WeronikaM Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 dobrze , że młody pies uczy się od starszego ale niestety uczy się też złych zachowań :placz: tego się najbardziej boję, gdy wezmę 2 psiaka, że młody będzie szczekał na psy, które przechodzą obok naszego ogrodzenia :roll: Quote
zmierzchnica Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Oj, to niestety tak to się zdarza. U mnie było jeszcze lepiej - Luka była mało szczekliwa, przyszła Chibi i obie się rozszczekały :mad: A ja tego nie znoszę. Teraz tak się złożyło, że mam psa na tymczasie, przybłęda z ulicy, młodszy od moich dwóch suk. Nie nauczył się szczekać na przechodniów od moich, patrzy na nich spokojnie, wrzaski moich suk ignoruje (i tak je ukrócam i rzadziej dziamają). Tak więc to dużo zależy od psa... Quote
mch Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 u mnie mlodziak mimo stalego przebywania ze starsza suczą nie nauczyl sie oszczekiwania psów , nie nauczył sie jej lęków przed petardami, ale nauczyl sie gonic koty ( wyjasniam ze na chęciach sie konczy u obojga co jest trudne na osiedlu pełnym dzikich kotów ) . ona (starsza) nie nauczyla sie od niego strozowania przy płocie , ale poczula sie pewniej ,szefuje , przeklada sie to troszke na jej pracę , rozne takie reakcje . wiem ze nie za czesto wychodza pojedynczo na spacery , ale z ato na ćwiczaku mam nakreconego zazdrosnego o mnie psa. no mnóstwo plusów ale i minusy . Quote
badmasi Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Moja szkotka jest bardzo cicha, nie szczeka bez potrzeby ale szelciak dziamgocze jak oszalały (ale i tak o połowę mniej niż na początku). Całe szczęście szkotkę chyba też"boli głowa" od jazgotu więc w domu małą ucisza, niestety na spacerach muszę już sobie radzić sama.....Dzisiaj niosłam torbę żwaczy wołowych, postawiłam ją na chwilę na ziemi, szeltik wywąchał, że mam coś pysznego. Niefortunnie w tym czasie podbiegły do nas dwa znajome pieski aby się grzecznie przywitać, jednak szeltik doszedł do wniosku że uśmierci potencjalnych pretendentów do żwaczy swoim jazgotem-rany..... ale psy miały zniesmaczone miny jak usłyszały te szelciakowe dźwięki (to tak jakby ktoś kroił styropian tępym nożem). Im odechciało się żwaczy a mnie spaceru. Quote
Della Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 w kupie raźniej :lol: wkoncu nie zawsze jest sie w domu a tak to piesek ma do kogo pysk otworzyc :cool3: Quote
fibi:) Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 u mnie od zawsze były 3 psy;-) . i nie wyobrzażam sobie żeby mogło być inaczej. moja sunia ma rok,jest bardzo żywiołowa i szczerze mówiąc gdyby nie zabawy z pasmi to by mnie zamęczyła...mamy spore podwórko a mimo to i tak biore ją codzień na przynajmniej połgodzinny spacer-nie licząc codziennych spacerów za dom do lasu gdzie codzień zabieram wszystkie 3 psy. poza tym jak jest jeden pies to chyba bardziej się tak przywiązuje do właściciela-choć np. moja sunia Fibi nie chce mnie nigdzie na krok puścić,wiec to zależy.....była bezdomna i to pewnie dlatego. żyła 2 miesiące na ulicy. bo np. mój Borysek-Bogdanek też był wzięty z ulicy ale zaledwie jeden dzień był bez domu i już nie jest aż tak bardzo za nami jak Fibi. Quote
daglo Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Fajnie miec dwa psy ale niestety to juz jest sfora. Moje jak zaczna jazgotac i sie na to jazgotanie nakrecac to mi bembenki w uszach pekaja! A jak byl jeden to byl taki grzeczny! Ale po wzieciu drugiego psa dostal rozkow, a i drugi tez nie lepszy:diabloti: Ale po przeczytaniu wadkow na subforze o agresji widze ze nie kazde psie rodzenstwo rozumie sie tak jak moje;) Niektorzy to widze ze maja duzy problem jak wezma drugiego psiaka a one sie dogadac nie moga:p Zawsze jest taka mozliwosc i jest to niestety ryzyko:p Quote
Alba1986 Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Jak już wcześniej pisałam w innych postach myśle o adopcjii huskyego ze szczecińskiego schroniska. 1 lipca wprowadzam się do nowego mieszkania razem z chłopakiem i jego psem, 13-letnim owczarkiem niemieckim. Mieszkanie to mała kawalerka na 6 piętrze( jest winda). Z tego powodu zastanawiam się czy dwa psy o tak różnym stopniu aktywności to nie za dużo. I czy nie jeżeli jeden bedzie wychodził na spacery częściej to drugi nie poczuje się zazdrosny? Quote
sweet_sonia:) Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Ja mam dwa psy i mysle ze to nie za duzo:lol:;) a wrecz ze za malo:] Quote
Erica Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Zgadzam się, 2 psy to zdecydowanie za mało :evil_lol: Tylko mając więcej niż 1 psa trzeba się przygotowac na niekończące się pytania sąsiadów - " a ile to wy teraz tych kundli macie i po co tak dużo" :roll: Quote
zmierzchnica Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Ja mam 3 gady aktualnie :diabloti: Miny sąsiadów jak zobaczyli trzeciego - bezcenne. Teksty takie jak ten przytoczony przez Ericę to też codzienność :razz: Alba1986 - jeżeli każdy pies dostanie tyle ruchu, ile potrzebuje, to nie powinno być problemu. U mnie ilość i długość spacerów jest bardzo zróżnicowana, ale psy się przyzwyczaiły, że raz idzie jeden, raz drugi. Rano tylko idą wszystkie na 1-2 godz., bo o tej 7-8 wszystkie są pełne energii i muszą załatwić podstawowe potrzeby ;) A potem wychodzą różnie, raz na dłużej, raz krócej, zwykle idę z psem oddzielnie i z sukami oddzielnie i spokojnie znoszą takie zmiany, nauczyły się już, że tak to się odbywa ;) Quote
Alba1986 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 A jak rzecz się ma kiedy jeden z psów to już ''dziadzuś'' i woli krótkie, spokojne spacery. W dodatku wychowywał się sam i jest dość zaborczy w stosunku do swojego pana. Natomiast drugi miałby około 2- 3 lat i był pełen energii, w dodatku wzięty ze schroniska czyli trzeba mu będzie poświęcić dużo uwagi już na samym początku jak tylko znajdzie się w domu. A drugi to będzie najprawdopodobniej husky;) Quote
fattyciak Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Ja rozważam 2 psa czysto teoretycznie: do wzięcia jest pies, barrrdzo podobny do mojej wścieklizny( w razie czego sąsiedzi myśleliby, że spaceruję z jednym i tym samym psem) i zastanawiam się czy 2 facetów o podobnych, niezależnych charakterach dogadałoby się... szczególnie, że mój Giź bywa nieco nadpobudliwy... Quote
stratoos Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Ja bardzo chciałabym mieć 2 psa, szczególnie, że mój Timek uwielbia inne psy i strasznie by się ucieszył mając kolegę przez cały czas w domu. Niestety problemem są rodzice. Parę dobrych lat zajęło mi przekonywanie ich do wzięcia psa. Pewnie kolejne 7 lat zajęłoby mi proszenie o 2 psiaka :evil_lol: Quote
zmierzchnica Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [B]Alba1986 [/B]- wydaje mi się, że jeśli husky będzie "bardziej Twój" niż chłopaka na początku to starszy onek się pogodzi z "intruzem" i tym, że on więcej wychodzi ;) Szczególnie, że jest jak piszesz samodzielny dość. Pamiętaj jednak, że zasady dla husky'ego i onka od początku muszą być takie same - nie ma tak dobrze, że ten schroniskowiec to może na kanapie leżeć albo coś w tym stylu - równe traktowanie :cool3: I, to polecem z doświadczenia ze swoimi psami, dobrze jest starszemu psu zrobić jakiś azyl, miejsce, gdzie może się ukryć przed młodym nowym psem i odpocząć od takiego wulkanu energii w spokoju :razz: Moja suka miała na początku dla siebie górne piętro (druga jako szczeniak nie umiała i bała się tam wchodzić). Jak miała dość i mała ją irytowała to sobie szła. Teraz znalazła sobie "norkę" pod stołem i chowa się przed "tym trzecim" jak ma dość. Młoda (już dorosła :diabloti:) sama sobie radzi i jak coś się nie podoba to daje to dobitnie do zrozumienia. Ale dla psa takie spokojne miejsce jest ważne - może się tam zaszyć i nie martwić się, że młodszy przyjdzie i będzie denerwował. [B] fattyciak[/B] - nie wiem jak to wygląda z dwoma psami tej samej płci, ale u mnie podziałała zasada, że podobne psiaki lepiej się dogadują. Frotek jest bardzo podobny z zachowania i charakteru do Chibi i o wiele fajniej się bawią (i łatwiej zauważają, kiedy druga strona ma dość zabawy i kontaktu). Z Luką i Chibi (są zupełnie różne) przez 2 pierwsze miesiące to była makabra, cały czas musiałam je pilnować, bo jakoś źle się dogadywały... Ale nie wiem jak to by było u Ciebie ;) [B] stratoos[/B] - u mnie proszenie o psa trwało... no, też z ładnych 7 lat :diabloti: A kiedy już była Luka, to dogomaniackie PwP szybko pozwoliło mi mamę zapsić i przekonać do drugiego psa. Trzeci przyszedł sam i ja wcaaale go nie chciałam :evil_lol: Quote
stratoos Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Obawiam się, że moja mama jest pod tym względem niereformowalna. :roll:No ale wszystko jest możliwe, pożyjemy, zobaczymy To trzymajcie kciuki, idę przekonywać mamę na wzięcie jakiejś bidy ze schorniska. Wracam za parę lat :evil_lol: Quote
Alba1986 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Właśnie husky ma być mój, bo od jakiegoś czasu chce sobie sprawić psa, który będzie mógł dotrzymać mi kroku w codziennych wędrówkach;) Wcześniej miałam asta niestety ok 2 lata temu odszedł:-( Słyszałam, że husky są nie konfliktowe i ich kontakty z innymi psami są zwykle przyjacielskie, więc myśle, że psy by się zgodziły mieszkając pod jednym dachem. Problem byłby z azylem dla starszego bo mieszkać będziemy w kawalerce i psy musiałyby pogodzić się w jednym pokoju. Poza tym chyba obyło by się bez bójek, bo ''dziadzio'' jest bardzo spokojny i ma łagodny charakter.;) Quote
karjo2 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Alba, temat drugiego psa juz zakladalas, tam chyba wszystko zostalo powiedziane, pogrzeb troche :eviltong:. Poza tym, nie sugeruj sie, ze hasiory sa niekonfliktowe, bo owszem, sa, ale do czlowieka (na ogol). Inna sprawa z wprowadzeniem doroslego psa do domu z starszym rezydentem. Ze swojej strony proponowalabym jednak sunie po sterylce, wtedy duzo wieksza szansa na bezkrwawe dogranie sie psow. W przeciwnym razie moze byc nieciekawie, zwlaszcza dla kogos nieobytego z takimi problemami...duzo szycia moze byc... Quote
M@d Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Ja mam dużego 7 letniego "leniwca" i doszła młoda suczka z ADHD, gdyby dużego pytać o zdanie, to mała mogłaby chodzić nawet za niego na ten spacer :eviltong: [IMG]http://images40.fotosik.pl/22/ac50cb24e0ba0b8c.jpg[/IMG] Natomiast co do psa ze schroniska, to nowe zasady w nowym domu ustala się [B]od pierwszej minuty[/B]! Nie ma taryfy ulgowej dla "biednego psa ze schroniska" ... Odpuścisz pierwszy tydzień i będziesz to potem odkręcać przez kilka lat ... Lepiej twardo i konsekwentnie egzekwować wszystko od początku, a potem trochę popuścić w zależności od sytuacji, niż najpierw luzować, a jak się zrobi problem to próbować zwiększać rygor - to tak nie działa i nie będzie dobrze zrozumiane ... Mój duży też schroniskowy, a 3 dnia po umyciu i ostrzyżeniu stwierdził że będzie spał w sypialni i już! Całą noc trwał bój o sypialnię, bo była w robocie cała paleta sposobów, od siłowych prób sforsowania drzwi, poprzez szczekanie, aż po błagalne skomlenie :evil_lol: Konsekwentna odmowa została zrozumiana i problem ustał ... Quote
mimoza Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Dwa psy to sama radosc. Moje dwa doskonale sie uzupelniaja, kazdy oferuje mi inne zaplecze zalet i wad. Oba naprawde sie uwielbiaja, spedzaja cale dnie ze soba (i z nami). Mam nadzieje, ze niedlugo zamieszkamy w domu, a wtedy prawdopodobni powiekszymy stado o trzecia sztuke futra:evil_lol: A komentarze ludzi nalezy olac. Moj wlasny kolega spotkawszy mnie na ulicy z jednym psem spojrzal z niesmakiem, jak dowiedzial sie, ze w domu jeszcze jeden, to wybaluszyl ocza i spytal, czy sie dobrze czuje. Miesiac temu spotkalam go w... Kakadu:evil_lol: Z lekkim zazenowaniem przyznal sie, ze wlasnie kupil sobie... drugiego psa. No i przeprosil mnie - przyznal, ze jeden pies to super, ale dwa to zupelnie inny poziom:loveu: Quote
kamilqax95x Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 moim zdaniem lepiej wziąć 2 bo nie będą niszczyć aż tak bo zajmą się sobą albo w ogóle nie będą niszczyć i będzie im raźniej razem :) Quote
Sylwia-Kora Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Minely prawie 4 miesiace. Decyzja o drugim psie to bylo absolutne bingo dla nas wszystkich!!! Kora robila sie juz powoli kanapowa staruszka z brzuszkiem. Tyko spac i jesc. Od kiedy pojawil sie Mlody bardzo sie zmienila. Najpierw go olewala, nawet na niego nie patrzyla. Potem robila z siebie ofiare i jak ja tylko dotknal lapa to piszczala i robila cyrk. Zazdrosc o nas to juz przechodzila wszelkie granice! Teraz sytuacja sie ustabilizowala. Szefem jest Kora. Ona rzadzi a Mlody sie podporzadkowal. I dobrze, bo on jest duzo wiekszy od niej a przeciez jeszcze ciagle rosnie. Wiec szacuneczek musi byc zeby jej potem krzywdy nie zrobil niechcacy:cool3: Kora odmlodniala o polowe!!! Sama go teraz zaczepia, zeby sie z nia bawil! W zyciu taka nie byla. Od lat nie chciala sie bawic z innymi psami. Do tego zgubila brzuszek i kondycje ma jak Robert Korzeniowski co najmniej!!! Do lask wrocily pilki i zabawki, ktore ja do niedawna nudzily. A Mlody jest chyba u nas szczesliwy. Ciagle nad nim pracujemy, ciagle uczymy czegos nowego. Kochany jest! 2 psy to minimum, jakie czlowiek musi posiadac!!! http://img231.imageshack.us/img231/2854/sta60024.jpg Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 To zdjęcie jest wspaniałym argumentem przemawiającym za dwoma psami. :loveu: Nie trzeba szukać innych argumentów. Quote
Sock Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Dokładnie jakk się ma kase warunki itp na utrzymanie 2 psów to bardzo fajnie :) Ja sama bym chciała mieć 2 psy a nawet tylko musiały by się polubić, ale nie mogę mieć pozdrawiam Sock Quote
Kamila Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Mlody wyglada cudnie! :loveu:Ile on teraz ma? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.