiek emeryt zachowuje sie bardzo stonowanie. Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Też to przerabiałam..to były dobre i wesołe czasy :-) ..ale wiele się zmieniło... Podświadomie ciągnie mnie do posiadania takiej rozbrykanej parki i pewnie stąd te różne tymczasy ;) Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 ;) gorzej jednak jak te tymczasy nie chca byc nornikami...i co wtedy?;) ...Stefcia Tanitki robila wieksze numery.... Quote
pati-c Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Nic nie wiem niestety o Stefci -cóż to za historia?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.