delfy2000 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 I następne wiadomości od Kasi z FB: "Magda z Psiej Wachty powiedziała, że skoro Falbanek jest w Koninie, to słyszała dobre opinie o tych szkoleniowcach: http://www.facebook.com/l/8b5f3/www.zkrainytyci.pl/” Może warto zapytać, ile by kosztowała konsultacja, może parę spotkań? Jest też zaproszenie na darmowe spotkanie z trenerem - "porozmawiajmy o psach": http://www.facebook.com/event.php?eid=154261771299619 No i Psia Wachta ma super szkolenia, dla odmiany w Warszawie. ... tak mi przyszło do głowy po prostu, że zamiast szukać kogoś, kto pomoże, lepiej byłoby samemu się nauczyć, to pewnie by zaprocentowało później i w innych sytuacjach. " Quote
Cleo2008 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 terra napisał(a):Jestem u Falbanka, będę ogłaszać psiaczka. bardzo bysmy byly wdzieczne...:) Quote
Karolcia_ko5 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dziewczyny z nim jest lepiej niż przypuszczałam ! ! ! Zaraz wszystko napiszę... Quote
Karolcia_ko5 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 A więc od początku... Dla mnie Falbanek zawsze był takim niedostępnym, trudnym psem, który potrafi ugryźć. Tak się zachowywał i takie sprawiał wrażenie. Kiedyś moja próba wzięcia go na spacer wyglądała tak, że Falban zwiewał powarkując na mnie... uciekał a to za budę, a to w kąt się gdzieś wcisnął - i tak jak mysz z kotem się ganialiśmy - no się poddałam, bo mogłam go sobie tak ganiać cały dzień, a po drugie nie miałam odwagi aż tak zbliżać do niego rąk by mnie po prostu nie ugryzł.... Dziś postanowiłam znów spróbować...... i byłam w szoku ! Miałam stracha, że mnie ugryzie, że doskoczy mi do ręki czy co.. w końcu nie wiem na co go tak naprawdę stać... ale dziś się nie poddałam i nie bałam zbliżyć rąk . . Ręce mam całe a Falban okazał się być bardzo fajnym psem ! ! ! ! Otóż, w którymś momencie gdy Falban znalazł się w kącie - zarzuciłam mu na głowę smycz - pętle - zacisnęłam by mieć pewność, że nie ucieknie.... Dziewczyny jak jakiś przełom on w tym momencie się poddał, stanął spokojnie, dał sobie założyć obróżkę, kaganiec - i nie burczał..... Ja jestem w szoku nie wiedziałam, że droga do tego by go pogłaskać np będzie tak prosta... Wyszliśmy po za bramę schroniska. ;). Powylegiwał się, pochodził, a ja nawet mogłam go spokojnie głaskać... Gdy wróciliśmy nie mogłam od niego odejść, nie mogłam przestać go głaskać - byłam w szoku, że nie ucieka już ode mnie, że daję się głaskać.. ! Jestem ciekawa czy jak teraz po przerwie np dwu dniowej jak przyjadę - czy będzie uciekał.. Jedyne co mnie martwi to to, że taką zadyszkę miał - nie wiem może serduszko - nie wiem czy bierzę jakieś leki z tego zamieszania nie spytałam. No i kuleje na tą łapkę. Więc spacerki powolutku, jego tępem... Nie mogę w to uwierzyć - do dzisiaj było to dla mnie przerażające, i takie nie wykonalne.. Oto Falbanek w całej okazałości: Quote
martka1982 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 aż mi się wierzyć nie chce w to co piszesz!!! szok!!! Falbanek poza schronem!!! to chyba cud jakiś!!! Quote
Karolcia_ko5 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dziś gdy tak na niego patrzyłam w jego oczka - odczytałam jedno - "Weźcie mnie stąd ! Ja wcale taki nie jestem!". . Gdy go głaskałam a to pod szyją, po grzbiecie, pyszczku - był taki zestresowany - ale najwidoczniej w świecie podobało mu się to. Mam nadzieję, że jak teraz do niego pojadę to nie ucieknie gdy się do niego zbliże.............. Quote
martka1982 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 to wszystko co piszesz dobrze rokuje i daje kopa,żeby jednak wysłać go do dt. poza zgiełkiem schroniska, hałasem i chmarą psów, on może całkowicie się otworzyć i stać normalnym psem! Quote
terra Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 To wielka niespodzianka, po tylu latach opinii dzikuska, teraz taka metamorfoza. To też wielka szansa dla Falbanka. Quote
Karolcia_ko5 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Tak samo było z Ottem, że nienawidzi smyczy, że się rzuca, to tamto mi mówiono... i też wyszłam z nim bez problemu... Zabierzmy go ze schroniska...! Dziś w niego tak mocno uwierzyłam.. Płakać mi się chciało jak na podwórku go zostawiałam, wróciłam się do niego sprawdzić czy ucieknie gdy podchodzę - siedział i patrzył jak się zbliżam, miałam wrażenie jakby chciał mi powiedzieć - "głaszcz mnie". Quote
ULKA12 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Napisze to co myślę, ju8ż kilka razy do tego się zbierałam ale zawsze brakowało czasu. Taks obie myślę czy dla niego np kojec nie byłby najlepszym wyjściem. O co mi chodzi wpuścimy go na duży ogrodzony plac, damy budę on będzie schodził z drogi człowiekowi, zero kontaktu. Falbanek będzie coraz bardziej unikał człowieka bo przecież nie musi się do niego zbliżać i będzie sobie żył taki dzikusek do końca. A może właśnie nie, dać go do kojca gdzie nie będzie miał możliwości ucieczki, gdzie będzie musiał poznać człowieka i zobaczyć, że wcale nie jest taki zły co więcej kontakt z człowiekiem daje określlone profity (smakołyki). Może to byłoby dla niego lepsze. Quote
Karolcia_ko5 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Z kojcem chodziło o to czy jak go się wypuści to czy będzie chciał wrócić - żeby nikogo nie ugryzł - ale teraz wiem, że da się do niego dojść, po prostu się da... Ja przez takie momemnty nie mogę po nocach spać, myślę co z nim.. Dlatego, żeby nie było że jest dzikuskiem wtedy gdy będzie sobie swobodnie biegał, chcę teraz sprawdzić czy jak przyjadę po np 2 dniach do schroniska to czy ode mnie ucieknie - no bo tak naprawdę dziś poznał mój dotyk rąk - odkąd wrócił z adopcji - od 5 lat ktoś go POGŁASKAŁ - swobodnie - no bo z 3,5-4 jestem w schronisku, i nikt nic z nim nie robił - a wątpie że rok po adopcji tym bardziej.... Jeśli ode mnie nie ucieknie - ja będę szczęśliwa - a on będzie mógł zamieszkać sobie przy budzie.. jeśli poczuje, że to ja go głaskałam i nie ucieknie, to i od kogoś innego nie... Quote
delfy2000 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Łomatko - aż mnie zatkało z wrażenia (a zdjęcia są super Karolcia)... no to ja czekam na dalsze dobre wiadomości i dodam Falbanka do albumu naszych psiaków na FB... a potem zmienię tekst na wydarzeniu i roześlę do ludzi... ale poczekam na potwierdzenie, że z dzikuska zrobił się, no właśnie... Karolcia, kiedy znowu będziesz u Falbanka? edit: Czy to był pierwszy spacer Falbanka poza schronem? Od jakiego czasu? Quote
Karolcia_ko5 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Bardzo prawdopodobne, że jutro podjadę, wiem, że nic odrazu to nie ma, ale mam tak wielką nadzieje, że nie ucieknie, nie zaburknie, że pozowli się znów pogłaskać ! ! Quote
delfy2000 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Karolcia_ko5 napisał(a):Bardzo prawdopodobne, że jutro podjadę, wiem, że nic odrazu to nie ma, ale mam tak wielką nadzieje, że nie ucieknie, nie zaburknie, że pozowli się znów pogłaskać ! ! Karolcia - a może to Ty masz taką dobrą rękę do psiaków, co? Będę czekać na następne wiadomości... A zaraz wkleję na FB zdjęcia Falbanka ze spacerku...;-) Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Matko! Ja przez wczorajszy ciężki dzień nawet nie zauważyłam tego, co napisała Karolcia! jestem w szoku! Popłakałam się jak durna! Zdjęcia takie śliczne/Karolciu, to Ty je robiłaś?Są piękne! Nadają się do ogłoszeń, tylko Falbanio do ogłoszeń się jeszcze nie nadaje.;) Musimy go lepiej poznać, bo jak widać, potrafi robić niespodzianki! Ja w każdym razie jestem bardzo szczęśliwa z zaistnaiłego faktu. Zobaczymy, co będzie jutro, jak uda się Karolci podjechać. Jeśli sytuacja się powtórzy, to wg. mnie, tak jak pisała Ula, możemy śmiało i chyba nawet powinniśmy, jak najszybciej go wyciągać i dać do kojca! Uleńko, a masz miejsce w kojcu? Jeśli tak, to jaka cena promocyjna;) dla Falbanka wchodzi w grę? Ale się cieszę! Pepino w domku, Falbanek się otwiera! Tylko Priamuś mnie martwi. O Stivusiu nie wspomnę:( Dlatego tym bardziej Falbankowi musi się udać! Quote
Karolcia_ko5 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 A wiesz, że może i dobrą ;-). Hm... zawsze lubiłam wyciągać trudne psy... coś robić z nimi, sporo przygód można by opowiedzieć. Po spacerze z Falbankiem wzięłam dziką suczkę Magmę - wypłosz, że szok......... A w najbliższym czasie chcę wyciągnać tego oto chłopaka - choć tu jest o wiele trudniej - bo Kalif się ewidentnie potrafi rzucić. . no ale nie umiem się poddawać ;-). http://www.dogomania.pl/threads/179380-Kalif-cho Już nie mogę doczekać się jutra !!! Quote
Karolcia_ko5 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Podjadę napewno do chłopaka ;-). Bo ile nocy można nie spać.......... heh. Oczywiście, że moje zdjęcia, mam ich wiele jeszcze, ale są baaardzo podobne bo przeważnie robię seryjne ;) Trzeba go wyciagnąć jak najszybciej ! ! Quote
delfy2000 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 No to czekamy do jutra... mam jakoś dobre przeczucia... Quote
Karolcia_ko5 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Ja też, ale nie chciała bym się rozczarować, jednak w wierzę w niego..................... i będę szczęśliwa jeśli będzie ok.. Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 delfy2000 napisał(a):No to czekamy do jutra... mam jakoś dobre przeczucia...To tak jak ja! I ja też nie moge się doczekać jutra! Quote
maarit Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 martka1982 napisał(a):aż mi się wierzyć nie chce w to co piszesz!!! szok!!! Falbanek poza schronem!!! to chyba cud jakiś!!! A pisałam raz, że czekamy na cud ;) i prosze bardzo:multi: krok do przodu. Trzymamy kciuki za powodzenie akcji;) Quote
kazik132 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Gonia13 napisał(a):A pisałam raz, że czekamy na cud ;) i prosze bardzo:multi: krok do przodu. Trzymamy kciuki za powodzenie akcji;)Uwielbiam cuda! A jeszcze takie?:) Oby więcej i częściej! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.