elmira Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Oczywiście, że tak! Świetna inicjatywa z promocją starych piesków. Jak pomyslę o tych dziadziach, co siedzą w schronach, nieważne, czy całe swoje życie, czy na sam jego koniec tam trafiają, to mam ochotę robić czystkę wśród odpowiedzialnych za to ludzi. Wczoraj rozłożyłą mnie na łopatki śmierć Jeżyka, który całe życie czekał na kogoś takiego jak Anetek i Jej Mama. Ludzie nie chca straych piesków, bo one szybko odejdą. Ciekawa jestem więc, dlaczego, jak są tacy wrażliwi, mogą żyć ze świadomością, co dzieje się z takim stareńkim psem bez domu :( Albo świadomości takiej po prostu nie maja. Quote
mru Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 elmira, dokładnie mi śmierć Jeżyka pomogła zrozumieć, co chcę jako SiwaMordka robić * chcemy pokazywać JAK żyją staruszki w schronach - co to za życie jest! bez badań, bez leczenia, samotne na starość * chcemy, zeby ludzie zobaczyli jak wiele psów trafia do schronisk NA STAROŚĆ - prosto z domów na ulice, do lasów, do schronisk - tylko dlatego, że się zestarzały! * chcemy, żeby ludzie zrozumieli, że warto jest brać do domu stare psy! dlaczego? bo staruszek może odżyć (metamorfozy!) bo staruszek chory może dostać leczenie, miłość, opiekę! bo staruszek, który umiera - może dostać dom na ostatnie chwile i to też jest WAŻNE (tu trzeba będzie zrobić akcję NIE BÓJ SIĘ ŚMIERCI PSA - jesteś w stanie uczynić ją najpięknieszą jak tylko można!) chcemy pokazać jak stare psy: umierają i chorują w schronach jak potrafią odżyć w domu jak umierają tak, jak Jeżyk - ze swoimi ludźmi. Quote
elmira Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Starszy psiak to wspaniały towarzysz dla osóbw podeszłym wieku, dla osób, które nie mogą sobie poradzić z młodym, rozbrykanym psem. Potrzebna jest równiez edukacja dotycząca nieplanowanego mnożenia psów (pseudasy i inne "dobre" duszyczki), akcje propagujące sterylki, kastracje-czyli wszytko nas czeka do zrobienia :] Ale na razie trzeba pomóc tym dziadkom, które siedzą w schronach i cierpią, bo są gryzione, bo nie moga się najeść, bo inne psiaki odganiają je od miski...Ehhhhh Każdy uratowany od samotnej śmierci pies, to dużo. Na pewno duzo dla tego pieska. Quote
sleepingbyday Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 wszyscy wiemy, że chapek jest gwiazdą! Quote
elmira Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Potrzebna pomoc dla skatowanego młodziaka: http://www.dogomania.pl/forum/f1161/kangurek-skatowane-szczenie-prosimy-o-pomoc-finansowa-173645/ Quote
elmira Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 I kolejny apel o pomoc http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-ratujmy-redka-173737/ Redek z babeszją. Konieczne będzie podanie krwi. Quote
elmira Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Szkoda trochę, że nikt do Czapka nie zagląda. I w sumie można olać, ponieważ Chaplin żyje i w miarę dobrze się miewa. Jak to dziadeczek, na tabletkach na serce, na stawy i oczywiście przeciwbólowych. Niemniej jednak, dziękujemy za zainteresowanie :) Quote
mimiś Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 zagląda ,tylko się nie wpisuje.a Chaplinek był moim ulubieńcem na dogo,jeszcze jak szukał domu. muszę sie kiedyś zakraść i go obejrzec w naturze[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] Quote
MagdaH Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Zaglądamy, zaglądamy, ale nie zawsze możemy się zalogować...Link do Chapka mam wlepiony w ulubionych, dlatego mogę wdepnąć i posty poczytać, ale już zalogować się i coś skrobnąć, to przerasta nowe dogo...:shake::angryy: Quote
ALMA2 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 To i ja powiem, że zaglądamy i: cieszymy:p z każdej informacji o Czaplinku. cieszymy:loveu: się ze zdjęć, bo lubimy oglądać uśmiechniętą mordkę czaplinka i fajnie jest też zobaczyć Czaplinka braci. oczywiście czekamy na wiosnę i lata - kiedy napewno zdjęć nie zabraknie;). Quote
anetek100 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 ja także do Chaplinusia zaglądam,ale nie wpisuję się...pamiętam,jak wystroiłam Chapka heheh w laseczkę i cylinderek:):)ale on i bez tych dodatków jest przecudny a ten uśmiech zniewala i wręćz powala na kolana:) Quote
elmira Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Nie jest dobrze z dziadeczkiem. Stare nóżki się plączą... Strasznie żle Chaplinek chodzi. Ala apetyt ma:) wtrynia wszystko :) Quote
anetek100 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Chaplinusiu dzielny z Ciebie pudzianek,pozdrowionka od nas wszystkich dla Was:) Quote
ALMA2 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Nio, to dobrze że ma apetyt. A jak on daje sobie w mrozy radę. Woli zostać u siebie w domku-budzie:kaffee_2:, czy wstapił do Was;). Bo jak pamiętam, to on w zeszłym roku wolał w zimie mieszkać u siebie w budzie :p . Quote
izzie1983 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Chciałam Elmirze, Robertowi, Matyldzie życzyć wszystkiego co najlepsze, przede wszystkim zdrowia, sił do walki z przeciwnościami losu i do tego co tak pięknie dla zwierząt robicie, a Chaplinowi, Morelce, Pepe, Nodiemu, Kaziowi i kotce, której imienia nie mogę zapamiętać (Pipi???), żeby żyły jak najdłużej w tym pełnym miłości i ciepła domu! :loveu: Marta Quote
elmira Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Dzięki Marta :) Dzięki dziewczyny. Czapek i reszta śpią w domu. Faktycznie w zeszłym roku Czapuś wolał spać w budzie, ale już nie;) Rok dla niego to dużo, widac, że dziadzio się starzeje, że jest coraz słabszy. Woli spać w domu. Teraz praktycznie tylko śpi i je, a czasami tylko drepcze na siusiu. A kotka nazywa się Pipipi...Pigi :) Quote
izzie1983 Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Dzięki za info. Nigdy nie zapamiętam tego imienia, chyba że sobie z tą świnką skojarzę:) Quote
elmira Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Pigi zaginęła. Strasznie się martwię. Ona ma prawie 12 lat. Szukamy, ale oczywiście nikt nic nie widział i nie wie. Bo o w sumie kogo obchodzi kot!? Pigi wychodziła z domu od samego początku, ale zawsze wracała. Poczekam jeszcze trochę, ponieważ ona lubiła zakotwiczyć w szopce u sąsiadów. Zobaczymy, co będzie. Na razie nie potrafię myśleć o niczym innym! Quote
izzie1983 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Ojej, mam nadzieję, że się znajdzie. Oby nic jej nie było. Daj koniecznie znać jak coś będziecie wiedzieć! Quote
elmira Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Niestety nie. Kurcze mam nadzieje, że ktoś ją przygarnął na czas chłodów. Nie wiem kompletnie, co mogło się stać. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. Nie przestajemy szukać, jeździmy po okolicy i wołamy, sprawdzamy, ale nic... Założyłam jej wątek na zaginionych :http://www.dogomania.pl/threads/177172-ZaginAE-A-a-kotka-Pigi-PruszkA-w-Tworki?p=13841602#post13841602, ale szzcerze watpię w skuteczność umieszczenia tego ogłoszenia. Quote
elmira Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Pigi nadal nie ma. Wiadomości też żadnych. Strasznie to dołuje. Dwa lata temu zaginął mi pies. Żadnej informacji, nic po prostu. Teraz ten koszmar wrócił.Życie jednak toczy się nadal. Przez te dwa lata przybyło nam trochę członkow rodziny. Mamy wspaniałą suczkę Pepkę, przyszła Morelka, Kazio i ślimaki od supergogi i Eguus.No i Chaplin oczywiście:) Nieporadny bardzo, ale charakterny aż strach. Ostatnio postawiło mnie na nogi jego szczekanie. A Chapuś nie szczeka, jeśli nic nie potrzebuje. Na dworze śnieg pada, zimno, a ja słyszę psa, a znaleźć nie mogę. Panika na całego, bo TZ odśnieżał dach i myślałam, że może tę sierotę przyrzucił śniegiem. No to w kapciach wyskoczyłam, żeby pierdołę ratować;) I znalazłam go! Wlazł w żywopłot, gałązka złapała go za obrożę i szczekał biedny, wołał o pomoc. Kolejne szczekanie w nocy, około pierwszej. Nie wiedzialam, czy mi się śni, czy to prawda, ale poderwałam się na ratunek. Staruszek zaklinował się pomiędzy kibelkiem, a brodzikiem:) Strasznie niebezpieczne jest życie, prawda?;) Quote
tanitka Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 kochany Chaplinek, życie to same "kłody pod nogi" ! :) cudnie, że on ma Ciebie i mu je spod łapek usuwasz :) Quote
ALMA2 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Przykro mi z powodu kotki. Czaplinek ma przygody, oj ma w domu się zakinować :p Quote
elmira Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Pigi wróciła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyszłam wystawić Chapka na siku ostatni raz przed spaniem i usłyszałam kota, który wołał. Nie chciałam wierzyć, że to może być Pigi, ale wyleciałąm jeszcze raz z latarką halogenem i okazało się, że to Pigi. Jest już w domu,przyszła na parapet. Strasznie chuda i z zagojoną raną na zadku, ale żywa. Właśnie wpakowała się na łóżko.Jeeeeeeeeeeeeeeeezu, jak ja się cieszę. I nie dowierzam jeszcze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.