caterina1 Posted July 24, 2004 Posted July 24, 2004 Moja prawie 4 miesięczna briardka notorycznie siusia gdy zbieramy się do wyjścia na dwór. Wystarczy że zacznę ją wołać a ona kuca i siusia. Staram się wtedy na nią nie krzyczeć by jeszcze bardziej jej nie straszyć. Jest psem bardzo poddańczym może jest to zwiazane z tym. Już sama nie wiem moze ktoś z was mi podsunie jakiś pomysł na rozwiazanie tego problemu. Quote
saJo Posted July 24, 2004 Posted July 24, 2004 sprobuj jej nie wolac,a po prostu wziac na rece i wyniesc na podworko. Quote
caterina1 Posted July 25, 2004 Author Posted July 25, 2004 Tylko jest jeden mały problem ona waży prawie 18 kg. Już nie daje rady znieść jej po schodach z 3 piętra. :( Quote
coztego Posted July 27, 2004 Posted July 27, 2004 Może ma zbyt długie przerwy pomiędzy spacerkami? Może trzeba wychodzić trochę wcześniej, zanim się jej zachce... I nie musisz krzyczeć, ale powinnaś zareagować jakimś stanowczym "niewolno!", żeby wiedziała, że źle robi. Quote
buldog96 Posted July 27, 2004 Posted July 27, 2004 Niestety szczeniaki tak mają że nie koniecznie robia siusiu tam gdzie chcemy ja efekt nie podsikiwania psa w domciu osiągnąłem dopiero jak miał prawie sześć miesięcy. Metody oczywiście jak każdy od fe do wynoszenia z domu no i klapsa(delikatnego) w tyłek podczas siusiania przy drzwiach przed wyjściem na spacer co dawało efekt mniejszej kałuży i chyba było najskuteczniejsze. Quote
roxa Posted August 13, 2004 Posted August 13, 2004 Moja briardka tez tak robiła tylko zdarzało jej się to zwykle na klatce schodowej a że mieszkam na 3 piętrze to robiła to prawie do samego konca ;-) Na szczęście w końcu jej przeszło próbowałam po prostu zając ja czymś innym , mówiłam do niej i schodziłam w szybkim tempie na podwórko.Teraz jest juz wszystko ok a problem miałam zdaje sie że do 8 miesiąca :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.