Onomato-Peja Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Mój również ma 9 lat, a spacery z innymi psami go cieszą, ma z kim szaleć. Boję się, że może pieska nie zaakceptować.Jest bardzo tolerancyjny do szczeniaków, młodych psów i tych starych, ale nie toleruje dominantów :roll: Coraz bardziej jestem pewna, że sprawę drugiego psa odłożę na parę lat.. i może właśnie wtedy bym wzięła od razu 2 pieski. Poza tym, na pewno nie chcę szczeniaka - lubię szczeniaki u kogoś innego, a u mnie w domu za szczeniakami nie przepadam więc psa brałabym w wieku 3 - 7 lat. EDIT: Wpadłam przed chwilą na pomysł wzięcia w wakacje psa na DT miesięczny i wtedy zobaczę jak by to było z dwoma psami :razz: Quote
stokrotka.af Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 an też własnie każdy pies jest inny, mój za nic w świecie nie zaakceptował by drugiego psa:shake: choć jak przyjeżdzała do nas znajoma z miniaturka sznaucera-sunią, to on schodził jej z drogi, mimo, że większy i był na swoim terenie:crazyeye: ja zawsze dostawałam dorosłe psy, Boro to mój pierwszy szczeniak:evil_lol: myślę, że ten pomysł z wakacjami i miesięcznym sprawdzianem jest ok:multi:da Ci jakis obraz sytuacji, kto wie może sama się zdziwisz jak bedzie fajnie:p zycze powodzenia czekam na relację ze stosunków:loveu: Quote
stokrotka.af Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 myślę, że pomysł ze sprawdzianem miesięcznym jest ok, przekonasz sie jak to jest naprawdę z 2 psami Boro na przykład schodził z drogi Kamie-miniaturce sznaucera, mimo, iz większy i na swoim terenie:crazyeye:, to też mój pierwszy szczeniak, zawsze dostawałam psy dorosłe powodzenia i daj znać jak poszło Quote
pietrucha204 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 dołączam do tych, którzy planują powiększenie rodziny o kolejnego psa;) ja mam jedną suczkę średniej wielkości ok 7 letnią, baardzo łagodną w stosunku do innych psów. chcielibyśmy z mężem większego psa ale nie chciałabym, żeby dominował/a nad Bertą:/ (ja bym wolała tez suczkę) nie chcę jej wyrządzić krzywdy biorąc drugiego psa.. będę śledzić wątek i zobaczę jak wam idzie ;) my byśmy wzięli po wakacjach., Quote
stokrotka.af Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 ups za pierwszym razem nie chciało mi wgrać posta a teraz okazało się, że sa 2 :evil_lol::shake: Quote
gops Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 hmm wlasnie wszystko zalezy od charakteru obydwoch psow u nas Baster pudel jest z nami od malego a ma teraz 12 lat ;) jak mial 10 postanowilam powiekszyc psie stadko do 2 szt :diabloti: i tak sie stalo ..niestety tragedia pies nie umial zaakceptowac suczki szczeniaka , a ona nie byla lepsza jak troche podrosla zaczela dominowac , nie dawalismy rady poszla do bardzo dobrych znajomych do domu z ogrodem i ma sie dobrze, ale jak wiadomo zycie zawsze cos znajdzie ciekawego co by czlowiek bez problemow nagle jakies mial i po jakims czasie wzielismy druga sunie tym razem 7-miesieczna spokojna i nieco mniejsza (to byla decyzja podjeta w minute bo suczka miala jechac do schronu , wlasciciele poszli do wiezienia, dzieci do domu dziecka) tym razem bylo swietnie :loveu: odrazu sie pokochali juz po tygodniu jedli i pili z jednej michy chociaz druga stala obok :evil_lol: spali na jednym legowisku chociaz drugie bylo obok ;) i tak jest do dzisiaj a minelo juz pol roku ;) po sterylce suczka ktora miala byc mala troszke podrosla do 15 kg i za kolano ale to dobrze bo pudel potrafi sobie po niej przejsc lub tez przebiec i nie zwraca uwagi na jej protest :evil_lol: wiec wszystko zalezy od charakteru obydwoch psow, i lepiej biorac drugiego psa wziasc psa troszke starszego a nie calkiem malucha . przynajmniej u nas to sie sprawdzilo Quote
pietrucha204 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/9-ms-owczarek-niemiecki-w-pseudoschronisku-pilnie-dt-136829/#post12236414 hmm kto bierze na tymczas?? Quote
daglo Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Dwa pieski to bardzo duzy obowiazek, duzo wiekszy niz niektorzy mysla. Moje dwa stosunkowo mlode jak szczekaja to robia halas jak 4, mam dwa psy w domu a moge powiedziec ze mam sfore:lol: Tluka sie, biegaja, dlugie spacery obowiazkowe bo inaczej rozniosly by mi chate a to male pieski!!! Biorac pod drugiego psa wezcie tez pod uwage kto sie moze nimi zajac jak pojedziecie na wakacje. NIe kazdy sobie da rade z dwoma psami. Generalnie nie polecam jesli ktos mieszka w bloku. Do domku jak najbardziej! Quote
gops Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 daglo napisał(a):Dwa pieski to bardzo duzy obowiazek, duzo wiekszy niz niektorzy mysla. Moje dwa stosunkowo mlode jak szczekaja to robia halas jak 4, mam dwa psy w domu a moge powiedziec ze mam sfore:lol: Tluka sie, biegaja, dlugie spacery obowiazkowe bo inaczej rozniosly by mi chate a to male pieski!!! Biorac pod drugiego psa wezcie tez pod uwage kto sie moze nimi zajac jak pojedziecie na wakacje. NIe kazdy sobie da rade z dwoma psami. Generalnie nie polecam jesli ktos mieszka w bloku. Do domku jak najbardziej! eee dlaczego jak ktos mieszka w bloku nie moze miec dwoch psow? tzn dlaczego nie polecasz? co za roznica? jesli psy wybiegasz to beda mialy tak samo dobrze jak i w domku , chyba ze myslisz o psach mieszkajacych caly czas na zewnatrz znam ludzi ktorzy maja w bloku nawet po 4 psy a psy maja 100 razy elpiej niz nie ktore w domkach ;) Quote
wiska Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 daglo napisał(a):NIe kazdy sobie da rade z dwoma psami. Generalnie nie polecam jesli ktos mieszka w bloku. Do domku jak najbardziej! Ja mam dwa psy a mieszkam w bloku :eviltong: i wcale nie wygladaja na nieszczesliwe ;) chciec to moc jak to mowia Quote
pietrucha204 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 my postanowiliśmy, że weźmiemy w sierpniu po powrocie z urlopu. chociaz jak juz podjeliśmy taką decyzję to ja już szukam psa ;) ale nie mozemy wcześniej bo wyjeżdżamy i mamy ustalone z jednym psem:/ a tak wrócimy z wakacji w połowie sierpnia i zaraz przygarniamy :)) juz mam kilka na oku. wexmiemy jakiegoś w podobnym wieku do berty tak ok 7 lat. tylko jeszcze mam dylemat: psa czy sukę. ja bym wolała druga sukę ale w sumie pewność wieksza, że konfliktów nie bedzie jak się psa weźmie, nie? drugiego psa chcemy większego ;) zobaczymy, zobaczymy.. Quote
gops Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 pietrucha204 napisał(a):my postanowiliśmy, że weźmiemy w sierpniu po powrocie z urlopu. chociaz jak juz podjeliśmy taką decyzję to ja już szukam psa ;) ale nie mozemy wcześniej bo wyjeżdżamy i mamy ustalone z jednym psem:/ a tak wrócimy z wakacji w połowie sierpnia i zaraz przygarniamy :)) juz mam kilka na oku. wexmiemy jakiegoś w podobnym wieku do berty tak ok 7 lat. tylko jeszcze mam dylemat: psa czy sukę. ja bym wolała druga sukę ale w sumie pewność wieksza, że konfliktów nie bedzie jak się psa weźmie, nie? drugiego psa chcemy większego ;) zobaczymy, zobaczymy.. jesli planujecie szczeniaka to bedzie zalezec tylko od was czy beda konflikty i jak go wychowacie ;) jesli chcecie psiaka starszego to ja bym wziela na waszym miejscu psa , z suczkami to roznie bywa tymbardziej jak obydwie beda dorosle psa wykastrujecie i po problemie ;) wiadomo ze musiscie poznac najpierw psa zeby nie wziasc kota w worku , dopasowac charaktery psow ( najlepszym rozwiaazaniem jest pies z DT ) chociaz ludzie biora ze schronow i tez daja sobie rade tylko wtedy wieksze ryzyko ze cos moze nie grac napewno nie bedziecie zalowac ;) Quote
pietrucha204 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 nie nie szczeniaki nas wogóle nie interesują:) no właśnie chyba psa jednak. nie chciałabym, żeby suka pod nasza nieobecność dawała lekcje bercie:mad: berta po sterylce psiaka wykastrować i spokój powinien być. chyba jakiegos z dogo weźmiemy, zeby ktos nam jak najwięcej o psie powiedział (jakiegoś odratowanego) no i oczywiście pojedziemy najpierw z bertą, żeby ona zaakceptowała wybór. w tej chwili wzięłabym tego :loveu::loveu::loveu: Nadzieja Dobermana - Do Adopcji - Milan pytałam już o niego ma być wyciagany ze schr do DT i jak do sierpnia nikt go nie przygarnie to się przymierzymy. taka niunia z niego :loveu::loveu: Quote
pietrucha204 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 a co do sąsiadów hmmmmmmmmmmmmm hmmmmmmmmmm różni są. ale jestem w zarządzie wspólnoty więc zapraszam do mnie na skargi ;) Quote
Makrela Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 A u nas doszło do ciekawego zjawiska... Wydawało mi się, że jak dobiorę do naszej suki psa i się dogadają, to oba będą jakieś bardziej towarzyskie... że będzie to jakaś gwarancja na ich "dobre" charaktery :evil_lol: (tak wiem, to naiwne było z mojej strony). Rzeczywiście, dogadały się świetnie (suka i pies), ale zamknęły zupełnie na kontakty z zewnątrz. Zwłaszcza pies. Reagują jak stado - jednemu się coś nie podoba to drugi zaraz się dołącza i oba skaczą na intruza. Pies niestety już kwalifikuje się do szufladki "agresywny" :-( Nie przepuści żadnemu obcemu psu - nieważne jakiej płci. Jest tak zazdrosny o sukę, że od razu skacze z zębami, nie traci czasu na ostrzegawcze warczenie. Dwa tygodnie temu był kastrowany, mam nadzieję, że ten poziom agresji opadnie mu do jakiegoś akceptowalnego poziomu... Oprócz tego bierzemy się ostro za szkolenie... Quote
pietrucha204 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 hmm no to faktycznie różnie moze być:/ no nic będę się was - posiadaczy dwójek radzić co chwilę;) i korzystać z waszego doświadczenia:lol: Quote
daglo Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 gops napisał(a):eee dlaczego jak ktos mieszka w bloku nie moze miec dwoch psow? tzn dlaczego nie polecasz? co za roznica? jesli psy wybiegasz to beda mialy tak samo dobrze jak i w domku , chyba ze myslisz o psach mieszkajacych caly czas na zewnatrz znam ludzi ktorzy maja w bloku nawet po 4 psy a psy maja 100 razy elpiej niz nie ktore w domkach ;) Masz racje niektore pieski maja lepiej w mieszkaniu niz inne w domku. Ale nie polecam dlatego ze nie zawsze i nie codziennie mam czas na dlugi spacer, ze czasami szkoda mi ich ze nie moge ich wypuscic na ogrod jak jest piekna pogoda a ja nie moge wyjsc z domu. A je rozpiera energia, mam wyjatkowo energiczne pieski, jak sie gonia to po wszystkim, po kanapach , po mnie, po mezu:lol: Moze spokojniejsze pieski to inaczej ale moje jak zaczna szczekac to jak w psiarni, jeden warknie to drugi juz szczeka i tak sie zaczyna! A mieszkajac w bloku trzeba wziasc pod uwage ze sa sasiedzi ktorym takie glosne szczekanie moze przeszkadzac. Gdybym mogla je wypuscic kazdego dnia na ogrod byly by bardziej zmeczone i spokojniejsze a w domu niestety nawet po dlugim spacerze szybko sie regeneruja i dalej jazda:lol: Moje psy sa po prostu nie do zdarcia a to sa male pieski kazdy po ok 8 kg! Druga sprawa przy dwoch pieskach to pamietajcie ze bedzie zazdrosc i rywalizacja, zawsze jeden bedzie odganial drugiego od ciebie, a jesli chodzi o zabawe to jak tylko jestem w poblizu lub maz to psy nie chca sie ze soba nawzajem bawic tylko z nami, drugi pies juz nie jest taki wazny tylko ja, malo tego nie chca sie ze mna bawic w dwojke tylko ten ktory dominuje odgania drugiego i nie pozwala sie mu ze mna bawic. Na szczescie jest moj maz ktory bawi sie wtedy ze swoja psinka. Jak czytam Wasze posy o tym jak 2 pieski to jak jeden bo i tak musisz karmic i tak wyprowadzac i w sumie tylko finanse sa wieksze to tak jakbym siebie kiedys slyszlala:lol: MIalam supergrzecznego spokojnego pieska i myslalam ze bedzie taki sam tylko x2, ale przekonalam sie ze jest to nieprawda. Moje pieski osobno sa grzeczne jak aniolki a jak sa dwa to dostaja diabelskich rozkow, trzeba duuuzo wiecej uwagi i czasu im poswiecic zeby je ulozyc, zeby zaspokoic ich potrzeby, zeby zadbac o higiene, o zdrowie, to jest naprawde duzy obowiazek i jedna osoba moze temu nie podolac, bo biorac psa niewiesz jakie on moze miec problemy ze zdrowiem, moze trzeba bedzie latac po wetach a co wtedy z drugim, a jak drugi zachrouje to latasz z jednym i drugim na przemian. Nie chce Wam odradzac 2 pieskow ale zastanowcie sie czy jestescie w stanie w razie takiej sytuacje zapewnic dwom najlepsza opieke? Czy podolacie to finansowo, bo chcecie zeby jadly najlepsza karme, i chcecie wszystkiego dla nich na jak najwyzszym poziomie. Sama bym sobie nie dala rady z dwojka. Kiedy wprowadzasz do domu drugiego pieska pierwszy czuje sie zagrozony i robi wszystko zeby tylko zwrocic na siebie uwage, moj jamniorek wymyslal przerozne cyrki, od robienia kupy w kuchni kazdej nocy po kladzenie sie na plecki na spacerze ze on nigdzie nie idzie dalej, jak poglaskalam nowa psine to ona zaraz dostawala kuksanca od jamnika za to ze ja poglaskalam, dlugo by opowiadac:) Troche czasu minelo zanim doszlismy do jako takiej rownowagi:lol: Ale plusow posiadania dwoch psow jest tez wiele! Podwojna radosc:loveu: Quote
daglo Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Makrela napisał(a):A u nas doszło do ciekawego zjawiska... Wydawało mi się, że jak dobiorę do naszej suki psa i się dogadają, to oba będą jakieś bardziej towarzyskie... że będzie to jakaś gwarancja na ich "dobre" charaktery :evil_lol: (tak wiem, to naiwne było z mojej strony). Rzeczywiście, dogadały się świetnie (suka i pies), ale zamknęły zupełnie na kontakty z zewnątrz. Zwłaszcza pies. Reagują jak stado - jednemu się coś nie podoba to drugi zaraz się dołącza i oba skaczą na intruza. Pies niestety już kwalifikuje się do szufladki "agresywny" :-( Nie przepuści żadnemu obcemu psu - nieważne jakiej płci. Jest tak zazdrosny o sukę, że od razu skacze z zębami, nie traci czasu na ostrzegawcze warczenie. Dwa tygodnie temu był kastrowany, mam nadzieję, że ten poziom agresji opadnie mu do jakiegoś akceptowalnego poziomu... Oprócz tego bierzemy się ostro za szkolenie... U mnie jest dokladnie tak samo kontakty na zewnatrz sa zamkniete, moj jamnik nie dopuszcza zadnego psa do suczki, nie pozwala jej sie zapoznawac z innymi chociaz byc tego chciala:lol: Kastrowanie u mnie zupelnie nic nie dalo. Quote
gops Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 daglo napisał(a):U mnie jest dokladnie tak samo kontakty na zewnatrz sa zamkniete, moj jamnik nie dopuszcza zadnego psa do suczki, nie pozwala jej sie zapoznawac z innymi chociaz byc tego chciala:lol: Kastrowanie u mnie zupelnie nic nie dalo. a u nas jest na odwrot to suczka broni psa i nie pozwala mu na zadne konatkty :evil_lol: on jest jej i tyle , nikomu nie pozwoli zrobic mu krzywdy a nawet innym psom sie z nim bawic ;) moze to ze wzgledu na wielkosc bo jest od niego ponad 2 razy wieksza (i 11 lat mlodsza :evil_lol:) i czuje sie chyba za niego odpowiedzialna ;) a i mieszkam w bloku na drugim pietrze , nie za duze mieszkanie 55m ale uwazam ze psy maja dobrze ;) napewno nic im nie brakuje a pozatym nawet jakbym miala domek to i tak bym psow nie puscila samych na ogrod teraz za duzo debili sie kreci, znam przypadki ze ludzie przerzucali swoje psy na czyjes posesje zeby sie pogryzly , czy tez podrzucali trutki :roll: a psa mam szczekacza na szczescie szczeka tylko on ,suczka warczy i wydaje z siebie inne dziwne dzwieki ale szczeka bardzo zadko ;) Quote
Nirwana Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Popieram daglo.Ja mam trzy psy w domu, kupowane w odstepach 2 lat.Zaakceptowały sie wszystkie.Ale są zazdrosne o pieszczoty, jeden drugiego przestawia żeby sie dopchac do mnie.Wtedy musze interweniować i mizianie jest według starszeństwa.Na spacerach szajba :diabloti: nakręcaja sie wzajemnie i dostaja głupawki.Trzeba sie duzo napracowac żeby miały kontakt ze mna a nie zajmowały sie tylko i wyłącznie sobą :roll: Najpierw weź jednego psa,wyszkol go, niech podrosnie i wyjdzie z wieku dojrzewania, zobaczysz jaki ma charakter i czy akceptuje inne psy czy tez jest typem samotnika i wtedy zdecyduj czy weźmiesz drugiego. Quote
Sylwia-Kora Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Minelo 5 tygodni. Sprawy maja sie nastepujaco: Mlody jest "przyjety" , choc niechetnie :diabloti:. Mlody rozwinal skrzydla. Nauczyl sie wlazic na lozko, podstawiac sie do miziania, nadal o tuczymy bo ciagle jest za chudy. Jak Mlody widzi cos przez okno i zaczyna szczekac to Kora leci zobaczyc co sie dzieje. Ale bawic sie z nim nie chce. Pracujemy nad tym zeby byl bardziej delikatny wobec niej bo czasem sie zapomina a przeciez on dopiero zaczyna nabierac mase. Mamy o wiele wiecej pracy i obowiazkow ale tez dwa razy wiecej radosci. Nie zalujemy decyzji o wzieciu drugiego psa. Quote
Kamila Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 No to super :loveu:Napewno sie dogadaja ;) A jakies fotki dasz? :cool3: Quote
agnieszkal2 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Witam:)Ja mam trzy sunie,mieszkam w bloku,muszę przyznać,że trochę pracy przy nich jest,ale ich wdzięczność nie ma granic:loveu:sa tak kochane,że nie wyobrażam sobie życia bez nich. Na spacery chodzimy razem,czasami biorę ze sobą jedną -przyzwyczaiły się, jedna drugą uczy różnych rzeczy.Każda wie,na co może sobie pozwolić i ogólnie nie wchodzą sobie w drogę, bawią się wspólnie i są dla siebie nawzajem jak rodzone siostry:lol: Quote
badmasi Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Dwa wtulone w siebie psy, śpiące w różnych konfiguracjach-ten widok rekompensuje cały trud włożony w wychowanie,szkolenie, karmienie, leczenie.....Łatwo nie jest, ale opłacało się. Wcześniej miałam szelciaka, dobrałam do niej szkotkę-niestety mimo wielkiego zaangażowania szkotki szelciak pozostał niewzruszony i na każdą próbę czułości reagował warczeniem. Po odejściu starszej szelti zapanowała pustka, szkotka wyła nocami z żalu jak wilk, miała depresję. Po roku zdecydwałam się na kupno drugiego pieska. Wybór padł znowu na szelciaka, szkotka wpadła w euforię, szczególnie że szelciak przylgnął do niej jak mała przywra. Stanowią nierozłączną parę w zabawach, jedzeniu, spacerach-tym razem udało się, psy się uwielbiają co oczywiście nie znaczy, że zawsze i wszędzie muszą być razem."Stadnego"zachowania na spacerach uniknęłam dzięki oddzielnym wyjściom z psami. Niektóre spacery były wspólne, teraz po pół roku jest ich więcej ale większość oddzielnie. Pojedyncze wyjścia z psami wykorzystałam na nauki przystosowawcze kurdupla i dalsze szkolenie dużej-dzięki temu wyjścia z parą psów są mniej problemowe. Szkotka też do najodważniejszych nie należy, towarzystwo drugiego psa poprawiło jej kondycję psychiczną. Quote
zmierzchnica Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Ja drugą suczkę wzięłam bardziej 'dla siebie' niż jako towarzystwo dla starszej. Luka ma teraz 4,5 roku, Chibi rok. Lusia zanim przybyła młoda zachowywała się... jak starsza pani. Spacerki krótkie, bo jej się nie chce, zachęcona do biegania patrzyła na mnie w taki cudownie obojętny sposób...:cool3: Wyszkoliłam ją, jak tylko się dało, nauczyłam aportu itd (do 10 razu nawet jej się podobało, potem marudziła przy przynoszeniu). Jest takim świetnym psiakiem dla osób leniwych - jeśli rano będzie godzinny spacer, to potem spokojnie mogą być 2-3 pięciominutowe. A dla mnie to maaałoooo...:evil_lol: Chibi jest hiperaktywna. Rozruszała Lukę. Na początku oczywiście Luka na nią warczała, ale szybko nauczyły się żyć ze sobą. Co prawda nie śpią blisko siebie (Luka w ogóle nie lubi spać koło kogoś czy być dotykana jak chce spać), ale ignorują się zazwyczaj i bawią ile się da. Na spacery rzadko wychodzę oddzielnie, ale moja sytuacja była o tyle fajna, że Luka jest posłuszna i zapatrzona we mnie. Od początku wolała mnie, więc szybko młoda uznała, że "stara" to nudziara jest i też woli się bawić ze mną, jest posłuszna. Mam i miałam z nimi trochę problemów, ale nie jest wiele gorzej niż wtedy, kiedy miałam jedną Lusię. Z minusów - nakręcają się na szczekanie: jedna szczek, druga, znowu pierwsze i tak mogą długo, a ja tego nie znoszę. No i jeśli jednej pies się nie spodoba, to obie potrafią się rzucić, ale to się zdarza bardzo rzadko. Plusy - jak jednej się nie chce, to mam drugą do szkolenia, biegania, zabawy. Są całkiem różne, więc zdobywam na nich doświadczenie i z każdą mogę ćwiczyć inne rzeczy (Luka bardziej się nadaje do spokojnych i precyzyjnych zabaw - szukanie schowanej zabawki, przynoszenie aportu i noszenie go w pysku, Chibi jako bardzo aktywny pies uwielbia wszelkie zabawy siłowe, ganianki, bieganie, przynoszenie wysoko i daleko rzucanego aportu, nieprecyzyjnie do ręki ale za to błyskawicznie). Bawią się ze sobą, ale i tak wolą zabawy ze mną, nie ma więc pod tym względem problemu. Nie ma między nimi zazdrości - spokojnie mogę głaskać jedną, a nie drugą, nie rywalizują o jedzenie czy względy. Czasem jedna się "przypomni" - np głaszczę Chibi, a Luka staje za mną i raz szczeknie, ale nie odgania młodej, tylko chce, żeby ją też miziać. Inne psy, czy to suki czy samce, tolerują spokojnie, bez rywalizacji czy bronienia siebie nawzajem. Chibi nie znosi, jak Luka się rzuca, i ją "pacyfikuje" zwykle :razz: Dla mnie lepiej mieć dwa niż jednego. To bardziej mobilizuje, wymaga więcej pracy, ale efekty są bardziej... spektakularne (uwielbiam ten moment, kiedy suki na polance biegają daleko ode mnie, a ja wołam "do mnie!" i obie lecą na złamanie karku :cool3: świetnie to wygląda, tak samo jak kiedy mówię "siad, leżeć, zostań" itd i wykonują to razem). Tylko że nie naraz - u mnie był odstęp czasu. Najpierw Luka, szkolenie Luki, utrwalanie efektów, a potem Chibi. Młoda to w ogóle z górki, bo wszystkiego od starszej się nauczyła, załapała tak aport, zostań, siad, leżeć, ja tylko utrwalałam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.