coztego Posted July 27, 2004 Posted July 27, 2004 Tak się zastanawiam, jak sobie radzicie z wychowaniem piesków podczas choroby? Mój pierwszy pies w szczenięctwie przechodził parwowirozę, cudem ocalał, taki był zabiedzony po tej chorobie... wychowywanie praktycznie nie istniało i pozostał rozpieszczony w zasadzie do końca... A teraz przy Kresce, kiedy coś jej dolega- to samo, człowiek się martwi, na wszystko pozwala, a potem jak pies dochodzi do siebie- wyłazi nam na głowę... 8) Czy Wy potraficie być twardzi dla biednego, chorego pieska? ;) Bo Kreska właśnie wyzdrowiała i zaczyna się "jazda bez trzymanki"... i wychowywanie od nowa :roll: :wink: Quote
ingridr Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Jak niedawno Pysia miała ciężkie zatrucie to trzeba było ją nosić na rękach w kocyku (nie potrafiła sama chodzić) i teraz diable małe z uporem maniaka włazi mi na ręce (dobrze, że ma niecałe dwa kilo :lol: ). Podsuwanie pod nos najlepszych kąsków (żeby psiunia coś zjadła :lol: ), spacerki na zawołanie (nigdy nie wiadomo kiedy w chorobie zechce się siusiu :lol: )....itp...nie potrafię być twarda jak moje dziewczynki sa chore i one to we wredny sposób wykorzystują :lol: , a że są chore non stop.... :lol: ..może z czasem zrobię z siebie twardziela :lol: Quote
carotina Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 Czy Wy potraficie być twardzi dla biednego, chorego pieska? ;)Bo Kreska właśnie wyzdrowiała i zaczyna się "jazda bez trzymanki"... i wychowywanie od nowa :roll: :wink: Ja nie potrafie i moje psy potrafią doskonale to wykorzystać :evilbat: Quote
zaba14 Posted July 30, 2004 Posted July 30, 2004 Jeśli wiem z Miśkowi coś dolega to we wszystkim mu ustępuje :oops: ale tak samo jest gdy to ja jestem chora... mama też mnie rozpieszcza :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.