martka1982 Posted September 12, 2011 Author Posted September 12, 2011 dotarła wpłata od kami_23 oraz Ewy J z FB. dziekujemy! Quote
martka1982 Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 witaj Falbanku! przesyłamy pozdrowienia z Konina Quote
dorota1 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Ja też odwiedzam naszego szczęśliwego Falbania:lol: Quote
martka1982 Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 to super, bo tu tak cicho i ponuro jest...Falbanek przeżywa swoje życie od nowa i przeżywa je pięknie, jest kochany, szczesliwy, dopieszczony a na wątku stypa;) Quote
maarit Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 martka1982 napisał(a):to super, bo tu tak cicho i ponuro jest...Falbanek przeżywa swoje życie od nowa i przeżywa je pięknie, jest kochany, szczesliwy, dopieszczony a na wątku stypa;) Oj tam, Oj tam.... po prostu wszyscy się cieszą że u Falbania tak spokojnie i szczęśliwie. Cóż tutaj można jeszcze dodać:) REWELACJA. Pamietasz jak pisałyśmy na początku jaki to "trudny" przypadek i że "starych drzew" się nie przesadza? Błąd!!! Falbanek jest tego przykładem. Quote
martka1982 Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 tak, zmiana diametralna, a do tego szybka i oczywiscie na lepsze. jak rozmawiam z pania Ela, to czuje,ze to wszystko ma sens Quote
maarit Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 martka1982 napisał(a):tak, zmiana diametralna, a do tego szybka i oczywiscie na lepsze. jak rozmawiam z pania Ela, to czuje,ze to wszystko ma sens Takie historie podnoszą na duchu. Quote
martka1982 Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 byłam już na poczcie przesłać opłate za kolejny miesiąc, bo u nich to długo idzie.... Quote
martka1982 Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 mam złe wieści. Stan Falbanka nagle się pogorszył, 2 dni temu zaczął kuleć na tylną łapkę a dziś już nie chce wstawać z posłania. Pani Ela przerażona....ja też....nie wiem skąd nagle takie pogorszenie, jest po 5 tabletce trocoxilu, 6 i ostatnią powinien wziąć 1 października jutro będę wiedziała jakie są zalecenia weta widać,że cierpi Quote
dorota1 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 O Matko, a już było tak dobrze.:shake: Czekamy na wieści (oby dobre!) Quote
martka1982 Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 boże dziewczyny..................NASZ FALBANEK UMIERA....ZŻERA GO RAK KOŚCI....WET UWAŻA,ŻE JUŻ NIE WIELE CZASU MU POZOSTAŁO. ON MA TE KOŚCI JAK PODZIURAWIONE...NOWOTWÓR SIEJE SPUSTOSZENIE W JEGO ORGANIŹMIE !!!!!!!!!! Quote
si_bcw Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 ech, smutek ogarnia... :( dobrze że końcówkę życia ma dobrą, szczęśliwą. Quote
martka1982 Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 Falbaniu...nie zasnę dziś...tak wiele psów odeszło niedawno...Dingo, Paulinka...zaginęła Dumka i jak widać czarnej serii ciąg dalszy.... Pani Ela jest zdruzgotana, bardzo, bardzo rozpacza. ona jest cudowną osobą, uważam,że bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków w zakresie opieki nad Falbankiem, ma ogromne serce..... dziś stwierdziła,że ona się do tego nie nadaje,ze to ponad jej siły przed nią ogromnie trudne zadanie i wie,ze musi mu sprostac... Quote
martka1982 Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 myślę o Falbaniu...dziś przekazałam wieści w schronisku....koleżanka miała łzy w oczach i ściśnięte gardło zadzwoni do pani Eli, pogadają... Quote
dorota1 Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 DRAMAT, tragedia, brak słów:-(:-(:-( Quote
martka1982 Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 zadzwonię dzisiaj do pani Eli.....może jakoś ją wesprę ciepłym słowem Quote
martka1982 Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 bardzo bym chciala jakos pania Ele pocieszyc, pokazac pozytywne strony, pewnie beznadziejnie mi wychodzi bo ona zaczyna plakac, a jak opowiada z takim bólem,żalem...rozpaczą to mnie ogarnia taki sam ból i razem sobie płaczemy...w rezultacie mam wrazenie ze rozmowy ze mna bardziej ją wyczerpują niż jej pomagaja.... Quote
Lionees Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 martka1982 napisał(a):bardzo bym chciala jakos pania Ele pocieszyc, pokazac pozytywne strony, pewnie beznadziejnie mi wychodzi bo ona zaczyna plakac, a jak opowiada z takim bólem,żalem...rozpaczą to mnie ogarnia taki sam ból i razem sobie płaczemy...w rezultacie mam wrazenie ze rozmowy ze mna bardziej ją wyczerpują niż jej pomagaja.... Jak bardzo znam ten ból,jak bardzo...:-( Umarło mi juz kilka psiaków i za każdym razem ból mnie rozrywał i za każym razem myślałam,że następny raz będzie może mniej bolesny...nieprawda,każdy kolejny raz bolał tak samo,a może i bardziej...do śmierci nie da sie przyzwyczaić,tu nie ma rutyny,tu są emocje i ból nieprawdopodobny...Martuś na wątku Kolczyka wspomniałaś o Stivusiu,że Falbanek przypomniał Ci historię Stivusia...Tak....poszłam z psem do lekarza,bo nie podobało mi się,że nie chciał od 2 dni jeść...okazało się,że ma raka z przerzutami i....miesiąc czasu życia!!! Boszsze....u weta nogi się pode mną ugięły,zadzwoniłam od razu do Ciebie z rykiem,że Stivi umiera,że nie ma ratunku...ałłaaa........ Quote
paulinken Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Falbanku :( Tak długo czekałeś na swój dom, tak już miało być dobrze... kompletnie nic nie da się już zrobić? Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 paulinken napisał(a):Falbanku :( Tak długo czekałeś na swój dom, tak już miało być dobrze... kompletnie nic nie da się już zrobić? nie da, stan jest zaawansowany, jego kości są jakby dziurawe teraz najważniejsze aby nie cierpiał. na razie kuleje gdy chodzi i widac ze chodzenie sprawia mu ból ale pani Ela mówi,ze gdy leży wygląda,że czuje się komfortowo, wiec z tego wynika ze nie odczuwa bólu caly czas a tylko w ruchu Quote
paulinken Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Biedny... zróbmy wszystko, żeby te ostatnie dni były dla niego jak najbardziej komfortowe... Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 paulinken napisał(a):Biedny... zróbmy wszystko, żeby te ostatnie dni były dla niego jak najbardziej komfortowe... Pani Ela na pewno się o to postara Quote
martka1982 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 bardzo mi żal pani Eli, to jej pierwszy psiak w dt...czuję,że ona się już z tego nie podniesie. jeśli jednak, to będzie cudownym dt. ona ma przeogromne serce i szacunek do zwierząt Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.