Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

było, było, elmira opowiadała o swoim domu -ale w kilku postach i jeszcze nie będąc do końca zdecydowaną.
dogomaniacka czujność czasem graniczy z paranoja, ale nic dziwnego - now a"pani" xanta niby miała zawał - to jeden przykład z wielu, który uczy zawyżonej czujności. czasem ktoś zostanie podejrzany o niefrasobliwość lub zgoła zle zamiary, ale trudno.
a co do kasy na transport -jej brak o niczym nie świadczy. ja od połowy miesiąca żyję na pożyczkach. a psa mam, oraz drugiego na DT.jakbym brała psa z drugiego końca polski, to poczekałabym na okazję, a nie wyrzucała kasę niefrasobliwie. ot co...

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sleepingbyday napisał(a):
wow - na wątku transportiowym jets oferta ok 40 zł za 100 km, to niemal dwa razy taniej. pisałam do Neczki juz, ale powtórze publicznie - jeśli przyszła właścicielka bardzo niecierpliwa, to powinna pokryć proponowane koszty płatnego, szybkiego transportu. jesli nie może, to szukajmy, cos się znajdzie (znalazło sie dla zosi po ok tygodniu), a pieniądze przeznaczmy dla takich przypadków, jak pixie czy bursztynek - to jest naprawde o niebo wazniejsze. chaplin da radę. elmira też

Dwa razy taniej to nie jest bo Warszawa - Rzeszów - Warszawa to 600 km, jak by nie liczyć 200zł to mniej niż 240 z wątku transportowego

Posted

sleepingbyday napisał(a):
było, było, elmira opowiadała o swoim domu -ale w kilku postach i jeszcze nie będąc do końca zdecydowaną.
dogomaniacka czujność czasem graniczy z paranoja, ale nic dziwnego - now a"pani" xanta niby miała zawał - to jeden przykład z wielu, który uczy zawyżonej czujności. czasem ktoś zostanie podejrzany o niefrasobliwość lub zgoła zle zamiary, ale trudno.
a co do kasy na transport -jej brak o niczym nie świadczy. ja od połowy miesiąca żyję na pożyczkach. a psa mam, oraz drugiego na DT.jakbym brała psa z drugiego końca polski, to poczekałabym na okazję, a nie wyrzucała kasę niefrasobliwie. ot co...


... wiesz mamy zasadę jako wolontariusze orzechowscy rozmawiać o domach gdzie idą nasze psy, jak dla mnie za mało tej rozmowy było, dlatego pytam ... a Neczka która prowadzi tą adopcję, dzielnie to znosi bo mnie zna i rozmawiać potrafimy bez burzenia się i podejrzeń o czepialstwo. Ot zwykła rozmowa .... co, gdzie, do kogo itd. Jak coś robić to z głową, tak samo z organizowaniem transportu. Neczki to pierwsza adopcja na taką daleką trasę a ja wiem ile pracy kosztuje zorganizowanie wszystkiego z głową i temu rozmowa służy, że co dwie, trzy głowy to nie jedna. Rozmawiać trzeba umieć bo dyskutować to potrafi każdy.
I też na pożyczkach żyję i wiem jak podbramkowe sytuacje potrafią być, stąd moje pytania ... Ani bez czepialstwa, ani bez podtekstów - zwyczajna rozmowa bo tego sytaucja wymaga.

o dziwo paranoji jeszcze nie mam, ale to chyba kwestia czasu ...

A jak transportu szukać to naprawdę wszędzie Neczka, organizuje się najczęściej transporty łączone, z uwagi na mniejsze koszty i pomoc większej ilości psiaków przy okazji. Załóż watek na transportowym może uda się do kogoś podpiąć albo podzielić na połowę trasy tak jak wiozłam ostatnio z Rafciem, Lolka i Dolara. Dasz radę :) w razie czego pytaj. Ja chętnie pomogę na ile się da bo przyznaje nie będę w stanie być na dogo w tym tygodniu.

Posted

albiemu napisał(a):
Ani bez czepialstwa, ani bez podtekstów - zwyczajna rozmowa bo tego sytaucja wymaga.

Nikt tego nie podważa :) Ja głupio napisałam, bo zapomniałam dopisać u kogo ten domek :splat:
Mam nadzieję, że nie Chap nie będzie musiał czekać długo na transport :roll:

Posted

dla mnie to nie była kłótnia, ani czepialstwo, choć wcale nie wiedziałam, że się znacie. ale ja juz czytałam mnóstwo watków na dogo...
mój post miał uspokoić elmirę, a nie komentować waszą rozmowę :eviltong:. jak obserwuje rózne kłótnie na dogo (które zresztą uważam za nieuniknione- zwykła dynamika grupy, a niektóre za kompletnie bez sensu) to ta wymiana zdań to była opera i dworska gracja :cool3:, w ogóle nie mieściła się z pojęciu "dogomaniackiej kłótni". nie krytykowałam , tylko pisałam, dlaczego paranoja ma miejsce - jest wywołana doświadczeniem.

zdecydowanie paranoja to kwestia czasu, jak się człowiek zajmuje zwierzęcą sytuacja w polsce:diabloti:...., być moze nawet niedalekiego czasu, bo patrz - mój post nie była krytyką, tylko "opisaniem sytuacji" :eviltong:

Posted

chaplin juz jets na watku transportowym.
rozsyłamy z neczką wici w rózne miejsca.
będzie dobrze, bo ostatecznie, jak nic nie wyjdzie, to sie mu ten transport po prostu kupi....
na razie czekajmy na reakcję luidzi na rózne ogłoszenia.

Posted

No trochę się poczułam nie bardzo, ale rozumiem Wasze stanowisko. Prosiłam o ew. pomoc w transporcie, czasami ktos jeździ przecież. Tłumaczyłam Neczce, że nie będzie mnie na dogo, więc piszę dopiero teraz.

EDIT
Już przeczytałam zaległości. Jeśli chodz o transport, to mówiłam Neczce, że jakby ktoś Chapka podrzucił bliżej Wawy, to ja podjadę po niego. Przecież nie oczekuję, ze ktoś mi psiaka pod dom podwiezie. Jeśli chodzi o finanse, no cóż, szejkiem arabskim nie jestem :) ale żyje na przyzwoitym poziomie. Po prostu w chwili obecnej nie jest mi na rekę wydanie 200 pln. Mam nadzieję, że znajdzie sie jakaś mozliwość podwózki bliżej mojego miejsca zamieszkania. A jeśli, nie to cos trzeba będzie wymyślić.

Posted

Szanowne Cioteczki. Sprawa rozwiązana. Przyjadę osobiście z rodzinką po Chapka. Ja sama boje się jeździć autem w długie trasy, ale TZ zaoferował transport. Wszystkich watpliwości to nie rozwieje, co do dalszego życia Chaplina u mnie, ale może w sobote w schronisku bedzie ktos z piszących na dogo i bedzie mógł wyrobic sobie chociaz ogólne zdanie. To chyba trzeba tytuł wątku zmienić i te wszystkie ogłoszenia o transporcie pousuwać?

Posted

Dziekuję Ci Gosiapk. Ja po prostu nie proponowałam wcześniej, że po Czapka pojadę, bo wstyd się przyznać, ale boję sie jeżdzić samochodem. Mój Mąż zgodził się, że poprowadzi i nie ma juz problemu. :) Przy okazji zawiozę troche rzeczy pewnej miłosniczce psów z Przemyśla :) Jesli chodzi o pieniadze, to ja jestem gapa. Pomyślałam, że zostawię pieniadze na wizyte u weta, ew. badania, a o transporcie jakoś zapomniałam. Jakoś tak w necie ten Przemyśl bliżej :D

Posted

Neczka napisał(a):
Super, super ! :)
Mam nadzieję, że Halcia wybiera się do schroniska na sobotę... bo Becia niestety nie jedzie...:shake:


Ja nie wiem, o której będę w sobotę. Wyjeżdzamy z Pruszkowa o 5. Będę chciała prosic o wskazówki jak dojechać na ul.Przemysława w Przemyslu (oczywiscie nie o 5 rano) więc moze jakis numer telefonu kogos z Was mogę dostać na priw. Was= czyli wolontariuszy z Orzechowców lub "szajki" z ul.Przemysława :)

Posted

Gagata odpisałam na priw. Dzieki.
Proszę o przekazaniu Chaplinowi "Czesiowi" :evil_lol:, ze do niego przyjedziemy. Niech więc nie okopuje sie w dołkach, niech tylko sie usmiecha. U nas ma emeryturę zapewnioną. Jesli ktoś potrzebuje fotek moich psów, kota (zapomniałam napisac, że tez mam 11 letnia, wysterylizowaną kotkę:cool3:), to prosze o info :) Te fotki dla uspokojenia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...