MargoK Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Ja też się wszystkiego uczę, a byliśmy 3 razy na wystawach.. Na ostatniej mój maluch jak zobaczył aż 3 osoby zainteresowane swoją osobę (2 chciały go dotknąć) to od razu chciał się bawić, i to nieważne, że tymi osobami byli sędziowie, chcący sprawdzić mu zęby - czekałam tylko, aż mnie zdyskwalifikują z tego powodu :( Bo tak na prawde, to ja daje plame na wystawie a nie pies- bo ja go mam przygotować i to jak sie pokazuje- jest moją "zasługą".. echh oczywiście moje maleństwo jest dla mnie najcudowniejsze, ale jak widze wszystkei akity na wystawach to wszystkie bym zagłaskała o ile by mi na to pozwoliły (właściciel Katsumi zdołał się o tym przekonać, ale ona jest taka rozkoszna.. .. :) Quote
wani Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Dobrze jak chce sie bawic, a nie warczy a co gorsza probuje gryzc :roll: A z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie wiele potrzeba cwiczen, zeby pies zalapal o co w tym wszystkim chodzi... pyszny smakolyk w rece, spokoj wlasciciela i wszystko :) Quote
Agappe Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 pakej napisał(a): też tak uważam ale ja i tak jestem laik według Was dopiero byłem drugi raz na wystawie i tak naprawde dopiero się ucze tego wszystkiego:evil_lol: dobrze, że chociaż masz chęci się uczyć!!! to już połowa sukcesu!! oglądaj zdjęcia z wystaw, strony zagranicznych hodowli, utytuowanych psów.. to pomaga.. MargoK napisał(a):Hmm... ale skoro tak jak piszecie- nie zawsze najlepszy pies jest doceniony i otrzymuje najlepszą ocenę, to czy podobnie nie jest z tytułami- zwycięzca młodzieży, njwr, npwr itd.. nie znam wszystkich :) ? bywa.. a nawet i poważniejsze tytuły czasami są przyznawane psom, które na to nie zasłużyły.. Quote
MargoK Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Wani- jego imie oznacza "oczekiwany prezent". I w rzeczywistości był moim prezentem urodzinowym, choć zarzekałam się, że nie będę miała wiecej psa, kiedy musiałam poddać eutanazji mojego poprzedniego kochanego 17-sto letniego mieszańca, no ale okazało się, że nie moge tak bez psa.. :( I wtedy spełniło się moje marzenie o akicie. Na niego czekałam prawie 4 lata. Nie chciałam wczesniej kupować akity, gdy miałam poprzedniego psa, aby nie ryzykować konfliktu. Nie ukrywam, że chciałabym, aby kiedyś po moim Arinku pozostał jakiś szczeniak, aby nie było tak wielkiej pustki gdy odejdzie... Quote
wani Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Uaaa 17 lat... sporo :) I wlasnie to sa plusy kundelkow, dluuugo zyja. Quote
MargoK Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 aha- hodowla to BYU TI SAWA, czeska, tak jak odnalazłyście.. sory , że po czasie odpowiedzi, ale chyba nie nadążam z odp :) Quote
Taishi Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 MargoK napisał(a):aha- hodowla to BYU TI SAWA, czeska, tak jak odnalazłyście.. sory , że po czasie odpowiedzi, ale chyba nie nadążam z odp :) ha ha :) kwestia czasu :) Quote
INU Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 wani napisał(a):Uaaa 17 lat... sporo :) I wlasnie to sa plusy kundelkow, dluuugo zyja. Racja, moja pierwsza sunia żyła 16 lat. :-) Quote
ineczka Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Witam wszystkich serdecznie, dawno sie nie wypowiadałam, ale to nie znaczy, że nie śledziłam aktualnych topiców ;-) a co za tym idzie zaciekawił mnie wątek wzrostu. Oczywiście dla jasności sprawy- abstrahując od decyzji sędziego, to w takiej sytuacji najlepszym wyjściem byłoby zmierzenie obydwu suczek przez sędziego. Nierzadko profesjonalni sędziowie mają przy sobie miarkę, chociażby pan Jakubowski. Bo powiedzmy sobie szczerze, że przy takiej różnicy wzrostu między tymi dwoma suczkami, to na oko niewiele można wywnioskować. Tu dla ciekawości odnalazłam fotki z wystawy (suki kl. młodzieży) gdzie pierwsza to Fearii wzrost 61 cm a ostania to moja Fumi wzrost 58 cm Patrząc na te fotki, śmiem stwierdzić, że na ostatniej wystawie różnica między Fearii a Emiko to na pewno nie taka sama różnica jak między Fearii z Fumi, a przeciez Fumi ma właśnie 58 cm. Co do ogólnego wzrostu Akit, to powiedzmy sobie szczerze, że jest to rasa duża, stąd wiemy, że idealny wzrost u suki jest 61 cm i ten wzrost przy ostatnio dużej tendencji spadkowej wśród akit może dawać wrażenie wielkoluda. Niemniej 61 cm dalej jest wzrostem idealnym i trzymajmy się tej wersji , jaka została zatwierdzona we wzorcu. Bez względu na wzrost czy jest to 61 czy z marginesem błędu +/- 3 o suczym wyglądzie nie decyduje wzrost lecz wygląd ogólny, suka powinna być sucza, by bez zaglądania pod ogon jasno można było stwierdzić, że jest to dziewczyna. Quote
ineczka Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 A tu standard AKITY – Japońskiego Związku Kynologicznego (JKC), jako, że Akita jest rasą japońską dlatego też to, jak widzą ją Japończycy, powinno być przede wszystkim brane pod uwagę. Wygląd ogólny- pies dużych rozmiarów Rozmiar- wzrost mierzony w kłębach wynosi u psów 67 cm, a u suk 60,6 cm. Dopuszczalna jest tolerancja 3 cm w każda stronę. Korpus – Kłęby wysokie, grzbiet prosty i krótki Quote
ania_wawa Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Ineczka mam dokładnie taki sam pogląd jak Ty. Nie jeżdżę z Dajutem na wystawy bo odniosłam (chyba niepotrzebnie) wrażenie że jest on za wielki. Widziałaś go, jest duży , 69 cm, ale przecież akita to nie Hokkaido , a widzę że ostatnio akitki jakieś takie coraz mniejsze są. Na ich tle Dajuś rzeczywiście jest wielkoludem. Teraz tak sobie myślę że jednak zapiszę go na jakąś wystawę żeby się przekonać jak zostanie oceniony. Tylko najpierw muszę załatwić formalności z rodowodem :oops:. Quote
ineczka Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 ania_wawa napisał(a):Ineczka mam dokładnie taki sam pogląd jak Ty. Nie jeżdżę z Dajutem na wystawy bo odniosłam (chyba niepotrzebnie) wrażenie że jest on za wielki. Widziałaś go, jest duży , 69 cm, ale przecież akita to nie Hokkaido , a widzę że ostatnio akitki jakieś takie coraz mniejsze są. Na ich tle Dajuś rzeczywiście jest wielkoludem. Teraz tak sobie myślę że jednak zapiszę go na jakąś wystawę żeby się przekonać jak zostanie oceniony. Tylko najpierw muszę załatwić formalności z rodowodem :oops:. hm... no niestety, jak się okazuje nieznajomość wzorca jest dość powszechna, co mnie przeraża i to nie tylko u właścicieli, a także i sędziów którzy są nierzadko przydzielani do sędziowania w ostatniej chwili :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.